Butiki - wizytówki domów mody

09 Stycznia 2009

Marka czyni cuda. Potrafi zbudować wokół siebie magiczną otoczkę. Im ładniejsze wnętrze danego sklepu, tym chętniej do niego wejdziemy i chętniej wyciągniemy gotówkę.

Butiki - wizytówki domów mody

Im piękniejsze front sklepu, im ładniejsza witryna, tym chętniej, z ciekawością dziecka, zajrzymy do środka. Niestety, w Polsce jeszcze nie ma jako takich „wielkich marek", które na świecie zajmują całe kamienice liczące po trzy, cztery piętra.

Miasto Paryż, miejsce - butik Diora. Ten sklep jest wizytówką marki, dlatego został stworzony z dbałością o najdrobniejszy detal. Wnętrze jak z Wersalu, pomalowane kilkudziesięcioma kolorami szarości. Powierzchnię wypełniają antyki z XIX i XX wieku, obrazy, fotele, oraz nowoczesne ekrany plazmowe z filmem z najnowszej kolekcji (oczywiście, Diora). Potencjalna klientka siada i nie chce wychodzić!

Domy mody prześcigają się w pomysłach na aranżację wnętrza i „zewnętrza". Zatrudniają do tego celu najsławniejszych i najdroższych architektów. Prawdziwą gwiazdą w swoim fachu jest Zaha Hadid, pochodząca z Iraku, mieszkająca na stałe w Wielkiej Brytanii. Ma na swoim koncie wiele wygranych konkursów na najpiękniejsze budowle architektoniczne.

Wnętrza wielkich domów mody to istne szaleństwo, czasami graniczące z absurdem, ale czego się nie robi, aby zatrzymać klienta? A wiadomo, sukcesem będzie, jeśli klient nie tylko kupi, ale też wróci w to samo miejsce. Ważne też, aby wyróżnić się na tle innych wielkich domów mody.

U Chanel, to sam Karl Lagerfeld podjął się zaprojektowania wnętrza butiku. Całość jest nowoczesna, awangardowa, ekskluzywna. Podobnie jak u Diora dominuje szarość, biel, czerń – sztandarowe kolory marki.

Projekty wnętrz sklepów odzieżowych są coraz śmielsze. U Victora & Rolfa wszystko jest do góry nogami, tam, gdzie powinno stać krzesło, z podłogi wyrasta żyrandol. Trochę wątpimy, czy jest to najlepsze rozwiązanie przy robieniu zakupów, po chwili można mieć poważne problemy z błędnikiem. Takie wnętrze bardziej pasuje na wystawę, niż sklep.

U Paula Smitha, butik z zewnątrz wygląda jak jedna wielka guma do żucia - słodko i intrygująco, ale czy miejsce bez okien faktycznie zachęca do wejścia? Wygląda trochę jak tajna baza, gdzie pracuje się nad czyś bardzo „ważnym". Strach wejść, ale nie sposób przejść obojętnie.

U Louisa Vuittona wszystko jest ze szkła, wielkiego, stwarzającego barierę, tak jakby nie zachęcało do wejścia. A może po prostu chodziło o minimum formy a maksimum treści?! Całość na miarę postmodernizmu.

W Polsce próżno szukać podobnych witryn i wnętrz. Wrażenie może zrobić butik Emporio Armani w Warszawie. Witryna szaro-czarna, trochę kosmiczna, trochę na miarę światową, ale coś nam mówi, że osoby z Zachodu nieco by się zdegustowały. Niby powiało „wielkim swiatem", ale wciąż brakuje tego czegoś... chyba zmodernizowanej świeżości. A może to my się czepiamy?!

Mamy jednak wielkie nadzieje na nacieszenia oka prawdziwym zachodnim luksusem. W Warszawie zostaną wkrótce otwarte dwa nowe butiki - Valentino i Salvatore Ferragamo (oba na placu Piłsudskiego).

Strony

Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-03 00:39:35

Huba Buba śmierć za jutra - Jeżeli to przeczytałeś twoja matka jutro zginie chyba że wkleisz to do 5 innyc-ja wpisuję bo się boję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-19 12:59:00

Paryż to piękne miasto!! Byłam tam już raz, na wiosnę jadę znowu :}

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-10 16:00:00

W Paryzu faktycznie- latwo trafic na znana marke ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-10 01:27:00

Czesto jezdze do rodz8iny do new yorku i potwierzdam butiki robia naprawde ogromne wrazenie. Miszczegolnie spodobalo sie w escadzie piekne kanapy dea pietra mila obsluga super! ceny kosmiczne ale warto zajrzec z ciekawosci:) a co do innych marek to nie zgodze sie ze Polakow nie stac.. kisy sa przeceny naprade sie oplaca chociaz trzeba przyznac ze stac niewielu.pzdr

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 22:55:00

[quote="lovecynamonowe"]świetne, ale nie dla POLAKÓW bo Ci co ich stać na marki takie jak D&G, Vitton, PRADA, Chanel czy jakie kol wiek inne to wyjeżdżają za granice bądź zamawiają przez internet ;) Mi wystarcza TopShop, River Island, H&M są to ciekawe i nie drogie sklepy ;))[/quote] Tu się nie zgodzę, moja matka dość często kupuje właśnie z tych marek, to nieprawda, że Polaków nie stać. W butikach Versace, D&G itd jest całkiem sporo klientów, zdarza mi się tam bywać raz na jakiś czas więc widzę co się tam dzieje. Jednak nie są to niestety te słynne butiki z Mediolanu czy Paryża, do tego nam jeszcze daleko. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 22:41:00

[quote="hard_candy"][quote][b]Gosc[/b] victor&rolf - świetny pomysł, chociaż w każdym z tych sklepów czułabym się 'za biedna' i nie na miejsu, chyba, że ekspedientki na zachodzie nie mają w zwyczaju tak wysoko zadzierać nosa jak te w ekskluzywnych sklepach w polsce.[/quote] a wiesz żebyś wiedziała Twoja uwaga jest bardzo trafna...wchodząc do butików na champs-elysees każdy jest traktowany równo, chociaż te panie, które sprzedają wiedzą ze wiekszość odiwedzajacych butiki to zwykli turyści którzy pragna zobacz te wszytskie piękne rzeczy na żywo. uśmiechnięte podchodzą z chęcią pokazują rzeczy...czego nie moge pwoiedzieć u nas wchodzę do douglassa -perfumeria ..jak dla mnie ? sklep jak kazdy inny. byłam z mamą na zakupach przed świetami tu niektóre perfumy są dużo tańsze kobieta popatrzyła na mnie jak na zwykłą gówniare ktora przyszla probki powąchać nie miła opryskliwa. nie ukrywała zdziwienia kiedy przy kasie zostawiłam okrogłą sumkę....chociaż bylam juz tak zniesmaczona ze chcialam robic aferę bo wchodząc do sklepu chcę być należycie obsłużona a propo w sezonie zawsze przechodzę z usmiechem obok kolejek do Louisa vuittona to jedyny butik na rogu ktorego zawsze stoi kolejka jak za chlebem;p nie do diora nie do chanell własnie do louisa:) [/quote] A dla mnie panie w douglasie sa zawsze milutkie, najpierw jedno spojrzenie na ciuchy a potem skacza jak marionetki. Moga mnie pocalowac i tak kupuje przewaznie na lotnisku albo za granica.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 21:56:00

viktor&rolf !!!!!!!!!!!!!!!!! sprawdzajcie proszę nazwy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 21:21:00

o ludzie... bałabym się czegokolwiek dotknąć, mimo że tu, w polsce, wcale nie czuję się biedna...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 21:20:00

wow, od v&r zakrecilo mi sie w glowie, vuilton okropny, dior piekny, moglabym tam zamieszkac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-09 20:31:00

Luis Vuitton <3 mmm :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz