Chcesz poprawić sylwetkę? Zamieszkaj z grubasem!

10 Października 2010

Eksperci informują, że warto mieć otyłą współlokatorkę. Dlaczego? Otóż, takie osoby często biorą się za odchudzanie i zarażają tym okolicznych!

Chcesz poprawić sylwetkę? Zamieszkaj z grubasem!

Na Uniwersytecie Michigan, przetestowano kilkaset studentek pierwszego roku. Wyniki potwierdzają, że naśladowanie zwyczajów współlokatorów jest powszechne. W świetle takich wniosków, twierdzenie, że schudniemy od dzielenia mieszkania lub pokoju z grubą koleżanką, jest co najmniej zdumiewające. 

A jednak! Osoby z nadwagą, bez przerwy starają się zrzucić parę kilogramów. Tym samym co rusz wynajdują nowe diety i ciągle zmniejszają swoje menu. Przyglądając się koleżeńskim próbom schudnięcia, zaczniemy brać przykład ze zdrowych zachowań żywieniowych i wspólnie zadbamy o figury!

Z jednej strony badania są pocieszające, ale ukazują też smutniejszą stronę. Otóż, prawie żadna dziewczyna z ponadprzeciętną tuszą nie czuje się szczęśliwa ze sobą i marzy tylko o tym, żeby skutecznie schudnąć. A przecież, jeśli pominiemy względy zdrowotne, które wszystkim otyłym ewidentnie, nakazują obniżenie wagi, przypomnimy sobie, że kochanego ciała nigdy za wiele.

Majka Kostrzewa

Zobacz także:

Kalkulatory BMI masy ciała wskaźnika WHR oraz przemiany materii

Użyj specjalnych kalkulatorów i policz, czy masz prawidłową wagę, obwód talii oraz w jakim tempie spalasz!

VIDEO NA DZIŚ: Napoje gazowane tuczą jak smalec!

Jeśli wypijasz jedną puszkę napoju gazowanego dziennie, tyjesz nawet pięć kilogramów w ciągu roku!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (18)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 12:40:05

Mieszkalam jakis czas temu z kolezanka, ktora miala wiecej ciala niz ja. Nic nie wspominala o diecie, Obzeralysmy sie razem i co?? Przytulam 10kg. BREDNIE!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 10:20:04

na to nie ma reguły miałam kiedyś otyłą współlokatorkę, która obżerała się na maksa a ja razem z nią i nawet nie wspominała o diecie hehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 19:32:54

Kompletne brednie! Motywująco to działa jak widzisz szczupłą koleżankę, a nie jak usprawiedliwiasz się porównując do grubszej. Wtedy podświadomie dajesz sobie przyzwolenie na to zeby zjeśc o jeden kawałek ciasta więcej, wypić jeszcze jedno piwo a dlaczego...? Dlatego ze ... przecież ona jest dużo grubsza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 18:11:00

A jak ona nie chce sie odchudzać tylko żre ile wlezie ? ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 09:41:52

to masz problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 14:24:30

Na pewno przy grubasie czułabym się zawsze super szczupła i jadłabym ile wlezie. Poza tym otyłe osoby tylko ciągle mówią o diecie, ale mało która na niej jest... gdyby tak było , nie byłyby grube. To szczupłe laski wiecznie się odchudzają, żeby utrzymać wagę.Rozbawiające zdanie ,że grubasy mają zdrowe nawyki żywieniowe. Widząc szczupłego człowieka ja mam odrazu wyrzuty,że zjadłam tak obfity obiad. Także w tym artukule jest jakaś pokręcona logika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 09:56:06

ooo zgadzam się,,,,grubasty tylko mówią o diecie,,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 11:55:13

niekotre grubasy schudnać nie mogą jedząc połowę co Wy.Miałam kolezanke, która je 3 razy mniej ode mnie, zero slodyczy,niewiele alkoholu i nie moze schudnąć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 11:57:09

MOtywacja to raczej mieszkanie ze SZCZUPŁĄ współlokatorką, bo przy niej chcesz się odchudzać aby nie odstawać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 11:17:03

kurcze, żeby tylko moja współlokatorka chciała się odchudzać! :D przy niej czuję się szczupła i nie chce mi się nic robić z kilkoma dodatkowymi kilogramami, a wspólne gotowanie jest baaardzo kaloryczne;))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 09:55:41

"nie czuje się szczęśliwa ze sobą i marzy tylko o tym, żeby skutecznie schudnąć" - ja żeby wyglądać jak fajna szprotka powinnam schudnąć ok. 14 kg !!! O niczym innym nie myślę na ulicy w pracy czy nawet siedząc ze znajomymi a nie mówiąc już o wyjściu do klubu !!!! To jest katorga :( kiedy wszyscy pytają się czy przypadkiem nie jesteś w ciąży albo zerkają jak bardzo przytyłaś - a najgorsze SCHUDNĄĆ NIE TAK ŁATWO :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 09:54:28

W sumie artykuł może wydać się śmieszny, ale przyznam się szczerze, że w moim przypadku sprawdziło się to, choć nieco w inny sposób. Kiedy chodziłam do liceum w Warszawie w mojej klasie były same ładne i szczupłe dziewczyny, a nawet jeśli nie były z natury piękne to potrafiły jakoś tak podkreślić swoje atuty makijażem, modnym ubiorem, fryzurą, że każda wyglądała na prawdę dobrze. A ja czułam się zawsze jak szara myszka, nie byłam nieśmiałą dziewczynką, która zawsze siedziała sama na przerwach, wręcz przeciwnie, byłam towarzyska, miałam wiele przyjaciół i znajomych, ale miałam duży problem jeśli chodzi o zakceptowanie swojego wyglądu. Zawsze czułam sie jakaś taka inna, jakby "krzywa", wielka, no po prostu jak mutant. Chociaż dobrze wiedziałam, że wcale nie jestem brzydka. Dopiero kiedy na studia wyjechałam do Wrocławia, i zamieszkałam w akademiku z dwoma nowymi koleżankami zmieniłam całkowicie pogląd o samej sobie. Te dziewczyny nie należą raczej do pięknych kobiet, jedna jest puszysta i niska, druga strasznie wysoka i strasznie chuda (nie ma wyglądu modelki, raczej żyrafy, wszystko takie długie, długie palce, okropne żylaste dłonie). Dopiero przy nich poczułam sie piękna. Zaczęłam się kobieco ubierać, teraz czuję się na prawdę ładna. Nie jestem zawistna wobec nikogo, nie chcę budować swojego ego na niszczeniu innych ludzi. Nie wywyższam się przed nimi, zachowuję się normlnie, mamy ze sobą bardzo dobry kontakt, jesteśmy wobec siebie szczere.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-11 09:42:54

w takim razie artykuł nie jest śmieszny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-10 09:51:02

ja mam przyjaciółkę, no jest malutka i taka pulchniutka, uwielbia jeść, wspaniale gotuje i wcale nie zamierza się odchudzać-ja jestem jej przeciwieństwem-długi, chudy patyk, ale jak się spotykamy to pożeramy tyle rzeczy że wkrótce chyba też zamienię się w BOMBĘĄ!!to wsyztsko dlatego, że ona tak dobrze gotuje, skoro ona się nie hamuje to i ja tez nie i potem są efekty !:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz