Jedzenie, które uzależnia…

29 Listopada 2009

Słodkie batony, płatki śniadaniowe, dania instant i słodycze to produkty skonstruowane tak, by uzależniać. Dlaczego mózg reaguje na nie tak jak na tytoń?

Jedzenie, które uzależnia…
>

Jedzenie to produkt. Produkt, na którym  łatwo zarobić. Dla jego producentów liczy się przede wszystkim zysk, a więc ograniczanie kosztów i wysoka sprzedaż. Dlatego jest dla nich ważne nie to, aby artykuły spożywcze zaspokajały potrzeby naszego organizmu, muszą nam jedynie smakować… Niektóre produkty są zaprojektowane tak, aby zadowalały nasz mózg lub nawet uzależniały go, nie zapewniając samemu organizmowi niczego poza pustymi kaloriami. Jak kombinacje tłuszczu, soli i cukrów pobudzają nasz apetyt?

Punkt rozkoszy – to on sprawia, że mamy ochotę na spożywanie dań, których odpowiednia kombinacja smaków, czyni je dla nas czymś więcej niż tylko jedzeniem. Badania naukowe udowadniają, że wysoka zawartość tłuszczów, cukru i soli w potrawie silnie oddziałuje na ośrodki przyjemności. Takie mieszanki, zamiast zaspokajać apetyt, jedynie trwale go pobudzają. Dowodem na to są amerykańskie badania przeprowadzone przy użyciu rezonansu magnetycznego. Wykazano, że rozbudzony apetyt to problem, który stanowi główną przyczynę otyłości aż 50% badanych.

Wspomniana uzależniająca mieszanka to oczywiście smak fast foodów. Dodatkowo, jej spożywanie najpierw powoduje wzrost, a potem gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. To również prowadzi do pobudzenia organizmu i chęci sięgania po następną przekąskę. Co ciekawe, odpowiednio uzależniającą ilość tłuszczów i węglowodanów zawierają żółty ser, którego używamy przy spożywaniu coraz większej liczby dań takich jak np. pizza, lasagne i wszelkiego typu zapiekanki… Jego smak potęgowany jest przez popularny glutaminian sodu. Tę substancję oznaczaną symbolem E621, dodaje się również do wszelkich potraw typu instant, a także wędlin, konserw mięsnych i bulionów. Niegdyś pozyskiwany z jednego z gatunków morskich wodorostów, używanych przez mieszkańców Azji glutaminian sodu, dziś syntetyzowany jest chemicznie, nadal służy do wzmacniania smaku i aromatu. Właśnie dlatego często spożywany, silnie uzależnia, niejednokrotnie prowadząc do nadmiernej potliwości, suchego kaszlu, pieczenia skóry, uczucia niepokoju, podrażnień żołądka czy nasilenia działania alergenów niepokarmowych, takich jak pyłki roślin czy roztocze kurzu domowego.

Największe zagrożenie nadal stanowi jednak cukier – nie tylko ze względu na kalorie! Jedząc słodycze, osiągamy najwyższą kulinarną rozkosz. Ich producenci doskonale wiedzą, że większa ilość cukru, użytego np. w produkcji czekolady sprawi, iż będzie nam bardziej smakowała, lecz po przekroczeniu „dawki idealnej”, przyjemność będzie malała – ze względu na nadmierną słodkość. Znając te idealne proporcje, można „zaprojektować” dany deser tak, aby smakował nam na tyle,  byśmy nie mogli oprzeć się pokusie ponownego jego zakupu. Taki stan zadowolenia z produktu wśród fachowców znany jest jako bliss point. Choć problem nie dotyczy jedynie czekolady, trzeba pamiętać, że to właśnie ona jest najbardziej uzależniającą słodką przyjemnością, której tak trudno się oprzeć. Zawiera bowiem magnez, który wzmacnia jej właściwości generowania przez nasz organizm endorfin – hormonów szczęścia. Jeśli nie chcesz jednak zostać ofiarą przede wszystkim uzależniającego cukru, zawartego w czekoladzie, sięgaj po jej gorzką wersję!

Kofeina jest kolejną substancją, po którą w dzisiejszych czasach sięgamy bez opamiętania. Dzieje się tak głównie dlatego, że stawiane przed współczesnym człowiekiem wyzwania, takie jak efektywne wykorzystywanie każdej minuty czy sprostanie tysiącom stresujących sytuacji dnia codziennego, wymagają od nas wiele energii, której nie zawsze jesteśmy w stanie dostarczyć organizmowi poprzez zdrową dietę czy odpowiednią ilość ruchu. Inne źródła energii, takie jak kofeina, są więc niezbędne.  Niestety, jej spożywanie prowadzi do konieczności zwiększania jej dawek. Nic dziwnego, że pijemy coraz więcej kawy, coli i napojów energetycznych. Te ostatnie mogą zawierać substancję zastępczą – guaranę, której systematyczne spożywanie, oprócz krótkotrwałej stymulacji sprawności, prowadzi do bezsenności, stanów lękowych czy depresji.

Zadziwiające, jak bardzo cywilizacja zamiast ułatwiać życie, czyni je coraz trudniejszym. Mało jest bowiem osób, które nie spożywają żadnego uzależniającego składnika pokarmowego. Bywają i tacy, którzy zapominając o błonniku, zawartym w warzywach, czy też o białku, opierają swą dietę na tłuszczu, cukrze, soli i substancjach wspomagających, takich jak glutaminian sodu. Ich długotrwałe spożywanie przestaje być źródłem hormonów szczęścia, a Jedzenie staje się prawdziwym nałogiem, którego redukcja przypomina odwyk narkotykowy, przejawiający się niepokojem i lękliwością. Czy jesteś na to gotowa?

Alicja Milewska

Zobacz także:

Jak skutecznie ograniczyć jedzenie słodyczy?

Puszyste babeczki, pączki z wiśniową marmoladą i tabliczka ulubionej, mlecznej czekolady… Brzmi pysznie, prawda? Czas zapomnieć o łakociach, które stały się twoją obsesją! Walcz ze swoim uzależnieniem, aby móc zobaczyć, czym tak naprawdę są słodycze…

Polska kuchnia ocieka tłuszczem!

Uwielbiamy masło, cukier i ziemniaki, a 72% z nas ocenia swoją wagę jako prawidłową… Czy to możliwe? Jaka jest polska kuchnia? Przeczytaj o tym, co jesz!

 

Strony

Komentarze (105)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-23 10:47:49

słodycze, słodycze! nigdy sie bardzo nie objadałam, ale na wszelki wypadek juz jakiś czas temu zastąpiłam wszelkie batoniki i sukierki niskokalorycznymi a bogatymi w witaminy sorbetami z Grycana!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-29 18:53:11

Niskokalorycznymi bo ze słodzikiem? Samo zdrowie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-20 17:27:53

też z tym walcze...nie jest łatwo, ale staram sie nie zalamywac. jedzenie-kompulsywne.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-20 21:10:38

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-09 16:31:29

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 16:14:30

Tutaj wpisz treść komentarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 14:23:30

a ja zawsze lubiłam mleko w proszku tak na sucho a teraz w ciąży jeszcze mi się to nasiliło, ale chyba nikt inny nie podziela mojego uwielbienia do mleka w proszku ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-13 20:27:15

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-13 20:27:53

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 15:24:47

BIAŁE PIECZYWO UZALEŻNIA! SZCZEGOLNIE MNIE. ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 12:26:53

nareszcie artykuł na wysokim poziomie, pelen rzetelnych informacji, autorowi gratuluje:) p.s. sztuczka z matrmatyka zeby wpisac komentarz - łaaaaaaaał ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-01 20:12:55

kurczak z rożna :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-30 22:27:32

kaawwki;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-30 22:21:39

jem bardzo dużo sera żółtego i mam identyczne objawy jak napisane w tekście ("nadmiernej potliwości, suchego kaszlu, pieczenia skóry, uczucia niepokoju, podrażnień żołądka czy nasilenia działania alergenów niepokarmowych, takich jak pyłki roślin czy roztocze kurzu domowego ",) odczulałem się na to przez 5 lat , na szczepionki wydałem majątek , a i tak nie pomogły . Szkoda że lekarze pod takim kontem nie robią badań i nic o tym nie mówią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz