Podstępne bomby kaloryczne

19 Marca 2009

Dowiedz się, które produkty są dietetycznymi przestępcami!

Podstępne bomby kaloryczne

Są takie niewinne z pozoru produkty, które dzień po dniu oddalają naszą sylwetkę od wymarzonych proporcji. Używamy ich mało, ale często i regularnie, w związku z czym to prawdziwi dietetyczni przestępcy. Na domiar złego nie dostarczają prawie wcale wartościowych odżywczo składników, ale wyłącznie puste kalorie. Kim są? Poznajcie najpopularniejsze bomby kaloryczne!

  • Cukier w kawie i herbacie: Niesłodzona kawa czy herbata nie mają kalorii, ale niestety wciąż niewiele osób jest w stanie je pić bez choć odrobiny cukru. A w jego łyżeczce znajduje się aż 20 kalorii! Jeśli słodzisz dwie (jak większość Polaków) za każdym razem dostarczasz sobie 40 kcal o walorach jedynie smakowych. Teraz przemnóż te 40 kalorii razy ilość filiżanek kawy i herbaty dziennie… Sporo? No właśnie! Naukowcy policzyli, że jeśli pijemy trzy filiżanki kawy posłodzonej dwiema łyżeczkami cukru dziennie, to w ciągu roku możemy przytyć nawet 6 kg.
  • Mleko skondensowane do kawy: Jedyny produkt, którym zabielanie kawy jest niegroźne, to chude mleko (1,5 %). Skondensowane jest pełne cholesterolu i kalorii. Już w kilku jego łyżeczkach znajduje się prawie 100 kcal! Pomyśl więc, jak kaloryczna może być twoja kawa, którą raczysz się każdego ranka!
  • Masło: Owszem, jest zalecane dzieciom, które są osobami rozwijającymi się, ze względu na zawartość Witaminy A oraz cennych tłuszczów mlecznych. Niestety, dorosłym już tak nie sprzyja, a wręcz szkodzi. Każda kanapka posmarowana (nawet niezbyt hojnie) masłem to prawdziwy wróg twoich bioder! W 100 g masła śmietankowego jest 659 kcal, w 100 g masła extra - aż 735. Zastąp je mniej kaloryczną margaryną albo nie smaruj wcale, twoje ciało będzie ci za takie wyrzeczenie bardzo wdzięczne.
  • Owoce: Wszyscy zachęcają do ich jedzenia, podczas gdy niektóre z nich nie służą odchudzającym się. Najgorsze, jeśli mowa o smukłej sylwetce, są banany (dwa banany to prawie 300 kcal, czyli tyle, co polukrowany pączek) i winogrona (pół kilograma to prawie 400 kcal, czyli tyle, ile średnia paczka chipsów). Jeszcze gorzej, gdy lubimy podjadać owoce suszone - fakt, zdrowe, ale równie kaloryczne. Dla przykładu: rodzynki - 100 g = 300 kcal.
  • Sery: Szczególnie ostrożnie warto postępować z parmezanem - takie „nic”, a w łyżeczce startego sera jest aż 70 kcal. Przypomnij sobie, ile ostatnio nasypałaś go do makaronu… I pomnóż każdą łyżeczkę razy 70 kcal…
  • Pieczywo chrupkie: Pozornie wydaje się błogosławieństwem dla talii - tyle się mówi o jego lekkości. Niestety, jedna jego kromka ma około 35 kcal. Zazwyczaj jedną się nie najemy. Sięgamy więc po kolejne, tłumacząc sobie w myślach, że przecież to produkt light. Następnym razem skosztuj kromkę pieczywa razowego (niecałe 70 kcal) zamiast kilku chrupkich.
  • Sosy do sałatek: Wlewamy ich niewiele, ale i niewiele potrzeba, by zaszkodziły naszej sylwetce. Zazwyczaj bazują na oleju, a on w jednej łyżce ma aż 160 kcal!
  • Orzeszki: Pyszna, fantastyczna przekąska. Siedząc przed komputerem, ani się obejrzysz, jak zniknie cała zawartość małej torebeczki (50 g). Niestety, taka porcja prażonych orzeszków solonych to 295 kcal!

Zobacz także:

Dlaczego musisz jeść śniadania?

Co kryje się w kiełkach?

Dlaczego tanie produkty są tanie?

Gabriela Mostowicz-Zamenhof

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (287)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-22 11:11:00

[quote="Gosc"]czy wszyscy talk maja jak ja ?! mam 155 cm i waze 44 kg i jest ok ( ; najgorzej jest gdy sie chociaz minimalnie pochyle wtedy to koszmar pojawiaja sie jakies ogromnaiste faldy !! i co zrobic aby ich nei bylo zeby byly zredukowane do minimum ?!! [/quote] Akurat praktycznie każdemu pojawiają się fałdy przy pochyleniu... Jak chcesz je zredukować to ćwicz mięśnie brzucha - najlepiej nożyce albo coś w ten deseń. Brzuszków nie polecam, bo na dłuższą metę można sobie ładnie zrąbać kręgosłup.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-22 11:03:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] praktycznie wszystko ma kalorie ale bez przesady dorosla kobieta o umiarkowanej aktywnosci fizycznej powinna spozywac ok 2500 kcal[/quote] Tyle powinien spożywać dorosły facet, zapewne jesteś niezłym paszetem[/quote] A faceci, którzy wchłaniają po 5000kcal dziennie i wyglądają jak chude patyki? Wszystko zależy od przemiany materii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-22 10:48:00

Bzdury. Owoce przynajmniej mają witaminy,. i niech tu nie porownują bananow z pączkami ;|

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-22 00:11:00

[quote="Gosc"]a ja mam problem z przytyciem. i nawet to co wypisuje papilot mi nie pomaga. skończę 15 lat, mam 165 cm wzrostu i wagę 44 kg. jem na prawdę dużo. ktoś ma skuteczne sposoby? mialam tak samo! normalnie identyko.. troche sie ciesze ze nie jestem jednak sama "taka" z tego co czytam.. a w dodatku mam 17 lat.. a tu patrze sobie ostatnio nagle 4 kg przytylam z nikąd. a odzywiam sie ciagle tak samo.. jem duzo.. wiec juz nie wiem od czego to zalezy.. moze to przez ta zime bo ciagle siedze i filmy ogladam, hehe :)[/quote] słyszałam, że jak się jest starszym, dorosłych to samemu się tyję. nie jestem pewna, ale coś w tym stylu. bardziej przynajmniej niż w dorastaniu, kiedy się jest nastolatką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-22 00:10:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] a ja mam problem z przytyciem. i nawet to co wypisuje papilot mi nie pomaga. skończę 15 lat, mam 165 cm wzrostu i wagę 44 kg. jem na prawdę dużo. ktoś ma skuteczne sposoby? [/quote] ja też mam 165 cm wzrostu i waże 44 kg ale mam 19 lat... i nie wiem bo też nie potrafię przytyć, a może poprostu nie chce...[/quote] a ja bym chciała przytyć, bo mam nawet kompleksy na temat swojej urody. bo może nie wyglądam jak anorektyczka, ale słyszałam to z ust wielu osób. i nikt mi nie wierzy, że ja na prawdę jem dużo! i jeszcze jak widzę same reklamy, że szczupłe nie jest piękne i że facet woli się mieć do czego przytulić. a nikt nie myśli o nas takich jak ja, chude które wolą być grubsze. dobijające..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-21 22:47:00

pieczywo chrupkie jest podstępne, ale nie jest bombą kaloryczną! 25 kcal x 2-3 to naprawdę nie jest dużo ;>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-21 22:17:00

a ja mam problem z przytyciem. i nawet to co wypisuje papilot mi nie pomaga. skończę 15 lat, mam 165 cm wzrostu i wagę 44 kg. jem na prawdę dużo. ktoś ma skuteczne sposoby? mialam tak samo! normalnie identyko.. troche sie ciesze ze nie jestem jednak sama "taka" z tego co czytam.. a w dodatku mam 17 lat.. a tu patrze sobie ostatnio nagle 4 kg przytylam z nikąd. a odzywiam sie ciagle tak samo.. jem duzo.. wiec juz nie wiem od czego to zalezy.. moze to przez ta zime bo ciagle siedze i filmy ogladam, hehe :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-21 20:48:00

[quote="Gosc"]a ja mam problem z przytyciem. i nawet to co wypisuje papilot mi nie pomaga. skończę 15 lat, mam 165 cm wzrostu i wagę 44 kg. jem na prawdę dużo. ktoś ma skuteczne sposoby? [/quote] ja też mam 165 cm wzrostu i waże 44 kg ale mam 19 lat... i nie wiem bo też nie potrafię przytyć, a może poprostu nie chce...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-21 19:21:00

Ja nie słodze herbaty - pije tylko zieloną, kawę niecałą łyżeczkę, ale nie wyobrażam sobie kanapki bez MASŁA :):):). Poza tym troche przesadzają. Większośc grubych to ludzie zywiący sie fast foodami, i ogromną ilościa słodyczy. Człowiek jedzacy z umiarem normalne potrawy nie jest gruby. Poza tym organizmowi trzeba dostarczać rznych witamin i minerałów. Zasada jest prosta: "Jedz wszytsko ale z umiarem" - nie ebdzie wtedy problemów, a i dodtakowo ruch :). Nie ma co liczyć kalorie bo to mozna zwariować:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-21 19:21:00

Ja nie słodze herbaty - pije tylko zieloną, kawę niecałą łyżeczkę, ale nie wyobrażam sobie kanapki bez MASŁA :):):). Poza tym troche przesadzają. Większośc grubych to ludzie zywiący sie fast foodami, i ogromną ilościa słodyczy. Człowiek jedzacy z umiarem normalne potrawy nie jest gruby. Poza tym organizmowi trzeba dostarczać rznych witamin i minerałów. Zasada jest prosta: "Jedz wszytsko ale z umiarem" - nie ebdzie wtedy problemów, a i dodtakowo ruch :). Nie ma co liczyć kalorie bo to mozna zwariować:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz