Tego nigdy NIE MÓW facetom

05 Kwietnia 2012

Poznaj pięć zdań zakazanych, których przy swoim partnerze powinnaś unikać jak ognia!

Komiks

Podobno szczerość partnerów jest warunkiem udanego związku, a swojego ukochanego trzeba traktować jak najlepszego przyjaciela. O ile jednak kobiecie-przyjaciółce można powiedzieć absolutnie wszystko, o tyle przy własnym facecie lepiej w niektórych kwestiach zachować milczenie.

Czego dokładnie nie należy mówić partnerowi? Oto pięć zdań zakazanych!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (78)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-03 19:01:05

re: Tego nigdy NIE MÓW facetom

Mówią że czas goi rany, ale w moim przypadku tak nie było. Przez kilka miesięcy tylko egzystowałam. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu, ten czas to był koszmar. Musiałam z nim znowu być, ponieważ bez niego nie widziałam swojego życia. Brakowało mi jego głosu, dotyku, dosłownie wszystkiego. Postanowiłam spróbować rytuału miłosnego ze strony urok-milosny.pl , czekałam, odliczalam dni do jego powrotu, w pewnym momencie już traciłam nadzieję. Ale jednak wrócił. A moje życie odzyskało dawny blask : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 15:03:22

te "złote rady" to jakiś absurd bo jeśli się jest w związku takim prawdziwym to takie głupie zdania niczego nie powinny zburzyć, a jeśli burzą to to świadczy tylko o tym że od poczatku nie miało to szans na przetrwanie. jestem w związku od ponad roku i w przeciągu tego czasu mówiłam chyba wszystko czego podobno nie wolno i jakoś niczego tym nie zepsułam bo jesteśmy ze soba bardzo szczęśliwi i planujemy wspólną przyszłość, wiec coąś chyba nie gra w tych radach. Fakt denerwuje go jak mówię, że coś mi się w moim wyglądzienie podoba, ale zwyczajnie mówi mi o tym że dla niego jestem najpiękniejsza i nie jest tak, że jest coś we mnie nie tak i prosi jeszcze żebym więcej tak nie mówiła. Poza tym uwazam ze w zwiazku janwazniejsza jest szczerość, więc jesli kobieta pragnie dziecka to czemu ma o tym nie powiedzieć swojemu partnerowi? Przecież jeśli naprawdę się kochają to potrafia porozmawiać o wszystkim, prawda? A jesli facet po prostu nie jest jeszcze gotowy na bycie mezem czy ojcem to chyba umie mówic i wyrazac swoje zdanie, prawda? A jeśli w wygladzie faceta pojawia się cos czemu zwyczajnie mozna zaradzić to czemu mu nie doradzic? co w tym złego? Tylko trzeba doradzić a nie wyśmiewać się z niego, bo wypowiedz faceta która została tu umieszczona jest o wzajemnym wyśmiewaniu się a to co innego niz normalna kulturalna, zdrowa, szczera rozmowa. Wiekszość tych porad na tej stronie jest nic nie warta a faktem jest że kobiety które szukają szczęsliwego związku a same nie maja za bardzo pojecia o jego realiach po prostu w te brednie wierza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 23:13:22

perfumeriadrobneszalenstwa.blogspot.com

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 22:14:59

mówilam mojemu facetowi kazde z tych zdan i nadal mnie zajebiscie kocha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 16:38:08

z moim facetem stawiamy na szczerość i otwartość, dużo rozmawiamy, dzielimy się swoimi przemyśleniami,słuchamy się na wzajem. I nie ma żadnej rzeczy, której nie mogłabym mu powiedzieć. Nie ma u nas tematów tabu i bardzo się kochamy. Nawiasem mówiąc, mój ukochany to praktykujący psycholog, i od niego przekazuję radę dla Was dziewczyny: Facet to też człowiek. Szanujcie go, a taktowna i szczera rozmowa dalej was zaprowadzi niż gierki i przemilczanie rzeczy dla was ważnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 09:59:37

a ja tam mowie i o dziecku i o figurze i pytam kto dzwonil i jakos ciagle mnie kocha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 18:56:57

dokładnie to samo ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 01:22:25

Akurat co do chęci posiadania dziecka to chyba głupota z tym, co piszecie. O takich rzeczach należy rozmawiać jeszcze przed ślubem! może nie na pierwszych randkach, ale jeżeli jest już się ze sobą razem i planuje jakaś wspólną przyszłość to chyba lepiej ewentualnie dowiedzieć się, że partner np nie chce dziecka albo chce niedługo a jeżeli pobrać się i zostać zaskoczoną wyznaniem własnego już wtedy męża. A co do niechęci do teściowej ... czasami matki synów naprawdę potrafią uprzykrzać życie swoim synowym i nawet rozmowa nie pomoże, wieć wtedy chyba należy powiedzieć facetowi, że nie akceptuje zachowań jego matki. To co tutaj wypisujecie wskazuje, że powinnyśmy tłumić w sobie rzeczy, a właśnie chyba rozmowa jest kluczem do sukcesu. Jedyny punkt z jakim się zgadzam to ten, że nie należy mówić swojemu facetowi np o mankamentach swojej figury czy narzekać na samą siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 12:39:57

Racja. Znam parę, która w ogóle nie poruszała tematu dzieci przed ślubem, tacy zakochani itd. Minęły dwa lata od ślubu (wcześniej 3-4 ze sobą), nagle z jej strony pada pytanie "to kiedy to dziecko, bo zegar tyka" a on zdziwiony wielce, że przecież on wcale nie chce dzieci i zdania nie zmieni. Rozwód. I koniec miłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-05 23:02:46

Dziewczyny, to co tu wypisujecie, przeraża mnie. Puszczanie wspólnych bąków, wspólne bekanie. Rozumiem, że jesteście ze sobą długo, rozumiem że jemu to nie przeszkadza i uważa że jesteście wyluzowane i dowcipne. Gorzej z tym, co jest ukryte w podświadomości. Kiedy on w pewnym momencie zacznie tęsknić za tym co jest subtelne i piękne, a nie będzie kojarzyło mu się tylko z puszczaniem wspólnych bąków pod kołdrą i goleniem sobie nóg, kiedy on jedną ręką myje zęby, a drugą trzyma maszynkę do golenia w momencie gdy Ty siedzisz na sedesie i robisz pod siebie. Na pewnym forum przeczytałam wpis dziewczyny, która przeżywa bardzo bolesne miesiączki. Kiedy ona nie potrafi się ruszyć z łóżka, jej chłopak przychodzi z miską wody i obmywa ją. Podziwiam tego faceta i myślę że musi tą dziewczynę naprawdę kochać. Ale jak myślicie, jak to się skończy? Tego chyba wszyscy się domyślają. Z czasem coraz mniej będzie go pociągała, zacznie mimowolnie fantazjować o innych kobietach, a stąd krótka droga do poważnych kłopotów w związku, gdy namiętność i pasja powoli zaczynają gasnąć. A zaczyna się właśnie od takich drobnostek! Nie możemy mieć pretensji o to do natury, tak jest i już, choćbyście nie wiem jak się kochali. Dlatego dziewczyny, dla Waszego własnego dobra zmieńcie swoje podejście, "nie będę się hamować, będziemy ze sobą mieszkać całe życie pod jednym dachem". To się nie stanie nagle, to jest cały długi proces, gdy nie wiadomo gdzie podzieje się namiętność i szaleńczy pociąg do drugiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-05 23:25:24

Dziękuje, po prostu wyjęłaś mi to wszystko z ust. Naprawdę możecie się przeliczyć co do związku "na całe życie" i to pod jednym dachem. Miłość, miłością - ale - czy Wy naprawdę lubicie/nie przeszkadza wam kiedy wasz facet śmierdzi (no cóż, bąki nie pachną), drapie się po tyłku, dłubie w nosie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 16:45:23

głupio gadasz. Mężczyzna musi widzieć w swojej kobiecie człowieka a nie lalkę z salonu. Puszczanie bąków to sytuacja dla mnie akurat niedopuszczalna, ale golenie nóg czy obmywanie cierpiącej osoby to inna para kaloszy. W życiu różnie bywa, a prawda jest taka że żadna z nas nie wie czy nie ulegnie wypadkowi czy nie zachoruje i co się wtedy będzie liczyło? Jasne, że nie można być zaniedbanym cały czas, natomiast traktowanie faceta jak sędziego a życia jak konkursu piękności jest pomyłką. Ja mam świra na punkcie dbania o siebie a zdarza mi się mieć nieogolone nogi, bo zwyczajnie czas na pindrowanie wolę przeznaczyć na coś innego. Poza tym mój facet uwielbia golić mi nogi (i nie tylko nogi) co jest świetnym urozmaiceniem gry wstępnej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 23:25:36

To są sytuacje, które są niezależne od nas, sytuacje, w których można udowodnić swą miłość do drugiej osoby. W tym komentarzu pisałam o zwykłych, codziennych sytuacjach, których zwyczajnie można uniknąć. "Obmywanie osoby cierpiącej". Pierwsze takie zdarzenie jest jak najbardziej zrozumiałe. Ale jeżeli ktoś z czystego lenistwa nie pójdzie do ginekologa po środki przeciwbólowe?? Jeżeli nawet nie pomagają do końca, to i tak można się ruszyć i wziąć samemu prysznic. Wiem z własnego doświadczenia. Dla tej kobiety to było NATURALNE, bo skoro są w poważnym związku to już nie ma się czego wstydzić. Ale tu nie chodzi o wstyd. Tylko o to, żeby związek nie przemienił się w odgrzewane kotlety, ale żeby nadal było w nim coś pięknego, subtelnego, nieuchwytnego. Drogie Panie, diabeł tkwi w szczegółach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-05 21:11:25

Wszystkie wyzej wymienione zasady goszczą w moim zwiazku z chłopakiem poza tą tesciowa ;) . On gdy zobaczy ze mam nie ogolone nogi sam chetnie je dotyka, usmiecha sie i mowi ze mam ''kujki'' haha ;) Lubie sie dzielic przeciez całą mnie zna i to ze mu powiem ze czegos przy sobie nie zrobilam nie odstraszy go. a z tymi sms-ami to nie wiem czy dobry pomysł. Pare razy jak ktos zadzwoni, napisze mowie '' ...do nikogo, ...nikt'' po czym dostaje moj partner sms-a i odpowiada mi tym samym . Także to raczej błędnie kolo..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-05 20:54:35

Ja mówie chłopakowi wszystkie z wyżej wymienionych i nie mamy przez to problemów czy kłótni.. A jestesmy juz 3 lata razem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-06 00:06:40

Dokładnie! Ja tak samo :) mówię, co mi ślina na język przyniesie - dosłownie :D jakoś dotychczas się nie skarżył, a jesteśmy ze sobą 5 lat, a za dwa miesiące wesele ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz