OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

29 Marca 2014

Podobno mężczyźni wolą dorodne ciałko, niż skórę i kości...

crystal renn

Przez lata, a może nawet przez wieki, puszyste kobiety były nie tylko ignorowane w przestrzeni publicznej, ale wręcz stygmatyzowane. Rubensowskie kształty znane z XVI-wiecznych dzieł malarza nie przetrwały próby czasu. Nieodległa przeszłość, czyli koniec XX i początek XXI wieku to bez wątpienia czas rozmiaru zero, anoreksji i jak powiedzieliby krytycy – skóry i kości. Wychudzone modelki i celebrytki wciąż królują w mediach, ale nie trudno zauważyć, że panie pokaźniejszych rozmiarów mają coraz więcej do powiedzenia. Nie tylko nie wstydzą się pokazać swojego większego ciała, ale wręcz się nim szczycą.

Modelki plus size zdobywają coraz większą popularność, powstają kolejne blogi dorodnych szafiarek, a mediach coraz głośniej mówi się o „terrorze szczupłości”. Przekonuje się nas, że wcale nie trzeba mieć figury Anji Rubik, by czuć się atrakcyjnie. Do czego to prowadzi? Wiele kobiet odzyskało wreszcie pewność siebie i z tego należy się cieszyć. Jest jednak druga strona medalu – niektóre z nas zupełnie przestają o siebie dbać. Skoro można jeść wszystko, a fałdki tłuszczu nikogo już nie obrzydzają, to po co się przemęczać.

Na łamach serwisu kobieta.dziennik.pl opublikowano materiał właśnie o takim wydźwięku. Możemy dzięki niemu poznać „5 powodów, dla których mężczyźni lubią kobiety w rozmiarze XL”. Autor próbuje udowodnić, że mają przewagę nad „wieszakami” w wielu kwestiach... Czy to prawda?

Strony

Komentarze (108)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-03 16:08:01

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

Byłam XXL i wcale nie było tak fajnie.Odkąd schudłam czuje sie lepiej. Mogę wam polecić acetomale na zrzucenie paru lub parunastu kilo (ok 1kg na tydzień) to same zobaczycie jak to jest być szczupłą. Bo wiele dużych dziewczyn dorabia ideologię tam gdzie jej nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 19:04:34

gggggggggg

Ggbefbtybsrfg beybsrg bethybrgbthn. Bwrfbetyned vqgbetjntg. Efvbthgb rfvqrfb vvbrfvqefv tgbhgb.:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 19:02:41

stworzone do b.t.o.o.n.p.s.

To co grubszy xxxxxxxxxxxxxl yeep,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2014-05-25 23:16:15

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

173 cm - 72 kilo - poniżej 20 ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
magmi
(Ocena: 5)
2014-05-17 16:26:47

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

170 cm, 55 kg....39 lat, może i wieszak ale za to sprytny i wysportowany:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-29 16:36:07

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

50 PRZY 170 XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-14 15:20:17

Piona! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Szczupła
(Ocena: 5)
2014-04-01 23:02:19

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

Jak grube kobiety nazywają szczupłe wieszakami to jest super widzę, ale jak nazwiesz otyłą panienkę grubaską, to już jest szum jak w klopie po spłukaniu... Wkurza mnie to. Chcecie nazywać rzeczy po imieniu? My wieszaki - Wy grubasy, tak wygląda to w praktyce a nie puszyste panie XXL och ach :/ To co obrażamy się dalej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ech
(Ocena: 1)
2014-06-13 08:18:10

Jest pewna subtelna różnica pomiędzy szczupłą panią, która ma BMI w porządku i biust i pupę na miejscu, a tzw. "wieszakiem", który z każdej strony wygląda jak kreska, ma wystające żebra, kręgosłup, niedowagę i mówi, że jest "szczupła". Szczupła to nie to samo co chuda. Gruba to nie to samo co puszysta. XXL to puszysta. XXXXXXL to gruba. M to szczupła. XS to chuda. Got it?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-01 00:29:37

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

Ja ważę 73kg przy 168 cm . Owszem mam nadwagę, ale moje ciało wygląda dobrze. Mam wcięcie w talii , a tłuszcz się nie wylewa jak każdemu się wydaje :) . Akceptuje w pełni swoje ciało i dla wielu osób też jestem atrakcyjną kobietą. Potwierdzam , pewność siebie to podstawa :) .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-30 18:53:40

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

ciąg sie papilocie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-30 11:55:41

re: OBALAMY MITY: Czy kobiety XXL mają przewagę nad „wieszakami”?

Ale dlaczego nadwagę czyli na dobrą sprawę większe krągłości utożsamiacie z olbrzymią otyłością uniemożliwiającą ruch? Przecież tyłek w rozmiarze 42-44 nie zajmuje dwóch siedzeń, prawda? Można o siebie dbać, uprawiać sporty i unikać mocno przetworzonych produktów, a dalej być okrągłą babką, sama tak mam. Nie mówię, że moja figura ma nad kimkolwiek przewagę, oczywiście, że nie! Ale będąc krągłą kobietą lubię swoje ciało i czuję się z nim dobrze. Wszystkie kobiety, które o siebie dbają (zarówno o swoje ciało jak i duszę) są piękne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-30 19:23:49

Bo niektórym nie mieści się w głowie, że nadwaga i otyłość to nie to samo. Albo jeszcze gorzej: kilkukilogramowa nadwaga jest dla nich czymś tak obrzydliwym, że nie mogą patrzeć na krąglejszych ludzi. Nic nie poradzisz, nie uświadomisz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz