Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

30 Maja 2015

Każdy potrzebuje trochę wolności. Również w stałym związku, nawet jeśli chcecie spędzać ze sobą każdą chwilę.

zakochana para

Wejście w związek mocno ogranicza naszą wolność. To zrozumiałe. Szczególnie w początkowym okresie chcemy spędzać z ukochaną osobą jak najwięcej czasu, a najlepiej w ogóle się nie rozstawać. Z czasem jednak sytuacja się normuje i zaczynamy przypominać sobie o życiu obok związku. Spędzamy coraz więcej czasu osobno, mamy swoje sprawy, a nawet potrzebujemy pobyć solo. Czy zachowanie przestrzeni w związku jest ważne? Szkodzi czy pomaga relacji?

Są osoby, które nie rozumieją, że druga osoba może chcieć pobyć sama. Internautka Ola na forum dyskusyjnym pisze: „Od kilku dni przeglądam portale randkowe i szokują mnie czasem wpisy niektórych z mężczyzn. Np. jeden lubi wyjeżdżać w góry, np. spontanicznie na weekend, ale wspomniał, że nie na każdy taki wyjazd zabierze swą wybrankę, bo potrzebuje przestrzeni w związku. Czy ja jestem z jakiejś zeszłej epoki, ale kompletnie nie kojarzy mi się to ze związkiem. Nie ma przerw w byciu razem, uważam to za objaw niedojrzałości. Albo chcesz być w związku na dobre i na złe i nie izolować się, nie uciekać, albo jesteś sam, uważam. Zagubiłam się. Był też taki jeden gościu, z którym się spotykałam, w jednej rozmowie wyszło, że on tyle poświęca się dla mnie, bo mógłby spędzać czas sam, np. grając w gry albo sam po prostu być. Czy jestem bluszczem? Wcześniej nie myślałam nawet o takich rzeczach”.

O co więc chodzi z tą przestrzenią? Związek jej potrzebuje czy wręcz przeciwnie? Jak „odpoczywanie” od siebie wpływa na wzajemne relacje?

Zróbmy mały eksperyment

Wyobraź sobie sytuację: odwiedziła cię najlepsza przyjaciółka, z którą nie widziałaś się całe wieki. Nie mogłyście doczekać się spotkania. Wreszcie jesteście razem! Jednak początkowa euforia szybko zamienia się w irytację, gdy okazuje się, że przyjaciółka nie śpieszy się z powrotem do siebie. Mija pierwsza godzina, druga, piąta… Wyobraź sobie, że została na noc, choć tego nie planowałyście, a ty masz mnóstwo spraw na głowie, którymi musisz się zająć jak najszybciej. Pomyśl, że ona postanowiła zostać u ciebie na parę dni i cały czas domaga się uwagi. Jak się czujesz? Zmęczona, prawda? Do tego zła na przyjaciółkę. Masz ochotę na nią nakrzyczeć.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-07 01:50:07

re: Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

Jeżeli naprawdę było się zakochanym, to nie można tego zapomnieć ot tak. Jedynie czas może pomóc, choć i to nie zawsze. Byłam ze swoim chłopakiem ponad 4 lata więc coś o tym wiem. Było wspaniale, miałam dla kogo żyć, starac się, wracać do domu. Rozstanie przezywałam straszliwie, szukając wszelkich sposobów na Jego powrót. No i i udało się. Wszystko dzięki urokowi miłosnemu ze strony urok-milosny.pl , po 3 miesiącach oczekiwania i huśtawki nastrojów, mój misiek znowu jest mój: )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Papilotka
(Ocena: 5)
2015-05-30 21:14:00

re: Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

A przestrzeń w związku na odległość tez ma istnieć ? Haha bzdury. Skoro widzę się z chłopakiem raz na jakiś czas to wypada wspólnie spędzać czas. Ta rozłąka poniekąd jest takim odizolowaniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 19:37:51

re: Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

Jestem mężatką od kilku lat. Bardzo szczęśliwą mężatką. Uważam, że to między innymi dzięki zaufaniu i swobodzie, jaką sobie dajemy. Potrzebujemy przestrzeni tylko dla siebie. Kocham mojego męża i jest osobą, z którą najbardziej lubię spędzać czas, ale to nie znaczy, że jest jedyną osobą, z którą lubię spędzać czas! Mamy wspólne pasje, mniejsze zainteresowania i przyzwyczajenia, ale są też rzeczy, które nas dzielą. Nie wyobrażam sobie zabrania go na wyjście z koleżankami na piwo. Po co? Czasem wychodzimy w grupach mieszanych, ale zdarza nam się wychodzić tylko z jedną płcią. Gdybym ciągnęła za sobą męża nikt nie byłby zadowolony. Dziewczyny nie poplotkowałyby swobodnie w obawie przed oceną (buty, paznokcie, przystojni faceci), a on nie bardzo rozumiałby część damskich żartów i tak dalej. Zdarza mi się wyjechać na kilka dni z koleżankami, leżeć na plaży, pić drinki, czytać szmatławce. Nie czuję, że to ucieczka od związku, po prostu to jeden ze sposobów, w jaki lubię spędzać czas. Mój mąż też czasem wyjedzie na dwa czy trzy dni do kolegi z dawnych lat, piją piwo, grają w gry, czują się znów jak nastolatkowie i ja na pewno nie jestem im tam potrzebna. Dlaczego to miałby być problem? Ludzie, którzy mają potrzebę bycia ciągle razem kojarzą mi się z tymi, którym brakuje zaufania. Muszą pilnować partnera czy partnerki... Mi się zdarza wyjść z koleżanką na imprezę, poznać kilka osób (mężczyzn i kobiety), porozmawiać i tyle. Nie mam w tego powodu w domu wyrzutów. Mąż nie jest zazdrosny, bo wie, że nie ma o co, nie musi za mną chodzić i sprawdzać, czy aby go nie zdradzam... Ja też nie mam potrzeby sprawdzania jego. Spędzamy razem 80% czasu. Mieszkamy razem, pracujemy w tej samej firmie, jeździmy razem na wakacje, imprezujemy we wspólnym gronie, ale poza tym, każde ma swój obszar niezalezności. Jakieś tylko moje sprawy, typu wyjścia z koleżankami, jakieś tylko jego sprawy, typu wyjścia z facetami, podczas których też mu się zdarza poznać jakąś kobietę i porozmawiać. Trudno byłoby ograniczyć się tylko do jednopłuciowego grona znajomych. Uważam, że to bardzo zdrowe. Nie muszę wypytywać go gdzie był i co robił, sam chętnie o tym opowiada. Dzięki temu, że spędzamy czas osobno, mamy więcej tematów do rozmów, dzięki temu, że mamy część osobnych znajomych, to przez nasze dyskusje przewija się więcej tematów (tak, obgadujemy znajomych). Im więcej odkrywamy i poznajemy osobno, tym więcej możemy sobie później pokazać. Dla mnie to super. Jakbyśmy byli tak ciągle razem, razem, razem i razem, to oboje bymy oszaleli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 19:41:21

Poza tym, miło jest czasem wyjechać na kilka dni choćby po to, żeby zatęsknić, znów do siebie dzwonić, jak w czasach, kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy razem, przypomnieć sobie po tych latach związku, jak to jest się niesamowicie ucieszyć na widok tej drugiej osoby. Takie rzeczy w codziennym życiu się zacierają. Cieszymy się wspólnym czasem, ale to nie to samo, co zatęsknić i zobaczyć ukochaną osobę po kilku dniach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 20:30:20

Dlaczego bycie ciągle razem = brak zaufania do partnera? To nieprawda, przynajmniej nie w każdym przypadku. Są ludzie, którzy nie mają znajomych, którzy po prostu uwielbiają spędzać ze sobą czas i nie powoduje to żadnych kłótni, niezdrowych sytuacji, szaleństwa. Natomiast zgadzam się z tym, że ograniczanie w związku jest bardzo złe i szkodliwe. Zaufanie to podstawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-31 06:58:45

Jasne, że są pary samowystarczalne, które nie mają za dużo znajomych i preferują tylko swoje towarzystwo, ale na trzy takie pary, które znam z widzenia, wszystkie trzy się rozpadły. Okazało się, że prędzej czy później, jednej z osób brakuje przestrzeni, nie czuje się wyszumiana, swobodna i wartościowa jako jednostka, a nie tylko część pary. Wiele osób w związkach traci swoją tożsamość. Nie mówię, że to reguła i nie mówię, że jest tylko jeden sposób na budowanie szczęśliwej relacji z ukochaną osobą, jest ich tyle, ile związków, mówię tylko, że przypadki samowystarczalnych par są raczej rzadkie. Częściej jedno wymaga 100% uwagi, drugie się początkowo godzi, a później żałuje. Takie moje odczucia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
www.xavilove.blogspot.com
(Ocena: 5)
2015-05-30 08:03:25

re: Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

Przestrzeń w związku? Jak dla mnie nie... za każdym razem, gdy czuje, że oddalamy się z partnerem - jeeeest źle, jestem smutna, przybita i nic mi się nie chcę. Pragnę być w takim związku, w którym robimy wszystko razem, w którym razem wychodzimy... I tak było zawsze. Wydaje mi się, że teraz, gdy jestem mężatką i nagle miałoby się to zmienić, to nasze małżeństwo by się rozpadło. Ja jestem przyzwyczajona że słowo które nas łączy to "razem", a nie "osobno"!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-06-04 01:02:37

kupę też robimy razem? To się nazywa uzależnienie od drugiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 01:31:46

re: Przestrzeń w związku - dlaczego jej potrzebujecie?

Moim zdaniem nie każdy potrzebuje przestrzeni w związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 13:35:28

a jak dla mnie wlasnie w zwiazku powinno sie spedzac malo czasu,ale intensywnie :D to swietnie,jak nie widzisz sie pare dni i robisz wiele rzeczy,o których mozesz potem komus opowiedziec!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 14:25:23

My z mężem nie podzielamy Twojego zdania, ale oczywiście rozumiemy, że każdy ma inne zdanie. Zresztą byliśmy w związku na odległość i jak najszybciej zmieniliśmy to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz