REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

24 Sierpnia 2014

Szukamy odpowiedzi na pytanie, czy są okoliczności, w których niewierność partnera można usprawiedliwić.

złamane serce

Zdrada to jedna z najtrudniejszych sytuacji, jaka może wydarzyć się w związku. Burzy wszystko, co kobieta i mężczyzna zbudowali, nadszarpuje zaufanie, pewność siebie, stabilizację. Choć uważa się, że to mężczyźni zdradzają częściej, najnowsze badania zmuszają nas do zweryfikowania poglądów – okazuje się, że kobiety zdradzają równie często. Amerykańska antropolog Helen Fisher jest zdania, że prawdopodobieństwo skoku w bok przez któregoś z partnerów wynosi aż 76 proc. To bardzo dużo. Zwłaszcza że, jak twierdzi Fisher, zdrada może przytrafić się nawet w udanym związku, w którym partnerzy są ze sobą szczęśliwi.

Ciekawy wpis umieściła na forum dyskusyjnym netkobiety.pl jedna z internautek, która pisze tak: „Wiem  doskonale, że serial Klub Szalonych Dziewic to nie jest kino najwyższych lotów, ale przyznam, że w ramach rozrywki zdarza mi się go oglądać, co więcej, pewne pokazane zdarzenia skłaniają mnie czasem do przemyśleń. I tak jedna z bohaterek, Daria, przykładna dotąd żona i matka, skłonna do poświęceń i rezygnacji z własnych potrzeb w imię tzw. celów wyższych, zaczyna walczyć o swoje szczęście.

Wbrew swoim zasadom ulega też emocjom i wdaje się w romans. Ma oczywiście ogromne wyrzuty sumienia, ale jest przecież piękną i atrakcyjną kobietą, czego jej mąż zdaje się zupełnie nie dostrzegać. Nie ma już między nimi namiętności, żaru pożądania, przestali nawet ze sobą sypiać, nie ma już chyba nic poza przyzwyczajeniem i wspólnym domem (choć i tu coś kuleje, bo w tygodniu mieszkają z dala od siebie). A ona pragnie znów poczuć się kobietą i naprawdę zaczyna za tym tęsknić. Rozmowa z mężem kończy się fiaskiem i niczego nie zmienia, on nawet nie stara się zrozumieć jej potrzeby, nie widzi problemu. I tu moje pytanie. Czy głód emocjonalny usprawiedliwia zdradę? Czy są takie sytuacje i okoliczności w życiu człowieka (nie tylko kobiety), kiedy tak naprawdę można czuć się rozgrzeszonym? I czy zdrada, paradoksalnie, może mimo wszystko ocalić małżeństwo (to pytanie padło z ust opisywanej bohaterki)?”.

Strony

Komentarze (20)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Emi
(Ocena: 5)
2015-12-13 14:06:15

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Szukamy powodów do kłótni, kipi z nas zazdrość, zapominamy o wzajemności... Spotkanie z psychologiem jest dobrym sposobem, aby rozpoznać jak zachowania jednej osoby w związku wpływają na drugą. Dlatego polecam świetnych specjalistów w PsychoMedic w Warszawie, do których można się zapisać na ul. Laciego 19 (tel. 22 299 11 22) i na ul. Filtrowej 62 (22 253 88 88).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-12 23:43:33

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

U mnie to wyglądało tak, że ja się zmieniłam dla niego, w sumie ja byłam na poczatku bardziej z dystansem, on pragnął ode mnei ciepła, ciągłej bliskości, spedzania razem każdej wolnej chwili.... a teraz - ja pragne od niego tego same. Niestety on juz zmienil zdanie. Rzucił mnie. Zamowilam urok na urokmilosny24.pl żeby go odzyskać. I nagle dziś pojawił się u mnie z kwiatami. Dam mu szansę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dfv
(Ocena: 5)
2014-09-04 13:23:09

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

haha Robienie ze zdradzanych wspolwinnych to sie nazywa psychologia. Wybaczcie ale jakbym sie czula zaniedbywana w zwiazku albo wogole pomyslala o zdradzie to powiedzialabym partnerowi ze mam zle mysli ze musimy sie starac o nasz zwiazek bo jest zle. i wtedy mozna uniknac zdrady a nie isc w nia i usprawiedliwiac pozniej....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-28 14:54:24

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

NIE NIE NIE NIE MA NAWET TAKIEJ OPCJI

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-26 12:58:30

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Ja zdradziłam. Wprawdzie był to "tylko" krótki pocałunek, nie z mojej inicjatywy. I zaraz to zakończyłam, a partnerowi powiedziałam. Wybaczył. Mój związek i tak się rozpadł i chyba jednak ta moja zdrada na to wpływała, bardziej świadomie lub nie. Teraz wiem jedno: nie zdradzę już nigdy. Zawsze byłam przeciwna zdradom, mówiłam , że nie zdradzę...ale życie pisze rózne scenariusze. Słyszałam już takie historie, że powiedzenie: nigdy nie mów nigdy- ma sens. A ja , przez to, że dopuściłam się tego, wiem jak ohydnie to smakuje, wiem jakim gównem można się potem czuć. I nie powtórzę tego już nigdy. Mogę powiedzieć "nigdy", bo już znam smak zdrady i wiem, jak bardzo to rozwala psychicznie. Nie polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-26 12:49:43

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Po 4 latach związku, zaręczynach i planowanym ślubie, wszystko rozpadło się w jeden dzień. Brak szczerych rozmów spowodował, że oddaliliśmy się od siebie. Podczas ciężkiego rozstania i wyrzucania go z domu, w złości i cierpieniu postanowiłam się odegrać. Szybki sex z przystojnym, o kilka lat starszym (od mojego byłego) facetem. Potem już tylko wyrzuty sumienia i nienawiść do samej siebie, miało ulżyć, nie pomogło. Z czasem chłopak, który mnie zostawił (być może wystraszył się ślubu) zrozumiał, że stracił kogoś kto był dla niego całym światem. Po 4-5 miesiącach postanowiliśmy, że spróbujemy na nowo... Rok mieszkania i widywania się na odległość. Przejrzał na oczy, nie wiem czy to do czego się posunęłam można nazwać zdradą. Nie chcę się też usprawiedliwiać, że byłam zrozpaczona, samotna i potrzebowałam bliskości. Wiem jedno, związek musi przejść przez wiele zakrętów, wiele trzeba wybaczyć i choć może do końca życia pewnych wydarzeń się nie zapomni, to warto walczyć i próbować. Zdrady są różne, ich przyczyny są różne. Ale to ile dwoje ludzi jest w stanie znieść, zależy tyko od nich samych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
blablabla
(Ocena: 1)
2014-08-25 14:19:46

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Czyli że jak ktoś czuje się nierozumiany, niedoceniany i zaniedbany to ukojenie przynosi mu skok w bok?? To w końcu o uczucia chodzi czy o sex?? Według mnie skok w bok jest wynikiem niezaspokojonych potrzeb seksualnych... Poza tym jeżeli np. mi w związku brakuje ciepła, miłości to jak zdradzę swojego partnera to nagle poczuję się przez niego kochana?? Ha ha!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 01:19:22

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Szczerze mówiąc do tej pory brzydziłam się zdradą... Kocham mojego chłopaka, ale od jakiegoś czasu nie układa nam się w łóżku. Nie jest to powód dla którego chciałabym zerwać, bo poza tym mój chłopak ma dużo dużo zalet, świetnie się dogadujemy.Mimo tego moje potrzeby cielesne nie są spełniane, nawet jak o nich otwarcie mowię. Ostatnio coraz częściej myślę o zdradzie...Seks to cielesna potrzeba, tak samo masturbujemy się, bo tego potrzebujemy a nie dlatego, że siebie kochamy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 23:53:39

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Wspolczuje takiej zony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 15:17:10

re: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Życie niestety nie jest czarno-białe, zero-jedynkowe. Jest mnóstwo odcieni szarości, niuansów, zakamarków. Zdradzam, nie czuję się winna, kocham męża. Porabane i chore? Dla 99% osób, które to przeczytają tak. Ok. zgadzam się z Wami. Ale tylko ja wiem, co doprowadziło do takiego stanu, tylko ja wiem, dlaczego nie kończę tego związku, a od ponad roku prowadzę drugi, alternatywny. Tylko ja wiem, dlaczego pomimo tego wszystkiego nie patrzę w lustro z niesmakiem. Życie jest zaskakujące i prowadzi nas czasami w miejsca, o których istnieniu nie wiedzieliśmy. Nie usprawiedliwiam tego, co robię, ale... to jest jedyne rozwiązanie w mojej porąbanej sytuacji. nie każdy zdradzający to drań, nie każdy zdradzany to niewinna ofiara...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 16:33:09

To czemu się nie rozwiedziesz idio tko jak ci jest źle z facetem, tylko prowadzisz podwójne życie? Tak, to co robisz jest chore. Nie kochasz kogoś, to się rozstań, proste. Ale nie, pewnie paniusia ma wygodne życie u bogatego męża, więc po co to zmieniać.... Nienawidzę takich tępych laleczek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Doris
(Ocena: 5)
2014-08-24 16:49:11

W sumie napisała, że go kocha, ale nie można kochać i zdradzać, to się wzajemnie wyklucza. Jak można mówić, że się kogoś kocha i jednocześnie pragnąć kogoś innego? Hipokryzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 21:32:50

Bo mąż pewnie prowadzi jakiś całkiem nienaganny biznes, ot i cała "moja historia", "moje powody" ;D Śmieszą mnie osoby takie jak Ty - dodające sobie całą ideologię do tego, że zwyczajnie dają dupy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 11:12:25

a ja ją akurat jestem w stanie zrozumiec i nie potępiac. ale nie zrozumie sie czegos takiego, jesli sie tylko zyje z chlopakiem dłużej lub krócej i w kazdym momencie mozna sie spakowac i adios.a i tak z tego co widze, sporo osob ktore zawsze twierdzily, ze albo nigdy w zyciu by tego nie zrobily albo nigdy nie wybaczyly zdrady, w pewnym momencie kiedy je to dotyka, jakos zmieniaja zdanie. never say never...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz