Nie tak wyobrażałam sobie seks po ślubie...

19 Czerwca 2017

Może być cudownie, ale może być też bardzo źle...

seks małżeński

Mówi się, że iskra namiętności wypala się w małżeństwie. Seks już nie jest już taki jak dawniej. I chociaż istnieje ryzyko, że partner przestanie nas pociągać znacznie wcześniej, świadomość, że nie trzeba bardzo zabiegać o drugą osobę, działa podobnie jak wylanie na głowę kubła zimnej wody. Mężowie zaczynają chodzić przy żonie w rozciągniętym podkoszulku, a żony przy mężach w wałkach na głowie. Obojgu zdarza się nie wziąć prysznica przed snem, nie umyć głowy, a od czasu do czasu zachować się z niezbyt kulturalny sposób.

Na życie seksualne partnerów ma także wpływ wspólne dzielenie łazienki. Np. mąż bierze prysznic, a żona w tym czasie oddaje mocz. Na jaw wychodzą też codzienne grzeszki – do tej pory mniej lub bardziej ukrywane. Co prawda nie mamy do czynienia z niczym niezwykłym, bo codzienność oraz problemy mają swoje prawa, ale pożądanie stopniowo wygasa. Nie słyszałaś od innych kobiet słów, że po ślubie to już wszystko jedno i miłość przestaje mieć tak duże znaczenie? One mają rację, ale sporo zależy też od tego, jak bardzo zadbamy o relację. Niektórym udaje się to lepiej, a innym gorzej. Poza tym, jak to w życiu bywa, są lepsze oraz gorsze chwile. Na miłość i na seks.

Portal cosmopolitan.com wyróżnił kilka rodzajów seksu, z którymi będziesz miała do czynienia w małżeństwie. Nie licz na to, że Ty i on jesteście wyjątkami. Czy jest się czego bać?

Zobacz także: WYZNANIA FACETÓW: „Będę kochał swoją kobietę jeszcze mocniej, gdy…”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 18:34:19

Ale zazdroszczę! Jak znajdujecie na to czas? Ja to z mężem jakoś 1-2 w tygodniu co i tak jest wyczynem bo przez większość czasu się nie widzimy bądź jesteśmy zbyt zmęczeni... Pamiętam jak byłam jeszcze na studiach a on mniej pracował to tez było super... a teraz myślę tylko w pracy co by tu z nim nie zrobić w domu... a jak już oboje wrócimy i wgl to jedyne na co mam ochotę to paść do łóżka ale spać... buu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mężatka
(Ocena: 5)
2017-06-22 09:51:09

Jasne, że też często jesteśmy zmęczeni. Ale seks nie musi być tylko wieczorem. My czasem budzimy się w nocy na igraszki albo wstajemy chwilę wcześniej rano i przed pracą takie zbliżenia dobrze robią :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-19 11:33:46

mężatka

Nie zgadzam się. Jestem mężatką i chwalę sobie seks po ślubie. Świadomość, że jesteśmy tylko dla siebie i że możemy ze sobą wszystko nawet najbardziej zbereźne i dzikie rzeczy jest cudowna. Kochamy się z mężem 3-4 razy w tygodniu i wiadomo, że nie każde zbliżenie jest z fajerwerkami, ale na pewno nie ma nudy i seksu z poczucia obowiązku. Dbamy o temperature pomimo, że jesteśmy ze sobą już 8 lat. Za nic w świecie nie zamieniłabym tego na przygodny seks z kolesiem o którym nic nie wiem i który nie wie co, jak i gdzie lubię. Świadomość jedności małżeńskiej, wiedzy o sobie, swoich pragnieniach dodaje tylko wrażeń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
qls
(Ocena: 5)
2017-06-19 22:32:53

Zazdroszczę... Brzmi jak bajka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-20 12:43:19

qls, czyli u Ciebie w małżeństwie wieje nudą ? Nie, to nie bajka. Dużo rozmawiamy o swoich potrzebach. Wiadomo, że są dni kiedy jesteśmy padnięci i od razu zasypiamy, ale staramy się dbać o temperaturę między nami. Mój mąż bardzo często podkreśla jak go kręcę i podniecam, do tego często klepnie mnie lekko w tyłek co też jest podniecające dla mnie. Trzeba sobie pokazywać, że się sobie podobamy. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-06-19 02:22:44

"Może być cudownie, ale może być też bardzo źle..." Szok. Odkrywcze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1