Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

20 Maja 2014

Podczas gdy większość samotnych kobiet marzy o małżeństwie, są takie, które nie czują się szczęśliwe jako czyjeś żony, a z osamotnieniem muszą radzić sobie w pojedynkę.

David Gandy

Samotność to bardzo szerokie pojęcie, które każdy człowiek pojmuje i odczuwa w inny sposób. Uczucie pustki może pojawić się na różnym etapie naszego życia, bez względu na wiek, płeć czy sytuację. Z badań psychologów wynika, że samotność to temat bardzo poważny, mający wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na zdrowie. Czasem jest to uczucie przejściowe, a czasem utrzymuje się przez długi czas – ten drugi przypadek nie dotyczy tylko osób odizolowanych społecznie, singli. Bardzo często samotne czują się osoby będące w stałym związku, który – teoretycznie – powinien przed samotnością chronić.

Osoby odczuwające samotność w związku małżeńskim nie są w mniejszości, a o skali problemu świadczą chociażby wpisy na forach dyskusyjnych. „Niedawno wzięliśmy ślub – pisze jedna z internautek w portalu abcZdrowie. – Może nie jesteśmy idealnym małżeństwem, ale czy w ogóle istnieją idealne? Do niedawna było nawet OK, a teraz czuję się strasznie samotna. Siedzę przed komputerem, a mąż śpi. Jak zwykle ostatnio. W ogóle bardzo się zaniedbał i ciągle jest zmęczony, wyczerpany, ciągle coś mu dolega. A przecież to młody mężczyzna. Do niedawna ciągle chciał się kochać, bo bardzo go pociągam, a teraz nagle kładzie się wcześnie spać, w dzień ciągle jest zmęczony, prawie w ogóle się nie przytulamy, nie pieścimy, brakuje mi czułości. Wiem, że nikogo nie ma, nie o to w końcu chodzi. Mam wrażenie, że zostałam sama ze sobą, mam wiele problemów i potrzebuję się czasem przytulić, pogadać, a nikt mnie nie słucha.

Wkurzam się na niego, a czasami nawet denerwuję się bez powodów nie na niego, a na wszystko... A najgorsze jest to, że coraz mniej się tym przejmuję, jakby coraz mniej mnie obchodziło jak wygląda nasze małżeństwo. Właściwie to oboje mamy wiele problemów. Czuję w sobie jakąś pustkę, potrzebuję towarzystwa, jakichś bodźców zewnętrznych, żebym mogła odżyć. Wcześniej bardzo tęskniłam za mężem jak jechał do pracy i ogólnie wtedy, gdy się nie widzieliśmy, a teraz jest mi wszystko jedno, nawet niechętnie wracam do domu. Po prostu nie chcę znów czuć się zmęczona, nieszczęśliwa. Nie wiem już, co mam robić”.

Strony

Komentarze (17)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

5
(Ocena: 4)
2016-11-15 18:06:50

Tak właśnie wygląda moje małżeństwo po 8latach małżeństwo bo wpadka a może chęć czegoś normalnego jestem DDA ( dorosłe dziecko alkoholika) niestety dużo by pisać maleństwo mi niewyszło dzisiaj alkohol mi zastępuje męża a gdzie czułość bliskość ... szkoda gadać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 16:06:56

Jesteśmy z mężem małżeństwem od ośmiu miesięcy. Na początku spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Chodziliśmy na spacery, bawiliśmy się z córką, rozmawialiśmy o czymkolwiek. Dziś ja siedzę w domu z dzieckiem,mąż albo jest w pracy, albo śpi, albo jedzie na ryby. Na próbę nawiązania jakiegokolwiek tematu albo kiwa głową, nie odpowiada lub zwyczajnie komentarz jednosłowny. Kiedy pytam jak w pracy odpowiedź też krótka "normalnie". Prosiłam o wspólny spacer i nic. Nawet jak gdzieś jedziemy w samochodzie milczenie. Nawet zakupy zwykle robię ja mimo, że w sklepie jesteśmy razem. Posiłki też jemy osobno. Zwyczajnie codziennie spędzam czas tylko z dzieckiem,mąż jest ale w rzeczywistości jakby go nie było.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-26 22:26:15

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Jestesmy z mezem 8 miesiecy po slubie... A ja moze 2 miesiace czulam sie kochana, pelnowartosciowa... Boli mnie, ze gdy cos nie idzie po mysli mojego meza to ja za to dostaje... Nie chce rozmawiac...prosba, grozba, krzykiem, cisza...nic nie dziala... Zamyka sie w sobie... Ostatnio wygania mnie z pokoju... Tak bardzo potrzeba mi czulosci, milosci... Nie moge patrzec na siebie w lustrze... Usycham...z.kazdym dniem coraz bardziej... Czy kiedy to si zmieni???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
doświadczony
(Ocena: 5)
2016-03-28 22:45:45

nigdy, odejdź od niego jak najszybciej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-04 19:45:28

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Też przez to przechodziłam…. byłam załamana, nic mi się nie chciało, ciągle bym spała…. Pomogło mi oczyszczenie aury ze strony energiaduchowa.pl , po takim zabiegu stanęłam na nogi i znowu zaczęłam się starać, aby moje życie szło w odpowiednim kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia34
(Ocena: 5)
2015-05-29 16:30:13

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Napisz komentarz... Bardzo ciekawy komentarz czytajac go mialam wrazenie że opisuje dokładnie moje małzenstwo.....Najgorsze co moze byc to czuc w malzenstwie samotnosc....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lvelosy
(Ocena: 5)
2014-05-24 23:54:49

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Jeśli ludzie sie kochają to jak najbardziej powinni być ze sobą. Różne marzenia i plany mogą trochę nas od siebie oddalić, ale no bez przesady! Nie tylko to sie liczy w związku, na pewno da sie to w łatwy sposób rozwiązać. Denerwuje mnie to, że w większości artykułów o miłości na tej stronie traktuje się ją przedmiotowo. "jak nie ten to następny" "jak ci sie coś w nim nie podoba to nie ten!zerwij z nim" "to nie ma sensu". Ideałów nie ma :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
annn
(Ocena: 5)
2014-05-23 12:25:19

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Jestem żoną kierowcy TIr-a mamy piękny dom i wspaniałego synka ale co z tego skoro jestem wiecznie sama...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 20:54:57

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Nie mogę już dłużej być z moim facetem, ale wiąże nas wspólny biznes i wspólny dług... Poza tym boję się, że nie poradzę sobie jak od niego odejdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 20:55:17

I tak naprawdę nie mam dokąd odejść...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 00:04:07

Znam to. I na domiar złego zakochałam się w kimś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 17:06:18

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

Problem pojawia się wtedy, kiedy pary bezmyślnie decydują się na śluby. Jeśli się ma " inne marzenia, plany i priorytety", to przepraszam, ale po co wchodzić w poważny związek? Ostatecznie taka para się rozstaje, albo jedna ze stron musi się poświęcić i już zawsze jest nieszczęśliwa. Trzeba mieć różne zainteresowania i fajnie jak się ma jakąś prywatną przestrzeń, ale jeśli tworzymy już związek, to takie rzeczy jak priorytety życiowe i plany powinny się mniej więcej pokrywać. Inaczej to nie ma sensu na starcie i mnie zawsze denerwują kobiety, które najpierw biorą śluby bez przyszłości, a później płaczą, że po założeniu obrączki ich żaby nie pozamieniały się w książąt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 13:16:40

re: Samotność w małżeństwie - skąd się bierze i jak to zmienić?

A co jeśli wiele razy poruszalam tematy, o których tu piszecie? On ma to za błachostkę, mówi że jak zawsze wymyśliłam sobie problemy... A ja teraz naprawdę nie wiem już co robić, kocham go, ale nawet groźba z mojej strony wyprowadzki na niego nie działa, potem tylko mi dokuczal " no jasne, wyprowadz się, zostaw mnie samego" . Ja , tak jak autorka listu... Bardzo tęskniłam za nim, szczególnie jak jeszcze mieszkaliśmy 300km od siebie. A teraz? Teraz jak wracam z uczelni, to wcale nie mam ochoty tego robić... Po prostu czuje taką pustkę... Czuje się zupełnie odtracona przez Niego. Czasem przychodzi i się przymila, ale raczej siedzi przed tym swoim komputerem. Nigdzie nie wychodzimy, bo on nie ma pieniędzy, w odwiedziny też nigdzie nie chce jechać, bo pisze artykuł , wszędzie muszę jeździć sama, nawet do jego rodziny. To nie jest normalne... Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
em
(Ocena: 5)
2014-05-20 15:03:35

Nie unieszczęśliwiaj się , miłość powinna dawać dobre uczucia, nie smutek i samotność. Może osoba z która się wiązałaś nie potrafi kochać albo kocha nie tak jak na to zasługujesz. A zasługujesz na bycie kochaną, jestem tego pewna. Uśmiecham się do Ciebie E.J

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 15:51:01

Droga Anonimko, spróbuj zrobic coś zupełnie dla niego niespodziewanego, może to skołoni go do jakiejkolwiek rozmowy, zastanowienia się. Ja byłam bardzo smutna i samotna w moim małżenstwie, tak jak ty nie odczuwałam już nawet potrzeby zbliżenia z moim mężem. Pewnego dnia wróciłam z pracy i w telewizorze zaraz obok niego włączyłam ostre porno i zaczęłam się dotykać. On prawie ze skóry wyskoczył, potem była kilkugodzinna poważna rozmowa o tym, dokąd zmierzamy, pierwsza od długiego czasu. Nie udało się, rozwód w toku, ale przynajmniej uwolnił mnie i powiedział, że już nie kocha. Mi w ten sposób było łatwiej się z tym pogodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 20:54:02

W jakim celu włączyłaś porno?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz