Czym nas karmiÄ… fast foody?
strona 1 z 62012-02-22
- Tagi:
- zdrowie,
- odżywianie,
- chemia w żywności,
- lista sztucznych ulepszaczy,
- restauracje szybkiej obsługi,
- jedzenie z mc donald'sa,
Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie byÅ‚ w McDonald’sie, KFC, Pizza Hut albo nie próbowaÅ‚ kebabów? Tanie, cieplutkie buÅ‚eczki wypchane miÄ™sem oraz warzywami lub chrupiÄ…ce frytki oblane keczupem to naprawdÄ™ Å‚akome kÄ…ski.
Całą prawdÄ™ o fast foodowych przekÄ…skach wyjawiÅ‚ ostatnio serwis Sfora.pl. Opublikowana tam lista sztucznych ulepszaczy obecnych w hamburgerach, pizzy czy hot-dogach przyprawia o zawrót gÅ‚owy. Przy tych rewelacjach, wiadomość o tym, że frytki smażone sÄ… na starym oleju nie jest już wcale szokujÄ…ca.
Zobaczcie, czym karmią nas restauracje szybkiej obsługi...
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Zimowa dieta na mrozy
- Nastepny: Co cuchnie w lodówce? (Stare jaja, zjełczały ser, nadpsuta wędlina i...)
Dodaj komentarz do Czym nas karmiÄ… fast foody?:
Komentarze do Czym nas karmiÄ… fast foody? (43):
- Strony:
- 1
- 2
- nastÄ™pne »



















Wszędzie sa i będą dodawne dziwne substancje dla utrzymania smaku jesli kogos to obrzydza proponuje zdrowszą żywność niz fast food
odpowiedz
też mi obrzydliwe, są gorsze rzeczy, a kwasu karminowego to się chyba juz od dawna nie stosuje. ludzie zjadaj setki swoich włosów w pozywieniu, maja pasożyty, niektórzy nawet gile jedzą, nie wspominając o insektach zjedzonych podczas snu. dajcie cos bardziej ostrego.
odpowiedz
co z oczu to z buzi:D
odpowiedz
Krzemionka (czyli tlenek krzemu) to coś zupełnie innego niz czysty krzem używany jako półprzewodnik w układach scalonych.
odpowiedz
wiekszosc mnie nie dziwi ani nie oburza, nie widze nic zlego np. w celulozie albo L-cysteinie, przeciez to naturalne substancje organiczne, co za roznica poza tym jak sa pozyskiwane, celuloza z drewna jest dalej celulozÄ…, zresztÄ… wystepuje we wszystkich roslinach wyzszych i spozywamy ja nieustannie. moznaby sie oburzac gdyby dodawano substancje aktywne albo trujace do jedzenia, ale te przyklady sa co najmniej smieszne dla kazdego, kto zna sie w miare na chemii.
odpowiedz
Zgadzam się. Tym bardziej, że czerwony barwnik uzyskiwany z owadów również był znany od bardzo dawna i od dawna wykorzystywano go w tej i innych gałęziach przemysłu. Nikomu to nie przeszkadzało i nie powinno, bo nie jest to nic szkodliwego..
przecież celuloza=błonnik,nie tylko jest w drewnie, ale w każdej innej roślinie też, to chyba dobrze, że jest nawet we frytkach ;]
odpowiedz
tak jakby mi się odechciało i podniosło trochę... ;p
odpowiedz
ciekawe w takim razie skąd mamy wziąć zdrową żywność?
odpowiedz
Coś w nich jest. Ostatnio zjadłam 4 cheesburgery (te po 3zł) z MC, po zjedzeniu przez ok 2 godziny czułam się jak na haju - na prawdę
odpowiedz
oh nie, teraz wszyscy umrzemy.
odpowiedz
Ja tam fast foodow juz od dawna nie jem w szczególności tych typu MCDonald KFC itp. Chleb jem razowy z prostym składem,a wszelkie słodkie bułki i ciastka ograniczam. Można sie w naturalny sposob od tego odzwyczaić,a przy okazji nie dawac zarobic tym darmozjadom.
odpowiedz
alee... straszne, gorsze rzeczy znajduja sie w normalnym jedzeniu.
odpowiedz
nawet jaknyscie napisali, ze do hambuksow w macu dodawane jest ludzkie goovno to nie powstrzymaloby mnie to przed ich jedzeniem.. gorsze cuda sa chociazby w pomidorach, ktore sie zbiera jak sa jeszcze zielone, a pozniej pedzi konskim moczem zeby zrobily sie idealnie czerwoniutkie itd.
odpowiedz
Super.... A tauryna zawarta w energy drinkach jest ze spermy byków a jakoś pijemy! Wszystko jest zrobione z czegoś, ważne żeby smakowało ;p
odpowiedz
a ja nie bylam w MCdonaldzie jakies 4 lata......... i jakos mi sie nie teskni!
odpowiedz
ide do McDonakda:)
odpowiedz
E tam wpieprzam aż miło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz
także tego smacznego ;/
odpowiedz
fuj.w takim razie to jest kolejny powod,dlaczego tego nie jem
odpowiedz
pracuję obecnie w KFC i u nas tak nie ma, trzeba doskonale znać standardy i ich przestrzegać bo inaczej ponosimy za to konsekwencje. Olej we frytce wymieniamy codziennie
odpowiedz
pff a ile w ciągu dnia na nim nasmażycie frytek...
każde frytki są ważne 6 minut
pracowałam w pubie i wiem jak jest z olejem tzn. wymieniany był dopiero jak był czarny. Mięso do hamburgerów było jedno czy ktoś zamawiał hamburgera drobiowego czy innego zawsze było to samo. Pewnego dnia miałam przez to nawet wpadkę, ponieważ było dużo klientów którzy zamówili różne hamburgery a ja im zrobiłam i szybko podałam do stolika. Gdy w końcu dostali zapytali się mnie skąd wiem jaki dla kogo! Pokręciłam że ten jest taki a taki i jakoś z tego wybrnęłam. Gdyby to zależało ode mnie to bym tak nie oszukiwała ale musiałam zarobić na studia.
odpowiedz
Pracuję w irlandzkim fast foodzie. olej do frytek wymieniają raz w tygodniu. Dzień przed wymianą jest tak zasyfiony, że nie potrafię na to normalnie patrzeć. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że dziennie przez prawie 20 godzin non stop smaży się w nich frytki... Mięso w burgerach? Spróbowałam kiedyś jednego. Odłożyłam po jednym kęsie - smakowało jak zmielony papier z parówką i porządnie doprawiony, nie mówiąc o ubitej bułce (znów papierowy posmak). Cola z dystrybutora? Woda mieszana z syropem, w którym cholera wie, co jest w porównaniu do puszkowej (pomijam już szkodliwe działanie "oryginalnej"). Czasami mi wstyd, że wciskam ludziom śmierć... Ale to, że niektórzy wracają nawet kilka razy dziennie (ledwo tocząc się przez drzwi i lobby) i biznes się kręci od ładnych 30 lat, to już niestety nie moja wina... a ja też muszę z czegoś żyć.
odpowiedz
bleee ludzkie włosy i to pewnie jeszcze z Chin
odpowiedz
odkąd przeczytalam ze fast foodowe jedzenie powoduje bezpłodnosc to juz nie pozwalam mojemu facetowi tam jesc
odpowiedz
przecież takie rzeczy są nie tylko w fast food'ach... też mi nowośc, w większości produktów chemia jest ;]
odpowiedz