Czym grozi nadużywanie alkoholu?

30 Czerwca 2008

Picie alkoholu to nie tylko problemy dzień "po". Systematyczne picie powoduje nieodwracalne zmiany w naszym organizmie.

Czym grozi nadużywanie alkoholu?

Wszystko jest dla ludzi, także alkohol, trzeba jednak znać umiar. Codzienne spożywanie nawet niewielkiej jego ilości powoduje uzależnienie i zwiększenie potrzeb organizmu.

Im więcej pijesz, tym szybciej odczujesz na własnej skórze, jakie spustoszenia powoduje alkohol:

Wątroba – nadużywanie alkoholu powoduje jej marskość i raka.

Mózg – picie zabija komórki mózgowe, co powoduje pogorszenie funkcjonowania mózgu.

Skóra – alkohol uszkadza naczynia krwionośne, powoduje to długotrwałe zaczerwienienie skóry.

Serce – alkoholicy częściej cierpią na nadciśnienie i częściej przechodzą zawały. Spożywanie nadmiernych ilości uszkadza mięsień sercowy.

Tkanka tłuszczowa – wśród alkoholików często występuje otyłość, alkohol jest bardzo kaloryczny.

Przewód pokarmowy – po nadużyciu alkoholu częste są bóle żołądka, spowodowane to może być zapaleniem trzustki albo nieżytem żołądka.

Jama ustna, przełyk, gardło – alkohol zwiększa prawdopodobieństwo raka w tych organach.

Picie podczas ciąży – kobiety w ciąży nie powinny pić w ogóle alkoholu, nawet niewielka ilość potrafi spowodować nieodwracalne zmiany w płodzie bądź upośledzenie umysłowe malucha.

Strony

Komentarze (38)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-04 17:02:00

Ja nie piję dużo ani często(zależy od częstotliwosci imprez, raz jest to parę razy w tygodniu, a kiedy indziej raz na miesiąc), zazwyczaj do 2 piw, czasem ew. jakieś wino, nie upijam się do nieprzytomności, lubię mieć kontrolę nad sobą i tym co robię...no ale zauważyłam, ze nie potrafię nie pić na imprezie...nawet jak sobie założę, że nie piję-to i tak kończy się chociaż jednym piwem...ech, i to mnie martwi-że bez alkoholu nie umiem się obejśc. Nie będe alkoholikiem nigdy, zbyt wiele słyszałam o różnych przypadkach i zbyt cenię sobie moje zdrowie...ale chciałabym czasem pójść gdzieś i bawić się zupełnie na trzezwo...to jest trudniejsze niz by sie wydawało:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 14:46:30

Moj przyjaciel byl alkoholikiem mial 28 lat ostatni raz widzialam go w niedziele 27.11 kiedy kładl sie spac po wypiciu wodki. kiedy lezal na lozku pytal czy zobaczy mnie jak wstanie odpowiedzialam ze tak........ niestety musialam jechac do domu kiedy dojechalam zadzwonili do mnie ze Łukasz nie zyje lekarz stwierdzil ze mial zapasc............. Teraz nie moge zyc z mysla ze go zostawialam caly czas sie zastanawiam czy moglam mu pomoc czuje sie winna ze umral w samotnosci..........

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-14 17:21:12

E tam.... ja mam teraz 19 lat. Kiedyś byłam dobrą uczennicą... jedną z najlepszych. Kiedy poszłam do szkoły średniej wszystko się zmieniło. Poznałam nowych ludzi, którzy pokazali mi co to znaczy naprawdę dobrze się bawić. W ten sposób dzisiaj mogę powiedzieć szczerze, ze piję PRAKTYCZNIE codziennie. Wiem, ze dla mnie nie ma już żadnego ratunku. Cokolwiek bym robiła, cały czas myślę o tym co bym dzisiaj wypiła. Najgorsze jest to, że potrzebuje coraz więcej by się upić. Zrezygnowałabym z jedzenie tylko po to, zeby kupić sobie pare piw (bo nie przepadam za wódką czy za piwem) Kiedyś tłumaczyłam sobie, że skoro piję tylko jedno piwo dziennie to nic złego się nie dzieje. Myliłam się. Mogłam spodziewac się, ze tak to się może skonczyć, bo mam w domu ojca alkoholika. Więc wiele w życiu widziałam, a mimo to, nie udało mi się uniknąc tego, co mnie dopadło. Jeżeli ktoś jest w podobnej sytuacji, to przestrzegam, chociaż znając każdy człowiek uczy się na swoich błędach i zawsze (na poczatku) jest najmądrzejszy,a później hmmmm później jest już za późno... niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nemi
(Ocena: 5)
2014-03-06 15:33:24

masz racje jestem w takiej samej sytuacji i tez nie wiem jak z tego wyjsc jestes bardzo mloda ratuj sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-06 09:46:06

Ja w domu właśnie mam alkoholika, który pije minimum 4 piwa dziennie. Wiem że już niedługo się skończy, gdyż alkohol już doszczetnie wyniszczył jego organizm. O leczeniu nie ma mowy. Przestrzegam wszystkich przed takimi osobami które lubia sobie "zaglądnąć do kieliszka" bo jeśli nie zareagujemy szybko to później już może być za późno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-04 00:30:42

Mój chłopak jest alkoholikiem.. Potrafi wypic sam do 1,5 litra wodki w ciagu dnia i to czasami nawet wiecej... Teraz ma ogromne problemy z sercem i jego watroba siada. Ma dziury w pamieci. Mimo to cholernie Go kocham i chce, zeby przestal pic, jednak boje sie, ze bedzie jeszcze gorzej, bo organizm zacznie odczuwać braki alkoholu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-21 13:17:50

Łatwo każdemu się pisze o niepiciu jak nie miał z tym problemów.Niektórzy bez alkoholu po prostu nie umieją się bawić. A po wypiciu kilku drinków czują się o niebo lepiej. Wiem jak to jest bo sam mam podobnie. Najgorsze że po takiej imprezie się praktycznie nic nie pamięta. Chciało by się z tym skończyć tylko że nie jest tał łatwo jak to się mówi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-12 11:54:00

Wódka niby taka zła, a chyba każdy kiedyś ją pił.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-26 17:14:00

ja sie wpakowalam w to gowno,ale z niego wyszlam,niestety do konca zycia bede ponosic tego konsekwencje....kiedys to byla dobra zabawa,teraz mocno tego zaluje!szkoda marnowac zycia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-25 20:18:00

Przyszedl na oddział facet,myslalam ze mocno uposledzony albo ciezki stach choroby psychicznej..A to tylko alkoholik bez kontaktu z otoczeniem. To sie juz w jego przypadku nie zmieni. Wy ( lubiacy duzo %%%) mozeci temu zapobiec. Chyba ze chcecie robic pod siebie,za przeproszeniem, nie znac swego imienia i widziec psy ktorych nie ma albo inne cuda. Papa,milego weekendu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-09 17:42:00

[quote=""]Cytat "muszka36": Ja jeszcze nie widziałam otyłego alkoholika a wręcz odwrotnie... a mając praktykę w zakładzie karnym trochę się ich naoglądałam na terapii... a żeby występowały wszystkie te objawy człowiek musiałby pić codziennie przez parę ładnych lat. zgadzam się z tobą...wszystkich których znam a ktorzy piją sa wręcz wychudzeni,gdyż nadmierne spożywanie alkoholu powoduje ,ze mają wstręt do jedzenia.Jedyne co im tyje to brzuch jesli wogole upijaja sie piwami...Zmarnowane życe...Szkoda ludzi ,bo wiekszosc kiedys naprawde byla porzadna:)[/quote] to tylko tez statystyka , a w zyciu to loteria..:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz