Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

07 Lipca 2013

Koniec małżeństwa nie zawsze jest równoznaczny z końcem miłości. Czasem mimo rozwodu uczucie wciąż trwa.

katy perry

Ewelina, lat 27, swoją historię opisała na forum dyskusyjnym. „Mam straszny problem. Trzy miesiące temu rozwiodłam się z mężem, to ja złożyłam pozew i teraz żałuję. Nie mamy dzieci, czyli nic nas ze sobą nie łączy, a mimo to go kocham. Dopiero teraz zrozumiałam, że to była miłość mojego życia! Czy to normalne, że po rozwodzie nadal go kocham? Źle się z tym czuję, bo jestem związana z innym mężczyzną, a mimo to tęsknię do męża. I co teraz? Co mam robić?” – pyta Ewelina.

Jak opowiada dalej, głównym powodem rozstania było niedopasowanie. „Miałam męża, a ciągle byłam sama z własnymi problemami miałam wrażenie, że się mijamy, że jesteśmy nie razem, a obok siebie, długo by można o tym pisać. Wiele się na to wszystko złożyło. Bardzo mnie denerwowało, że często wychodził z kolegami i potrafił nie wracać na noc. A gdy mu postawiłam ultimatum, że albo ja, albo oni, to powiedział, że z nich nie zrezygnuje, bo znał ich wcześniej niż mnie”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-08 17:52:55

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Witam mam podobna sytuacje od 3miesiecy nie kocham sie z swoim mezem.Jestesmy od 6lat w zwiazku malzenskim mamy ze soba dwojke dzieci.Jak to w zwiazkach bywa miedzy nami zawsze bywalo roznie,byly wzloty i upadki.Klocilismy sie czasem z byle powodu ale po chwili bylo juz ok.Ostatnio moj maz zachowuje sie bardzo dziwnie nie wraca po pracy na noc do domu nie odbiera tel nie odpowiada na smsy.Powiedzial mi nawet ze niewie czy mnie kocha czy to tylko przyzwyczajenie.Ze chce rozwodu.Po chwili doszedl do wniosku ze przydalaby sie terapia malzenska.Kiedy zapisalam nas na nia,dwa razy uniknal spotkania.Od paru dni jest wmiare normalnie po za tym ze wciaz nie sypiamy ze soba nie przytula mnie nie caluje.Wchodzac do lozka odwraca sie na druga strone przykrywa koldra pp sama szyje w dodatku spi moze glupio to zabrzmi ale w ciuchach.Nigdy tak nie bylo.Niewiem co mam myslec o tym gdyz zapewnia mnie ze nikogo niema.Tylko dlaczego tak sie zachowuje?on uwwrza ze klotni ma dosyc.Co o tym myslicie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-19 21:48:13

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Jeżeli naprawdę było się zakochanym, to nie można tego zapomnieć ot tak. Jedynie czas może pomóc, choć i to nie zawsze. Byłam ze swoim chłopakiem ponad 4 lata więc coś o tym wiem. Było wspaniale, miałam dla kogo żyć, starac się, wracać do domu. Rozstanie przezywałam straszliwie, szukając wszelkich sposobów na Jego powrót. No i i udało się. Wszystko dzięki urokowi miłosnemu ze strony urok-milosny.pl , po 3 miesiącach oczekiwania i huśtawki nastrojów, mój misiek znowu jest mój: )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karmell
(Ocena: 5)
2015-10-21 14:00:40

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Przeszłam przez piekło rozwodu i rozstania. wiem dobrze jak jest ciężko się pozbierać, znaleźć ciepło i zrozumienie wśród otoczenia. zapraszam na mojego bloga i do korespondencji ze mną rozwiedziona.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
To ja
(Ocena: 5)
2015-08-27 20:02:01

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Jestem e identycznej sytuacji kocham go nad życie jesteśmy w trakcie 2 naszego rozwodu 1 rozwod niezgodność harakterów zeszliśmy się urodziła nam się coreczka i znowu rozwod kochamy się ale nie umiemy ze sobą żyć ani bez siebie ale to toksyczny związek mimo to kocham go to jest straszne z jednej strony cieszyłam się ze Odeszłam od niego ale teraz gdy on ma widzenia z mala zbliża się do mnie czuje przypływ tych uczuć jak na początku niewiem co robić . Najgorsze jest to ze tym razem on zalozyl sprawe o separacje ja o rozwód bo nie chciałam podpisać intercyzy . Niewiem juz czy bardziej zależy mu na nas na naszej rodzinie czy na majątku. Czuje ze mnie kocha ale zglubil się już w tym wszystkim .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wielunianka
(Ocena: 5)
2013-09-09 21:39:49

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Właśnie ja tez teraz jestem w takiej sytuacji:/ sprawa rozwodowa w toku a on ,,podwala" sie do mnie :) mamy dziecko, ze soba nie jestesmy juz 4 lata a on stara sie byc blisko mnie caly czas, igra na moich uczuciach? Czy go kocham? TAK całym sercem ale co z tego? On ma inna a ja po prostu musze sie usunąc bo inaczej cały czas będę cierpiała. Będzie rozwód będzie wyjazd bo wiem, że tutaj blisko niego nie ułoże sobie życia na nowo:/ dzisiaj to wiem, że gdyby przyszedł z kwiatami byłabym z nim..niestety los chce inaczej..może lepiej, byc moze jest ktoś na kogo uczucia bardziej zasługuje niz ciąglą zdrade i niepewność:/ My kobiety nie bedziemy prosic o powrot to ONI muszą wiedzieć co stracili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inna
(Ocena: 5)
2013-07-13 23:49:05

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

oni mysla tylko penisem,a jak nie...tzn ze albo to geje,albo chorzy umyslowo..nieobrazajac chorych,swiat zeszedl na psy.zero moralnosci.niewszyscy zdradzaja niewszyscy sa wierni. ale to nasza wina,wiemy ze facet zajety i nam to nieprzeszkadza,jesli nie my to nasza kolezanka,ciotka co drugiej nieprzeszkadza,bo gdybysmy niedały ...du...py ....oni nie wezma

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
liskowa
(Ocena: 5)
2013-07-13 23:39:54

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

ŚWIETNY ARTYKUŁ, to ze palant odchodzi,rozwodzimy sie nie znaczy koniec życia.skoro nie dotrzymał słowa a przysiegał tzn ze jest frajerem,i dziekowac TEJ Nowej ze frajera przygarneła/ Laski nikomu z pod ogona nie wypadłyśmy, mamy prawo oczekiwac milosci szacunku wiernosci itp. nie tesknijcie za byłym,przypomnijcie sobie jak myslal penisem!!!trudno trzeba isc dalej...ja sie o mało nierozwiodlam...maz prowadzi firme klientki kleja sie, kase ma,auta fajne laski leca i do tego brak zainteresowania moja osoba, pracoholizm itp.ogolnie w dupie mnie mial.kazdy sie dziwił taka ma laske w domu itp itd. w moim ptrzypadku poskutkowalo. ucieklam zabralam swoje manatki.i zostawilam list ze to koniec...terapia wstrzasowa poruszyl niebo i ziemie bym wrocila.zmienil sie docenil zonke

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
demotmen
(Ocena: 5)
2013-07-12 13:09:46

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

DemotMenpl Zdjecia Super Seksownych Mezczyzn

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-08 11:34:03

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

Moja koleżanka też kiedyś się rozwiodła, a teraz po 3 latach znowu wychodzi za mąż za tego samego faceta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-08 17:17:41

wstydu by oszczedziła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-07 10:52:43

re: Rozwodzę się, ale wciąż go kocham

"Nie mamy dzieci, czyli nic nas ze sobą nie łączy" najwiekszy i najgorszy frazes jaki w zyciu slyszalam. Masakra. Jak mozna byc takim ograniczonym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-08 01:10:47

Matko... Chodziło jej o to, że skoro nie mają dzieci, to nie ma potrzeby, by się ze sobą spotykali. Tak się składa, że rzeczywiście potomstwo łączy ludzi na całe życie, a kiedy go nie ma, a miłość się wypala, to bardzo często ludzi przestaje łączyć cokolwiek. Także ten "frazes" jest jak najbardziej prawdziwy i nie wiem, jak bardzo trzeba być ograniczonym, by tego nie wiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz