Nigdy nie miałam orgazmu
strona 1 z 32011-12-18
- Tagi:
- związki i seks,
- masturbacja,
- współżycie,
- pogotowie erotyczne,
- dlaczego nie mam orgazmu,
- orgazm,
- brak orgazmu,
- życie intymne,
- gry erotyczne,
- nigdy nie miałam orgazmu,
- jak przeżyć orgazm,
- seksualność,
- rozkosz w łóżku,
- jak nauczyć się orgazmu,
- seks triki,
Średnio co trzecia kobieta nie przeżywa orgazmu w czasie zbliżenia. A tylko 12 proc. kobiet ma go zawsze. To nie w porządku, gdy pomyślimy o mężczyznach, którzy mogą szczytować podczas każdego stosunku. Niestety, statystyki mówią również, że aż 8 proc. kobiet nigdy nie miało orgazmu. Niezdolność do przeżywania rozkoszy podczas seksu to anorgazmia (więcej na ten temat w osobnym tekście). Warto jednak mieć świadomość, że w większości przypadków przeżywania orgazmu można się nauczyć. Nawet jeśli początki są bardzo trudne. Pamiętaj: nie jesteś sama!
Sny o rozkoszy
Kobiety, które nigdy nie przeżyły orgazmu, zwykle pomocy najpierw szukają w internecie. „Współżyłam z kilkoma mężczyznami, jak z żadnym nie udało mi się dojść do szczytu przyjemności. Tak samo z obecnym partnerem. Jest mi z nim dobrze, to mój najlepszy partner w łóżku, jednak też nie jestem w stanie mieć orgazmu. Gdy jestem już blisko, powstaje we mnie jakaś bariera. Nie wiem już, co robić” – wyznaje na jednym z forów dyskusyjnych internautka „zagadka”. W ślad za nią poszły inne kobiety. Jedna z nich opowiada: „Mam podobny problem. Jestem z moim facetem dwa miesiące i co drugi, trzeci dzień się kochamy. On dochodzi bez większych problemów, a ja… O orgazmie mogę jedynie pomarzyć”.
Wina partnera?
Niektóre internautki źródła braku orgazmu upatrują nawet… w wielkości męskiego przyrodzenia. „Mam partnera, z którym wiążę plany na przyszłość. Od przeszło pół roku współżyjemy i jest on moim jedynym partnerem. Ale podczas stosunku jeszcze nigdy nie przeżyłam orgazmu. Nie mam pojęcia, dlaczego, mimo że dużo czytałam na ten temat. Może wina jest w tym, że mój partner nie jest zbyt hojnie obdarzony przez naturę? A może jego umiejętności nie są odpowiednie?” – irytuje się 19-letnia internautka z Wrocławia. Okazuję się jednak, że pomocy szukają również mężczyźni, których partnerki nie przeżywają orgazmu. „Moja kobieta nigdy nie miała orgazmu podczas stosunku. Była już z kilkoma partnerami i oni również jej nie dogadzali. Znudziło mi się kochanie z kobietą, której nie umiem zaspokoić” – pisze internauta na jednym z forów dyskusyjnych. Jak to zatem właściwie jest z tym orgazmem?
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Jak osiągnąć WSPÓLNY ORGAZM? Przydatne w sypialni sex-triki dla zaawansowanych
- Nastepny: 4 typy LIBIDO - oceń swoje sex-żądze!
Dodaj komentarz do Nigdy nie miałam orgazmu:
Komentarze do Nigdy nie miałam orgazmu (63):
- Strony:
- 1
- 2
- następne »



















Nigdy nie miałam orgazmu. Mimo to swojemu chłopakowi mówię że mam... tzn udaję. Boję się, że mnie zostawi. Szczególnie gdyby dowiedział się, że go okłamywałam od samego początku...!
odpowiedz
Same zobaczcie ! ! ! www.youtube.com/watch?v=REjPB7sbCEY&feature=fvsr
odpowiedz
Witam,tak naprawde to czy dojdę do orgazmu zależy w bardzo dużym stopniu odemnie.Kiedy podczas stosunku z partnerem zaczynam intensywnie myśleć o tym że musze dojść,chcem a nie moge,to nic z tego nie wychodzi.Zawsze daje si eponieść wodzom fantazji,myśle tylko o tym jak bardzo mi dobrze i dochodzę!!!!
odpowiedz
witam nie wiem jak to napisać ale podczas masturbacji mam zajebiste orgazmy czasami nawet 5 albo więcej ale podczas seksu z moim byłym nigdy nie przeżyłam rozkoszy... czy ze mną jest coś nie tak????
odpowiedz
Polecam ! ! ! www.youtube.com/watch?v=gTf9anwzFz4&feature=youtu.be
odpowiedz
z byłym miałam 'prawie' raz (w pozycji na pieska) dlaczego 'prawie'? a to dlatego,że czułam już,że dochodzę,a on przestał i już było po wszystkim. on doszedł,a ja nie. nie jestem już z nim,bo źle nam było razem pod każdym względem. teraz jestem z moim TŻ i dochodzę,jak zrobi mi minetkę i kiedy się kochamy (nie zawsze,jak się kochamy,ale zawsze zleży mu żebym dochodziła razem z nim). mówi,że źle czułby się z tym,że mnie nie zaspakaja,a ja go zawsze. jak go nie kochać... ;) po za tym,trzeba poznać swoje ciała i wtedy można przeżywać naprawdę nieziemskie orgazmy.
odpowiedz
DZiewczyny ja trochę z innej beczki. U mnie wystąpił taki problem podczas sexu,. Kiedy juz ejstesmy podnieceni wszystko ok, chłopak chce założyć gumkę i nagle... klapa wszystko opada. Macie jakieś sposoby, czy któraś tez tak miala.Normalnie mysle ze nic nie daje z siebie i nie podniecam chłopaka.On zaprzecza, ale od tego wszystkiego odechcialo mi się sexuu...:(
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
penigra - wskocz na byka ;)
nie zakładajcie?
miałam tak, kiedy kochałam sie z facetem ktory wczesniej byl prawiczkiem i to nie raz , dwa, trzy, bylam z nim ok roku i za kazdym razem tak bylo jak zakladal gumke, nie wiem co z tym mozna zrobic, moze z czasem sie wyrobi;p
Ja tez tak miałam (i mam) ;( Również uważam że Go tak nie podniecam. Albo gorzej jest wtedy gdy oboje chcemy penetracji a On jest w niedyspozycji bo nie ma wystarczająco twardego. A ja tak bardzo chcę Go poczuć w sobie. Wydaje mi się że za mało Go stymuluje. Wiem że chciałby spróbować 69 ale ja nie mogę się przełamać i wziąć go do buzi... Jakimi sposobami dotyku, "robótki ręcznej " mogłabym Go podniecić ?? Jak Wy to robicie ??
a ja nawet kiedy odczuwam ochote na sex i sie kochamy z moim partnerem starm sie rozluźnić i wgl. a sutki mi stać nawet nie chcą, to krępujące idziwne . co robić?!!
odpowiedz
Treść została usunięta przez moderatora
odpowiedz
z chlopakiem ani lechtaczkowo ani pochwowo, sama tylko lechtaczkowo.. nie potrafie, nie umiem, i tak samo stawierdzam, ze nie ma takiego napiecia i stopniowania odczuc jak w lechtaczkowym, nigdy nawet nie doszlam dot akiego 'milego' momentu. jest ciagle tak samo... *
mam to samo, tylko łechtaczkowo
NORMALNE FACET ZWASZE MA LEPIEJ I DOCHODZI DO WSZYSTKIEGO W ZYCIU BEZ WIEKSZEGO TRUDU NAWET DO CHOLERNEGO ORGAZMU AMY JAK ZWYKLE NIE!! TO JEST IRYTUJACE CZASEM MYSLE ZE FAKTYCZNIE FACET ZOSTAL STWORZONY ZEBY BYLO MU WZYCIU DOBRZE A KOBIETA TO JAKIS CHOLERNY STWOR KTORY NIE MA PRAWA DO SZCZESCIA!! DLATEGO CZASEM SIE ZLOSZCZE I ODMAWIAK FACETOWI ROZKOSZY BO Z JAKIEJ RACJI ON MA JA MIEC NA ZAWOLANIE SKORO JA NIE MAM JJE NIGDY!! ON TEZ NIE UMRZE JAK BEDZIE SZCZYTOWAL RAZ NA JAKIS CZAS ATO I TAK O NIEBO LEPIEJ I CZESCIEJ NIZ KOBIETA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DLATEGO SMESZY MNIE JAK FACET NACISKA NA SWOJA KOBIETE ZE CHCE SEXU I MARUDZI "KOTKU ALE JUZ TYDZIEN SIE NIEKOCHALISMY" I DOBRZE NIE UMRZESZ!!!!!!!! MY SIE KOCHAMY ZA TO BEZ 100% PRZYJEMNOSCI I NIENARZEKAMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JA TAKICH ARTYKULOW CZYTALAM JUZ DZIESIATKI I NIC MI ONE NIE POMAGAJA NIEPOTRAFIE SZCZYTOWAC POD CZAS SEXU I NIE WYDAJE MI SIE ABY TO SIE ZMIENILO......TAK MAM I JUZ ..JUZ MI CHYBA NAWET NIE ZALEZY ...ZAWSZE JEST PRYSZNIC A TO NIGDY MNIE NIEZAWODZI:)
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
Zgadzam sie z toba w 100%
ja mam prawie 27 lat, i nawet prysznic nie pomaga, jak się sama dotykam to jestem jak kłoda, nie kręci mnie to w ogóle, więc będę orgazmową dziewicą zapewne, aż do śmierci ;/
Mam tak samo , nic mi nie pomaga , jak się sama dotykam to w ogóle mnie to nie podnieca ;/ Z chłopakiem czuję , że jest blisko ale nie mogę dojść ...;(
Kurczę tak siedze i czytam wątek a pózniej komentarze i jakbym o sobie słuchała.Orgazm łechtaczkowy zawsze pochwowy udało mi się przeżyć raz jeden jedyny! Byłam wtedy tak rozluźniona że praktycznie odpływałam :D a najlepsze ze wcale o nim nie myślałam nic a nic i nagle wow :D udało się. Musicie uwolnić umysł :D a pozatym czytałam ze do ograzmu pochwowego trzeba duzo ćwiczyć np mieśnie pochwy napinajac je i rozlużniając w ciagu dnia np. :) wtedy są napięte i doznania są lepsze :) wydaje mi sie ze jesteśmy troche za leniwe (te które nie maja orgazmu normlanie) trzeba cwiczyc i się strać i cuda niewidy, mi samej na tym zależy ale nie ćwiczę bo poprostu mi si nie chce systematycznośc jest tu potrzbna, ale po tym artukule teraz sie do tgo przyloże troch glupio się czuje bedąc w tych10% :/ LIPA. Trzymam kciuki za resztę :D
odpowiedz
ZA LENIWE?? CO TY WYPISUJESZ !! FACET NIE MUSI CWICZYC JAKIS SMIESZNYCH MIESCIE POPROSTU KOCHA SIE I JUZ SZCYTUJE ....A MY ZAWSZE MUSIMY COS ZROBIC ZEBY MIEC SEKUNDY PRZYJEMNOSCI!! JESTESMY CHOLERNIE NIEDOSKONALE I TYLE NASZE CIALO JEST DO BANI...ONI MOGA SZZCYTOWAC NAWET W WINDZIE JADAC Z PIERWSZEGO NA TRZECIE PIETRO AMY MUSIMY SIE WYLUZOWAC,ROZLUZNIC ZAPLAIC SWIECZKE ,FACET MUSI NAS WYMASOWAC A NA KONIEC SRU ON MA ORGAZM A MY NADAL NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DLATEGO LEPIEJ RADZIC SOBIE INNYMI SPOSBAMI BO POD CZAS SEXU TO JEST BARDZOOOOOOOOOOOO TRUDNE!
ktos tu sie denerwuje, bo nie dochodzi? tak, najlepiej porowywac do mezczyzn i mowic, ze oni maja lepiej. maja i co z tego? to nie powod, zeby robic z siebie ofiare, jestesmy inaczej zbudowane i nic na to nie poradzimy, trzeba sie z tym pogodzic, a jesli chce sie miec orgazm, to trzeba pocwiczyc i tyle. ja sama w zyciu nie mialam orgazmu pochowego, tylko kilka razy lechtaczkowy podczas masturbacji, ale mastrubacja w ogole mnie nie interesuje, nie podnieca. sama staram sie jak moge, ale nie uzalam sie tak nad swoim cialem. swoja droga znam mezczyzne, ktory ma o wiele wieksze problemy ode mnie, bo niewazne jak bardzo by chcial, a i tak mu nie stanie ;) a i dodam, ze nie jest gejem. sa mezczyzni, ktorzy maja sie gorzej od kobiet i jakos o nich sie nie mowi, prawda? bo im to tak dobrze za to, ze teoretycznie wszyscy maja prosciej.
co mam zrobić, jęsli cały czas mnie boli, to jest okropne. Nie jestem chora, byłam z tym juz kilka razy u ginekologa, przepisywał mi jakieś żele nawilzajace, ale to nic nie daje, ciągle mnie boli!!:((( jestem załamana
odpowiedz
możesz mieć układ swojej pochwy który doprowadza do tych bóli jest on bodajże poziomy, a nie jak u większości kobiet pionowy. Musisz znaleźć odpowiednią pozycję, przy której nie bd doznawała dyskomfortu.
no własnie, że nie, wszystko jest i w tym wporządku:?// ja juz nie wiem co ja mam robić...
znam coś, co pomoże...
odpowiedz
??
Z moim pierwszym partnerem, z którym byłam przez ponad 2 lata, nie miałam ani jednego orgazmu i ani jednego razu, żeby choć trochę brakowało. W ogóle się nie starał, kompletnie mu to zwisało. Za to teraz orgazm mam niemalże za każdym razem, bo mój obecny mężczyzna bardzo się stara i zależy mu na tym, żeby nie tylko mu było dobrze. Dlatego jeśli macie taki problem, to po prostu - rozmawiajcie. Wielkość przyrodzenia nie ma tu znaczenia, odpowiednia pozycja i technika to jest właśnie klucz do sukcesu :) A jak rozmawiać nie chcą, to już z nimi jest problem :) Niech nie zapominają, że nam potrzeba nieco więcej skupienia i przede wszystkim czasu. Co jak co, ale udany seks to również udany związek, bo dzięki temu możemy bardziej poczuć tą bliskość z ukochanym.
odpowiedz
jak nie wychodzi z facetem to polecam kobiety. Stuprocentowa gwarancja orgazmu.
odpowiedz
Do wczoraj myślałam, że to jest również moim problemem. Ale udało się:), niesamowite uczucie. Mój facet nie wiedział co się ze mną dzieje. Mam nadzieje, że teraz już zawsze tak będzie.
odpowiedz
J atez jedynie sama umiem sobie zrobic orgazm. To moj przepis: kleknac ze skrzyzowanymi nogami pochylic sie i zatrzymac oddach jak najdluje w koncu jest ORGAZM naprawde.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
mam tak samo :P
nie rozumiem o.O
prosze o dokladniejszy opis pozycji :)
przyjmujesz pozycje na pieska nastepnie krzyzujesz nnogi i mocno zaciskasz nastepnie wstrzymujesz oddech jak najdukzej kiedy nie mozesz zlapac powietrza dostajesz orgazmu. Nawet nie musisz wstymywac powiwetrzac korzystnie wplywa stres np ze ktos moze cie zobaczyc w takiej pozycji wyjdz na balkon itp i gotowe ;)
to nie działa, nie dostałam :-(
aa i poza tym mówcie, kiedy on was pieści, a to was w ogóle nie kręci oraz kiedy to robi źle. wtedy się bardziej postara - ja miałam problem ze zbyt dużym naciskiem podczas seksu oralnego lub ręką - za mocno. Trochę wspólnej nauki i instrukcji i efekty są. Sex to 75% związku jak mawia mój wujek. Myślę, że jak nie ma się orgazmu to to nie to i mówcie sobie co chcecie. Raz miałam orgazm dokładnie w tej samej sekundzie co mój partner - coś niesamowitego i nieprawdopodobnego.
odpowiedz
co do ostatniego zdania... od ponad dwóch lat, jestem z facetem i praktycznie za każdym razem mamy w tym samym momencie.. potwierdzal niesamowite! :)
Ja uprawiałam sex z 3 facetami jak dotąd. Moje doświadczenia - rozmiar penisa ma znaczenie. Poza tym facet musi być delikatny, żeby partnerka mogła się zrelaksować i żeby mogli dojść do pewnego momentu, kiedy już nie ma odwrotu. Z ostatnim miałam orgazm podczas 3go stosunku z prezerwatywą!!! To było zaskoczenie, jednak bardzo miłe ;) Myślę również, że ludzie o zbliżonym wzroście bardziej do siebie pasują seksualnie. Podstawowym błędem kobiety są blokady psychiczne - moim zdaniem większość z nas wstydzi się mieć orgazm i beztrosko cieszyć się seksem. Najlepsze jest to, że z moim drugim partnerem robiliśmy niemal wszystko co związane z sexem i mega często i nigdy nie miałam orgazmu (może też ze względu na rozmiar penisa). Z obecnym już nie szaleję tak z ilością i wyginaniem (chociaż też nie jestem kłodą o nie!), ale sex jest dużo dużo lepszy. Spróbujcie sobie takie nakładki na penisa z wibracjami (ja doszłam w kilka minut - wcześniej od mojego chłopca) :D
odpowiedz
a co jeśli z orgazmem łechtaczkowym nie mam żadnego problemu, a pochwowego nie przeżyłam nigdy? co więcej, sama penetracja jest dla mnie bardzo przyjemna, ale ta przyjemność jest inna i nie narasta tak, jak przy pieszczotach łechtaczki. mam wrażenie, że w ogóle nie jestem zdolna do osiągnięcia orgazmu pochwowego. i nie ma tu znaczenia wielkość członka, miałam partnera hojnie obdarzonego i powiem szczerze, że wolę średniaka, bo tamten momentami przyprawiał mnie o ból... w gruncie rzeczy nie zależy mi bardzo na orgazmie pochwowym, bo wystarczy że mnie chłopak chwilę popieści po łechtaczce podczas seksu i dochodzę, ale po prostu jestem ciekawa, jak to jest.
odpowiedz
mam dokladnie tak samo:)
ja tez. penetracja jest przyjemna, ale nie daje mi tyle przyjemności co pieszczoty łechtaczki. wtedy potrafię dojść w kilka chwil, natomiast jeśli chodzi o orgazm pochwowy to też jeszcze nigdy go nie doświadczyłam
orgazm lechtaczkowy jest baaardzo latwy do osiagniecia, wystarczy kupic maly wibrator o dosc duzej mocy wibrowania i z wyczuciem dotykac lechtaczki, raz mocniej, raz lzej, tzreba sie tego nauczyc, ale efekt jest nieziemski!
odpowiedz
cieszcie się że w ogóle możecie seks uprawiać, my nie możemy...
odpowiedz
dlaczego?
ja mam conajmniej dwa orgazmy dziennie, łechtaczkowe wibratorem, i co kilka dni normalny
odpowiedz
Ja nigdy nie miałam orgazmu :( jestem z chłopakiem 5 lat, jest czuły i bardzo się kochamy, ale orgazmu brak. Bardzo to przeżywałam jakiś czas temu, ale dałam sobie spokój, najważniejsze że jest nam razem dobrze :)
odpowiedz
Też tak myślałam, ale po 3 latach związku, w którym sex nie sprawiał mi żadnej przyjemności zaczęło się po prostu psuć, bo na tle łóżkowym mieliśmy zawsze do siebie jakieś "ale". Rozstaliśmy się w przyjaznych stosunkach, do dzisiaj utrzymujemy kontakt. Ale co najciekawsze, on ma teraz inną partnerkę, ja mam innego faceta i każdy z nas jest w stanie powiedzieć, że jest mu lepiej w łózku niż nam razem ze sobą było. To nie chodzi o umiejętności, po prostu nie byliśmy zgraną parą.
Mój obecny chłopak jest moim 6 partnerem, z żadnym nie miałam orgazmu pochwowego. Nie wiem, może to ze mną jest coś nie tak, ja po prostu nie odczuwam przyjemności w trakcie penetracji. Jasne, fajnie go czuć w środku i w ogóle, ale na orgazm tak nie mam szans. Łechtaczkowy jak najbardziej, dochodzę prawie zawsze, ale chciałabym kiedyś poznać to o czym mówią przyjaciółki:/
odpowiedz
przyjaciółki pewnie trochę konfabulują. poza tym orgazm łechtaczkowy wcale nie jest gorszy.
Ja miałam, ten łachteczkowy. Ale żeby w ogóle go mieć, sama najpierw musiałam się nauczyć go osiągać.:) A tego pochwowego to nigdy. Miałam póki co jednego partnera, który bagatela dawał radę przez tylko 20 sekund (naprawdę, nieubarwiam tego.:) ) więc trudno raczej, żebym dawała radę w 1/3 minuty... Eh, wszystko przede mną, oby.:)
odpowiedz