Tyle razy przez niego płakałam...

07 Stycznia 2016

Twój facet jest niemiły dla kobiet w sklepach i kelnerek. Tobie też potrafi powiedzieć do słuchu. Czy takiego faceta da się umiejętnie naprawić?

arogancki partner

Lepiej, żebyś nie znała tego z autopsji. Jeśli jest inaczej – niestety – to pewnie taki scenariusz nie jest ci obcy: kochasz swojego chłopaka, ale często się za niego wstydzisz. Na przykład ostatnio dał tak popalić kelnerce, że miałaś ochotę zapaść się pod ziemię. Naprawdę potraktował ją strasznie. Nakrzyczał na nią, był niemiły, zachował się jak ostatni gnojek. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy on zgrywa ważniaka i zwyczajnie jest nieprzyjemny dla innych.

Swoją historię na forum opisuje Ilona. „Jestem z chłopakiem trzy lata. Oczywiście mieliśmy przerwy, zrywaliśmy z jego winy. Ten chłopak ma 22 lata. Nie pracuje, nie uczy się i nie ma samochodu. Do tego jest arogancki i chamski w stosunku do mnie. Tyle razy przez niego płakałam. Obrażał się za byle co, odzywał się do mnie chamsko. Do drugiego człowieka odwracał się plecami, nawet jak rozmawiał z moją mamą. Jak mu zwróciłam uwagę, to jak szłam, podstawił mi nogę. Raz jak byliśmy u niego i schodziliśmy ze schodów, to mnie popchnął. (…) Kiedyś powiedział, że w przyszłości on tylko pstryknie palcem, a ja będę leciała z piwem. Swoją matkę traktuje jak służącą. Zawsze jedzenie ma podane pod nos, a jeszcze potrafi powiedzieć, że np. ziemniaki są za zimne. Cały czas jak do mnie przyjedzie, to siedzimy w pokoju. Ostatnio nawet nie chce schodzić na dół, tylko ja mu przynoszę jedzenie do pokoju. Całymi dniami leży w łóżku. Co zrobić z takim chłopakiem?”.

Partnerzy niektórych internautek robią się aroganccy zwłaszcza po alkoholu. Traktują źle innych. I swoje kobiety. Bywają opryskliwi w codziennych sytuacjach: w kolejce ponaglają starsze panie. Są nieprzyjemni dla kobiet pracujących w urzędach, sklepach, bankach, restauracjach. Udają, że nie widzą znajomych na ulicy. Rzucają niewybredne komentarze. A przy tym siebie mają za nieomylnych – wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy. Arogancki facet może też źle traktować cię w sypialni. Nigdy nie przyznaje ci racji. W każdej sytuacji jest śmiertelnie poważny. Łatwo traci nad sobą kontrolę. Bywa wybuchowy. Trzeba obchodzić się z nim jak z jajkiem.

ZOBACZ TAKŻE: Mój mąż, mój gwałciciel

Strony

Komentarze (10)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Viola
(Ocena: 5)
2016-01-08 08:02:14

re: Tyle razy przez niego płakałam...

Ta historia powinna zaczynać się "Mój były facet.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 19:11:12

re: Tyle razy przez niego płakałam...

Najważniejszy element tego tekstu, to jak dla mnie NIE POMYLIĆ faceta pewnego siebie, z chamem. Trzech najbardziej pewnych siebie, silnych i świadomych swoich mocnych stron mężczyzn, to jednocześnie trzech najbardziej kulturalnych, pomocnych i radosnych mężczyzn, jakich znam. Mają różne charaktery, ale wszystkich ich łączy pewność siebie i to, że w ich towarzystwie po prostu fajnie się przebywa. Zawsze mili, nie są wulgarni, nie dają nikomu odczuć, że są lepsi, nie "wożą się", nie odreagowują na innych swoich frustracji i kompleksów. Arogancja zawsze idzie w parze z kompleksami. Mam takiego kolegę w pracy, który często poniża innych, zachowuje się przy stole jak prosię i tak dalej, na kilometr widać, że po prostu szuka uwagi. Smutne to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-07 16:05:22

re: Tyle razy przez niego płakałam...

ale za co niby te dziewczyny kochają takich idiotów? bo się naczytały pałlo coelo, że kocha się pomimo czegoś? pomimo, to mogą rodzice kochać dziecko, a nie kobieta jakiegoś psychola

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 5)
2016-01-07 13:00:55

re: Tyle razy przez niego płakałam...

Podobne do syndromu sztokholmskiego. Człowiek jest się wstanie przyzwyczaić w zasadzie do wszystkiego... łącznie, ze złym i aroganckim traktowaniem przez swojego partnera. Pewnie z czasem myślisz, że nie zasługujesz po prostu na nic lepszego. Uważasz, że to jak z Tobą postępuje jest zasadne. Otóż nie... musisz znać swoją wartość. Spotykałam się niedawno z facetem, który tylko był przystojny, natomiast jego charakter pozostawał wiele do życzenia. Arogancja, wyższość, wytykanie wad każdemu tylko nie sobie... było na porządku dziennym. Do wczoraj... kiedy postanowiłam to przerwać... wiem, że po tym co mu powiedziałam, już nigdy się do mnie nie odezwie. Czuję tylko ulgę. Zero smutku. Takie jednostki należy eliminować ze swojego życia, bo wyssą z Ciebie wszystko... łącznie z chęciami do życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 12:35:26

re: Tyle razy przez niego płakałam...

Nie rozumiem niektórych dziewczyn. Płaczą, są nieszczęśliwe ale nie odchodzą.. Szczerze - nie szkoda mi ich, same sobie winne. Szczególnie te młode, które nawet nie są po ślubie i nie mają dzieci z facetem. Nie macie do siebie szacunku ? Czy naprawde macie tak niskie poczucie wartości, że uważacie, że nikt lepszy was nie zechce?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 11:28:37

re: Tyle razy przez niego płakałam...

Pamiętajcie Dziewczyny! Tak jak facet traktuje swoją mamę, tak będzie traktował Ciebie! Jak ją szanuje będzie szanował Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 19:30:10

100 % prawda!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 09:39:42

re: Tyle razy przez niego płakałam...

ja nie zliczę, ile razy płakałam przez mojego chłopaka. Najgorsze jest to, ze jak on coś przeskrobie to ja mu to wybaczam i zapominam. A jak ja coś zrobię nie tak, to on wyciąga brudy sprzed nie wiadomo ilu lat i mi je wypomina w najmniej spodziewanym momencie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 19:29:21

Zwiej od niego jak najszybciej, bo z czasem będzie jeszcze gorzej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-08 23:34:04

U mnie jest identyczna sytuacja. Łatwo powiedzieć "zwiej od niego". Nie chce sie. Poza tymi kłótniami jest dla mnie kimś o kim zawsze marzyłam. Oprócz tego, że doprowadza mnie do płaczu nic innego nie mogę mu zarzucić. Kto przeżył, ten wie.. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1