REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

27 Maja 2016

Poznajcie dziewczyny, dla których namiętny pocałunek oznacza więcej, niż stosunek seksualny.

seks na pierwszej randce

Na pierwszej randce - buziak w policzek, na drugiej - być może pocałunek w usta, na trzeciej - przytulanie, a na seks przyjdzie czas dopiero później. Zdecydowana większość kobiet wychodzi z założenia, że na początku znajomości warto zachować powściągliwość. Jeśli amant okaże się godny uwagi, wtedy można pomyśleć o czymś więcej. Nie ma się do czego spieszyć, bo stracisz szacunek w jego oczach.

Poznajcie dziewczyny, które wywróciły tę kolejność do góry nogami. Jak twierdzą, najbardziej intymną formą kontaktu damsko-męskiego jest dla nich namiętny pocałunek. Zostawiają go zawsze na potem i nigdy nie całują się z byle kim. Inaczej z seksem - ten dopuszczalny jest nawet po kilku godzinach znajomości i podobno o niczym to nie świadczy. Stosunek płciowy to dla nich czysta rekreacja, a gorący całus - symbol głębszego uczucia.

Choć przez niektórych mogą zostać uznane za „łatwe”, same nie mają sobie nic do zarzucenia. Jak to tłumaczą?

Zobacz również: Dlaczego POWINNAŚ zdecydować się na seks na pierwszej randce?

 

Strony

Komentarze (20)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-05-29 18:51:34

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

I weź znajdz żone w tych czasach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-28 12:50:27

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

No ludzie to mają jednak nasrane we łbie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 23:22:34

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

Przed potopem, za czasów Noego, żyli ludzie, którzy mieli swoje religie, świątynie, swoich bogów, swoje prywatne światopoglądy, filozofie, swoich królów, oraz dzięki swej mądrości odnosili wielkie sukcesy w dziedzinach, którym się oddawali. Niewykluczone, że wśród nich żyli także ci, którzy szanowali wzajemnie swoje przekonania, byli dobrymi ludźmi i nie chcieli nikogo urazić dążąc w ten sposób do światowej jedności. Jednak i to nie wystarczyło, aby uchronić się przed falami potopu. Dlatego, czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, czemu tylko ośmioosobowa rodzina Noego ocalała z całej ludzkości? Dlaczego akurat wszystkie religie, ich bogowie, ludzie i ich mądrość nie uchroniły ich przed falami potopu? Dlaczego tylko dzięki jedynemu i prawdziwemu Bogu żywemu, który stworzył Niebo i Ziemię oraz dał nam z miłości swego Syna Jezusa Chrystusa jako przebaczenie naszych win - mamy życie wieczne w obfitości? Czy tylko Noe to rozumiał? Zobacz jak dzisiejszy świat troszczy się o Ciebie. Pragnie różnymi sposobami WCISNĄĆ Ci NA SIŁĘ to, co zniszczyło już ówczesny świat w falach potopu. Więc co dziś uczynisz z Jezusem Chrystusem jako swoją Arką do życia wiecznego? Czy wiesz jak być zbawionym? Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec. Więc JEŚLI miałbyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałbyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć? Spójrz. Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę: "Wysoki Sądzie. Przepraszam, że oszukałem i okradłem, ALE logicznie rzecz biorąc nie przejmuje się tym, bo skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? To głupie. Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący. Ponadto, zamiast przejmować się karą, ZROBIŁEM DOBRY UCZYNEK i umyłem panu samochód. " - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary, a także NIE DLATEGO, że umył Sędziemu samochód czyniąc dobry uczynek - LECZ DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo dwie są drogi zadośćuczynienia Prawu. Jedna polega na tym, że się Prawa przestrzega, druga zaś na tym, że się ponosi karę, jeśli się Prawo przekroczy. Podobnie jest z Tobą. Jeżeli TYLKO RAZ w życiu skłamałeś lub coś ukradłeś to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz, bo czynisz dobre uczynki - LECZ DLATEGO, że w rzeczywistości złamałeś już Prawo. Wobec tego, w Dniu Sądu, słusznie trafiłbyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszedł. Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE. " Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałeś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna SPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ. " - Co byś wtedy czuł? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję?" To uczynił dla Ciebie Bóg ponad 2000 lat temu. Posłał swojego BEZGRZESZNEGO Syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez swoje grzechy złamałeś już Prawo i nie mógłbyś zostać wypuszczony na wolność za wyznawanie religii, chodzenie do kościoła lub czynienie dobrych uczynków. DLATEGO Bóg musiał posłać Jezusa, aby uczynić Cię wolnym w Dniu Sądu ponieważ Cię kocha i nie chce abyś żył z dala od Jego miłości. Nie prosiłeś Go, aby Cię umiłował. On uczynił to z własnej woli i nie ma już znaczenia kim dziś jesteś lub co uczyniłeś. Możesz być najbardziej rozwiązłym grzesznikiem na świecie, najgorszym nędznikiem, jaki kiedykolwiek istniał, a jednak BÓG CIĘ KOCHA, bo dał Ci samego Jezusa jako przebaczenie Twych win. Więc jak mógłbyś wzgardzić taką miłością, która nie ma sobie równej? Jednak tak jak każdy człowiek, masz dziś wolną wolę. I jeśli zdecydujesz się odrzucić łaskę ofiarowaną Ci dzięki Jezusowi Chrystusowi, wówczas ZMUSZONY będziesz żyć pod Prawem, które w Dniu Sądu sprawiedliwie Cię osądzi, ponieważ już je złamałeś. A wtedy słusznie trafisz do piekła, gdyż zlekceważyłeś miłość Bożą daną Ci w Chrystusie. Więc póki nie jest jeszcze za późno, to przyjdź do Jezusa takim, jakim jesteś. Grzesznym, zbuntowanym, niedoskonałym. I nie czekaj, aż staniesz się idealny, bo to się nigdy nie stanie. Złamałeś już Prawo, więc tylko Twoje szczere zaufanie Chrystusowi dokona w Tobie zmiany i oczyści Cię z wszelkich win. Już nie raz się przekonałeś, że religia i jej obrządki nie mają mocy zmienić Twojego życia. Nawet Twoje próby samodoskonalenia ciągle zawodzą, bo i tak zaliczasz upadki. Tylko przyjrzyj się jak szatan realnie wiąże i okalecza ludzi chorobami, nałogami, oraz sprawia, abyś nieustannie polegał na sobie. Diabeł ma dostęp do Twojego życia na tyle, na ile sam jemu na to pozwalasz. Dlatego na ile zdecydujesz się otworzyć swe życie dla Jezusa, na tyle będzie On obecny i będzie błogosławił Tobie dając jednocześnie wolność od bezsilności, chorób, nałogów, czy depresji. Pomyśl. Zasługujesz na wieczne życie w szczęściu danym Ci od Boga także tu na ziemii, więc czemu chcesz się tego pozbawiać? Czy nie lepiej to zmienić zanim będzie za późno? Poproś dziś Jezusa swoimi słowami, aby wszedł w Twoje serce, przebaczył Ci wszystkie grzechy, oraz uwolnił od nich, a także poprowadził dalej ku wieczności. Zaufaj Mu. I tak jak On przebaczył Tobie, tak Ty przebaczaj ludziom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 20:40:35

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

Pewnie maja szybki mechaniczny seks bez gry wstepnej .... tylko wspolczuc wyplaszczenia emocjonalnego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 18:20:32

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

jak prostytutki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-28 12:49:17

Też gdzieś słyszałam że prostytutki się nie całują z klientami bo pocałunek znaczy dla nich coś więcej i jest oznaką uczucia...No ale cóż...XXI wieku witaj ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-08-19 13:22:06

BOŻE.Gorzej niż zle.Nawet to wie!,,Prostytutki nie całują sie ze swoimi klientami,,...?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 18:03:42

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

smieszne.raczej odwrotnie.lepiej jzu calowac sie z kazdym niz uprawiac sex i zlapac jakiegos syfa badz zostac z brzuchem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 16:03:19

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

To chyba ,jakies zarty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 11:28:56

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

Ja mam na odwrót.całować się mogę,Ale tez nie z byle kim i z pierwszym lepszym.musi zaiskrzyc,musi byc czysty a seks to już dalszą drogą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 11:11:30

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

"Tak jak każda prostytutka, nie całuje nigdy w usta" - "tyłka" daje każdemu, ale buzi nie, bo się szanuje. Padam....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 11:14:16

żadna*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-27 10:06:52

re: REPORTAŻ: Nie całuję się na pierwszej randce (Seksu nie wykluczam)

tak jak żadna prostytutka nie całuję nigdy w usta... :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz