Teściowa kontra teściowa

03 Grudnia 2012

Możesz sprawić, aby twoja mama i teściowa się polubiły. Pamiętaj jednak, aby angażować się z głową.

teściowa

O teściowych mówi się, że są „mistrzyniami dopiekania”. Badania mówią, że to właśnie mama jednego z małżonków jest częstym powodem problemów w związku. Okazało się również, że kobiety, które mieszkają z teściową pod jednym dachem, mają wyjątkowo wysoki współczynnik problemów z sercemwięcej o toksycznych teściach w osobnym artykule. A co może się zdarzyć, gdy dochodzi do konfrontacji… dwóch teściowych? Zwykle wiele osób prognozuje wtedy istne trzęsienie ziemi. Sęk w tym, że wcale nie musi tak być.

Przyjaciele czy wrogowie?

Relacje między teściami są bardzo różne. Jedni za sobą nie przepadają, kolejni są przyjaciółmi, a jeszcze inni szczerze się nie cierpią. Zwykle najgorętszy jest okres zanim rodzice się poznają – pada wtedy wiele pytań o pracę, wykształcenie, zainteresowania, a nawet preferencje polityczne czy stosunek do religii. Momentem kulminacyjnym jest jednak pierwsze spotkanie rodzin, kiedy to obie strony próbują zaprezentować się jak najlepiej, nierzadko wywyższając się i zadając kolejne niewygodne pytania. Ale bywa również, że to właśnie pierwsze spotkanie pomaga przełamać lody między rodzinami i staje się okazją do scementowania znajomości. Sprawdź tutaj, jak zorganizować pierwsze spotkanie dla rodziców.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-05 17:10:40

moja przyszla teściowa jest ok. poki co nie moge na nia narzekac . wiem tez, ze jej synowa ,( bo ma juz jedna) dobrze sie z nia dogaduje, wiec i ja moze nie bd miala takiego problemu. wkurza mnie tylko to, ze moja przyszla tesciowa no nie ukrywajac ma 61 czy jakos tak lat i strasznie staroswieckie myslenie. nie ma nawet jej co kupic na prezent, wiec nawet na zakupy z nia nie bd chodzic, a i plotkowac nie mamy o czym:) mama moja nie ma jeszcze 50 wiec dogaduje sie z nia idealnie. kiedys bylam z chlopakiem takim jednym krotko , a jego mama zaraz od 1 poznania strasznie mnie polubila, czulam sie tam jak w domu , kochala mnie jak corke, dogadywalam sie z nia idealnie. szkoda tylko, ze facet okazal sie du,,,,,pkiem . teraz mam wspanialego faceta, a przyszla tesciowa taka sobie, ale nie mozna miec wszystkiego ;0 w koncu nie z tesciami bd brala slub tylko z narzeczonym. gorzej, bo bedziemy mieszkali w jednym domku ,my u gory. ja raczej jestem spokojna i nie kloce sie. nie umie wrecz sie wyklocac. moge jednak tego nie wytrzymac psychicznie :p no nic czas pokaze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-05 09:56:15

Ja jeszcze z moim chłopakiem nie wzięliśmy ślubu, ale najlepsze są nasze babcie... we dwie chodzą do kościoła, na spotkania z koleżankami, na kawkę i ploteczki. I pomimo sporej różnicy wieku..jakieś 15 lat, całkiem nieźle się dogadują. Nasze mamy też się znają, ale jakoś szczeólnie się nie przyjaźnią, mam nadzieję, że to się zmieni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-04 15:10:57

hej dziewczyny mam problem i liczę na pomoc. świetnie dogaduję się z moim facetem i planujemy pierwszy raz spędzić razem gwiazdkę oraz nowy rok... Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że pomimo tak dużego zaangażowania z jego strony, on ciągle ma w komórce zdjęcia oraz... SMS-y (!) swoich byłych.... Zrobiłam mu awanture, że nie chce widzieć tych zdjęć, a on wręcz zmusił mnie, żebym zobaczyła te zdjęcia i wypowiedziała się na temat wyglądu ostatniej byłej... Ledwo po tym ochłonęłam, a on teraz coraz częściej i coraz dosadniej wspomina o tym, że mogłabym sobie zrobić kruczoczarne wyprostowane włosy, zrobić bardzo ciemny, wręcz EMO-makijaż oczu oraz iść na solarę... (tak właśnie wyglądała jego była). Nie wiem, co robić. Ostatnio zobaczyłam, że on wciąż koresponduje z byłymi... Poczułam się bardzo dotknięta, ja brałam naszą znajomość na serio, nawet zastanawiamy się nad kupnem wspólnego domu w centrum miasta, a teraz podejrzewam, że jest po prostu niewierny! Błagam, pomóżcie mi! Nie wiem, co robić, a niedługo święta, nowy rok.... Jak ja mam zacząć nowy rok z takimi wątpliwościami? Dodam, że on jest starszy, po 30-tce, a ja kończę studia. Proszę o obiektywne oceny, jestem załamana.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-04 17:51:22

on chyba jeszce nie wyleczyl sie z bylej, zostaw go, szkoda Twojego czasu. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wanta
(Ocena: 5)
2013-03-19 00:18:06

Daj se siana...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 22:48:57

Moja mama co myśli sobie o mojej teściowej to jej sprawa. Myślę, że ważne jest, iż potrafi zachowywać się w porządku w stosunku do niej. Wie o naszych kłótniach (mojej i teściowej) i często ma takie zdanie jak ja (oczywiście jeśli uważa inaczej ,to nie staje po mojej stronie, tylko stara się mnie przekonać bym postąpiła w/g niej właściwie). Moja sytuacja wygląda tak, że mieszkamy w domach, w których mieszka tylko rodzina męża i dzielimy wspólne podwórko (6 rodzin - 3 pokolenia). Sprzeczki i kłótnie są nieuniknione. Jednak po jednej burzy pomiędzy nami zrozumiałam teściową (która miała skłonność do obrażania się co w mojej rodzinie jest abstrakcją). Kiedyś mnie tak wściekła, że normalnie przez miesiąc nie mogłam tego przeboleć. Za każdym razem jak na nią patrzyłam czułam wyrzuty, po prostu nie mogłam uwierzyć, że ona myśli w ten sposób. Wtedy uzmysłowiłam sobie, że z moją mamą też miałam multum awantur i to nie raz znacznie gorszych i nigdy tak się nie czułam. Po prostu rodzina to rodzina a teściowa jest obcą osobą i tak samo ty jesteś dla niej obca, dlatego czasem trzeba spojrzeć na coś z innej strony. Na końcu dodam, że mimo wielu przeciwności uważam moich teściów za dobrych ludzi, bo wiem, że mogę na nich liczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 17:12:53

Ja mam z kolei problem, bo okazało się, że jestem ze swoim partnerem w ciąży, a nasi rodzice się nie znają, więc wypadało by ich sobie przedstawić.. Kłopot w tym, że moja mama jest od mamy mojego partnera o 19 lat starsza, ma inne poglądy, jest bardziej doświadczona przez życie ( 2 lata temu chowałyśmy tatę, choruje na cukrzycę, tarczycę i różne takie ). A moja przyszła teściowa to wulkan energii, młoda, wesoła, ale jednak trochę zaborcza o mojego partnera ;). Nie wiem kompletnie jak mamy to zrobić, ba, teściowa nawet nie wie, że będzie miała wnuka, co też jest dla nas ciężkie. Moja mama dowiedziała się od razu, nie mam przed nią tajemnic, ale jak to powiedzieć jego mamie?? Nie mamy pojęcia, tym bardziej, że cały czas mieszkamy pod dachem rodziców, a mój partner ma niezbyt sympatycznego ojczyma, który na pewno będzie wtykał swoje 5 groszy i wywodził się, na tematy na które my go nie chcemy słuchać. Przeprowadzamy się na swoje ale dopiero w lutym. A i żeby nie było, nie mamy po naście lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 23:05:14

Może nie będzie tak źle. Ja sprzeciwiłam się teściom i załatwiliśmy sobie wszystko na ślub, mówiliśmy im ale chyba myśleli, że zartujemy (mieliśmy po 22 lata) i wyszła z tego ogromna awantura! Jestem pyskata więc zdrowo się pokłóciłam głównie z teściem, bo teściowa uciekła do drugiego pokoju i z niego na mnie krzyczała. Doprowadziłam ich obu do łez - ale dopiero po moim wyjeździe - a ja ryczałam chyba z godzinę już przy nich :D. Dowiedziała się babcia męża i wezwała mojego już męża na rozmowę (czemu nie zaprosiła mnie? - do dziś jak o tym pomyślę to mnie krew zalewa) i rozmawiali 2 albo 3 godz. przyjechał wieczorem i mi mówi, że mam przeprosić jego rodziców??? Jak przyjechał do mnie nastawiony przeciwko mnie to myślałam, że to koniec a mój wybuchowy charakter dał o sobie 2x w ciągu dnia znać! Na 2 dzień moja mama zaprosiła teściów by załagodzić sytuację, a komentarz teściowej był: to teraz się dowie jaką ma córkę (oczywiście moja mama wiedziała jaka jestem i nie usłyszała nic czego byśmy nie wiedziały). Nigdy nie zapomnę reakcji mojej teściowej jak mijałyśmy się w ten dzień w drzwiach. Normalnie jak w opisach książek :D Jak mnie zobaczyła to się zapowietrzyła i odchyliła głowę jakby dostała w twarz! Chciałam Ci napisać, że ja miałam okropną sytuację z teściami. Na ślubie (3 miesiące po awanturze) teściowa zrobiła mi perfidnie aluzję, że ona ma koleżankę w wieku jej mamy i ona ją szanuje i nie odważyłaby się podnieść na nią głosu bla bla bla... Więc wtedy miała jeszcze żal. Wszystko się zmieniło jakieś 3 m/ce później kiedy powiedziałam im że z mężem będziemy mieli dziecko. Już w późniejszej ciąży usłyszałam jak mówiła, że nie była zadowolona, że już bierzemy ślub a dobrze wyszło bo zaraz po ślubie byłam w ciąży. Kompletnie oszaleli jak dziecko się urodziło. Zobaczysz jak urodzisz dziecko to jeszcze teściowie będą Cię wkurzać tym, że chcą Ci pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 14:19:48

Zobaczycie dziewczyny co to dopiero będzie po ślubie... Niestety już to przeżywam. Pół roku po ślubie, a praktycznie nie rozmawiamy z teściami, mimo że dzielimy jedno podwórko. Całe szczęście, że mąż jest po mojej stronie (sam z siebie) i że ma świetny kontakt z moimi rodzicami. Także zastanówcie się dwa razy, bo ślub to tak naprawdę więź nie tylko z małżonkiem, ale po części i z jego/jej rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 23:16:23

Też mam wspólne podwórko i przez 1 rok było ok. Później urodziłam dziecko i moim teściom odwaliło. Ja jeszcze z burzą hormonów, osłabiona po CC a oni dzień w dzień u mnie! Mój mąż kilka razy stanął po stronie rodziców a ja dostałam wścieklizny. Nigdy nie byłam agresywna, ale kiedyś właśnie gdy stanął po stronie ojca rzuciłam w niego plecakiem! Jak już się uspokoiłam w miarę to dałam mu jasno do zrozumienia, że ja tu jestem sama i mam tylko jego i że jego zasranym obowiązkiem jest stanąć po mojej stronie a jeśli uważa inaczej to się nie wtrącać. Już jesteśmy 3 lata po ślubie i kłótnie nie zdarzają się tak często pomiędzy teściami a mną a my z mężem coraz częściej myślimy podobnie - nie jak moi rodzice i nie jak jego rodzice, tylko jak my. W końcu jesteśmy rodziną i rodzicami dla pięknej 2-latki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 12:52:03

Ja z moim chłopakiem zareczamy sie w Swieta i wlasnie wtedy ma dojsc do pierwszej konfrontacji naszych rodzicow.bardzo lubie przyszlych tesciow ale boje sie tego spotkanie.tesciowa bardzo spokojna i tradycyjna moja mama to wuklan energii i pomyslow...nie wiem co to bedzie:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 16:39:11

zawsze sie dziwilam jak pary planuja zareczyny:D Ja bym chciala miec niespodzianke:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 19:53:08

Też mnie to bawi :D Jestem ciekawa jak to wygląda - "Kochanie, za 2 miesiące powiem Ci oficjalnie że marze o tym, żebyś została moją żoną, co Ty na to?" :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 20:32:57

No własnie, siedziec przy stole i czekać czy to już ten moment gdy wyciagnie pierscionek? Moze jeszcze mowe napiszcie wspolnie:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-04 08:25:32

Bo jest młotki różnica między oświadczynami a zaręczynami... Oświadcza się facet kobiecie (albo na odwrót, zdarzają się takie sytuacje) i są wtedy najczęściej we dwoje, a zaręczyny to oficjalne ogłoszenie rodzinom/przyjaciołom tego, że facet się oświadczył, a kobieta powiedziała tak. Podstawowa wiedza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-04 10:28:03

oświadczyny juz byly naturalnie,byla nieespodzianka i takiee tam,teraz tylko oficjalnie z rodzicami:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-05 17:05:04

a to po co jeszcze tak oficjalnie skoro pewnie pierscionek na palcu juz widzieli. bez sensu tj. to on sie oswiadczyl i teraz spotkacie sie przy stole i powiecie no oswiadczyl sie i ja przyjelam oswiadczyny a matki zaczna ryczec haha przeciez chyba wczesniej widzieli pierscionek na palcu. co innego jak robia niektorzy, tak, jak bylo kiedys czyli facet nagle wyciagnal piersionek, laska nic o tym nie wiedziala i teraz sie pyta jej ojca jak on sie zgodzi pyta sie laski. najlepiej jednak we dwoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 11:09:49

moi rodzice nie zaakceptują żadnego mojego faceta, myślą, że mu zależy tylko na mojej du... bo jestem taką życiową ofermą. W rezultacie nie przyprowadzałam go do swojego domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 13:42:28

Dla nich jesteś życiową ofermą- nie dla siebie. Nie myl tego, bo wpadniesz w to, w czym teraz siedzę przez swoich rodziców czyli pewność siebie leży i zwija się z bólu :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 09:54:41

boję się kiedy poznają się nasi rodzice. moja mama jest jakies 10lat młodsza, nowoczesna, lubi modę, nie chodzi do kościola itp, jego rodzice raczej tradycyjni i duuzo biedniejsi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 10:31:22

mam to samo, a najgorsze jest to, ze moja mama juz zadaje mi pytania, na które nie chce odpowiadac..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 11:09:01

ja tez tak mam . moi rodzice sa mlodsi o 10 lat i bardziej nowoczesni, a tamci takiej starej wiary, ze wszystko drogie, po co cos remontowac tj jeszcze dobre, sentymenty do gratow itd przez to w ich domu wyglada jak w prl-u do kosciola co tydz, a najlepsze jest to, ze moj facet tez ma cos takiego. szary papier, szampon familijny taki w niebieskich buteleczkach jak kiedys istna masakra. kocham go, ale ja tak na pewno zyc nie bd. moi rodzice tez chodza do kosciola , ja tez, ale jestesmy bardziej nowoczesni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 11:22:44

to samo... szary papier, na wszystko żal im pieniędzy.. może nie zarbiają jakoś nie wiadomo jak cudownie, ale mogliby sobie pozwolic na malutki remoncik, chocby odswiezyc sciany. Mój chłopak taki nie jest na szczęscie, ale naprawde jest mi głupio, jak moi rodzice pytają o jego rodzciów, nie chciałabym nic mówić bo nie chciałabym, żeby pomyśleli źle o nim. To nie jego wina , że jego rodzice są jacy są, on jets zupełnie inny..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 15:14:48

szary papier i szampon familijny hehe i ze on jeszcze lupiezu po tym nie ma to cud;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz