Samotność po długim związku...

19 Września 2013

Po latach bycia w związku jesteś sama. To naturalne, że czujesz się źle. Ale samotność czasem naprawdę się przydaje.

smutek

Rozstanie nigdy nie jest łatwe – zarówno dla strony rzuconej, jak i rzucającej. Sprawia, że musimy na nowo ułożyć sobie życie, zweryfikować priorytety, nauczyć się być w pojedynkę. A to wymaga sporo sił i samozaparcia. `Po czterech latach rozstałam się z chłopakiem, a właściwie narzeczonym. Uznaliśmy, że szukamy czego innego w życiu i będziemy razem nieszczęśliwi. Jest mi źle, bardzo źle. Już zapomniałam, jak to jest nie mieć faceta, być singielką, samą jak palec` – opowiada Martyna. To zrozumiałe, że będąc solo, czujesz się dziwnie. Ale możesz sprawnie dojść do siebie po rozstaniu – szczególnie gdy zrozumiesz, że samotność czasem jest potrzebna.

Zaczynasz nowe życie

To, co czujesz po rozstaniu i jak bardzo doskwiera ci samotność po długim związku, w dużej mierze zależy od twojego podejścia do tego, co właśnie stało się w twoim życiu. Pierwsza i najważniejsza rzecz, którą musisz sobie uświadomić, by poczuć się dobrze solo, brzmi: rozstanie nie jest końcem świata.

Strony

Komentarze (127)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

felka
(Ocena: 5)
2016-05-24 13:12:34

re: Samotność po długim związku...

ja przez kilka miesięcy nie rozmawiałam dosłownie z nikim, potem postanowiłam, że to ja będę wybierać facetów, założyłam sobie konto na ezeo.pl ale niestety los mial dla mnie inne plany. Poznałam wyjątkowego mężczyznę, teraz mamy 2 dzieci i 3 w drodze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-09 20:23:05

re: Samotność po długim związku...

Ja po rozstaniu nie mogłam się pozbierać. Dopiero dzięki urokowi miłosnemu ze strony urokmilosny24.pl odzyskałam faceta. Znow jestem szczęśliwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-01 23:22:41

re: Samotność po długim związku...

Pieprzycie kobity tyle o miłości , o miłości której po prostu niema. Po 7 latach odeszła moja pierwsza kobieta którą miałem, z dnia na dzień wybrała innego. Uwzględnijmy przy tym fakty , że była dla mnie poprostu WSZYSTKIM , i z dnia na dzień straciłem to WSZYSTKO, i to nie w jakiś cywilizowany sposób ( oile taki istnieje po tylu latach) , odesżła z wielkim hukiem robiąc zemnie bydlaka, gwałciciela, że niby biłem i zdradzałem rozgadujac całemu światu. Dzień po odejściu umieszczając dobijające mnie zdjecia z nowym facetem ( uwaga po 7 latach bez odrobiny litości). Minął rok, otrząsnełem sie z wielkim hukiem po miesiąca gdy już sięgnełem "dna"( każdy ma swoje dno, jednego moje dno rozśmieszy drugi bedzie pełny podziwu) Jaka różnia przed i po ? Taka że wczesniej byłem wierzyłem w miłość idee bujanie sie przed kominkiem na stare lata z tą jedyną i takie tram sami/same wiecie. Teraz ? jestem realistą. Miłości niema, jedynie zaurocczenie a potem coś na kształt przyzwyczajenia a reszte sobie wmawiacie użalając sie nad sobą. Myślicie że wasi dziadkowie/rodzicie się KOCHAJĄ ? no prosze was..... Dziadkowie mają długoletnie rocznice bo e kiedys było inne przekonanie, rególy jakaś zasada naprawiania czegoś co się psuje a nie wymieniania jak dziś na coś nowego. Dziś zaś związki pozostają związkami bo pojawia się dziecko lub kredyt, jedyne rzeczy która łączy ludzi, w nielicznych przypadkach ludzie kierują się prawidłową zasadą " jest nam dobrze ? tak, to poco to zmieniać ?" Wszystko to jest dosyć skomplikowane, ale każdy z was zrozumie to lepiej jak sie temu bardziej przyjrzy, wkońcu mamy czas z racji narzekania na samotność. Wnioski są przerażające dla idealistów ale są prawdziwie. Czytasz to ? pewnie ci się nudzi, ale to są właśnie moje wypociny które chciałem gdzieś wyrzucić gdyż właśnie pije po ponad rocznej rozłące z moją "miłością", jestem samotny lecz to jest pewien aspekt mojego życia które właśnie prowadze, nie jestem negatywnie nastawiony, jedynie żygać mi sie chce jak widze parę "zakochanych" i wiem że predzej czy póżniej jedno drugie zdradzi, w NAJLEPSZYM przypadku bedą ze sobą żyli, będzie im dobrze, ale bedą tęsknić za nową " miłością" motylkami itp itd które są jedynie na początku.... ehhhh mógłbym tak gadać i gadać Wykorzystajcie czas który macie w samotności, odnajdzcie siebie w sobie , znajdzcie swoje prawdziwe JA, głupio brzmi ale nieznacie sami siebie, przetrwacie rzeczystość i zastanówcie sie nad epicką "miłością" która można nazwac jedynie krutkotrwały stan ducha a nie wieczne relacje..... koniec wygdałem się, dzięki wam :) więcej tu nietrafie pewnie, ale może komuś pomogę akurat podnieść się z kolan i przejrzeć na oczy, oczywiście niemówie że mi jest łatwo ( jak widac po tym co tu robie) , ale to już mój wybór, gdyz zostałem sam z przyczyn niezaleznych odemnie, ale singlem postanowiłem być już sam. Przynajmniej nigdy niedam się już nikomu zranic, bedę ranić siebie SAM pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
strega
(Ocena: 5)
2015-07-11 09:29:02

Smutne co piszesz. Miłość jest piękna-bez względu co będziesz o niej myślał. Kiedyś i tak cię dopadnie,schwyta w swoje sidła. Pijesz? po co? Myślisz że zagłuszysz ból po rozstaniu? Przestań, jej tym nie wzruszysz a sam sobie zaszkodzisz. To prawda że miłość przemija. Przecież to chemia,jednak jeżeli zostaje szacunek, zrozumienie,ludzie zostają ze sobą na lata, a nawet do końca życia. Nie można wszystkich wrzucać do tego samego worka,bo ludzie tacy sami nie są. Po co chcesz się karać samotnością? Jeżeli potrafisz tak kochać jak pisałeś,nie marnuj tego. Ktoś na pewno marzy o takiej miłości,przywiązniu. Jeżeli Ona odeszła, to dobrze że to zrobiła. Wolałeś aby cię okłamywała? Niech sobie układa życie,a ty powiieneś układać życie swoje-ciesząc się że taka blać od ciebie odeszła. Najwidoczniej nie zasługiwała na ciebie i tyle. Trzymaj się.i nie daj sę anonimie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nieznajoma
(Ocena: 5)
2014-03-11 12:46:49

re: Samotność po długim związku...

Dodajac do mojej wiadomosci mamy ze soba codziennie kontakt!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nieznajoma
(Ocena: 5)
2014-03-11 12:42:23

re: Samotność po długim związku...

Nie wiem co zrobic;( Doradzcie mi !! Bylam z chlopakiem prawie 2 lata i bardzo go zranilam i czesto sie klocilismy w zwiazku. Nie jestesmy juz ze soba 8 miesiecy i od rozstania kilka razy sie widzielismy i nasze spotkania wygladaly tak jakbysmy dalej ze soba byli. Ciagle mi mowi ze mnie kocha teskni ze jak mnie widzi czuje sie szczesliwy pisze mi tez slodkie wiadomosci a twierdzi ze juz razem nie bedziemy! Ze za pozno wszystko zrozumialam i ze nie potrafi mi zaufac i uwierzyc. Od rozstania bardzo sie duzo zmienilam wiem ze za pozno ale kazdy wszystko docenia i rozumie po utracie. Nie wiem czemu ale zawsze tak jest! Bardzo bym chciala mu udowodnic ze liczy sie tylko dla mnie on i nie ma juz nikogo w moim zyciu jak tylko on! Wiem ze go bardzo zranilam ale nie moge jednego zrozumiec skoro twierdzi ze juz razem nie bedziemy to czemu ciagle mi mowi ze mnie kocha teskni ? Czemu jak mnie widzi przytula itp ?;/ To mnie bardzo wkurza bo nie rozumie go juz calkowice!! Jak ktos z kims nie chce byc to sie nie robi tak eh ;///

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kariiii
(Ocena: 5)
2013-09-26 01:50:27

re: Samotność po długim związku...

moj sie skonczył po 6 ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dorka
(Ocena: 5)
2013-09-24 14:03:21

re: Samotność po długim związku...

po roku mieszkania razem zostałam zdradzona... wyprowadzac mi sie kazal. wiec nie ma powrotu i nie sadze ze to byla milosc....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-23 20:38:34

re: Samotność po długim związku...

moj sie skonczyl po 10 latach..wiec chyba tak nie jest:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 16:21:35

re: Samotność po długim związku...

Dziewczyny co jest nie tak z liczba 5 ? gdzie nie uslysze to wszystkie zwiazki koncza sie po 5 latach i w moim przypadku tez tak bylo:( czytalam ze pierwszy kryzys przychodzi po 3 latach a drugi wlasnie po 5 i ze jak zwiazek przetrwa ten drugi kryzys to juz beda razem... Nie moge tego pojac czemu tak jest;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 23:30:54

mój przetrwał wszystkie kryzysy, jestesmy ze sobą 7 lat, tylko czy to normalne być razem od 15 rokuż ycia..?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2013-09-26 23:06:49

włąśnie prźechodźimy pierwsźy kryźys trwający 3 miesiące po 3 latach nie wyobraźamy sobie źyć beź siebie. kocham go jesźcźe bardźiej i wiem źe nie damy rady beź siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
vera
(Ocena: 5)
2015-07-11 09:33:59

My jesteśmy ze sobą już 13 lat. i życie toczy się dalej. Bez związku.bez dzieci od mojego 18stego roku życia . Jest ok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2013-09-21 12:46:02

re: Samotność po długim związku...

tak naprawdę kobieta jak się zakocha w jednym facecie, to nawet jak będzie miała takiego przystojniaka, który bedzie jej codziennie przynosił kwiaty to nigdy nie zapomni o starej miłości, zawsze będzie kochała i tęskniła za SWOIM ideałem. Ja tak mam. Choć jestem w związku już 4 miesiące, nie mogę się pogodzić przez 7 miesięcy ze stratą swojego ukochanego. Zerwał ze mną, wpoił sobie do głowy, że go zdradziłam a tak nie było. Nie dało mu się przegadać i odszedł. Jego znajomi ciągle mi mówią, że dalej mnie kocha, ale boi się ze mną być, wmawia sobie brak miłości do mnie. Starałam się, ale jak to mówią-trzeba żyć dalej! Nie zmusisz faceta do ponownego związku, bo skoro on nie chce, to nie.. Musimy się pogodzić z tym, że jego nie ma już w naszym życiu i przyzwyczaić się do bycia samą, bez niego. Strasznie brzmi i ciężkie do zrealizowania, ale możliwe. Ja nadal kocham byłego, tęsknię za nim i strasznie mi go brakuje, ale niestety wykorzystałam wszystkie możliwości przywrócenia go do siebie - bez skutku. Może los tak chciał, może kiedyś jeszcze wrócimy do siebie, a może po 5-cio letnim związku potrzebujemy czegoś nowego. Ale..żeby nie było za późno. Pozdrawiam samotne papilotki, życzę wam powrotu do normalności. I sobie też tego życzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 13:53:30

kochasz byłego a jesteś z innym kolesiem w związku? Nikomu nie życzyłabym takiej partnerki! Strasznie narzekacie na facetów, a niektórzy sa bardziej przyzwoici niż kobiety!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AnonimKA
(Ocena: 5)
2013-09-21 18:55:29

Prawda ! Na mojej drodze pojawiło się wielu chłopaków, podkreślam- cudownych! Na brak powodzenia nie narzekam, jednak ja nie umiem jakoś do dziś pogodzić się ze stratą pierwszego, ukochanego chłopaka. NIe potrafię nikogo innego obdarzyć uczuciem. Myślę o nim codziennie, nie jesteśmy razem już.. niedługo będzie rok ! Mamy kontakt, on chce wrocic ale co. ja się boję bo się zawiodłam. I koło się zamyka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz