REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

12 Marca 2016

Weronika i Kamila domagają się delegalizacji jedzenia mięsa. Hodowle zwierząt porównują do obozów koncentracyjnych.

weganizm

Szacuje się, że już kilka procent Polaków nie je mięsa. Pomimo to wegetarianizm wciąż bywa postrzegany jako snobizm, groźna moda, a nawet... zaburzenie psychiczne. A co dopiero odrzucający wszelkie pokarmy pochodzenia zwierzęcego weganizm, który wydaje się dietą wyjątkowo radykalną. Coraz częściej dochodzi do sytuacji konfliktowych na linii wegetarianie-mięsożercy i na odwrót.

Jedna strona nie potrafi zrozumieć racji drugiej i bez odrobiny dobrej woli nie będzie to raczej możliwe. Doskonałym przykładem są poglądy Weroniki i Kamili, które twierdzą, że tylko surowo przestrzegany weganizm jest najzdrowszy i najbardziej etyczny. Miłośnicy kotletów i kiełbas mają ich zdaniem krew na ustach, a co gorsze – tkwią w błędzie, bo są za słabi, by zmienić swoje życie.

W czym nasze bohaterki czują się od nich lepsze? Jeśli jesz właśnie kanapkę z szynką, lepiej przestań...

Zobacz również: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (67)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-04 15:47:39

Co za dwie kretynki! Ja sama jestem weganka i rozumiem ich motywy, ale zeby nawracac innych i sie odwracac od ludzi, bo maja inne poglady to choroba psychiczna. Takie sie wielce wydaja lepsze od innych...wlasnie dlatego na ogol nie przyznaje sie do weganizmu, bo ludzie przyzwyczaili sie do wlasnie takich pokrak lazacych po ulicach i nie rozumieja, ze sa tez normalni weganie, ktorzy nie pluja na ludzi, ktorzy jedza mieso.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-05-22 10:44:29

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

Nienawiść i radykalizm, ot co.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-26 22:47:16

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

To co obecnie dzieje się w rzeźniach, miało miejsce w Oświęcimiu.Dopóki ludzi będą jeść mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, nie będzie pokoju na świecie.Ale i tak będą ludzie, którzy będą zasłaniać się wygodą, smakiem lub tym, że "jedzenie mięsa jest naturalne".Jeśli tak uważasz upoluj swojego schabowego i zjedz go surowego bez wybierania, które kawałki chcesz zjeść. To będzie sprawiedliwe. To, że siedzisz przy stole nad swoim kotletem, nie znaczy, że nie jesteś mordercą. Czekam na hejt. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2016-03-14 18:16:36

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

Bardzo dobry artykuł, a komentarze pokazują jakim zacofanym społeczeństwem jesteśmy. "Cierpienie zwierzątka mam w 4 literach" - spróbuj zjeść matkę albo dziecko, to to samo niech sobie pocierpią - mnie nie obchodzi cierpienie ludzi właśnie dlatego że są tak ograniczeni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 13:04:37

Zdziwiłabyś się. Widocznie nigdy nie miałaś kontaktu ze zwierzętami. Krowy potrafią być niezwykle inteligentne :) Mają uczucia, odczucia, podobne potrzeby co my. Aczkolwiek nie niszczą tak planety jak my. Są chyba nawet o wiele lepszymi stworzeniami niż my xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 22:39:13

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

Polecam wszystkim wykład Garego Yourofsky, bez względu na to czy jesz mięso, czy też nie. Poświęć godzinę, a totalnie będziesz miał/a inne pogląd na świat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-26 22:51:30

Również polecam.:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Arczi
(Ocena: 1)
2016-03-12 15:20:24

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

Ja tam lubię wegetarian, są całkiem smaczni xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bla bla
(Ocena: 5)
2016-03-12 11:22:37

re: REPORTAŻ: Nienawidzę mięsożerców!

Jesz czy nie jesz mięsa to twoja decyzja. Ja mięsa po prostu nie lubie ale jeść musze bo cierpie na nawracające anemie. Jednak jeśli ktoś mi mówi, że nie je mięsa ze względu na środowisko i dobro zwierząt, a kupuje warzywa w marketach to płakać mi się chce ze śmiechu. Niech sobie poczyta jedna z druga o uprawie roślin, o insektycydach, zoocydach, o masowych zatruciach ryb w rzekach, o ginących pszczołach o wpływie intensywnego ogrodnictwa na środowisko i wtedy mi powie, że jej kotlet sojowy jest bardziej przyjazny dla środowiska niż schabowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz