WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

14 Lutego 2014

Plusy i minusy święta zakochanych.

love

Dzisiaj 14 lutego, Walentynki, dzień św. Walentego, dzień zakochanych, albo... dzień jak co dzień. Niezależnie od tego, jak podchodzisz do tego świeckiego święta, na pewno nie będziesz w stanie oderwać się od wszechobecnej atmosfery miłości. Na ulicach spotkasz mężczyzn z czerwonymi różami, w witrynach sklepowych zagoszczą czerwone serduszka, a ze sklepowych głośników popłynie romantyczna muzyka. Jak do tego podejść? Dać się porwać tłumowi, czy może jednak zbojkotować jedno z najbardziej komercyjnych świąt? Jeśli jesteś w związku – masz wybór, jeśli nie – musisz to jakoś wytrzymać.

Co takiego jest w Walentynkach, że w ciągu zaledwie 20 lat na dobre weszły do polskiego kalendarza? Dla jednych to niegroźna i całkiem sympatyczna moda, dla innych – świetna okazja do okazania odrobiny czułości w zabieganych czasach, dla jeszcze innych – terror, który trudno znieść. Dla niektórych dzień zakochany staje się dniem frustracji i smutku... Skąd to się bierze? Czy to wyłącznie skutek podziału na szczęśliwie zakochanych i tych, którym nie udało się zaznać szczęścia? Chyba nie.

Przyglądamy się Walentynkom ze wszystkich możliwych stron. Nie sposób odmówić słuszności głosom krytycznym, ale o ewidentne pozytywne strony także nie jest trudno. Sprawdź, co może nie podobać się w tym święcie, a co powinniśmy jednak 14 lutego docenić. Oto plusy i minusy święta zakochanych...

Strony

Komentarze (46)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

malami
(Ocena: 5)
2017-02-10 14:47:16

ja tez dlugo niec nie mialam, ale ze 2 dni temu zamowilam na aukcji koszulki od takiego sklepu didwearcom i dzisiaj przyszly, takze jak cos na szybko potrzebujesz, to dobra opcja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karma
(Ocena: 5)
2017-02-08 03:15:52

Obchodzić, obchodzić! i prezenty kupować :D pisze tutaj tak, a jeszcze nic nie mam :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-22 22:14:35

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

Ona powiedziała :. lubisz mnie?" | On powiedział "nie". | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała. | Znowu powiedział "nie". | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?" | Powiedział "nie". | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie". | Smutne - pomyślała i odeszła. | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, | tylko umarłbym z tęsknoty." | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że | Cię kocha. | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy | telefonie albo w szkole. | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat. | Jutro rano ktoś Cię pokocha. | Stanie się to równo o 12.00. | Będzie to ktoś znajomy. | Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a
(Ocena: 5)
2014-02-15 19:19:25

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

liczyłam na "lepsze" minusy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marti
(Ocena: 5)
2014-02-15 10:38:18

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

obchodzic..... szerokim łukiem !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-15 12:08:24

Tak samo jak boze narodzenie i wielkanoc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wredota
(Ocena: 5)
2014-02-15 01:00:59

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

Obchodzę Walentynki tylko po to, żeby robić na złość tym, którzy na nie narzekają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-15 15:27:48

Alez Ty okrutna... hahah

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 23:53:50

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

Ja lubie walentynki,nie ze względu na " niespodzianke" jaka mój mi wymyśli ale dlatego ze możemy sie spotkać poświęcić sobie czas dla mnie największą radością jest jego obecność. Na codzien mnie zaskakuje,stara sie itd. Owszem uwazam ze nie na w tym dniu co planować i,za bardzo sie starac bo wszystko moze wyjsc na wymuszone ze na byc cudownie a nie zawsze jest tak jak zaplanujemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sunniva
(Ocena: 5)
2014-02-14 22:48:21

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

W Norwegii mam wrażenie, że bojkotuje się nie tylko Walentynki, ale również okazywanie uczuć. Rzadko widzi się ludzi trzymające się za ręce np. A dzisiaj w kawiarni i w pubie nie było żadnych praktycznie par, same mieszane towarzystwo. No i nie zauważyłam nawet jednego serduszka czy zmiany w wystroju wnętrza. Trochę dziwnie. To już wolę tak jak w Polsce- wszystko zalane czerwienią i serduszkami. Przynajmniej czuje się atmosferę i jest to coś nowego w codziennym krajobrazie miasta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Czarna
(Ocena: 5)
2014-02-15 10:20:41

Skandynawia ogólnie jest dziwna - nie wyrażają uczuć, ani pozytywnych ani negatywnych, wszystko na jedno kopyto: "spokojnie, bez stresu"... Miłość rzadko sobie okazują, a jak już, to tylko po to, żeby publika wiedziała. Zamiast tego o seksie z różnymi, często obcymi osobami mówią otwarcie, przyznając otwarcie że "ciężko wytrwać w monogamicznym związku", ale jednocześnie kobiety, które co weekend mają innego noszą białe ubrania zapięte pod samą szyję i rzadko mają odsłonięte ramiona. Zdaje się, że tutaj wszystko jest na odwrót... Pozdrawiam z Danii ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-15 18:37:37

Coś w tym jest. Wszystko jest tu trochę inne i czasami mnie zdumiewają niektóre ich zachowania.. Nie wiem czy tu długo wytrzymam, za spokojnie, za nudno. Ludzie mało kreatywni, mało dynamiczni, zero temperamentu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Czarna
(Ocena: 5)
2014-02-15 22:49:53

"Stille og rolig", w Norwegii pewnie coś w podobnej wersji, potrafi doprowadzić do szału :) Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że nie tylko ja odnoszę takie wrażenie - ten brak temperamentu jest wręcz dołujący (pomijając milion innych rzeczy, które mi się w głowie nie mieszczą). Jak tylko skończę się uczyć uciekam z powrotem do Polski, bo moje zdrowie psychiczne długo tu nie wytrzyma...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hhg
(Ocena: 5)
2014-02-14 20:56:44

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

mnie żaden z plusów nie dotyczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Strzyga
(Ocena: 5)
2014-02-14 13:53:16

re: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

O Boże, co roku to samo, ten sam idiotyczny temat, te same idiotyczne argumenty: BO KOMERCYJNE, BO TRZEBA SIĘ KOCHAĆ CODZIENNIE, sraty pierdaty... Już się niedobrze robi. Ja też mam kochanego chłopaka od 5 lat i jakoś nie widzę powodu, dla którego nie miałabym spędzić tego dnia przyjemnie. Komercyjne? A które święta w dzisiejszych czasach nie są komercyjne...? Boże Narodzenie z kupą prezentów i udawaną szopką? Urodziny, na które wypadałoby kupić komuś prezent lub zrobić imprezę? Kwiatek i kawa to nie są Bóg wie jakie wydatki w porównaniu do takiego Bożego Narodzenia, więc skąd ten ogień, że "komercyjne"?... Bo trzeba kochać codziennie - matkę też trzeba kochać codziennie i codziennie jej to okazywać, a mimo wszystko wszyscy i tak kupują jakiegoś kwiatka czy drobny upominek 26. maja i nikt z tego powodu nie sra ogniem, zwłaszcza, że idea Dnia Matki/Ojca również wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Dlaczego więc wszyscy tak bardzo plują się o te Walentynki, skoro na milion innych świąt również można by narzekać w ten sam sposób? Oczywiście, jak jakaś para non stop się kłóci, ale 14. lutego udają bardzo zakochanych to idiotyzm lub gdy jakaś księżniczka żąda przysłowiowej gwiazdki z nieba, ale nie rozumiem czemu ludzie tak bardzo nienawidzą dnia, który mogą spędzić ze swoją połówką. Nie oszukujmy się, często z powodu pracy i zmęczenia nie mamy czasu na Bóg wie jakie czułości i szaleństwa, co WCALE nie oznacza, że nie robimy tego wcale i wcale się nie kochamy w ciągu reszty roku. W Walentynki można pokazać tej drugiej osobie jak ważna dla nas jest. To tak jak w urodziny danej osoby robi się wszystko, żeby była szczęśliwa tego dnia, a przecież ta osoba też istnieje na co dzień, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 13:58:01

dokladnie, po prostu kolejna okazja do milego spotkania i urozmaicenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 16:15:50

śwetnie powiedziane. na plus.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 22:42:15

Zgadzam się w 100%. Miło jest mieć jeszcze jedną okazję do świętowania inną niż np pierwszy piątek w tygodniu :) Ja z mężem zawsze w miesięcznicę naszego ślubu mówimy sobie jakieś komplementy i wyznajemy sobie miłość. Mimo upływu lat jest to miły zwyczaj i zawsze dodatkowa okazja do powiedzenia: kocham cię, podobnie jak walentynki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz