ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

09 Czerwca 2016

Czy związek na odległość może przetrwać? To możliwe, jeżeli będziesz przestrzegać kilku rzeczy.

związek na odległość

Pary trwające w relacjach na odległość nie należą już do rzadkości. Jest to kwestia związana w dużej mierze z tym, że Polki coraz częściej wiążą się z obcokrajowcami mieszkającymi nawet na innych kontynentach. Czy taka odległość nie zniszczy uczucia? Wszystko zależy od indywidualnego przypadku, siły miłości, zaangażowania, charakterów zakochanych oraz ich skłonności do poświęcenia.

Niezależnie od tego, o każdy związek trzeba dbać. O związek na odległość szczególnie. Rozmowy telefoniczne czy przez Skype`a nie są w stanie zastąpić fizycznej bliskości z drugą osobą. Oddalenie może sprawić, że pokusa obcowania z innymi osobami płci przeciwnej będzie silniejsza. Nie chodzi tylko o sprawy fizyczne, ale także bliskość emocjonalną, potrzebę zrozumienia i zwierzenia się ukochanemu czy ukochanej. Nie oszukujmy się, ale widok twarzy przez monitor często uświadamia tylko, jak daleko znajduje się ta najbliższa osoba.

Nie należy się jednak załamywać. Wiele związków na odległość przetrwało wiele lat i nadal ma się dobrze. W czym może tkwić ich sekret?

Zobacz także: Recepta na szczęście w związku (na podstawie ulicznej sondy)

 

Strony

Komentarze (21)
ocena
4.2/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Wiedzma
(Ocena: 5)
2016-06-27 10:12:22

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

Mojego chłopaka i mnie dzieli 20 minut drogi.. Niby żadna odległość ale dla niego chyba dość znaczna.. Dwa lata byliśmy ze sobą, spotykaliśmy się w weekendy.. Mnie to nie wystarczało, zapragnęłam z nim zamieszkać.. On nie chciał więc się rozsypalo.. Przy związku na odległość oboje partnerow ma tak, ze moze robic co chce bo ciężko to kontrolować. Dlatego myślę, ze on kogoś miał. Nie polecam związku na odległość.. Po jakimś czasie staje się to nie do zniesienia..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2016-06-17 10:29:10

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

2 i pol roku zwiazku na odleglosc. Bylo ciezko, bylismy nawet blisko konca, ale w koncu podjelam decyzje, zostawilam wszystko i wyjechalam do niego do Niemiec. Teraz bedziemy urzadzac wlasne mieszkanie i niczego nie zaluje. To byl dobry ruch.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asdasdasd
(Ocena: 5)
2016-06-09 17:22:13

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

Byłam w związku na odległość i, niestety, nie wyszło. Staraliśmy się spotykać jak najczęściej, czyli wychodziło nam raz na miesiąc +/- tydzień. Ale poza spotkaniami na żywo wszystko się sypało. On nie mógł znaleźć dla mnie czasu na rozmowy na skajpie, a pisanie na komunikatorach kończyły się awanturami, bo łatwo jest coś źle zrozumieć, kiedy brakuje kontaktu pozawerbalnego. Obserwowałam moją przyjaciółke, która ma partnera "stacjonarnie" i choć widzieli się codziennie, to i tak ciągle ze sobą rozmawiali na komunikatorach, wysyłali sobie śmieszne, krótkie filmiki. A ten mój? - jak się odezwał raz na 3 dni, to było dobrze :/ Jednak nie jestem zrażona do związków na odległość, i jeśli mi się taki przytrafi, to będę w stanie od razu zweryfikować, czy facet dba o temperaturę poza spotkaniami na żywo. Walczcie i się nie załamujcie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asasdasdasdasd
(Ocena: 5)
2016-06-09 17:25:00

Mogło to źle zabrzmieć - żeby nie było, ja szukałam z nim kontaktu kilka razy dziennie, ale zbywał mnie i zwalał na brak czasu. I jeszcze dodam, że niby planowaliśmy wspólne zamieszkanie ze sobą, ja nawet szukałam już czegoś do wynajęcia w jego miejscowości, ale on nic nie robił w tym kierunku. Niby chciał, ale nie podejmował żadnych działań. Raczej mnie nie zdradzał. Był po prostu leniwy i przerażony obowiązkami wynikającymi ze wspólnego, samodzielnego mieszkania razem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 18:52:07

Moim zdaniem mu nie zależało aż tak bardzo jak Tobie. Sorry, ale tak to wygląda. Jakby serio mu zależało to by znalazł dla Ciebie czas, nawet jakby miał tylko 5 minut w ciągu dnia. Co to za związek, że gadacie ze sobą raz na 3 dni?! Ja z koleżankami gadam częściej i to z tymi, z którymi się widuję z raz na 2 tygodnie. To samo z mieszkaniem... Jakby chciał to by coś zrobił w tym kierunku. Widać nie spieszyło mu się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 13:19:19

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

To wszystko zależy od ludzi i ich charakterów. Znam wiele związków na odległość, które nie przetrwały próby czasu,a nawet ta odległość była jedną z przyczyn rozstania. Mimo wszysko myśle, że jak ludzie naprawdę się kochają to żadna odległość im nie przeszkodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 11:02:06

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

taki związek to męczarnia, ale jeśli widać w perspektywie, że za rok, dwa, trzy można zmienić tą odległość, to na pewno warto. Ja kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który chcial byc marynarzem. bylismy razem dwa lata na odleglosc (ja warszawa on gdynia). zostawilam go, bo w perspektywie nie bylo szans, zeby zyc ze soba normalnie, blisko, a meczylam sie potwornie. masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 10:56:14

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

trzy lata na odległość... potem zamieszkaliśmy razem :) przetrwaliśmy próbę czasu i w przyszłym roku ślub. trzeba chcieć, ufać sobie i kochać się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 10:22:07

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

mój związek przez 3 lata wytrzymał próbę odległości, teraz niczego nie żałujemy i wreszcie kolejne lata już spędzamy razem :) to nie kilometry dzielą !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 08:27:03

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

Może trochę z innej beczki... Mój mąż jest kierowcą ciężarówki ciągle go nie ma... Jest coraz gorzej, nigdy nie mogę na nim polegać, w takim sensie, że GO NIE MA!, wszytko sama: dom, dzieci, praca, pies, lekarz, sklep itd. Nie mam czasu dla siebie samej. Mąż jeździ nie z braku pieniędzy, ale dlatego że to jego pasja - a przecież nie będę go ograniczać. Powoli jednak zaczynam mieć dość... ciągle sama.. jak przyjeżdża do domu na 2 tygodnie, przez pierwszy tydzień są same kłótnie, przez to, że przez czas jaki go nie ma ja już zdążyłam poukładać sobie każdy dzień itp. a on burzy całą harmonię, zaczyna mnie już nawet drażnić postawiony przez niego kubek w zlewie.. Strasznie to męczące. Kocham go, ale jest mi strasznie ciężko tak żyć, nie wiem już co z tym zrobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
betty
(Ocena: 5)
2016-06-09 14:58:33

Niepotrzebnie się z nim kłócisz, robisz mu wyrzuty...Facet przyjeżdża zmęczony, przez weekend śpi przy stacji benzynowej, w kabinie 2x1 a ty mu kazania prawisz? Odpuść sobie, bo to prosta droga do rozstania. A czas kiedyś się zmieni. Zarobi więcej kasy to będziecie razem na okrągło. No ale tak to teraz jest, że co chwila się słyszy o rozwodzie... Mam nadzieję, że Wam się uda!Pozdro :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-10 10:49:12

A czy ja nie jestem zmęczona? Jak napisałam pieniędzy nie brakuje, mógłby zmienić pracę na hm..stacjonarną. Mi też należy się odpoczynek (przynajmniej tak mi się wydaje :) ) Chodzi bardziej o to, że on nie szanuje (może za wielkie słowo) tego co robię, kiedy przyjeżdża do domu wszystko jest na tip top, a on.. robi dookoła siebie kiłę i mogiłę, oczywiście rozmawiałam z nim na ten temat, pomogło na tydzień... Dodam, że to ja mam więcej na głowie.. Jak wspomniałam jest 2 dzieci, jest praca, jest dom, są rachunki... wszystko jest na mojej głowie (wszystko!), ale no tak.. on ciężko pracuje bo sadza tyłek przed kierownicę i jedzie.. z pewnością jest to męczące ale nie przesadzajmy.. Wiem, że w tym momencie pluję jadem, ale już to wszystko jest ponad moje siły.. Czy ja też nie mogę być ZMĘCZONA (?!), tylko jemu należy się 2 tygodnie nic nie robienia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Takie życie
(Ocena: 5)
2016-06-09 07:55:01

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

Ja w takim związku byłam przez 5 lat w końcu zamieszkalismy razem. Ja z Gdyni on z Krakowa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 08:45:21

Jestem w podobnej sytuacji :) 4 lata, po tych 4 mieszkamy razem. Ja Łódź, on Opole. Da się! :) Szczególnie gdy komuś bardzo zależy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-09 07:41:42

re: ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ: Czy jest sens tkwić w takiej relacji?

Ciekawska hehehe nie wiem kto czyta cały ten komentarz cały .chyba tylko pierwszy raz a później zawsze się go omija

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz