Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Odżywianie
  6. >
  7. Jak zaoszczędzić na jedzeniu? MENU w dobie KRYZYSU (analiza zwyczajów Polaków)

2012-10-27

Jak zaoszczędzić na jedzeniu? MENU w dobie KRYZYSU (analiza zwyczajów Polaków)

2012-10-27

Polacy w ostatnich latach musieli zmodyfikować swój jadłospis.

Menu

Menu

Choć politycy zręcznie unikają rozmów na temat kryzysu, każdy z nas boleśnie odczuwa go na swoim portfelu. Podczas gdy pensje systematycznie spadają w dół, ceny żywności rosną w zastraszającym tempie. Sytuacja ta oczywiście mocno odbija się na naszym codziennym menu.

Im biedniejszy kraj, tym udział żywności w łącznych wydatkach konsumenckich jest większy – przyznaje Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku na Europę Centralną. W Polsce aż jedna piąta wydatków przeznaczana jest na jedzenie, co jednoznacznie wskazuje na fakt, że powoli przejadamy swoje oszczędności. Dla porównania, więcej od nas wydają na żywność zaledwie cztery kraje Unii Europejskiej: Bułgaria, Litwa, Łotwa i Rumunia.

Jak zatem wygląda polskie menu w dobie kryzysu? Oszczędzamy przede wszystkim na mięsie – zamiast wołowiny i wieprzowiny częściej decydujemy się na tańszy drób. Do tego masowo kupujemy mleko i zapychające sery, takie jak mascarpone czy mozarella. Z kolei ziemniaki zastąpiliśmy makaronami. Wydajemy na nie już ponad 860 mln zł rocznie wobec 400 mln zł jeszcze dekadę temu.

- Żywność jest podstawowym produktem, więc trudno wyobrazić sobie, że miałoby dojść w najbliższym czasie do radykalnego spadku ilości kupowanych artykułów. Konsumenci mogą jednak jeszcze bardziej niż do tej pory kierować się ceną podczas zakupów – uważa socjolog, prof. Andrzej Rychard.

Eksperci dodają również, że do końca tego roku zaciskanie pasa przez Polaków może stać się jeszcze dotkliwsze.

Maja Zielińska

Zobacz także:

Co jedzą modelki? Mamy listę 12 produktów light z ich talerzy - od tego się nie tyje!

Magazyn ALLURE opublikował listę 12 produktów, które powinny na stałe zagościć w naszym jadłospisie.

Menu na cenzurowanym: Dania, których lepiej nie zamawiać w KFC, Pizza Hut & McDonald`s

Pracownicy barów szybkiej obsługi ostrzegają przed konkretnymi daniami.

 

Komentarze (62)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. Podpis... (Ocena: 5) 2013-07-21 22:52:20 zgłoś do usunięcia re: Jak zaoszczędzić na jedzeniu? MENU w dobie KRYZYSU (analiza zwyczajów Polaków)

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Napisz komentarz...

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 23:07:19 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ziemniaki, buraki, cebule itd 50gr kg na mój gust tańsze niż makarony...co prawda rzadko taka cene można spotkać w supermarkecie bo tam jest jeszcze zabójcza marża ale na bazarach, targach i giełdach owszem ...w tym roku rolnikom za ziemniaki płacą 30 gr /kg a i tak ludzi na nie nie stać...nie wiem kto robi te badania opisane w artykule o serkach i makaronach lub skąd taką wiedzę ma p/ Maja ale chyba trzeba nie żyć w tym kraju ,żeby wiedzieć ,ze to głupoty . A więc tak w biedzie to ludzie w Polsce jedzą właśnie ziemniaki ( nie cholerny makaron) w postaci ziemniaków tluczonych , calych ,pieczonych, frytek i co komu jeszcze na myśl przyjdzie , do tego chleb oczywiście biały nie razowy za 5 zł i margaryną z biedronki....promocja, przecena, kończąca sie data ważności czy uszkodzone opakowanie...nieważne jak to się nazwie , ważne ,ze taniej!!! z porcelany nikt nie jest ,żeby coś gorszego czasem zjeść...wole serek z kończącą się datą ważności niż chleb z niczym...a jak komuś bieda nigdy w d...nie zajrzała to nigdy tego nie zrozumie...

  4. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 23:10:43 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokładnie! Zresztą - przecież wcale nikomu nie musi bieda w d.. zajrzeć , żeby kupować z przeceny! Często z moją mamą kupujemy z przeceny - czasem lepsze rzeczy a tylko dlatego, że kończy się data ważności. Jeśli wiem, że np za 3 dni to zjemy to dlaczego mielibysmy nie kupić?

  5. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  6. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 19:15:29 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    U mnie w domu wygląda to tak tato pracuje i ja pracuje, wypłate mojego taty a raczej pół pochłania komornik(czyli ok. 1500zł) a ok 1000zł idzie na mieszkanie, mam 2 braci którzy nie pracują, jeden nie może bo opiekuje się mamą, drugiemu się nie chce, ja z kolei zarabiam 1500 praktycznie cała moja wypłata idzie na jedzenie i apteke i opłaty(telefon, internet czasami tv)... nie jadamy obiadów, bo za drogo, czasami, ale rzadko, bardzo często pożyczam od chłopaka, bo brakuje nam na chleb, bywały dni że nie miałam nawet kromki suchego chleba, w pracy udawałam że nie chcę isć na śniadanie bo nie jestem głodna a tak na prawdę nie miałam śniadania ;/ przykre ale prawdziwe. Moja mama nie chodzi jest bardzo ciężko chora ZUS odebrał rente, stwierdził że jest niezdolna do pracy ale nie otrzyma renty... odwoływaliśmy się do premiera, stwierdził że dostałaby rente na zasadach specjalnych ale wtedy gdy byłaby artystką... Także widzicie mamy państwo w państwie ;/

  7. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 20:12:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ale tez troche naiwne, ze trzymasz brata-pasożyta w domu. jeśli jest pełnoletni to bym wywaliła go z domu, albo kazła się dokładać, jesli nieletni - trzeba przeczkeac, ale na pewno nie dostawałby ani grosza na swoje potrzeby.

  8. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 20:38:40 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ta wiem, powinniśmy... ale do tej pory siedzi, kradnie i ćpa... awantury itp. są na porządku dziennym, prawa według mnie nie ma, tyle co on złego zrobił dawno powinien ponieść karę dostał w zawieszeniu i co z tego jak zawieszenie dawno złamał i tak mu nic nie grozi ... Żeby go wymeldować mój tato musiałby to zrobić, ale nie zrobił do tej pory... a ja często płacze... po nocach miewam z nim koszmary w roli głównej...jak jest naćpany to nie daje mi spokoju całymi dniami ;/ nie życzę tego nikomu...

  9. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 21:36:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Brat jest stracony. Wybierzcie się z tatą do najbliższej uniwersyteckiej poradni prawnej - pomogą wam zarówno napisać kolejne odwołanie (nie, nie do premiera - to nie on zajmuje się takimi sprawami) i wytłumaczą jak pozbyć się brata z mieszkania (wydaje mi się, że musicie złożyć pozew, ale nie znam się na tym zbyt dobrze). Zrobią to całkowicie za darmo, koszty sądowe pewnie Wam umorzą ze względu na sytuację finansową. Może się Wam polepszy :)

  10. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 22:13:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dziękuję za ciepłe słowa :) czasami człowiek potrzebuje "wylać" z siebie smutek, problemy...jeżeli chodzi o rentę to prawnik z Warszawy pomagał nam pisać pismo do Premiera, mama jak jeszcze mogła (Stwardnienie Rozsiane) sama odwoływała się do różnych instytucji, miała adwokata, bo sprawy w sądzie również były i tak nie wygrała... ma przepracowane ponad 23 lata a brakuje im 3 miesiące składkowe ;/ z tego co wiem... dostaje tylko 153zł pielęgnacyjnego... teraz staramy się o przynaznie pielęgnacyjnego na brata żeby opiekował się mamusią ( 550zł) od razu nam powiedzieli że będzie odmowa...a opiekunka z opieki społecznej kosztuje 12,84zł za godzinę. Moja mama wymaga 24 godzinnej opieki... Nie chcemy opiekunki sami chcemy zajmować się mamusią... Co do brata ma kuratora...

  11. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 14:05:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a podali powód dlaczego brat ma nie dostać świadczenia pielęgnacyjnego na mamę?? jeżeli jest pełnoletni i nie pracuje oraz nie jest zarejestrowany w urzędzie pracy, to mu się należy. Nie wiem, jak jest ze szkołą, czy może się uczyć czy nie, ale trzeba się zapytać. Nie zależy to od dochodu, więc nie wiem jakie mogą być inne przeciwwskazania, jeżeli mama ma 1 grupę oczywiście i jeżeli ma napisane w orzeczeniu, że potrzebuje całodobowej opieki.

  12. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 17:40:04 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dokładnie mojemu tacie powiedziała urzędniczka że że względu na dochód nie przyznaje, ale mamy się ewentualnie odwołać i wtedy dostaniemy, absurd... Tak brat jes pełnoletni, nie zarejestrowany w urzędzie pracy. Czekamy na decyzję.

  13. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 17:42:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Aha jeszcze pani z opieki społecznej wspomniała o pokrewieństwie, lepiej by było gdyby to tato ubiegał się o świadczenie ;)

  14. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 23:16:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    prawnik który pomagał Wam pisać do premiera widocznie chciał wyciągnąć kasę bo to nie jest żadna droga, którą można cokolwiek osiągnąć. idź do poradni studenckiej albo zapytaj czy przy OPS nie działa prawnik za darmo, tam masz pewność, że jeśli coś Ci poradzą to nie dla kasy tylko dlatego że rzeczywiście coś da się zrobić.

  15. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  16. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 18:53:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    biedni Polacy, jak nie stać ich na mięso to wielka bieda, bo co tu teraz jeść? A są przeciez sezonowe warzywa, sycące i zdrowe kasze i wiele innych rzeczy które o wiele lepiej nas odżywią niż mięso ze świni hodowanej na paszy gmo z mączką i szprycowaną antybiotykami, hormonami.

  17. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 8:37:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A co jest złego w gmo? Że uczula? truskawki też uczulają, a jakoś nikt nie robi na nich nagonki. Obce DNA? A marchewka to niby swoje DNA? GMO to często szansa, np. dla krajów, w których szaleją niedobory witamin i "złote zboże", które byłoby w stanie je produkować może być dla nich ratunkiem. Jedyne zarzuty wobec GMO to takie, że ponoć mogą być skutki uboczne. Żadnych konkretów. A co do reszty: hormonów i antybiotyków całkowicie się zgadzam.

  18. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  19. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 17:29:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ryż z dżemem !;D

  20. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  21. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 16:17:13 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    masowo kupujemy mascarpone i mozarelle !!! hehehe - no ja jebię, uczcie dalej oszczędzania!

  22. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  23. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 14:18:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    My żyjemy raczej skromnie 20 zł na dwa dni musi nam starczyć. Więc czasem nie zjemy tego ciepłego obiadu z mięsem. Najgorsze jest to że już nie wiem co gotować z tak ubogich składników. A pieniądze musimy oszczędzać żeby politycy mogli rozbijać się swoimi limuzynami.

  24. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  25. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 12:48:49 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mama mnie nauczyła, że na wszystkim można oszczędzać, ale nie na jedzeniu. Nie muszę mieć najnowszej kolekcji Zary, ale jedzenie musi być najlepszej jakości. Jak widzę promocję to nawet kijem tego nie tykam.

  26. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:44:51 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hahahahahaha nieeee nie wierze w takich ludzi. A niby czemu nie tykasz? Bo jest tydzoień do końca daty ważności?

  27. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 14:46:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    No własnie .. naprawdę żałosna wypowiedź.. kijem tego nie tykam .. paranoja jakaś

  28. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 20:14:50 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    promocja jest wtedy, jak wychodzi nowy produkt, ale ok, zapewne na mysli miałas przecene. a co jak czasem jest np druga rzecz za pół ceny? np dobry makaron lubella a drugi gratis?

  29. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  30. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:29:51 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Polacy to jedzą seropodobne twory z biedry, rosół z kostek który następnego dnia jeszcze przerobią na pomidorową, makarony może dlatego ze nie trzeba ich jesc koniecznie z miesem ale z jakimis gotowymi sosami. Takim żarciem nas karmią, a potem córeczki polityków wrzucają zdjęcia do neta śniadan/obiadow/kolacji jedzonych w takich knajpach gdzie przecietne sniadanie kosztuje 30 zl a sama kawa 15. I NIE nie stać mnie i NIE NIE WEZME się do roboty bo jeszcze przez 5 lat bede studentka dzienna i nie zarabiam 5 tysiecy za same weekendy jak niektóre uniwersytutki, pzdr

  31. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 10:32:10 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    no to idz na zaoczne i nara do pracy!

  32. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 10:39:43 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    do przedmówczyni: skąd na te zaoczne wziąć? może z 900zł pensji, którą dostanę jako studentka? no i nie pomijajmy faktu, że cały miesiąc żyłabym powietrzem, albo zatkałabym sobie dupę na kołek. zastanów się pierw co tutaj wypisujesz, albo skup się na tym jak przejść z klasy do klasy i zdać maturę licealistko.

  33. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 10:44:58 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    nie do końca rozumiem. Jak pracujesz na zaocznych, to pracujesz we wszystkie dni tygodnia oprócz weekendów. Cały miesiąć żyłabyś powietrzem? To skąd masz teraz pieniądze? Nie rozumiem podejścia! Za zaoczne miesięczne zapłaciłabyś jakieś 300-500 zł miesięcznie a wypłatę dostałabyś dużo większą. Kto Ci powiedział , że jestem licealistką? Maturę mam już DAWNO za sobą.

  34. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:15:41 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dlaczego mam iść na zaoczne? I tak zarobie 1200 pracując od 8 do 21 w handli, z czego musiałabym zapłacić ok 400 za zaoczne. Dużą większą wypłate? Gdzie? W jakiej branży? Chyba w Wawce tylko studenci zarabiają po 3 tysiące, sory... I tak nikt nie podpisze ze studentem umowy o prace, więc co miesiac czy dwa zastanawialabym sie czy będę miała za co oplacic nastepny semestr czy mnie nie wywalą z pracy. Ale różowe podejscie do zycia niektorzy mają nie majace pokrycia z rzeczywistoscia. PS: Zarobie 1000 zl, polowe dam na ZAOCZNE studia i powiedz mi, co sobie wynajme i co bede jadla przez miesiac za 500 zl? Kawy se starbunia i francuskie sniadania? Czemu człowiek, który nawołuje polaków by szli do zawodowek a nie na studia sam wysłał dzieci na prywatne?

  35. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:25:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wtrącę się. Dziecko, jesteś niezaradna i bez sensu narzekasz. Utrzymuję się sama studiując dziennie i żeby zarobić 1200zł nie muszę pracować od 8 do 21. 8h dziennie przez 5 dni w tygodniu, weekendy mam wolne, mogę się wtedy uczyć (a żeby zdać sesję, która jest na moim kierunku ciężka muszę być na bieżąco z materiałem bo przez pracę nie zdążę się wszystkiego nauczyć miesiąc przed egzaminami). W dodatku masz wakacje i też możesz wyjechać za granicę do pracy sezonowej gdzie w miesiąc zarobisz kilka tysięcy złotych na własne przyjemności (ciuchy, jakiś wyjazd zagraniczny, wyjście na kawę ze znajomymi...). Co ty studiujesz, że nie masz czasu? Jakiś ciężki kierunek na uczelni technicznej? Medycynę?

  36. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:35:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Studiuje na politechnice, kierunek do najłatwiejszych nie należy. A jako kto powiedz mi- pracujesz? I ile zarabiasz by się utrzymać na takim poziomie, że stać cię na ciuchy w zarze czy na śniadania za 30 zł? Bo do tego tu pije- a nie do tego czy da/nie da się utrzymać za 1200 miesięcznie, ale to żadne luksusy, a raczej ciułanie grosza do grosza. Prace, jaką znajdują moi znajomi to call center za tysiaka i malo kto wytrzumuje dłuzej psychicznie, albo w sieciowkach (sklepy handlowe otwarte są wlasnie od 8 do 21), albo harując w mc donaldzie. MAŁO kto znajduje prace za kilka tys, a przy tym taką, którą by mógł wpisać potem do CV. No chyba, że są na utrzymaniu rodziców, to wtedy mogą chodzić na staże czy jezdzić dorabiać w wakacje. Ale jeżeli masz tak cudowną prace, podpisaną umowe to chyba nie dają ci 2 miesięcy wolnego byś mogła jechać sobie popracować w euro.

  37. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:43:03 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ahaaaa, a pracując tylko w weekendy na dziennych jesteś w stanie coś sobie wynająć i kupić jedzenie? O czym ty w ogóle mówisz z tym człoiwiekiem, który nawołuje dzieci, żyby szli do zawodówek? Nie ogarniam.

  38. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:48:22 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja studiuje na kierunku lekarskim i nie wyobrażam sobie pracować.. nie dosc ze mamy duzo zajęć zabierajacych czas w całym tygodniu, to jeszcze wracamy do domu i sie uczymy.. a kazda wolna chwile (ktorych nie ma duzo na tyle bym mogla pracować) wole przeznaczyc na SEN i na odpoczynek jakikolwiek. Inaczej bym nie wyrobila a i tak jestem wymęczona fizycznie i psychicznie.. Dla mnie nie ma szans na prace i niestety, muszą utrzymywać mnie ciagle rodzice..

  39. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 12:13:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokładnie, jak koleżanka wyżej. jabym czytała siebie, czasu nie ma na nic. tylko inny kierunek :weterynaria

  40. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 12:55:27 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    No przecież mówie ci- że nie jestem w stanie prowadzić takiego życia, opłacam sobie jedzenie i ubrania sama, ale nadal mam swój pokój w rodzinnym domu i czasem dokładam się do rachunków- nie dałabym rady utrzymać się sama chyba, że bym sobie znalazła sponsora, co robi nie jedna moja "koleżanka". Jeżeli nie zrozumiałas o jakiego politka- i o czyją córkę prowadzącą bloga chodzi, ani o jaką wypowiedz- to włącz czasem wiadomości w tv a nie tylko programy rozrywkowe które pokazują wielki świat na który większość społeczeństwa nie stać;]

  41. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:11:28 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dziewczyno, piszesz nielogicznie. Mówisz, że zarabiając 1000 zł, dałabyś 500 zł na zaoczne i nie miałabyś jak cokolwiek wynająć, a nagle piszesz , że masz pokój w domu rodzinnym. O co chodzi? Hmm.. Daajesz rodzicom kasę za jedzenie? Boże, znó wypowiadasz się bez sensu.. Gdzie ktoś napisał, że nie wie o córke czyjego polityka chodzi? I jakim cudem możesz wnioskować z takich rzeczy, że ktoś ciągle ogląda programy rozrywkowe? Co za głupota.

  42. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:26:30 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Hej ale nie rozumiem jednego. Idziesz na dzienne bo nie masz kasy, ale Twoi rodzice kasę muszą mieć dla Ciebie na ubrania, ciuchy, imprezy. Ja rozumiem medyczne kierunki, że jest ciężko i nie da rady podjąć pracy. Jednak ja studiowałam ekonomię, pracowałam, zamieszkałam w swoim domu, zaszłam w ciążę i na ostatnim semestrze byłam już z dzieckiem. Od razu się przyznam, że miałam pracę, w której spokojnie mogłam się uczyć. I nie uważam tego kierunku za super łatwy, bo w każdym semestrze mieliśmy coś ścisłego, które trzeba przerabiać w domu, bo ilość godzin w stosunku do materiały była zbyt mała. Prócz ścisłych przedmiotów były też takie do kucia no i też te całkiem przyjemne - profilowe, których uczyło się łatwo jeśli temat Cię interesował .:)

  43. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:27:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dziewczyno, jestem na 1 roku dopiero, ale nie chce przez 5 nastepnych mieszkac z rodzicami, chcialabym sie usamodzielnic, ale sie nie da zyc w takich luksusach jak pokazuja to rodziny politykow którzy sa odrealnieni- mówią spoleczenstwu, ze maja isc do zawodowek jak chca miec prace i godnie zyc a nie pchac sie na studiach- a przy okazji posylajac swoje dzieci na prywatne uczelnie. Proste? No kupuje sobie sama jedzenie, dziwne? Chyba nie

  44. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:35:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    no cóz dla mnie dziwne. A co Ci przeszkadzają tak te luskusy? Gdyby twoi rodzice byli boggaci tez pławiłabyś się w luksusach. Ciekawe, czy tobie tak bardzo by to przeszkadzało? Taak, po zawodówkacg jest większa szansa na pracę niż po niektórych kierunkach, więc nie wiem czemu cię tak to dziwi.

  45. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 14:01:29 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tak zwlaszcza za zaoczne prawo ktore kosztuje 6 tysiecy.

  46. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 14:33:17 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Z tym prawem to nietrafiony przykład, moja droga. Na UJ ani ćwiczenia ani wykłady nie są obowiązkowe więc bez problemu możesz pracować na pełen etat studiując dziennie bo nikt Cię nie rozliczy z nieobecności. Możesz więc albo uczyć się na własną rękę albo chodzić jako wolny słuchacz na zajęcia niestacjonarnych i nie musisz żadnych pieniędzy wydawać. Jeśli ktoś wybiera ten kierunek na UJ zaocznie tylko po to żeby pracować i się utrzymywać to moim zdaniem źle kombinuje bo można czesne zaoszczędzić.

  47. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 21:56:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja się zgodzę z tym co napisala autorka tego posta. Studiuję kierunek na UJ, nie mam czasu na nic, a to nie jest kierunek który ktokolwiek uważałby za ciężki (filologia), ale mam mnóstwo nauki, wszystkie zajęcia są obowiązkowe (mam tylko jeden wykład), nie jestem z Krakowa, więc aby studiować na tym uniwersytecie zaocznie to musiałabym przy pensji np. 1200, 500 wydawać na pokój, 450 na jedzenie, plus opłata za zaoczne dajmy na to 400 miesięcznie, to wychodzi 1350 miesięcznie (czyli i tak musiałabym ciągnąć kasę od rodziców), a to przecież nie wszystkie wydatki, bo czasem trzeba sobie np. kupić buty, bo stare sie zniszczyły. Ludzie nie wymyślajcie cudów jak nie znacie realiów. Nie mówie, że nie da się przeżyć za 1200, da się, ale chodząć "głodnym i gołym", czasami nawet biorąc dodatkowo kasę od rodziców, więc gdzie tu sens i logika? Plus studia zaoczne to wylęgarnia debili (przynajmniej na moim kierunku). Znam ludzi którzy się sami utrzymują, ale tak na prawdę ich studia w 90% przypadków na tym cierpią. Ewentualnie mają lekkie studia i mogą sobie na coś takiego pozwolić.

  48. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 23:08:30 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ale my nigdy nie mówiliśmy o samodzielnym utrzymaniu!

  49. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-28 13:47:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    smieszniutka jestes, studenci nie dostaną umowy o prace? patrz.. ja mam umowe o pracę na czas nieokreślony a studiuję zaocznie, kurcze mało tego..moj narzeczony tez studiuje zaocznie i pracuje! i sami płacimy za szkołe, sami sie utrzymujemy, sami się żywimy. Weź sie ogarnij zamiast narzekać, sa takie czasy ze sie nie idzie na studia dzienne bo teraz sie liczy doswiadczenie a nie coreczka tatusia ktora idzie na dzienne bo tatuś zapłaci, dla pracodawcow sie liczy przystosowanie do zycia a nie wygodnictwo

  50. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-29 11:13:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    podoba mi się połączenie słowa prostytutki z uniwersytetem :) uniwersytutki:) genialne:). Tak tak liczy się doświadczenie hahaha znajomości się liczą!

  51. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-29 16:12:03 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    nie na wszystkich kierunkach są studia zaoczne, studiuje medycyne i nie mam czasu na prace, mimo że bym chciała.

  52. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  53. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:16:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    chyba jakiś kretyn jak zwykle robił te badania ^^ Nie wiem w którym domu zapycha się brzuchy mascarpone. Poza tym kilogram ziemniaków kosztuje tyle co pół kilo makaronu i to w cenie detalicznej, a większość ludzi kupuje wielkie wory ziemniaków które wychodzą po niecałej złotówce za kilo ^^

  54. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:22:54 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    prawda.

  55. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 10:53:40 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ale ziemniaki trzeba obierać, makaronu nie :P Lenistwo!

  56. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 10:59:04 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ale to fakt, że ziemniaki bez mięsa to raczej kiepska opcja (chyba, że młode z kwaśnym mlekiem albo frytki), a makaron z jakimś sosem da się jeść bez problemu. Mięso jest stosunkowo drogie.

  57. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 12:50:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja tam lubię mascarpone.

  58. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  59. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:14:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mniej żreć, bo i tak ludzie tyja na potage!!!

  60. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  61. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 1:32:22 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    pyry z gównem sie je drogie cebulaki :D

  62. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:20:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    smacznego

  63. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  64. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 1:11:00 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    chwila chwila... sery zastąpiliśmy mozarellą i mascarpone (jedne z droższych rodzajów sera) a ziemniaki makaronem (który jest droższy)?... dziwny sposob na radzenie sobie z kryzysem...

  65. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 1:55:10 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A ja zastąpiłam kurczaki kaczkami.

  66. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 8:40:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a ja nic truflami.

  67. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 9:41:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja zastąpilam ryby kawiorem ;)

  68. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 11:17:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja na obiad jadam tylko sushi

  69. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 13:34:10 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a ja oszczędzam gaz, więc chodzę do restauracji

  70. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 17:14:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hehehe a ja zamawiam sobie catering codziennie, bo oszczedzam gaz , garnki, moje rece ....

  71. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-27 17:41:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A ja jestem tak biedna, ze mam telefon bez klawiatury, pije stare wino, jezdze autem bez dachu i jem plesniowy ser. ;) Pozdrawiam i ciesze sie, ze moj wpis o zastapieniu kurczaka kaczkami zostal zrozumiany wlasciwie, czyli jako lekka ironia. ;)

  72. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-29 11:14:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jak już rzucasz taką pointą to napisz poprawnie! spleśniały ser a nie pleśniowy no i każdy to zna...

  73. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz