Fatalny seks. Co robić?

17 Marca 2012

Nieudane życie intymne to problem. Można spróbować go rozwiązać, ale nie zawsze jest to możliwe.

słaby seks

O ile nie tworzycie tzw. białego związku, w którym partnerzy z różnych powodów wyrzekają się współżycia, seks powinien pełnić w waszych relacjach istotną rolę. Świetnie, jeśli w tej kwestii jesteście dopasowani (tutaj możecie sprawdzić, czy tak właśnie jest). Gorzej, jeżeli łączy was silne uczucie, ale – niestety – fatalny seks.

Jesteśmy parą od roku. Wszystko układa się dobrze, oprócz seksu. Czekam na coś, co nigdy się nie zmieni. Nasz kontakt intymny to tylko pocałunki, a potem już tylko ruchy frykcyjne. Żadnych pieszczot. Wszelkie rozmowy kończą się jego zapewnieniem: „postaram się”, ale ciągle jest tak samo – wyznaje Marysia. Jak dodaje, po takim zbliżeniu nie czuje się kobietą. Dlatego coraz poważniej myśli o rozstaniu.

Z dżentelmena egoista

W nieco innej sytuacji znalazła się internautka wypowiadająca się na poczytnym forum dyskusyjnym. Kilka tygodni temu poznała mężczyznę, z którym zaczęła się spotykać. Jak twierdzi, na początku było idealnie. – Zauroczyłam się nim, a on mną. Zapraszał mnie w najpiękniejsze miejsca Polski, jedliśmy kolację przy świecach, tańczyliśmy do rana. Ale w łóżku z dżentelmena i faceta z klasą przemienił się w chama i nieczułego egoistę. Mówił do mnie bardzo wulgarnie i tak samo się zachowywał. Następnym razem było tak samo. Niby potem rozmawialiśmy i powiedziałam mu, że mi się to nie podoba. Przeprosił mnie, ale teraz odechciało mi się z nim spotykać – żali się internautka. Ktoś mógłby powiedzieć, że taki problem to żaden problem. A jednak może poważnie popsuć relacje i doprowadzić nawet do rozstania. Co zatem robić?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (63)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-13 14:08:07

re: Fatalny seks. Co robić?

Środek nazywa się iqman, mój facet brał to przez kilka tygodni, w zasadzie udało się diametralnie odmienić sytuację - kiedyś sex kończył się po sekundach, teraz kochamy się nawet kilka razy jednej nocy, a on dalej może. Częściej to ja jestem padnięta od orgazmów - radzę działać, bo nasz związek prawie się rozpadł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-28 16:44:22

Ic9cHq ujhwcqqcarrt

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 18:53:20

sNyLvn qxmynwrukeei

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 09:46:13

witam cie chciala bym zebys mi pzkaoala krok po kroku jak zrobic najzwyklejsze tipsy bo ostatnio prubowalam ale nie zabardzo mi wyszly i chciala bym to zobaczyc od poctaw wszystko pokoleii z gory dziekuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-23 01:02:20

Zapraszam na nowego bloga o tematyce erotycznej: www.4-love.pl Napiszcie o swoim seksie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-20 08:35:31

Jak już się człowiek nie dopasował w łóżku to niestety koniec, przynajmniej dla mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 20:54:38

witam serdecznie, mam problem i liczę na pomoc. mam 20 lat i rok temu zaręczyłam się z chłopakiem, mieszkaliśmy razem w domu z dala od naszych rodzin, postawiliśmy na całkowicie samodzielne życie. wszystko było pięknie, chcieliśmy mieć rodzinę i zaszłam w ciążę, którą podkreślam - oboje planowaliśmy i była to bardzo duża radość zarówno dla nas jak i dla naszych rodzin, które w pełni akceptowały nasz związek oraz plany odnośnie ślubu itp. Niestety pewnego dnia narzeczony zmienił zdanie i doprowadził do tego, że poroniłam. Nie chcę o tym mówić i teraz nie wyobrażam sobie po takim bólu, który przeszłam, mieć kiedyś dziecko, boje się, że znowu ktoś mnie skrzywdzi.. Jednak mam chłopaka i chciałabym spotykać się z nim, tym bardziej, że jestem przecież dorosła. Niestety o chłopaku dowiedzieli się rodzice i nagle chyba stracili rozum, bo zabronili mi się z nim spotykać... Wydaje mi się, że oni są przekonani, iż zajdę w ciążę... Proszę o pomoc. Jak mam im powiedzieć, że mam taką traumę (swoją drogą straciłam do nich szacunek, bo nawet nie potrafią zrozumieć, że w moim przypadku ciąża byłaby niemożliwa, bo mam anoreksję i od dawna nie mam @, a dokładnie od ponad pół roku), iż nie zaufam już nikomu tak bardzo, żeby zgodzić się na oświadczyny i wtedy zajść w ciążę. Mam bardzo dużą depresję, że nawet własna rodzina mnie nie rozumie i nie zna i że oskarżają mnie za przeproszeniem o puszczalstwo... myślą, że od razu to zrobię po takich przeżyciach?! W ogóle nie mam znajomych, bo przeprowadziłam się bardzo daleko aby zapomnieć o tym wszystkim, poznałam fajnego chłopaka, który po prostu chodzi ze mną do kina itp., a tutaj słyszę takie oskarżenia... CO ja mam robić?? Proszę o pomoc, bo jest już coraz gorzej, nawet myślę o samobójstwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 21:54:44

po prostu pozwól sytuacji żeby się sama rozwinęła. nie przyspieszaj faktów.. nie kazuj rodzicom od razu akceptować nowego chłopaka w twoim życiu, jesli to ten, to z czasem sami się do niego przekonaja. nie oskarzaj ich tak, gdyz oni w rzeczywistosci tylko sie o ciebie martwia. i nawet nie mysl o samobojstwie! masz dopiero 20 lat.. jestes mloda i jeszcze wiele PIEKNYCH chwil przed Toba ! 3mam kciui ! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-20 11:26:19

Dziewczyno!!! Teraz jesteś w takim świetnym wieku, że całe życie przed Toba!!! Tylko trzeba ułożyć sobie plan. Zajmij się sobą. Pozwól sobie odpocząć od problemów. Rodzicami się nie przejmuj. Przejdzie im. W końcu zrozumieją, że chcesz być szczęśliwa. Być może są urażeni tym, że chcą być blisko Ciebie, chcą mieć jakąś rodzicielską kontrolę a nie mogą:) Daj im się też oswoić z tym, że nie jesteś już ich małą dziewczynką i że nie o wszystkim mogą decydować. Zobaczysz, że wszystko się ułoży. Daj sobie czasu troszkę. Wiosna się zbliża także ciesz się piękną pogodą i tym, że masz osobę z którą przejdziesz się na spacer.:))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 19:35:34

dziewczyny mają rację, najważniejsza kwestia to rozmowa. ja jestem z moim chłopakiem ponad miesiąc, znamy się 3 miesiące i jeszcze nie rozpoczęliśmy współżycia (jestem dziewicą), ale dużo o tym rozmawiamy i jestem bardzo pozytywnie nastawiona. on w ogóle nie nalega, jedyne do czego się posunęliśmy to necking, ale mam nadzieję, że w przyszłości wszystko nam się bedzie układać w łóżku, bo on strasznie mnie kręci :D zapraszam na mojego bloga the-reason-is-you.blog.onet.pl historia z życia wzięta :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 14:35:13

ja mam wielkiego farta, bo jest mi dobrze z moim facetem. początki były ciężkie, bo nie mogliśmy się zgrać, ja nie mogłam nigdy dojść, aż w końcu pewnego pięknego wieczoru doszłam, ale to dzięki niemu. odkrył pozycję, w której mogę dojść (bo on może w każdej) i od tamtej pory nasze życie intymne jest cudowne. albo dochodzimy razem w tym samy momencie, albo ja z 3 sekundy przed nim, albo on przede mną. nasz sukces polegał na tym, że rozmawialiśmy o tym, jak się pieścić, całować, jak ma wyglądać gra wstępna, byliśmy chętni na różne pozycje, nie wstydziliśmy się swoich ciał, mówiliśmy co lubimy. najgorzej było, kiedy mówiłam mu na początku, że nie mogę dojść... było mu przykro, obwiniał się, że to jego wina, wciąż mówił, że zależy mu żebym ja też doszła... no i wałkowaliśmy temat, zwłaszcza po każdym stosunku... dzisiaj już nie mam tego zmartwienia i bardzo się z tego powodu cieszę, bo w naszym związku jest teraz idealnie. po za tym nie wyobrażam sobie, żeby do końca życia on robił mi minetki, bo to nie to samo co seks. a tym bardziej, że biorę anty, więc też chcę mieć porządny seks, w którym i ja dochodzę. niszczę wątrobę itd., ale mam chociaż seks udany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 16:06:56

a jaka to pozycja którą odkrył Twój partner?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-19 17:15:44

pewnie ona na gorze - ja tez tylko tak dochodze :/ juz powoli robi sie to nudne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-20 08:21:19

dokładnie tak. z tym, że mój partner musi umieść głowę do góry i napiąć się, bo ja dochodzę tylko, gdy seks jest mocny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-18 10:59:48

Czytam Wasze komentarze i wcale się nie dziwię, że macie problem. Po prostu zapomniałyście o jednej, podstawowej, najważniejszej i najtrudniejszej rzeczy w związku - ROZMOWIE. Jeżeli nie będziecie szczerze, na bieżąco rozmawiać z własnymi facetami, już dziś możecie się z nimi rozstać. A argumenty "nie bo go zranie", są po prostu śmieszne. Myślicie, że on nie czuje, że coś jest nie tak? Myślicie, że on jest aż tak głupi? Przestańcie robić z siebie męczennice i zbudujcie mocny, trwały, oparty na przyjaźni związek, który będzie w stanie wszystko pokonać, a Wy ze swoim partnerem będziecie rozumieć się bez słów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-18 15:06:48

Myślisz , ze ja nie rozmawiałam? Owszem , rozmawiałam. Na moje pytania dlaczego tak rzadko, czy się mu znudziło, czy chciały urozmaiceń odpowiada nie kochanie , wszystko jest super jestem tylko zmęczony pracą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz