Rodzina nie znosi mojego mężczyzny

23 Grudnia 2012

Ty jesteś mu bezgranicznie oddana, ale twoja rodzina uważa, że powinniście się rozstać. Co możesz z tym zrobić?

samotna kobieta

Jedna z naszych Czytelniczek, której list opublikowaliśmy tutaj, wyznała, że choć jest zakochana w swoim narzeczonym, jej rodzice go nie akceptują. „Mój ojciec zapowiedział, że nie pojawi się na ślubie, a mama twierdzi, że boję się samotności” – to fragment jej listu. Odpowiedzi, które się posypały, były bardzo różne. Jedne z was radziły, aby od niego odeszła, bo rodziców ma się tylko jednych, inne natomiast apelowały, aby autorka listu podążyła za głosem serca.

Z podobnymi trudnościami boryka się wiele młodych kobiet. „Jesteśmy z moim ukochanym od pół roku. Mama ostatnio powiedziała mi, że z ojcem go nie lubią, że stać mnie na kogoś lepszego... Przykro mi się zrobiło, bo ja go kocham i planujemy razem przyszłość” – wyznaje jedna z internautek. A to kolejny wpis na forum dyskusyjnym: „Mam 21 lat, mój narzeczony ma 26 lat. Ja jestem studentką politechniki, on pracuje od 19. roku życia. Skończył zaoczne liceum, bo sobie dorabiał. Jest geniuszem komputerowym i pracuje w firmie zajmującej się elektroniką. Jesteśmy ze sobą pięć lat. Problem w tym, że moja mama i tata... go nienawidzą”. Powody? Zdaniem rodziców internautki jej partner jest leniwy, niewykształcony, nie stara się i odciąga ją od rodziny oraz kościoła.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (67)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anna
(Ocena: 5)
2016-01-05 13:18:44

re: Rodzina nie znosi mojego mężczyzny

Artykul stary komentarze też. Ale może moim komuś pomogę. Moj chlopak jest na 5 roku studiów ja na 3. Bardzo sie kochamy. Kiedys pomieszkiwal u mnie, ale gdy moi rodzice sie o tym dowiedzieli kazali wynajac mi moj pokoj i musze mieszkac z kolezanka. jest ciezko bo ciagle mnie wyzywaja i kaza mi z nim zerwac. Wyzywaja tez jego bo jest mniej zamozny ode mnie i "brzydki". Wiele nas dzieli ale my znamy się juz 3 rok i chcemy kiedys stworzyc rodzince. Trzymam kciuki za nas i za was. Rodzice w tym wypadku nie maja racji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lubimy-To-Robic.com
(Ocena: 5)
2013-01-28 19:09:38

Znałam podobny przypadek. Rodzice nie tolerowali w ogóle dziewczyny znajomego. Co więcej matka wyzywała tą dziewczynę od najgorszych, miała ona zakaz wstępu do ich mieszkania i oczywiście znajomy też miał zakaz spotykania się z nią. Ale oni mimo wszystko spotykali się. Chłopak był przez to w ogromnym konflikcie z matką, ale z dziewczyny nie zrezygnował. Wszystko zmieniło się gdy dziewczyna zaszła w ciąże. Pierwszy wnuk załagodził wszystko. Dziś są już po ślubie i są szczęśliwą rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jan
(Ocena: 5)
2012-12-28 14:46:47

Witam . Mój problem jest taki że rodzice mojej kobiety nie akceptują mnie z nie znanego mi powodu.Moja kobieta powiedziała mi że w czasie kłótni wyszło to że nie chcą żeby ze mną wpadła ale myślę, że chodzi o coś innego ( może chodzi o rodzine ). Powiedzieli jej że mam zabronione do niej przyjeżdzać i ona do mnie ... :/ Najbardziej wkurza mnie to , że nie potrafią mi powiedzieć prosto w oczy o co im tak naprawde chodzi.Znajoma doradziła mi że pewnie nie chcą robić mi przykrości ... ale swojej córce robią awantury że potem siedzi i płacze cały dzień. dla mnie to oznaka tchurzostwa . ja robie tak żeby miała spokój w domu więc nie przyjeżdzamy do siebie , ale to już trwa półtora roku i bardzo mnie to męczy i denerwuje bo wychodzi że nie mamy tylko siebie , zawsze jest ktoś przy nas , w miejscach poza domami... zaproponowałem Mojej miłości że sam z własnej inicjatywy z mini porozmawiam ale powiedziała że bedzie jeszcze gorzej i zakaża nam się widywać. Ona ich szanuje chce żeby miała w domu normalnie dlatego się godzi na wszystko. znaczy jeszcze walczyła na początku jak zaczeły się problemy ale teraz już nie ma sił. ciężko to wszystko opisać...dla mnie jest to już przesada. nie wiem jak to wszystko zmienić na lepsze bo bardzo mi zależy na Niej i nie chce jej stracić z powodu bo rodzice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-26 11:57:27

Twoi rodzice mają chociaż w miarę rozsądne argumenty na to, że nie powinniście być razem. W moim przypadku teściowie odwrócili się od swojego syna, ponieważ związał się ze mną. Co im nie pasowało? Ano to, że jestem według nich "biedna i brzydka". Ojciec mojego P. mieszka na wsi, jest wielkim, bogatym gospodarzem - hektary i te sprawy. Przemek jest jedynakiem, kiedyś miał to wszystko odziedziczyć. Tatuś marzył, że Przemek zwiąże się z jakaś skromną, cichą dziewczyną, najlepiej sąsiadką tak, żeby w przyszłości sąsiadujące gospodarstwa i pola połączyć. Sam jest takim typowym samcem - kobieta to tylko do garów, nie zna się na niczym, a już w ogóle na pieniądzach. Ale pojawiłam się ja - według niego paskudna, a do tego biedna. Urodę może i mam przeciętną, ale tak źle nie jest. Moi rodzice oprócz mnie mają 2 synów i obiektywnie mówiąc biedni też nie jesteśmy. Koniec końców jesteśmy z Przemkiem 7 lat, miesiąc temu wzięliśmy ślub, na którym nie było rodziców P., kupiliśmy mieszkanie. Oboje skończyliśmy studia, pracujemy w zawodzie, mamy dobrą sytuację materialną. Jesteśmy razem szczęśliwi, ale nadal nam przykro, że jego rodzice po tylu latach nie potrafią się przyznać do błędu. P. każdą Wigilię spędza w moim domu, bo do swojego ma wstęp wzbroniony. Dletgo uważam, że nie zawsze to, co mówią rodzice, musi być mądre. W społeczeństwie są ludzie głupi i złosliwi - rodzice też tacy bywają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2012-12-26 00:55:14

a co jeśli byłam z chłopakiem, zaczęło się psuć między nami, moi rodzice wcześniej go lubili, potem przestali bo widzieli naszą kłótnie, stwierdzili że jest leniwy i inne pierdoły... później go zdradziłam ale żałowałam i cierpiałam, powiedziałam rodzicom, że to moja wina, że to ja go skrzywdziłam ale widzieli jak sobie nie radze z rozstaniem i go znienawidzili bo uważali, że nie ważne co zrobiłam to i tak jego wina i to on jest zły... a teraz do niego wróciłam, rodzice nie wiedzą o tym, co zrobić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
niki890207
(Ocena: 5)
2012-12-25 04:18:40

Moja mama tez byla przeciwna mojemu wybrankowi.Mino to dala sobie na wstrzymanie.Teraz wie ze sie mylila , bo pomimo jego wad ma o wiele wiecej zalet.Nie chciala wierzyc ze sie zmieni , mimo jej niewiary sie zmienil.Zyjemy razem ponad 7 lat w tym ponad rok po slubie i jestem szczesliwa z nim , co sie wiaze z tym ze moja mama tez sie cieszy ze mi sie krzywda nie dzieje i czesto sie usmiecham.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D.C.
(Ocena: 5)
2012-12-24 12:23:38

Jak czytam te niektóre komentarze, to nie wiedziałam szczerze mówiąc, że AŻ TYLE z was ma podobne problemy.. no i że tak otwarcie o tym mówicie. To wszystko zależy od sytuacji i innych czynników, ale naprawdę wam współczuję tak negatywnie nastawionych rodziców.. w szczególności tych przeczulonych i nad-religijnych, niestety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marta
(Ocena: 5)
2012-12-24 12:20:27

Jak byłam troszkę młodsza, to też uważałam, że wiem najlepiej a rodzice są przeciwko mojemu chłopakowi. Teraz żałuję, że nie potrafiłam się otworzyć na ich opinię, bo mieli 100% rację, co do gnojka. Moja mama to mądra kobieta i chociaż nie we wszystkim się z nią zgadzam i czasami podchodzi bardzo stereotypowo do pewnych spraw, to jednak jej negatywne słowo o facecie biorę pod uwagę. Oprócz rodziców, którzy są po prostu szurnięci, są również rodzice mądrzy i doświadczeni życiowo, którzy czasami widzą rzeczy, których same nie dostrzegamy. Nie nawołuję do bezkrytycznego zgadzania się z ocenami rodziców, ale weźcie pod uwagę, co do Was mówią. Czasami mają rację, ale nie potrafią odpowiednio przedstawić swoich zarzutów i trosk, a czasami mówią mądrze, ale my nie słuchamy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2012-12-24 21:37:42

Prawda, prawda....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-01-05 23:52:47

Mój tata również był nastawiony negatywnie do mojego byłego, chociaż nigdy mi ani jemu nie dawał tego odczuć. Raz tylko usłyszałam, jak zwierzał się koledze przy wódce, że "coś mu w tym chłopaku nie pasuje i koniec, ale póki żadna krzywda mi się nie dzieje, to nie będzie się wtrącał". Teraz wiem, że miał rację - to nie był człowiek dla mnie. Spróbujcie nabrać dystansu do Waszej sytuacji i ocenić ją obiektywnie. Czasami zdarza się, że rodzice mają rację!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
..
(Ocena: 5)
2012-12-24 12:15:34

www.karmimypsiaki.pl Zapraszam do udziału w akcji, by pomóc zwierzaczkom :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lailaaa
(Ocena: 5)
2012-12-24 11:43:39

mam 19 lat jestem ze swoim chlopakiem juz 2 lata jest nam razem cudownie jestem jego pierwsza dziewczyna a on moim chlopakiem ale problem jest jeden jego rodzice wiecznie cos im nie pasuje plan na dzien nam uloza idealnie byle by sie pokazac rodzince od jego strony bo tak rodzice chca matka jego jest najgorsza wszedzie wetknie swoj krzywy nos ucze sie jeszcze i do tego pracuje bo mieszkamy razem i chcem by nam nie brakowala na chleb to od chlopaka matki slysze ze po nocach siedze u kolezanek gdzie wracam i nie mam sily sie nawet umyc , a ni jej ani nikogo nigdy nie przegadasz wiedzma bd wiedzma

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-24 12:14:27

ile lat ma ten twoj typ ze juz z nim mieszkasz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz