Czy fast foody naprawdę tuczą?

15 Sierpnia 2009

Hamburgery, frytki, hot-dogi, kebaby, sałatki, skrzydełka. Wszystkie serwowane na szybko, za niewielkie pieniądze i najczęściej w małych punktach gastronomicznych. Krążą o nich legendy. Sprawdź, które z nich możesz włożyć między bajki, a o których lepiej nie zapominać.

Czy fast foody naprawdę tuczą?

Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie był w McDonald’sie, KFCBurger Kingu albo nie próbował kebabów? Nawet jeśli są wśród nas takie osoby, to na pewno stanowią zdecydowaną mniejszość. Wszyscy łakomimy się na szybkie, tanie i cieplutkie bułeczki wypchane mięsem oraz warzywami lub cieplutkie frytki oblane keczupem. Poza walorami smakowymi produkty te mogą być bardzo szkodliwe dla organizmu. Jak bardzo? I czy rzeczywiście tylko szkodzą? 

Olej do smażenia frytek powinien być zużyty w ciągu jednego dnia

FAKT. W dobrych, uznanych na całym świecie punktach gastronomicznych czy barach olej do odsmażania powinien być używany tylko przez jeden dzień. Potem powinien być wylany i zastąpiony świeżym. Niestety, w wielu osiedlowych budkach olej nie jest wymieniany przez kilka dni (a przy małym zbycie - nawet tygodni!). To bardzo szkodliwe dla twojego zdrowia, dlatego podejrzanie tanich barów szybkiej obsługi lepiej unikaj. 

Warzywa w kanapkach sprawiają, że kanapka robi się odżywcza

MIT. Jeśli przekąska składa się z bułki, kotletów, sera, wtedy nawet kilka listków sałaty, pomidor czy cebulka nie uczynią z niej pożywnej kanapki. Nie daj się zwabić dużą ilością warzyw i kolorowych dodatków, które udają zdrowe produkty spożywcze. Najczęściej również te sałaty czy pomidory nie są hodowane w naturalnych i zdrowych warunkach. Do barów szybkiej obsługi najczęściej trafiają zmodyfikowane, najtańsze i produkowane na skalę masową towary. Wystrzegaj się ich! 

Fast foody wypchane są solą kuchenną

FAKT. Ten unikatowy, niezły smak hamburgerów, hot-dogów czy frytek producenci uzyskują dzięki nafaszerowaniu ich pokaźną ilością soli. To najtańsza sól, bez żadnych składników odżywczych, która zatrzymuje wodę w organizmie, podnosi ciśnienie krwi i może powodować wiele chorób. Stąd już tylko krok do wielu przypadłości cywilizacyjnych, a przede wszystkim do otyłości. W Stanach Zjednoczonych, które są królestwem fast foodów, choruje na nią aż 400 tys. osób! Zjadanie hamburgera raz na jakiś czas jest jeszcze w miarę do zaakceptowania, ale jeśli za bardzo się do nich przywiążesz, twój organizm może szybko odmówić ci posłuszeństwa. 

Cztery skrzydełka to aż 1000 kalorii

FAKT. Niestety, wartość kaloryczna fast foodów jest zatrważająca. I o ile 600 kalorii w BigMacu jeszcze nie dziwi, o tyle niektóre produkty z barów szybkiej obsługi są wypchane po brzegi pustymi kaloriami. Małe frytki to średnio 250 kcal, jedno skrzydełko - tyle samo. Kilka sztuk placków ziemniaczanych to grubo ponad 400 kcal, a kiełbasa z rusztu to prawie… 500 kcal! Uważaj również na z pozoru zdrowsze produkty. Sałatka Coleslaw to 150 kcal. Przy hamburgerach to niewiele, ale zazwyczaj jemy jej całą miseczkę, więc wartość energetyczna automatycznie się zwiększa. Analogicznie – jeśli pozwolisz sobie na cztery skrzydełka z pachnącego KFC, zafundujesz sobie już połowę dziennej wartości energetycznej przeznaczonej dla dziewczyny, która wynosi ok. 2000 kcal. Oczywiście, w niektórych barach są specjalne, droższe sałatki, które rzekomo mają być dietetyczne. Zazwyczaj nie są zbyt kaloryczne, więc możesz po nie sięgać śmielej niż po pachnące hot-dogi czy frytki.  

Fast foody poprawiają przemianę materii

MIT. Wiele osób uważa, że fast foody bardzo skutecznie oczyszczają organizm i sprawiają, że poprawia się trawienie. Z jednej strony ta teoria wydaje się słuszna – same bowiem wiemy, jak nasze organizmy zachowują się po wizycie w barze szybkiej obsługi. Jednak tak naprawdę są to produkty ciężko strawne, które nie są w całości wydalane z organizmu. Zalegają w ciałach i mogą być naprawdę szkodliwe. Są fatalne dla cukrzyków i osób z chorobami przewodu pokarmowego. Powinny się ich wystrzegać ci, którzy cierpią na zespół jelita drażliwego. 

Fast foody mogą niszczyć kubki smakowe

FAKT. Według badań przeprowadzonych dwa lata temu przez naukowców z Uniwersytetu Zasobów Naturalnych i Nauk Stosowanych o Życiu w Wiedniu, troje na czworo dzieci nie odróżniało smaków! Będące pod obserwacją maluchy były karmione produktami typu fast food. Wysokokaloryczna, niepożywna dieta dzieci sprawiła, że aż 8 proc. badanych nie rozpoznało żadnego smaku. Z kolei uczniowie, którzy nie jadali hamburgerów, kebabów czy frytek, osiągnęli znacznie lepsze wyniki. 

Na dokładkę jako FAKT przytaczamy tezę, według której fast foody wywołują chorobę Alzheimera

Można powiedzieć, że wszystko jest dla ludzi, nawet fast foody, jednak pod warunkiem, że będą spożywane raz na jakiś czas, z umiarem i nie zastąpią obiadu albo kolacji. No i mimo wszystko, warto pomyśleć o spacerze albo wyjściu na rower po wizycie w McDonald’sie.   

Ewa Podsiadły   

Zobacz także:

Krwawe zestawy „unhappy meal” – nowa akcja PETA! 

dzieci straszy clown trzymający siekierę, którą to za chwilę odetnie głowę biednej krówce.

Czy wegetarianizm szkodzi?

Lekarze biją na alarm, twierdząc, że wegetariańska dieta może przyczynić się do powstania niedoborów cennych dla organizmu witamin i mikroelementów. Jej zwolennicy natomiast odpierają te zarzuty i bronią swojego stylu życia, wymieniając liczne jego zalety. Po czyjej stronie leży racja?

Strony

Komentarze (121)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 12:47:52

KECZAP a nie keczup!!!!!!!!!!!!!! Slowo KETCHUP : TCH czytamy jako cos w jak CZ. natomiast angielskie UO czytamy jak AP czyli ketchup czytamy KECZAP

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-28 22:50:38

Ja miałem kiedyś tak, że przez większość dni jak wracałem po szkole do domu autobusem to jadałem w tym świństwie, jednak, na szczęście, ograniczyłem się. Od czasu zaprzestania takiego częstego jedzenia (jakieś 4 miesiące) skosztowałem fastfoodu dwa razy, jak wracałem i jechałem na lotnisko, bo jechaliśmy w takim czasie, że nie zjedliśmy obiadu (i wracaliśmy nie jedząc od ok. ośmiu godzin). I powiem tak: bezfast foodu czuję się o wiele lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-27 18:40:15

kiedys wpieprzalam bardzo czesto to swinstwo i od razu widzialam, ze przytylam ostatnim czasem bardzo malo tego jem no teraz byly wakacje to sie przybalowalao w ciagu dwoch miesiecy az 3 razy jadlam fastfudy :|

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-26 13:05:04

ja hamburgery czy cheseburgery jem na jakis czas bo rzadko chodze do mcdonalda a nawet jesli pojde z przyjaciolkami to zazwyczaj kupuje tam tylko shake .. ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-13 12:54:32

Nie długi czas temu w shake' ach znaleziono plemniki od sześciu różnych dawców. smacznego shake życzę na przyszłość :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-29 14:32:16

to taka legenda miejska

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-02 22:09:20

no to powodzenia bo one mają najwięcej kalorii. też tak robiłam dopóki się nie doczytałam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 09:41:10

taaak, u nas też tak było

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-20 15:34:58

jaki z dupy artykul :D wszystko na nie haha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-20 14:18:09

a ja mam nadwage i wiem o tym i źle sie z tym czuje.. ale uwielbiam kebaby..i tak trudno mi to odrzucić;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-19 13:29:16

nie lubie fastfoodów nie chodzi o diete ale ogólnie. Jak zjem cos z tego dziadostwa to chce mi się żygac ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-18 20:57:20

a ja jem i jem a efektów nie widać . Przy wieku 16 lat ważę 51 kilo, 170 cm wzrostu wyglądam jak patyk . no ale cóż . taką mam przemianę materii . ;pp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-19 13:29:16

teraz nie widać, ale po 20 roku zycia jest łatwiej przytyc...i wtedy dopiero pojdzie Ci w boczkli:P pozatym jak teraz bedziesz sie opychac tym paskudztwem to za kilka lat cos i tak czy siak zacznie Ci przez to szwankowac..tak to jest keidy nie dba sie o swoje zdrowie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-19 22:35:33

mało na wadze i do tego mało w głowie :) Zobaczymy co powiesz jak urodzisz 2 dziecii z 16 lat zrobi sie 30, no ale powodzenia ! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-25 22:46:36

Chwalisz się czy żalisz, bo nie wiem? Za kilka lat zobaczysz 'efekty' jedzenia tego świństwa. Ale każdy robi w końcu to co chce, prawda? Chcesz się zatruwać, to się dalej zatruwaj..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-12 20:33:43

nie tyle co przytyjesz, ale w srodku niszczysz sobie zdrowie... pomysl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-25 13:13:05

Ja tez jadlam i jadlam i jadlam i mialam dobra przemiane materii , a w wieku 14 lat wyladowałam na rok w szpitalu ;] Pomyśl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-17 19:19:40

Nie mam pojęcia jak można się zastanawiać nad tym czy fast foody naprawdę tuczą?? TO są tak wielkie bomby kaloryczne,tak wiele, nam szkodliwych,konserwantów zawierają, że nawet nie da się tego opisać..Nie dość że tuczą to jeszcze niszczą nam zdrowie.. I przyznam się że pomimo mojej krytyki, bardzo smakują mi te różne potrawy z fast-foodów.. Bo to co nam spakuje, w większości szkodzi zdrowiu..Wszystko działa we dwie strony..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-17 17:16:31

Ja od roku staram się zdrowo odżywiać, nie jeść chipsów, fast food`ów itp. ale nie mogę powiedzieć, że nie lubię hamburgerów. Po prostu staram się ich nie jeść, jednak na wakacyjnym wyjeździe muszę przyznać, że jem prawie same 'świństwa' ale po urlopie wszystko wraca do normy;d ps; kocham twistera z KFC hehe ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz