EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

13 Czerwca 2015

Dotarłyśmy do nastolatki, która twierdzi, że opowieści o seksualnych zabawach gimnazjalistów to wcale nie wymysł mediów.

nastolatka

Pierwsze informacje na ten temat zszokowały polską opinię publiczną. Wielu jednak nie chciało uwierzyć w to, jak bawią się współcześni gimnazjaliści. Do dzisiaj powszechne jest przekonanie, że słynne „słoneczko” czy „wymiękasz” to wyłącznie wymysł tabloidów. W rzeczywistości młodym rodakom daleko do podobnych eksperymentów. Faktycznie, wiele wskazywało na to, że to kolejna miejska legenda. Mówią o tym wszyscy, ale nikt nie widział.

Dotarłyśmy do nastolatki, która nie tylko widziała, ale sama także brała pośredni udział w podobnych rozgrywkach. Od tego czasu minęły już 3 lata. Dzisiaj mówi wprost – był moment, kiedy tego typu „zawody” odbywały się na wielu imprezach dla nastolatków. Wszystko opisała kilka miesięcy temu w Internecie, a w rozmowie z nami uzupełnia swoje zeznania.

Liczyłyśmy na to, że „słoneczko” jest kolejnym mitem, ale wszystko wskazuje na to, że ma sporo wspólnego z prawdą...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (51)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-19 15:41:06

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Ma się czym chwalić... widocznie dla ladacznicy to powód do dumy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-21 14:43:30

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Sprzedam zestaw z Women On Web, zestaw sklada sie z 1 tab Mifepristonu + 8 tab Misoprostolu Zestaw sprzedam za 390zł, mozliwa jest wysylka kurierska lub poczta polska lub odbior osobisty! Moj numer to 697564trzy10

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 07:15:39

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Jak czytam te komentarze, to nie wierzę, że sa dziewczyny, które mają 22 lata i w gimazjum nie piły alkoholu. Ja mam 21 lat i dokładne pamiętam, że nw gimazjum spróbowałam pierwszy raz alkoholu, w gimnazjum pierwszy raz się całowałam. A już w 3 gimnazjum, to co tydzień w soboty były organizowane imprezy w opuszczonym domu, gdzie na środku rozpalalismy ognisko, pieklismy kiełbaski i alkoholu tez nie brakowało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 09:29:11

I rodzice nie widzieli nic złego w tym, że dzieci w tym wieku wracają do domów wstawione? Też jest różnica między spróbowaniem a piciem na tyle dużo żeby się wstawić czy tym bardziej upić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 10:17:28

No to cię zdziwię, ale komentarze są prawdziwe ;) mam 22 lata i pierwszy raz alkoholu spróbowałam właśnie jakoś w liceum. Całą gimbazę miałam spokojną (chodziłam do zwykłej rejonówki), to chyba zależy w jakim towarzystwie się obracasz i do jakiej grupki trafisz. My z koleżankami zajmowałyśmy się książkami i filmami, grupki "popularnych dziewczyn" - imprezami "w opuszczonym domu co sobotę". No ale to my dostałyśmy się do dobrych liceów i tam zaczęłyśmy pierwsze eksperymenty w postaci wypicia piwa :P a "popularne dziewczyny" poszły do słabszych szkół, zamiast zajmować się nauką, to wolały co sobotę iść na ognisko :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 11:29:20

Zabawne, napisałam 3 zdania o mnie a Ty już wszystko o mnie wiesz: do jakiej szkoły poszłam po gimnazjum itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2015-06-14 11:51:14

Ja mam to samo. W gimnazjum próbowałam jedynie alkoholu ale na pewno nie chodziłam na imprezy. Dopiero w liceum. I co zabawne u mnie było to samo z popularnymi dziewczynami. Biegały na imprezy, przychodziły do szkoły na kacu, a teraz większość ma dzieci z wpadki, pokonczyły zawodówki i pracują w sklepach spozywczych albo i wcale. Co ciekawe były to głównie dziewczyny z domów gdzie rodzice się nimi nie interesowali, pozwalali na późne powroty dzieci pod wpływem. Bo sory...trzeba się po prostu nie interesować wcale żeby nie wyczuć alkoholu od kogoś gdy samemu się nie piło. A to nie jest normalne że dziecko w gimnazjum pije regularnie albo pali. Gdy ja byłam w gimnazjum czułam się taaaka dorosła. Teraz jak sobie przypomne że dzieci w tym wieku biegały na papierosy co przerwe a dziewczyny chodziły w spodniach tak niskich że widac było wzgórki łonowe i z gołymi brzuchami to masakra. To tylko 13-14latki... Oklepane pytanie jak nie wiem ale "gdzie są rodzice?" :|

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 16:07:18

Ja alkoholu pierwszy raz spróbowałam w liceum na imprezie integracyjnej w I klasie i to był jeden Reds. Nic więcej. Wszyscy wtedy coś pili, ale nikt się nie upił. Umieliśmy się bawić ze sobą. W gimnazjum moją rozyrywką to było wyjscie do pizzerii na pizzę , na spacer czy do koleżanki do domu pooglądać filmy czy pogadać. I nigdy nie piłyśmy żadnego alkoholu. Dla mnie to jest dziwne ze strony rodziców, że pozwalają gimnazjalistom wracać nawalonym z imprez i imprezować co weekend nie wiadomo gdzie i z kim. U moich to by nie przeszło,a nawet jeśli bym w tym wieku wróciła choć raz pijana do domu to bym więcej tego już nie zrobiła, wiem to na pewno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 16:10:39

Ja też w gimnazjum nie piłam alkoholu. Jedynie kieliszek szampana na Sylwestra może. Mam 22 lata. Nie uważam, żebym musiała się wstydzić z tego powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 16:14:45

Ja też nie uważam. Wstydzić się to raczej powinnam, że chodziłam gdzieś na imprezy z alkoholem, a moi rodzice mieli to gdzieś, co robię i z kim się spotykam. Mnie w gimnazjum nawet pod namioty na jedną noc z koleżankami ( żadnych chłopaków ) nie puścili, bo się bali, że coś może się stać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-15 00:45:39

ja też chodziłam na imprezy, często całonocne, na wagary, też się wtedy całowałam itp, ale nigdy nie spróbowałam alkoholu, może jestem dziwna ale tak było :) dopiero w liceum zaczęłam coś tam pić na imprezach, ale nie uważam żeby ludzie którzy pili w gimnazjum źle skończyli. Wręcz przeciwnie mam wśród znajomych wielu kujonków którzy tydzień uczyli się do jednego sprawdzianu i mieli same 5, ale matura już nie poszła tak super. Potem wyrwali się z domu i sie zaczęło. Za to większość ludzi którzy chodzili na piwo w gimnazjum jest teraz prawnikami, lekarzami, tłumaczami. Po prostu są zaradni życiowo i nie brakuje im inteligencji. Może to źle zabrzmi ale osobiście uważam że lepiej się napić piwa w gimnazjum niż być trzymanym krótko, a potem się nagle zacząć szmacić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-15 09:09:01

W końcu znalazł się ktoś kto mnie popiera. ;) jak napisałam juz wcześniej mam 21 lat, od 3 lat stałego partnera z którym planuje spędzić życie. Nie chodze na dyskoteki, a jedno piwo wypije na pół roku. ;) ani ja ani mój facet nie pijemy. Ja się juz wyszumialam i marzy mi się ślub i dzieci. Nie z wpadki, ale nawet jakbym wpadła byłabym najszczesliwsza na świecie. Jest mi przykro, że po 3 linijakch tak mnie ocenilyscie. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-15 10:10:41

Akurat nie odnosiłam się personalnie do ciebie, tylko ogólnie do pijących gimnazjalistów. Bo nie oszukujmy się, większość jednak nie kończy za dobrze. Jeśli wy byłyście sporadycznymi pijącymi piwo na ognisku to spoko, bywa, młodość ma swoje prawa :P ale nie oceniłam was jako patologię, wyluzujta!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lila
(Ocena: 5)
2015-06-15 14:27:35

Ja też w gimnazjum zaczęłam imprezować i to ostro a jakoś dostałam się do najlepszego liceum w mieście i na wymarzone studia bez problemu. Może to był za wczesny czas na takie inicjacje, ale z tego co widzę, ludzie którzy byli "świętoszkami" za młodu na studiach zachowują się jak psy spuszczone z łańcucha, upijają się na imprezach do nieprzytomności - bo nie znają swoich możliwości no i "wreszcie mogą". Palnijcie się łeb zamiast oceniać pochopnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-15 17:21:42

@lila Wygląda na to, że poczułaś się urażona niektórymi komentarzami. Dziwi mnie to nieco, bo osobiście nie zauważyłam, żeby ktokolwiek jakoś tutaj oceniał kogokolwiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 22:19:16

...

Słoneczko istnieje może jesteście już za starzy ;) , była afera w internecie ktoś kiedyś wypuścił filmik, i było bardzo głośno , osobiście nie grałam a żadna z tych "zabaw"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 23:01:52

To, ze cos zdarzylo sie raz, nie znaczy ze jest nagminne. Mam 26 lat, bylam drugim rocznikiem, ktory zaczal gimnazjum i owszem, byly pierwsze proby z alkoholem, jakies macanki pod lawkami, pierwsze pocalunki i uwazam to za calkowicie normalne. Mysle, ze tak tez jest obecnie. Ale seks zbiorowy? Bo to jest zbiorowy seks. Nie wierze. Rowniez nie znam zadnej osoby ktora w to gralaby, a mialam roznych znajomych. Poza tym, seks zbiorowy, jest dla mlodej dziewczynki czyms nie do przejscia psychicznie - seks bez uczuc. Nawet po pijaku. Nie wierze, ze to sie dalej zdarza, moze patologicznie, ale patologia to jednak margines.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 23:09:33

na pewno nie drugim rocznikiem :D trzecim jak już.. mój brat ma 29 lat i był pierwszym rocznikiem w gim ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 12:25:44

Jestem rocznik 88, z reszta, co to za roznica. To byl sam pozatek gimnazjum.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 20:41:27

86 rocznik był pierwszym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 20:54:06

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Żaden wymysł. Rodzice mojego chłopaka są prawnikami, jakiś czas temu zgłosili się do nich rodzice czternastolatki, która podczas gry w słoneczko zaraziła się hivem i zaszła w ciążę. Niektóre osoby w wieku gimnazjalnym to naprawdę patologia, wiec wierze tej dziewczynie. Sama pamiętam, z jakimi ludźmi miałam do czynienia, kiedy chodziłam gimnazjum i bardzo cieszę się, że ten okres mam już dawno za sobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2015-06-14 11:56:12

I co oni chcieli wskórać u prawnika? Nie wiem jak trzeba nie interesowac się dzieckiem żeby doprowadzić do takiego czegoś. Wiem że różnie bywa, dzieci nie o wszystkim mówią, zdarzają się wpadki ale kurcze, jak durne musi byc dziecko żeby dać się namówić na orgie? Ze mną rodzice po prostu dużo rozmawiali, nauczyli mnie odróżniać dobro od zła. Wtedy nie zawsze się z nimi zgadzałam, wydawało mi się że jestem bardziej dorosła niż oni twierdzą a teraz widzę że nie. Nie uniknęłam różnych błędów ale wiem że uniknęłam o wiele więcej niż mogłam popełnić. Mówi się że towarzystwo wpływa też na dzieciaki. Ale moi rodzice też się interesowali z kim się zadaje. Mówili mi czasem że ktoś z moich znajomych im się nie podoba, bardziej zwracali uwagę na te kontakty. A nie taka samowolka. Rodzice często myślą że dziecko się samo wychowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 14:47:11

Pewnie alimenty na dzieciaka + być może chcieli dochodzić odszkodowania za zarażenie wirusem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2015-06-14 17:24:02

Może i alimenty. Może chcieli dojść kto był ojcem bo skąd ta dziewczyna ma wiedzieć? A chłopcy nie chcieli się poddać testom. Masakra. Mówi się że wpadka u nastolatki to powód do wstydu ale to jest tragedia gdy rodzic sie o czymś takim dowiaduje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 16:34:44

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Szczerze to nie wierzę w to. Na początku artykułu napisane jest, że autorki wierzyły, że to mit, a później znalazły kogoś, kto w to grał. A dlaczego mamy wierzyć, że powyższy tekst jest prawdziwy? W dzisiejszych czasach lepiej podchodzić z rezerwą do wszystkiego, co czyta się w internecie nie tylko na tego typu stronach, ale też na stronach informacyjnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 15:49:28

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Wymiekasz istniało, wiem z autopsji. Co do słoneczka-nie wierze. Nie przesadzajmy. Chociaż drobnostka mówiąca ze gimnazjaliści sa zainteresowani seksem to tak, ale cóż sie dziwić. Dojrzewają. Wyolbrzymiona sytuacja, tak uważam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 14:55:41

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Patola patola i jeszcze raz patola ! Mam 22 lata, gdy chodziłam do gimnazjum ani razu nie byłam na imprezie z alkoholem. Ze znajomymi spotykaliśmy się w pizzerii, u kogoś w domu , by obejrzeć film czy zwyczajnie pogadać, a latem to głównie siedzieliśmy w parkach czy jeździliśmy za miasto na rowerach. Tyle, żadnego alkoholu, w mojej paczce byli też chłopcy i nawet nam nie przychodziło do głowy, by pić coś z procentami czy jarać fajki jak smok. To, co teraz robi dzieciarnia to żenada i brak szacunku do samego siebie... Czasem jak idę ulicą i widze wytapetowane laski to cięzko stwierdzić czy ma lat 13, 20 czy 30.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 21:48:56

Noo. Pamiętam jak w gimnazjum byłam na imprezie u koleżanki to na dole siedzieli jej rodzice i dziadkowie, a my się cieszyliśmy, że mamy całe piętro do imprezowania dla siebie. Potem jej mama przyniosła nam zapiekanki i zrobiła virgin mojito żebyśmy się cieszyli, że pijemy drinki jak dorośli :P Jak na jakimś ognisku pojawiło się piwo to na jedną puszkę przypadało tyle osób do próbowania, że niemowlę by się tym nie upiło ;) Chłopaki mieli większe ciśnienie na jakieś eksperymenty z używkami, ale jak byliśmy w mieszanym gronie to alkohol pojawiał się sporadycznie i w bardzo małych ilościach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Patka
(Ocena: 5)
2015-06-14 12:01:52

Dokładnie tak samo było u mnie. Pierwsza impreza z alkoholem była jak byłam w drugiej gimnazjum. Sylwester w moim domu który organizował mój starszy brat. Każdy wypił co najwyżej dwa drinki i tyle. Poza tym nic, dopiero w liceum zaczeły się jakieś imprezy z alkoholem. A tak w ogóle o tym nie myśleliśmy. Papierosy tak samo. Ale nie twierdze że to były złote czasy. To było moje towarzystwo. Nawet w najbliższym otoczeniu, w szkole znałam osoby które regularnie imprezowały, upijały się do nieprzytomości i co przerwe biegały na papierosa. Nie wiem co sie działo u nich na imprezach ale nie zdziwiłabym się gdyby podobne rzeczy. Ale to co moge spokojnie stwierdzić. To były dzieciaki albo z rodzin mniej lub bardziej patologicznych albo z takich którzy się chwalili jacy ich rodzice są wyluzowani. Wyluzowani rodzice są ok, ale tacy którzy zapominają że mają być przede wszystkim rodzicami a nie kumplami - już nie koniecznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 16:12:25

Ja też pamietam, jak w gimnazjum spotykalysmy sie w domu koleżanki na piętrze, a na dole byli jej rodzice, a jak nawet nie to zawsze była jej młodsza siostra "do kontroli". I jej mama też przynosiła nam jakieś jedzenie, czy to kanapki czy jakieś słodycze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 14:52:49

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Patola... Mam 22 lata. gdy byłam w gimnazjum nie chodziłam na imprezy z alkoholem. Jak chciałam się spotkać ze znajomymi to szliśmy do pizzerii albo do kogoś do domu obejrzeć film czy pogadać. Latem często wybieraliśmy się na wycieczki rowerowe. Tyle, żadnego alkoholu, nawet nam do głowy nie przychodziło, by cos pić %, a w mojej paczce byli także chłopcy. To, co dzis się wyprawia to żenada i brak szacunku do samego siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 11:32:51

re: EXCLUSIVE: Grałam w „słoneczko”

Chodzilam do gimnazjum w latach 2007-2010 kiedy w mediach bylo glosno o tym sloneczku a nie znam nikogo kto by gral albo Znal kogos co gra.moim zdaniem to nie moda 2 lata temu tylko wymysl zbiorowej wyobrazni jak kiedys gwalciciel z lubuskiego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-14 15:20:34

Lol, co miało jej się pomylić? Ja chociłam w latach 2009-2012 i mam 19 lat teraz wiec dlaczego ona nie mogla chodzic w 2007-10?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 19:48:40

Co się jej miało pomylić, ja chodziłam 2003-2006

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz