Co Polacy jedzą w pracy?

01 Listopada 2010

Zamiast zjeść choćby kanapkę, pijemy kawę. Żeby nie czuć głodu, wlewamy w siebie hektolitry wody. Ewentualnie idziemy na papierosa. Na nic nie ma czasu!

Co Polacy jedzą w pracy?

Instytut Badanie Opinii Publicznej Homo Homini przebadał 1000 osób pracujących w dużych miastach Polski – Warszawie, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i Krakowie. Okazuje się, że mimo iż powszechna jest wiedza o spadku wydajności umysłowej przypadku nieregularnego żywienia, mało kto wprowadza zdrowe zasady w życie.

Aż 68 % z nas nie ma czasu na jedzenie czegokolwiek w godzinach pracy. Trudno im wygospodarować choćby chwilę na zjedzenie kanapki przyniesionej z domu, a co tu dopiero mówić o wyjściu na lunch.

Socjologowie tłumaczą zjawisko zgłodzenia się w pracy poczuciem obowiązku wobec szefa oraz wstydem. Przed kim? Przed kolegami i koleżankami, którzy nie jedzą, a burczenie w brzuchu maskują hektolitrami wypijanej wody, piątą kawą albo… papierosem.

Natasza Lasky

Zobacz także:

Jak czekolada wpływa na sylwetkę?

Kulinarne nowości października

Strony

Komentarze (23)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-27 13:08:38

Tutaj wiele zalezy od pracodawcy, niektorzy rygorystycznie trzymaja sie zasad, czasem tempo pracy nie pozwala na jedzenie, jest wiele czynnikow. No, ale jesli ktos siedzi sobie za biurkiem i ma czas na rzewne rozmowy zamiast na posilek to juz jego wybor. Picie wody jest wazne, tu sie czepiac nie bede bo trzeba uzupelniac,a jestesmy juz dorosli, nie malutkimi bobaskami, kazdy dba sam o siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-05 21:08:30

na kanapkę w pracy czy choćby na jakąś drożdżówkę zawsze jest czas, a jeśli do tego wybierze się ulubioną herbatę, która pobudzi i ożywi umysł, to niemal pełnia szczęścia; cóż, w pracy przegryzam kanapki, popijając Irvingiem o smaku owoców cytrusowych z nutą imbiru. Pomaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-05 12:01:18

ja całymi dniami pije herbate. Nie wyobrażam sobie nie mieć na biurku goracej dilmah tradycyjnej czarnej lub aromatyzowanej. jak pije herbate to nie musze juz nic jesc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 19:26:19

Ja w pracy nie mam żadnej przerwy, więc też nie mam czasu na śniadanie czy lunch. Czasem coś zjem, ale to tylko coś na szybko, w biegu. Niestety, ale Polacy wykorzystują swoich pracowników ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 17:46:26

ja pracuje na kasie, w ciągu 8h pracy nie jem nic ;/ mam 15 min. przerwy, zdążę pójść do łazienki i szybciutko na sklep kupić duży jogurt który popijam dopiero jak usiądę do kasy ;/ czasem jestem taka głodna, że mam ochote podpierniczyć klientowi bułke z taśmy zanim skasuje xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 14:06:39

Dziwny ten artykuł. Pracowałam w trzech miejscach i jakoś nigdy nie miałam problemy z przyznaniem się do tego, że jestem głodna. Teraz jestem barmanką, nie mam przerwy w pracy, ale mogę sobie zejść do kuchni, zrobić herbaty, podgrzać jakąś szamkę w mikrofali i zjeść to za barem. Kliencie nie reagują jakoś dziwnie, kiedy podchodzą po piwo, a ja właśnie przeżuwam jedzenie. Nie ma sensu się męczyć z głodem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 14:55:36

dokładnie. Ja też nie raz siadałam z boku za bar i jadłam. Czasami mi troche głupio było jak podchodził klient po piwo i mnie przepraszał, że przeszkadza i że on może poczekać hehe :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 12:27:14

niestety prawda... nie ma czasu na zwykły posiłek a jak juz coś chce sie wrzucic na żołądek to szef krzywo patrzy,że sie obijamy... paranoja! ludzie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 11:26:43

ja jak siedze w szkole po 8 h to nic nie jem i sniadania tez nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 12:40:39

Ja przed wyjściem do szkoły jem duże śniadanie,a potem do dwie przerwy coś w stylu bułki,batonika czy jabłka.Nie wyobrażam sobie siedzieć tyle czasu bez jedzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 18:09:05

ja nie potrafie wytrzymac nawet 6 godz w szkole bez jedzenia.. a co jst przerazajace-w szkole mam wiekszy apetyt i tak jak w domu potrafie 'jechac' na sniadaniu do 16 tak w szkole co 2 godziny cos jem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 11:26:21

a i tak jestescie grubi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-01 11:17:09

bez przesady ja tam 8 godzin potrafię wytrzymać bez obżerania się..w czasie przerwy jem jakąś przekąskę typu jogurt lub batonik musli..rano jem śniadanie przed pracą, obiad po pracy i nie chodzę głodna..nie potrzebuję lunchu w pracy wolę szybciej skończyć to co mam do zrobienia i wcześniej wyjść do domu na prawdziwy obiad :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz