Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

22 Lutego 2016

Natura poskąpiła mu centymetrów? Jesteś szczęściarą.

długość penisa

To bez wątpienia największy męski kompleks, choć niektórzy powiedzieliby, że wcale nie taki duży... Zdecydowana większość mężczyzn czuje się niepewnie, kiedy myśli o rozmiarze swojego przyrodzenia. Panowie mają obsesję na punkcie długości i chyba nie ma się czemu dziwić. Winę ponosi nie tylko przemysł pornograficzny, który lansuje wizję przynajmniej 20-centymetrowego członka, ale również my same. Także z naszych ust padają zarzuty odnoszące się do najważniejszego atrybutu kochanka.

Wszystko wskazuje jednak na to, że problemu tak naprawdę nie ma. Może być za to doskonałą wymówką dla mężczyzn, którym brakuje temperamentu i umiejętności w sypialni. Z anatomicznego i psychologicznego punktu widzenia członek poniżej średniej może się sprawdzić nawet lepiej, niż penis gwiazdora porno. Faktem jest, że liczy się nie sprzęt, ale technika.

Jeśli sama nie jesteś do tego przekonana albo masz dosyć ciągłych narzekań partnera – powinnaś spojrzeć na temat z nieco innej strony.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (50)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-02 20:04:43

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Spotykałam sie z chlopakiem ktory miał czlonka 21cm wspolzyc z takim to koszmar.wejscie do pochwy poobciarane szczypiace musielismy za kazdym razem uzywac lubrykantow .Byłam nawet u ginekologa spytac czy wszystko ok okazało sie ,ze tak jestem zdrowa i normalnie zbudowana. Najlepszy bylby czlonek taki 17cm...ale 21 to nic fajnego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-01 15:45:15

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Czemu tyle osób uważa, że mały penis to 15 cm? W ogole tak nie jest. To średnia, w pełni wystarcza. Naprawde maly (a nie mniejszy od sztucznych 30-centymetrowych penisow) to tak 9-10 cm i to potrafi być tragedia, nie ma sensu udawać ze jest inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-23 22:46:32

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

ja bym powiedziała, że kobiety, które tak narzekają na rozmiar penisa same mają problem z pochwą... tak jak niektóre już pisały. pochwa nie jest taka długa. 15 centymetrów to tak w sam raz. zwłaszcza, że przednie części pochwy są najbardziej wrażliwe. zdrowa pochwa jest bardzo elastyczna i silna. powinna umieć dopasować się do każdego rozmiaru. objąć silnie penisa i działać ;) dla mnie przy dużym podnieceniu palec wskazujący już wystarcza i czuje wszystko. więc albo macie za luźne, niewyćwiczone pochwy (a to akurat częsta przypadłość. stąd też problemy z orgazmami pochwowymi) albo coś w związku szwankuje i facet was nie stymuluje erotycznie w stopniu wystarczającym. stąd to stwierdzenie, że nie rozmiar a technika ma znaczenie. polecam vaginal weightlifting ;) sprawdźcie sobie. działa, tylko trzeba być systematycznym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-23 11:15:28

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Mam propozycję następnych tekstów! "Twój chłopak ma IQ ameby? Jesteś szczęściarą!", "Twój chłopak to nierób? Jesteś szczęściarą!", "Twój chłopak wygląda jak Quasimodo? Jesteś szczęściarą!" A na poważnie - kobietom wmawiacie, że powinny być idealne zawsze i wszędzie, a każdą męską wadę przekuwacie w zaletę. Nonsens. Skoro kobieta ma nad sobą pracować i dużo od siebie wymagać, to facet także.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-02-23 15:32:48

A czy można pracować nad długością prącia? Jest napisane że ci co mają małego są skłonni nadrobić "braki" techniką. Jestem zdania że związek to coś więcej niż seks, seks jest ponad długością, nie przekreśliłabym cudownego faceta tylko że matka natura po szczędziła mu długości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 23:32:43

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Najlepiej żeby nie była ani mały ani duży, tylko w sam raz :) Mój facet ma dużego i w niektórych pozycjach już mnie boli. Także, czasami może lepiej jak jest mniejszy. A tak ogółem, to sam stosunek to jest tylko część seksu i umiejętny facet i 10 cm potrafi zdziałać cuda, zwłaszcza jak wie co robi i potrafi używać też rąk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 21:30:06

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

co za brednie ! chodźmy facet nie wiem jak się starał, to gdy ma małego członka to trudno mu zaspokoić partnerkę ! miałam faceta z penisem jak kluska, gdy byłam mocno podniecona i wchodził we mnie to po prostu nic nie czułam, od razu mi się odechciewało! obecny partner ma idealnego i sex z nim jest fantastyczny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 22:42:59

jesteś płytka jak kałuża

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-01 15:43:26

oczywiście, bo jak kobieta chce czerpać przyjemność z seksu to jest okropna, najgorsza i w ogole należałaby jej się banicja :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 20:06:28

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Widze, ze koentarze o rozmiarze penisow wypowiadajace sie nieprzychylnie sa zglaszane. Swoboda wypowiedzi jak w komunie. Rozmiar penisa ma znaczenie, choc bardziej jego grubosc. Kobieca pochwa jest skonstruowana tak jak jest i aby dostarczyc jej przyjemnosci trzeba ja dobrze stymulowac, a penisem o gabarytach makaronu bedzie to bardzo ciezkie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-02-23 05:17:31

o gabarytach makaronu xD hahaha uśmiałam się, dobre ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 19:53:35

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Penis mojego chłopaka ma ok. 15 cm ( tak mniej więcej ) i jest dość gruby. Nie chciałabym by miał dłuższego, bo zdarza się, że podczas ostrego seksu jak włoży całego to już mnie obija, więc nie wiem jaką budowę muszą mieć kobiety dla których 18 cm to minimum ( no chyba, że nie wiedzą ile to jest ;) ).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-24 16:51:25

Mi się wydaje że te kobiety nie mają pojęcia o tym, ze mały czasem może załatwić lepiej robotę niż duży. Mojego ma też koło 14/15 cm i przy włożeniu całego czuje ucisk i cieszę się że nie jest większy bo wiązało by się to tylko dla mnie z dyskomfortem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 17:08:06

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Portal dla kobiet - chłopak ma małego? To nie problem. Masz małe cycki bądź masz 5 kilo nadwagi? Idź sie powieś decho, babochłopie/spasła świnio. Gratuluje re.da.kc,jo tfu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 21:37:24

O czyli nie tylko ja to zauważyłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-23 11:10:25

Też zauważyłam, że tutaj z męskich wad robi się zalety, a z jakichś głupot dotyczących kobiet - tragedię. Po prostu teksty piszą panie, które złapałyby byle co. 8)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 4)
2016-02-22 16:01:18

re: Ratunku, mój chłopak ma małego! 7 powodów, dlaczego to nie problem

Wszystko zależy też od doświadczeń... Najpierw miałam faceta, który nie miał za dużo w spodniach, ale też nie było tragedii. Ale kochałam go bardzo i też uznałam, że rozmiar nie ma dla mnie znaczenia. Orgazm też miałam od czasu do czasu ;) Teraz jestem z facetem, który ma praktycznie 2 razy tyle co poprzedni :) I dopiero teraz widzę jak dużo można czerpać przyjemności z seksu. Oprócz tego ma taki poziom testosteronu, że kochamy się bardzo często. Prawie za każdym razem jest mega przyjemnie i prawie zawsze mam orgazm. Nikomu bym go nie oddała :P Dobrze, że w tej kolejności, może to nie jest miłe, ale podejrzewam, że nie dałabym rady teraz być z facetem o małych gabarytach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 18:47:18

Chyba najwięcej zalezy od tego, co dzieje się w głowie i od dopasowania w temperamencie, potrzebach itd. Najlepiej mi w łóżku (i w życiu) z facetem, z najmniejszym penisem, z jakim spałam. I nie, nie mam "prawie zawsze orgazmu"- zawsze mam ich kilkanaście. Być może sporo też zależy od "gabarytów" pochwy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 19:55:28

Kilkanaście orgazmów? To chyba muszą być naprawdę słabe, albo nie wiesz co to tak naprawdę orgazm, albo zmyślasz, bo normalna kobieta już po 2-3 jest wymęczona ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 20:02:00

Mona miec kilkanascie. Nie wszystkie musza miec tylko jeden intensywny. A z tym rzucaniem normalnoscia to uwazaj, bo "to, co dla pajaka jest normalne nie jest normalne dla muchy".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 21:21:04

Owszem- kilkanaście. W tym przynajmniej trzy ze squirtem. Róznią się między sobą intensywnością- najczęściej te w okolicach 5-8 są najsilniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 4)
2016-02-22 23:57:59

Z poprzednim parterem wszystko czułam, ale z obecnym o wiele bardziej intensywnie i to chyba logiczne. Też sam fakt, że ma się czym pochwalić strasznie mnie nakręca. A z tymi kilkunastoma orgazmami to, albo zmyślasz, albo masz po prostu takie predyspozycje, które są rzadkością. Jak tak to gratuluję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-23 17:01:23

Być może są to jakieś moje własne cechy, które mi pozwalają na takie przeżywanie seksu. Niemniej jednak jest to jak najbardziej możliwe. Ale do tego nie wystarcza penis ;) Tutaj ogromną rolę odgrywa fakt, że oboje lubimy specyficzne (i te same) rzeczy i jest to pierwszy partner, który wydobywa ze mnie wszystkie pokłady mojej seksualności. Pierwszy, który potrafił wywołać orgazm samą stymulacją piersi np. Dużo (chyba najwięcej) zawdzięczam temu, co najpierw robi z moją psychiką. To jest coś niesamowitego. A najciekawsze jest to, że to trwa już kilka lat i mam wrażenie, że im lepiej mnie zna, kiedy wie, na jak dużo może sobie pozwolić, tym bardziej stymuluje moją psychikę. A każdy wie, że najlepszy seks zaczyna się w mózgu, a nie między nogami- niezależnie od tego, co i jakiej wielkości ma się między nimi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-23 17:33:51

Ja np nie zazdroszczę, bo po 2-3 orgazmie jestem już tak wrażliwa, że nawet delikatny dotyk mnie drażni/boli i nie ma tu żadnego znaczenia jak mocno jestem nakręcona itp. Może masz po prostu delikatne orgazmy, ja po 3 jestem już naprawdę strasznie zmęczona ( mimo, że z moją kondycją jest wszystko w porządku, jestem zgrabna itd ).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-23 18:39:17

Przy orgazmach łechtaczkowych tez tak mam- muszę odczekać kilkanaście minut, żeby móc znów dotykać to miejsce. natomiast te podczas samego stosunku, chociaż są o wiele bardziej intensywne, nie powoduja czegos takiego :) jedyne co, to każdy kolejny orgazm przychodzi o wiele, wiele łatwiej. Jesli doświadczysz chociaż jednego w życiu orgazmu ze squirtem (kobiecym wytryskiem), o których wspominałam, że mam, to zobaczysz, co to znaczy intensywny orgazm ;) Nie ma silniejszego erotycznego przeżycia. Nie ma się tutaj co spierać- wystarczy, że uznasz, że można mieć inaczej, niż masz Ty. BTW- w trakcie nie czuję tego zmęczenia ;) Natomiast zdarzają się omdlenia :) Mozliwe, że jestem jakimś dziwolągiem, bo mój facet też twierdzi, że czegoś takiego jeszcze nie widział, a ma spore doświadczenie. No cóż- pozostaje nam każdej cieszyć się z tego, co mamy, zamiast roztrząsać czy to jest normalne, a być może wynika z tego, że słabe. Uwierz na słowo, a jak Ci nie wystarcza, to zapraszamy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz