Jak obrażamy otyłych?

16 Lipca 2014

Osoba z nadwagą musi znosić przynajmniej 3 obelgi dziennie.

modelka plus size

W dyskusji publicznej bardzo często poruszany jest temat tolerancji. Ludzkość praktycznie od zawsze ma problem z wszelkiego rodzaju odmiennościami. Przyjmujemy utarte wzorce i uznajemy je za jedyne słuszne. Dobrze wiemy o tym w Polsce, gdzie każdy, kto nie jest białym i heteroseksualnym katolikiem, z miejsca narażony jest na odrzucenie. W podobny sposób odnosimy się do starych, chorych czy otyłych. O absurdalności tego zjawiska najlepiej świadczy fakt, że kiedyś podobnie traktowaliśmy leworęcznych czy rudych.

Dzisiaj największe emocje wzbudza nasz wygląd, a zwłaszcza sylwetka. Jeśli nie mieścisz się w normie, to znaczy, że jest z Tobą coś nie tak. Masz nadwagę? Spasłaś się na własne życzenie i nie należy Ci się szacunek, a tym bardziej współczucie. Jeśli właśnie takimi odczuciami darzysz osoby pulchniejsze od Ciebie – masz do tego pełne prawo, chociaż nie jest to zbyt sprawiedliwe. Największy problem pojawia się wtedy, kiedy koniecznie musisz poinformować o tym fakcie znienawidzonego „grubasa”.

Osoby otyłe walczą nie tylko ze swoim ciałem, ale także z innymi ludźmi. Każdego dnia spotykają się z niechęcią, a wręcz nienawiścią. Prowadzi to nie tylko do stanów depresyjnych i zrównania z ziemią ich pewności siebie, ale także do... pogłębienia się problemu. Sporo mówi o tym eksperyment pewnego naukowca.

 

Strony

Komentarze (73)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Marcin
(Ocena: 1)
2016-01-06 22:22:33

re: Jak obrażamy otyłych?

Mnie bardzo się podobają bardzo puszyste kobiety. I nie zgadzam się z teorią jakoby faceci woleli szczupłe. To nie prawda, dziewczyny zamiast się dręczyć i do tego dawać naciągnąć na jakieś oszukane diety otwórzcie oczy. Są faceci którym okrągłe kobiety się podobają. Moja żona waży ponad 140 kg, mamy dwie córki, jesteśmy szczęśliwi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-03 11:03:00

re: Jak obrażamy otyłych?

Po co obrażać otyłych kiedy możemy ich wspierać w walce z nadwagą! Ja bym wszystkim większym dziewczynom poleciła na początek odstawić fast foody i słodycze, do tego brać acetomale - w końcu zacząć chociaż trochę ćwiczyć w domu. Efekty widoczne po miesiącu :) Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-11 21:25:37

re: Jak obrażamy otyłych?

Tak, grubi ludzie doświadczają wielu przykrości, ale to samo tyczy się chudych osób, tych z trądzikiem, za dużym nosem, innym kolorem skóry i tak dalej. Moim zdaniem każdy jest piękny, każdy. Papilotki często bardzo surowo oceniają wszelką odmienność od standardów, zwłaszcza jeśli chodzi o rozmiar: a to ktoś niby "żre bez opamiętania i wygląda jak wieloryb" albo "wystają mu gnaty i nie jest prawdziwą kobietą". To wszystko nieprawda! Można ważyć 100 kg, można ważyć 38, ważne, żeby dobrze się z sobą czuć i o siebie dbać, to wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-22 16:57:11

re: Jak obrażamy otyłych?

bo im się należy tłuste świnie które obżerają się tylko. eh i twierdzą że mało jedzą a jak się patrzy na te ogromne porcje to wiadomo dlaczego są grubi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Annie
(Ocena: 5)
2014-07-23 17:38:58

Jesteś idiotą do tego słabiutkim potworem, takiego to tylko w mordę strzelić i napiętnować. Gówno powinno cię to obchodzić, ile jedzą takie osoby, to ich ciało do cholery i sprawa co z nim robią, żal mi takich matołów, zgniatam was jak gnidy ale tak szybko się mnożycie! Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby obrażać otyłe, wstyd, jesteś człowiekiem ale za grosz go w tobie nie ma, nie wiem do czego cię porównać, bo nawet zwierzęta są ponad takimi debilami jak Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
(Ocena: 5)
2014-07-22 13:02:27

re: Jak obrażamy otyłych?

Ale robicie z tego tragedię.. Ja od dziecka choruję na niedoczynność tarczycy i jest mi ciężko chudnąć, noszę rozmiar 44, a mój mąż uważa mnie za niesamowicie seksowną kobietę. ;) Każda potwora znajdzie swego amatora. My chodzimy razem na rower, grać w piłkę, na basen itd. Uprawiamy dużo sportów, bo mąż jest tancerzem. Żyjemy aktywnie, a ja i tak nie chudnę i nie wpier**lam jak świnia. :D grubaski zawsze były na tym świecie, są i będą. Pora się do tego przyzwyczaić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-17 22:39:07

re: Jak obrażamy otyłych?

Może jak obrażamy chudych i szczupłych dla odmiany? Codziennie słyszę nawet powyżej 3 komentarzy... nie jest przyjemne jak się słyszy, że się obleśnie wygląda z chudością, że się straszy chudością, albo wmawianie innym że jesteś anorektyczką, mimo iż jesz więcej niż inni :P badałam się, jestem zdrowa, mam taką ektomorficzną figurę po rodzinie mego taty... długie, bardzo szczupłe kończyny. Mam od lat stałą niezmienną wagę, bardzo regularny cykl, hormony w normie. Taka moja uroda, nie chcę codziennie słyszeć, że się zaraz połamię, żebym nie zapomniała zjeść itp... to smutne, mam wrażenie, że ludzie siebie nie widzą i tak komentują. Jestem szczupła owszem, ale nie wystają mi gnaty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-27 02:30:42

O to, to, to - jakbym czytała o sobie! Ileż to razy słyszałam, że jestem chora, wyglądam jak anorektyczka, brzydko, niezdrowo itd. A z moim organizmem jest dokładnie tak, jak z Twoim! Cóż...jest zdecydowanie większe przyzwolenie społeczne na obrażanie osób zbyt chudych, niż zbyt grubych... :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-17 21:06:47

re: Jak obrażamy otyłych?

Sorry, ale fotel dentystyczny jest naprawdę bardzo drogi i jeśl by się załamał to założe się, że ta pacjentka by nie musiał bulić z własnej kasy i jeszcze by miała pretensje :/ Nie przeszkadza mi homoseksualizm, inny kolor skóry, czy włosów, inna religia lub poglądy, ale mówienia, że otyłość jest dobra, a modelki to wychudzone wieszaki nie znoszę!!!!! Bo żeby mieć taką sylwetke jak modelka trzeba dużo wyrzeczeń i pracy ( nie mówię o anorektyczkach, czy bulimiczkach), a jeśli ktoś jest otyły i wygląda z przeproszeniem jak prosie ( nie mówie o ludziach, którzy mają nadwagę z powodu choroby) to nie dlatego, że ćwiczą no chyba, że leżenie całymi dniami przed telewizorem z paczką chipsów:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-17 19:37:57

re: Jak obrażamy otyłych?

A mnie się ciągle czepiają, że za chuda jestem... Dyskryminacja działa w obie strony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-17 17:15:36

re: Jak obrażamy otyłych?

teraz sie beda dowalac do chodakowskiej bo sie wam cwiczyc nie chce spaslaki jedne !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-17 11:33:18

re: Jak obrażamy otyłych?

Moja mama mi zawsze mówi, że kiedyś nie patrzyło się na to czy ktoś jest gruby czy nie, był człowiek i tyle. Uważam, że waga jest indywidualną sprawą każdego człowieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz