Jak nie przytyć w czasie Świąt?

13 Grudnia 2008

Pyszności, którymi w okresie bożonarodzeniowym suto zastawione są polskie stoły, wodzą na pokuszenie. Istnieją jednak sposoby, dzięki którym zapobiegniesz pojawieniu się zbędnych kilogramów, nie wyrzekając się ulubionych dań.

Jak nie przytyć w czasie Świąt?

Jednym z uroków Świąt są przepyszne dania, którymi suto zastawione są stoły. Ciężko nie ulec pokusie tradycyjnego skosztowania każdej z dwunastu potraw. Głodówka wcale nie jest rozwiązaniem, bo tylko popsułaby ci humor w te radosne dni.

Jeśli potrzebujesz przedświątecznej motywacji, po prostu pomyśl o nocy sylwestrowej. Żadna sukienka nie będzie dobrze wyglądała, gdy będzie mocno opinała świeżo powstałe fałdki…

Przed pójściem na wigilijną kolację nie głoduj. Zjedz śniadanie i lekki obiad, a wtedy nie będziesz tak strasznie łakoma na widok aromatycznych dań. Możesz też (zanim wyjdziesz z domu) wypić szklankę soku wielowarzywnego, który sprawi, że poczujesz się syta na przynajmniej godzinę.

Już podczas konsumpcji nie żałuj sobie ziołowych przypraw, które ułatwią trawienie. Za to zrezygnuj z soli, zatrzymującej wodę w organizmie. Nie żałuj sobie także chrzanu oraz ćwikły, które… hamują apetyt.

Swój posiłek zacznij od surówek (najlepiej z pora i selera, ponieważ są bogate w błonnik), którymi zapełnisz żołądek, tak że nie będziesz już miała wielkiej ochoty na pozostałe dania - te tłustsze i bardziej kaloryczne. Co kilka kęsów pij kilka łyków wody mineralnej, która złagodzi uczucie głodu. Jednocześnie zrezygnuj z wysokokalorycznych napojów alkoholowych. Pozwól sobie ewentualnie na wytrawne wino. Nie zapominaj także o zasadzie ważnej zawsze i wszędzie - jedz powoli!

Pożytecznym „trikiem" jest aktywność wokół stołu. Sprzątaj talerze, przynoś nowe dania, proponuj przygotowanie herbaty. Pomożesz gospodyni (jeśli sama nią nie będziesz) i spalisz co nieco kalorii. W międzyczasie ucinaj sobie pogawędki z innymi gośćmi - zajęci rozmową jedzą mniej.

Staraj się więcej zjeść na świąteczne śniadanie niż na kolację. Przez cały dzień zdążysz spalić kalorie, a zasypianie z pełnym żołądkiem to zabójstwo szczupłej linii. Postaraj się, aby ostatni posiłek zjeść przed 18. Możesz także przyjąć, że na przykład jesz tylko jedno słodkie danie. Wybierz to, co lubisz najbardziej i zrezygnuj z innych łakoci, szczególnie tych z dużą ilością kremu. Jeśli uwielbiasz kutię oraz kluski z makiem, postaraj się skosztować ich w ilości symbolicznej. A jeśli to ty jesteś gospodynią przyjęcia, przygotuj desery light (np. zamiast dodawać 6 jajek zgodnie z przepisem, upiecz ciasto z pięciu). To samo tyczy się cukru, innych kalorycznych dodatków czy mięs. Podaj lepiej wędliny drobiowe (pieczonego kurczaka czy indyka) zamiast wieprzowych oraz chudną szynkę. Sałatki wymieszaj z majonezem light lub jogurtem, zamiast z tradycyjnym, pełnotłustym sosem.

Pod koniec dnia wypij filiżankę mięty lub zielonej herbaty, co wspomoże trawienie. Możesz też wybrać się na wieczorny spacer po okolicy. W ten przyjemny sposób spalisz choć część kalorii. A może masz ochotę spędzić kilka dni między Świętami a sylwestrem w górach, uprawiając zimowe sporty? Twoje ciało na pewno wróciłoby do świetnej formy!

Licznik świątecznych kalorii:

Pierogi z kapustą i grzybami - 190 kcal (aby obniżyć wartość kaloryczną, nie polewaj pierogów tłuszczem i nie nakładaj sobie skwarek);

Smażony karp - 170 kcal (zdejmij z niego skórkę i zjedz go z chrzanem);

Karp w galarecie - 137 kcal;

Barszcz czerwony - 46 kcal (to cenne źródło antyoksydantów!);

Śledź w oleju - 301 kcal (niekorzystnie wpływa na wątrobę, jest ciężkostrawny);

Schab ze śliwką - 260 kcal (chudy i korzystny dla zdrowia);

Kutia - 420 kcal (bomba kaloryczna! Uważaj na nią!);

Kisiel z żurawiną - 108 kcal (podobnie jak barszcz to źródło antyoksydantów);

Makowiec - 365 kcal (bardzo kaloryczny, ale jeśli zdejmiesz z wierzchu lukier, możesz skosztować odrobinkę);

Bigos - 120 kcal;

Kompot z suszonych owoców - 278 kcal.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (113)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-23 23:04:29

Mhm, już to widze jak przy stole wigilijnym, podczas kolacji z cala rodzina, uporczywie zdrapuje lukier z makowca! Ogarnijcie sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-23 13:30:46

Cięzko będzie:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-29 14:01:00

U mnie z potrawami nie ma problemu gorzej jest z ciastami,bo zawsze na stole przez te 3 dni są ciasta!!!!!!!!!!!!!!!!!i nie moge sie opanowaćć przed ich zjedzeniem chociaz malego kawaleczka!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-23 14:07:00

Takie święta są raz do roku, jeśli po nich przybędzie mi nawet 3 kilo to świat się nie zawali (po Nowym Roku zrzucę) ale za to jaka szczęśliwa będę, że tyle pyszności zjadłam:). Nie rozumiem ludzi co to się boją, że przez święta TYLE przytyją. Na nadwagę pracuje się dłużej niż jedne święta. WESOŁYCH I PEŁNYCH SMAKOŁYKÓW ŚWIĄT ŻYCZĘ TYM CO SPRAGNIENI POTRAW WIGILIJNYCH:D, JEDZCIE KOCHANI ILE WLEZIE A NAWET JESZCZE WIĘCEJ, BO WARTO POCZUĆ TĄ BŁOGOŚĆ!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-22 19:41:00

jak tu kilka osob wczesniej pisalo ze nie przytyje sie w te 3 dni , maja racje , no jedynie ze ktos wchłonie 4 blachy ciasta ,3 kg karpia i 10 kg cukierkow i jeszcze cos , ale to sie nie zdarza chyba heh:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-22 12:20:00

ja sobie nie wyobrarzam jak bym nie miala sprubowac wszystkich potraw hehe... tyle ze przeraza zawsze mnie fakt ze po tym swiatecznym objadaniu sie nadchodzi noc sylwestrowa i ze sie nie wbije w moja kiecke ktora juz sobie kupilam... ehhh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-21 20:46:00

haha ja jem tylko barszcz i karpia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-20 08:36:00

Nie jesc :P Nie obrzerac sie. Juz byl gdzies taki temat i dziewczyy wyrazaly swoja opinie :P Wlasnie osoba podemna ma racje :)) Ze przez jeden dzien swiat nie przytyjesz duzo tylko do 0,5. :P A zzucisz to np skaczac na skakaknce prez tydzien po 10min; d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-19 20:31:00

Eee, przesada... Przecież przez jeden dzień nie da się za dużo przytyć! No chyba, że ktoś zje bardzo (ale to naprawdę bardzo) dużo, to przybędzie mu najwyżej 0,5 kg... A tyle można schudnąć w niecały tydzień!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-19 18:54:00

[quote="Gosc"]ja tam jem ile wlezie swieta sa raz w roku : D[/quote] taaaaaa święta Bożego Narodzenia są raz w roku,ale są też inne "syte" święta...:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz