Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

17 Lutego 2016

Wciąż czekasz na pierścionek i najważniejsze pytanie w życiu? To może trochę potrwać...

zaręczyny

Czasami nasz związek trwa już wyjątkowo długo i odnosimy wrażenie, że do niczego nie prowadzi. Wreszcie wypadałoby coś ustalić i pomyśleć o przyszłości, a partner na razie milczy. Nic nie zwiastuje na to, by miał się oświadczyć, a my oczekujemy od życia większej stabilizacji. Ile to jeszcze może potrwać? Decyzja o małżeństwie to bardzo indywidualna sprawa, ale statystyki coś nam na ten temat mówią.

Z najnowszych amerykańskich badań wynika, że pary są ze sobą średnio od nieco ponad 3 do niemal 4 lat, zanim się zaręczą. Wartości te zmieniają się w zależności od położenia geograficznego, ale mniej więcej tyle czasu zajmuje nam dojście do wniosku, że to właśnie ze sobą chcemy spędzić resztę życia. A jak wygląda to w Polsce?

Pytamy o to 5 kobiet, które się tego doczekały. Niektóre usłyszały najważniejsze pytanie w życiu znacznie wcześniej, niż mówią to statystyki...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (123)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

As
(Ocena: 4)
2016-03-07 07:51:28

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Weronika - a ja wspolczuje ludziom, ktorzy nie maja szacunku do innych. Mowisz o godnosci... Mieszkajac razem i zyjac jak malzenstwo przez wiele lat. Nie wszyscy tego chca, a u niektorzych przeprowadzka laczy sie z duzymi problemami, przykladowo wymaga przenosin do innego miasta. "Trzeba miec toche godnosci" - zenujacy poziom reprezentujesz, a o empatii to chyba tylko slyszalas. Ja wspolczuje wszystkim dziewczynom, ktore na przyklad sa gotowe, a ich faceci jeszcze nie dorosli, jeszcze chca odrobine wolnosci zachowac typowo kawalerskiej. I na odwrot - czasem i dziewczyny takie sie zdarzaja. Przykre, jak jedna strona jest pewniejsza, bo brak pewnosci u drugiej osoby musi ja bardzo bolec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lana
(Ocena: 1)
2016-02-19 19:26:30

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Po zareczynach jest tylko gorzej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-19 21:58:54

u mnie nic sie na gorsze nie zmienilo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Elisa
(Ocena: 5)
2016-02-18 17:38:05

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Czytając te komentarze nasuwa mi się na myśl,że niektóre z was to straszne desperatki i mają ciśnienie na ten ślub jakby od tego miało zależeć całe ich życie. Już nie wspomnę o tym,że najważniejsze wg nich jest to jak drogocenny będzie pierścionek i iloma brylantami wysadzany :) Jak można narzekać "jest ze mną rok i się nie oświadczył!", No straszne rzeczy :) Ludzie poznajcie się dobrze i zdejmijcie klapki z oczu, bo potem się okazuje,że mężuś wcale nie jest takim ideałem i szybki rozwodzik:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 20:52:56

a ty myślisz że jak się będziesz spotykać z facetem 10 lat to masz gwarancję że za 10-20 lat nie będzie Cię zdradzał? otóż nie. znam osoby które chodziły długo i mimo to im się potem nie ułożyło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 4)
2016-12-21 18:30:35

Trochę się zgadzam, ale tylko trochę :) zawsze się śmiałam z desperatek, a mając 23 lata zakochałam się naprawdę. I sama stałam się desperatką. Chodzę na terapię od jakiegoś czasu i w rozmowie z terapeutką okazało się że ta "desperacja" to często efekt trudnego dzieciństwa, kiedy rozpaczliwie chcemy, żeby ktoś nas kochał i tym razem nie zostawił. Bo byłyśmy małe i ktoś odszedł, umarł, odtrącił nas albo dał nam do zrozumienia, że bez mężczyzny nie mamy wartości. Jest wiele powodów takiej desperacji i nie wolno oceniać negatywnie takich osób. Kto wie jakie dramaty przeszły w dzieciństwie, kto wie jak głęboko zostały zranione a to tylko sposób w jaki ich problemy się manifestują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 16:49:50

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

jak ja nie pojmuję kobiet które jako życiowe spełnienie i szczyt szczęścia traktują ślub... i czekają na te zaręczyny. niektóre mają wypatrzoną idealną suknię ślubną zanim dorobią się narzeczonego. po jaką cholerę podnosić to wydarzenie na taki piedestał? niech ktoś mi wyjaśni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-19 22:00:24

Niektore marza o ognisku domowym a inne o robieniu kariery. Ile osob tylko gustow i opinii. Gdyby kazdy byl taki sam, swiat bylby nudny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
:)
(Ocena: 5)
2016-03-11 22:54:04

Anonimie karierę już zrobiłam, nawet tak jak on chciał. 5 lat to za mało żeby dowiedzieć się czego sie chce od drugiej osoby? Druga osoba to nie zabawka. Jeśli nie chcesz i nie wiązesz z nia planów po takim czasie to po prostu to powiedz. 2-3 lata to jest idealny czas na znalezienie sensu związku. Ja po 5 latach wiem że mam już dość, pomimo wielu sytuacji nie chcę już być z nim bo mam chociażby dość czekania na to wszystko, dość robienia mu z mózgu sieki przez rozwiedzioną na własne życzenie mamunię i dość zabawy moją osobą. Jestem na tyle silna że chcę być sama, czego wszystkim życzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 14:31:57

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

5 kobiet to rzeczywiście cudowne odniesienie do załóżmy, że profesjonalnych statystyk. Błagam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 14:24:48

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Kiedyś mi na tym zależało. Wyczekiwałam, czytałam tego typu historie - po jakim czasie mężczyzna sie oświadcza, frustrowałam się, próbowałam dać do zrozumienia, ze mi zależy... Teraz zaczęłam cenić wolność. I tak nie zamierzam mieć dzieci, wiec po co mi ślub. Wolę być w układzie, który zawsze łatwo przerwać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tifi
(Ocena: 5)
2016-02-18 13:10:35

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

ja czekalam 9 miesięcy :) Oswiadczym mi sie w te walentynki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 21:59:26

oryginalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2016-02-18 10:48:58

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Ja nigdy nie chcialam brac slubu. Jak bylam nastolatka to rozpadly sie dwa dlugie malzenstwa w mojej rodzinie. Jedną ciocie zostawil wujek (moj ulubiony) a druga ciocia z wujkiem po prostu sie rozstali. Oba malzensta byly ponad 20 letnie i wg moich rodzicow przz lata bardzo zgodne. Dosc ciezko to przeszlam chociaz nie byli to moi rodzice i od tamtej pory nie widze sensu w malzenstwie. Jedynym powodem byloby dla mnie ulatwoenie kontaktow z malzonkiem w czasie choroby czy pobytu w szpitalu ale i to sie zmienia. Jestem w zwiazku od ponad 8 lat i nie chce slubu i juz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 12:23:46

ale nie za bardzo rozumiem, że rozwód jest dla ciebie traumatyczny, a jak ludzie po prostu ,,spakują' manatki i pójdą w swoją stronę, to już nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-18 13:21:54

No właśnie, też nie rozumiem. A gdyby rodzice się nie rozwiedli tylko rozstali bez rozwodu to by ci było lepiej ? Poza tym, jeżeli zakładasz rozwód to może lepiej rzeczywiście odpuścić sobie ślub. Gdybym przez sekundę zakładała że kiedykolwiek wezmę rozwód, to nie byłabym w tym związku ani sekundy dłużej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2016-02-18 14:36:42

Nie chodzi o to ze rozwod jest traumatyczny, a rozstanie nie, tylko to ze malzenstwo w niczym nie pomoglo, i tak sie rozstali. Wiec po co brac slub? Jak bedzie nam dane byc ze soba cale zycie to bedziemy, a jak nie to i tak sie rozstaniemy. Bez wzgledu na to czy bedziemy mieli papierek czy nie (zaznaczam ze jestesmy ateistami wiec slub koszcielny nie wchodzi w gre). Nie zakladam ze sie rozstaniemy, ale chyba zadna para tego nie zaklada a jednak zwiazki sie koncza. Trzeba byc realista i wiedziec ze zwiazek to praca i kompromisy a nie patrzenie sobie w oczy. Wszystko sie moze zmienic za kilka/kilkanascie lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 10:14:46

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Ja pierścionek dostałam równo 8 miesięcy od poznania się a 7 miesięcy bycia razem . To było jak uderzenie piorunem jak go tylko zobaczyłam wiedziałam , że to jest ten jedyny . Nie wiem czy Wam też coś takiego się zdarzyło ale wiem , ze jest to możliwe . Poznaliśmy się w miejscu pracy on był ochroniarzem a ja stałam w sklepie . Pewnego dnia jak miał wolne przyszedł do galerii i akurat mnie zobaczył jak przedstawiałam klientowi produkt uśmiechając się jednocześnie . Na drugi dzień do mnie przyszedł zagadał . A ja ? Jak nigdy przedtem nie miałam problemów z kontaktami z mężczyznami speszyłam się , głos mi drżał i zrobiłam się czerwona na twarzy . Piękne ale i też dziwne uczucie jedyne w swoim rodzaju . Jesteśmy już 3 miesiące po zaręczynach a ślub odbędzie się za 1,5 roku .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 13:14:10

Kobieto, Ty nawet roku nie jesteś w związku a już wysuwasz takie daleko idące słowa, że to ten jedyny itd. Takie coś to można stwierdzić jak się trochę rzeczy razem przejdzie, a nie po niecałym roku gdzie jeszcze zauroczenie robi swoje. Dla mnie ludzie z takim podejściem są niepoważni. Uczucia uczuciami, ale już niejeden/niejedna mówili, że to "ten jedyny/ta jedyna" a po paru miesiącach z kimś innym pod rękę śmigali i ta osoba też była "tą/tym" :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 14:39:34

Ja tez nigdy tego nie zrozumiem. Wiem ze jak sie zakochujemy to od razy widzimy swoja przyszlosc na kilkadziesiat lat do przodu ale nie przesadzajmy z oswiadczynami po kilku miesiacach. Przeciez wy sie jeszcze nawet nie znacie dobrze. Za stara chyna jestem zeby w takie bajki wierzyc :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-18 16:32:10

Dobrze Cie rozumiem bo tez to przezylam. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
.
(Ocena: 2)
2016-02-18 08:43:12

re: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

Ja dostałam pierścionek w te walentynki, na wycieczce za granicę, po trochę ponad roku bycia razem i ok. 8 miesiącach mieszkania razem. Moj narzeczony ma zagraniczne obywatelstwo, planujemy razem wyjechać, więc po paru miesiacach mieszkania razem, po prostu mu powiedziałam, że ja się z Polski bez ślubu nie ruszę i tyle. Jakby czekał dłużej niż dwa lata, to bym go chyba deportowała :) bo gadanie o byciu razem, plany etc. bez żadnej poważnej deklaracji nie są dla mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz