„Zerwałam z facetem po pięciu latach, bo nie chciał się ze mną ożenić. Dobrze zrobiłam?”

25 Lipca 2017

Klaudia zastanawia się, czy nie popełniła życiowego błędu.

zerwanie z chłopakiem

W Polsce zawieranych jest coraz mniej małżeństw. W 2013 r. pobrało się zaledwie 180 tys. par, czyli o ponad 23 tys. mniej niż w roku poprzednim, jak możemy przeczytać na stronie GUS. Nadal obowiązuje tendencja spadkowa. Zaszła również zmiana w wieku, w którym zazwyczaj ludzie biorą ślub. Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn podwyższył się. Częściowo zapewne można przypisać to zjawisko trudnym wejściem w dorosłość, czyli problemami ze znalezieniem pracy w oparciu o stabilne warunki oraz kupnem mieszkania. Poza tym obserwujemy znacznie większą tolerancję w stosunku do par żyjących razem przed ślubem. Złośliwi mówią, że kobiety same są sobie winne temu, że potem mężczyźni nie chcą się z nimi żenić. Po co mają to robić, skoro wszystko dostają bez żadnych zobowiązań?

Klaudia uważa, że to nieprawda. Po prostu są faceci, którzy nie chcą wstępować w związki małżeńskie. Dziewczyna wie, co mówi. Sama była w pięcioletniej relacji, którą zerwała, ponieważ ukochany nie miał zamiaru poważnie się zadeklarować. Klaudia pyta się Was, czy słusznie postąpiła. Ostatnio naszły ją wątpliwości co do tej decyzji.

- Paweł i ja byliśmy ze sobą szmat czasu. Pięć lat. Wiem, niektóre kobiety mają znacznie dłuższy staż związku, ale moim zdaniem pięć lat to bardzo dużo. Po pięciu latach zaczynamy mówić o rutynie i stagnacji. Jeżeli nie podejmiemy konkretnych zobowiązań co do przyszłości, sytuacja prawdopodobnie się nie zmieni. Pojawi się natomiast frustracja, wzajemne pretensje oraz żal. Ja chciałam tego uniknąć. Dlatego podjęłam dojrzałą decyzję. Zerwałam z Pawłem, bo jemu było dobrze tak jak było. Nie chciał brać ze mną ślubu. Przez pierwszy miesiąc czułam pewność odnośnie swojej decyzji i rozpierała mnie duma. Patrząc na swoje środowisko, widziałam, że niewiele kobiet postąpiło podobnie jak ja. Wolą tkwić w niesatysfakcjonujących relacjach i co jakiś czas żebrać u faceta o ślub albo chociaż o dziecko. Ja wybrałam wolność i godność. Teraz pojawiły się wątpliwości. Może jednak powinnam była z nim zostać?

Zobacz także: „Moja dziewczyna zmusza mnie do ślubu”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (37)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

b
(Ocena: 5)
2017-07-31 12:26:16

Ja również żyłam w takim związku, ale trochę krócej bo 3 lata. Kiedyś zapytałam go, czy w ogóle myśli coś na temat odkładania pieniędzy na przyszłość (miałam na myśli oczywiście ślub, kupno mieszkania). Odpowiedział, że oczywiście i z szerokim uśmiechem oznajmił mi, że chce zacząć zbierać na lepszy komputer bo wszyscy jego koledzy mają lepszy sprzęt od niego! To był gwóźdź do trumny. Zdecydowałam odejść. Rozstanie było trudne bo on nie rozumiał co jest nie tak. Dla niego to było dziwne, że ja w wieku 30 lat chcę założyć rodzinę. Minęło już 1,5 roku odkąd się rozstaliśmy. Nie żałuję tej decyzji. Zdaję sobie sprawę, że mając 31 lat na karku będzie mi coraz trudniej znaleźć partnera, ale przynajmniej nie tkwię z mężczyzną, który nie chce tego samego co ja. I nigdy nie stracę nadziei, że jeszcze kiedyś będę miała męża i dziecko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-28 08:46:00

Identyczną mam sytuację w swoim związku, jesteśmy parą od 5 lat, wszyscy w mojej rodzinie pytają o ślub a on chce nowy samochód. Wczoraj nakrzyczał na mnie, że nigdy się ze mną nie ożeni. Również zastanawiam się czy nie odejść... Kocham go mocno, ale wszystko wskazuje na to, że czas zacząć się pakować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Becia
(Ocena: 5)
2017-07-27 15:15:59

Ja jeśli bym go kochała to odezwałabym się pierwsza i wróciła do niego. Jeśli się kochacie to nie ma w tym nic upokarzającego. Chyba że on cię nie chcę lub ma już inną - to w ten sposób dowiesz się czy mu zależało. Pozostaje tylko nierozwiązana kwestia zobowiązań.... Oczywiście najlepiej jest jeśli ludzie mają takie same zdania na ten temat. Ale tak nie zawsze jest. I w przypadku autorki trzeba wybrać między miłością a rodziną - trzeba pamiętać, że jeśli nie ma i jednego i drugiego to szczęścia też nie będzie. Więc może warto spróbować jeszcze raz skoro na prawdę się kochacie ? Nie uważam małżeństwa za niezbędne do wspólnego życia, więc może inaczej na to patrzę, ale bym to po prostu olała. Jednak dzieci są ważne. Dobrą metodą jest... odwiedzanie znajomych, którzy mają dzieci ! Patrzenie na cudze dzieci, jakie one są kochane, może wywołać chęć rodzicielstwa. Jest to skuteczne szczególnie u kobiet - w końcu mówi się, że ciąża jest zaraźliwa. Ale może w przypadku ukochanego autorki to też się uda. Poza tym przecież mimo, że czasy trochę się zmieniły to i tak głównie kobieta zajmuje się dziećmi. Mam nadzieję, że autorka dokona słusznego wyboru i będzie szczęśliwa i życzę powodzenia !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 20:55:47

Bardzo dobrze zrobilas nie ma co tracic kolejnych lat zycia czekajac na takiego faceta ciagle zastanawiajac sie czy mu sie moze cos zmieni w tej kwestii czy nie, ciagle zyjac nadzieja... napewno szybciej niz sie spodziewasz znajdziesz chlopaka ktory bedzie chcial tego samego w zyciu co Ty slubu, rodziny i z perspektywy czasu nie bedziesz zalowac podjetej decyzji kiedy on dalej bedzie sam albo bedzie zmienial partnerki Ty bedziesz juz szczesliwa mezatka ,matka glowa do gory, wytrwalosci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 17:16:55

5 lat zwiazku do czegos zobowiazuje..nie wracaj do typa,jestes mloda,poznasz kogos jeszcze z kim bedzie tak jak chcesz :) zobaczysz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-26 00:25:27

phi? 5 lat związku to pięć lat związku. dopiero zaręczyny do czegoś zobowiązują. tak to widzę ja - kobieta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-26 02:07:47

To 5 lat wyjete z zycia, przez ktore bliska osoba oklamywala ja perfidnie. 5 lat to spory kawal zycia. A Ty zyjesz wiecznie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-26 05:53:52

To nie jest pięć lat wyjęte z życia tylko pięć lat w związku nieformalnym. Nie każdy nadaje się do jednego związku od początku do końca życia z jedną osobą. Związki są po to, żeby zweryfikować czy będzie coś z tego dalej... nie bez powodu mówi się 'związek bez zobowiązań' (niby relacja gdzie mamy sex i nie mamy prawa od siebie wymagać) ale wg mnie dopóki ktoś niczego nie deklaruje nawet nieoficjalnie a tym bardziej nie oświadczył się to nie można s.rać ogniem bo nie spełnił naszych oczekiwać. Ludzie są różni ; jedni prości co to matura, mąż, dzieci i proza życia a inni myślą trochę inaczej ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 14:45:25

Postąpiłaś bardzo dobrze. Błędem wielu kobiet jest niedogadanie takich rzeczy odpowiednio wcześniej lub myślenie "jakoś to na pewno będzie" (to chyba nie przypadek autorki,ona była oszukiwana przez partnera), a potem frustracja i żal.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 13:06:57

Ja jestem po zareczynach ,a moj facet nie chce rozmawiac o slubie i tez zastanawiam się nad rozstaniem. Bo po co bylo sie oswiadczac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
(Ocena: 5)
2017-07-26 14:43:00

To w jakim celu się oświadczył? Pytałaś go o to?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-27 14:50:13

Tak owszem raz słysze " po to żebyś była pewna", raz dla świętego spokoju" a raz "wezmiemy slub za kilka lat nie teraz"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 12:27:02

Bardzo dobrze, że od niego odeszłaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lena
(Ocena: 5)
2017-07-25 11:39:14

sd Mój wynik minus 15 kilo w 6 tygodni. Nie stosowałam głodówek, szkodliwych metod. Wystarczyła naturalna kuracja, która naprawiła mój metabolizm - burnfattoday.tk

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 12:08:46

Won spamerko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-25 11:15:20

Nie wracaj do niego, jeśli on nie chce wziąć ślubu, a Ty wrócisz to będzie oznaczać, że się na to godzisz. Przez kolejne lata znowu urosła by w Tobie frustracja i zalowalabys tego powrotu. Na pewno znajdziesz jeszcze swoją drugą połowę. A skąd wiesz że on po prostu nie czekał na kogoś innego tkwiąc z tobą a związku?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz