Historia N.: „Zapytałam faceta, kim dla niego jestem. Nie spodziewałam się TAKIEJ odpowiedzi…”

31 Sierpnia 2017

Co usłyszała?

deklaracja uczuć

Czy będąc w związku czułaś kiedyś bezsilność? Albo zdawałaś sobie nagle sprawę, że w waszej relacji to Tobie zależy bardziej niż jemu? Jeśli tak, zrozumiesz N. lepiej niż ktokolwiek inny.

Dziewczyna napisała list do naszej redakcji. Była świeżo po sprzeczce z chłopakiem, na którym bardzo jej zależy. Z pewnych powodów nie układa się między nimi tak, jak życzyłaby sobie tego N.

Przeczytajcie jej mail i doradźcie. Ona bardzo liczy na Wasze komentarze.

Dwie godziny temu odbyła się moja pierwsza kłótnia z facetem w naszej, jak to ładnie ujmujemy „relacji”.

Nie jesteśmy parą, choć na parę wyglądamy. Jak zapytałam się któregoś dnia: „Ale Krzysiu, kim ja dla Ciebie jestem?”, odpowiedział, że KIMŚ pomiędzy przyjaciółką, a kobietą życia. Pomyślałam sobie wtedy, że... nawet moi eks w życiu nie powiedzieli KOBIETA ŻYCIA. Ale tak, nie zapominajmy, że jestem kimś pomiędzy.

Od początku... znamy się pół roku, poznaliśmy się w Sieci. Od tego dnia, rozmawiamy, piszemy codziennie. Wiem, że mu się podobam, on wie, że mi się podoba. Wspieramy się, doradzamy, słuchamy. Ogólnie bardzo fajnie. Dobry materiał na związek. Nie mieszkamy od siebie zbyt daleko, możemy się spotykać tylko... pierwsze spotkanie odbyło się w maju (poznaliśmy się pod koniec lutego) było trochę niezręcznie, ale po „przystosowaniu się do nowej sytuacji” nie mogliśmy się od siebie odkleić. Nie mówię tu o seksie. Bo oboje chcemy, aby to było coś więcej niż tylko fizyczność. Przytulaliśmy się, całowaliśmy to było naprawdę... romantyczne.

Przeczytaj także: Dalszy ciąg historii Radka: „Oświadczyłem się dziewczynie BARDZO TANIM pierścionkiem”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

karolina
(Ocena: 3)
2017-09-04 21:20:49

problem

Daj sobie spokoj , nigdy nie pros o zainteresowanie. Zwiazek to spotykanie sie na zywo a nie pisanie dzwonienit itp. najwidoczniej on nie wie sam czego chce, jakby byl zaintetresowany nie zachowywalby sie tak proste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-02 09:22:04

Ile masz lat? 15?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 21:48:35

Jestem ostatnio w podobnej "relacji" i zaczynam się zastanawiać czy wgl to ma sens, wiem że się do niego przywiązałaś, bo czuję coś podobnego ale nikogo nie uszczęśliwisz na siłę, jasne zaboli ale przestanie. Skoro dupek nie potrafi trochę zawalczyć niech zobaczy co może stracić i albo rzeczywiście straci albo naprawi to co psuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 14:35:47

Po raz pierwszy czuję, że to prawdziwy list, niemniej jednak bardzo chaotyczny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 11:19:56

Ja też pierwszy raz mam wrażenie, że list napisała jakaś zasmucona dziewczyna, a nie redakcja. :P Jakby nie było to... Częstotliwość Waszych spotkań powala. Jakby naprawdę się zakochał to na pewno chciałby częściej spotykać się z Tobą, zwłaszcza że mieszkacie niedaleko siebie. To, że nie chciał złapać Cię za rękę, wróży bardzo źle - wiem to z doświadczenia. Jeśli facet ma trudny okres to mogą ponieść go emocje, to naturalna sprawa, ale istnieje takie słowo "jak przepraszam". Mój mężczyzna też obecnie ma bardzo ciężką pracę, zdarza mu się że z byle powodu zirytuje się strasznie na mnie, a ja jestem dość wrażliwa... Ale później dwoni, przeprasza, mówi że po prostu jest strasznie zmęczony i dlatego tak się zachowuje, ale że zawsze mnie kocha. Z tym, że my jesteśmy prawie 3 lata razem, mieszkamy ze sobą. Koleś z Twojego listu wydaje się być niedecydowany, tak jakby sam nie wiedział czego chce. Nie chce się zbytnio zaangażować - to źle wróży na przyszłość. Bo jeśli nie chce na początku, to ile rozterek pojawi się później? Życie razem to nie sielanka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 08:11:03

Olej go i przestań pisać. Wtedy się okaże czy mu zależy. To, że nie chce trzymać za rękę to zły znak. Byłam z chłopakiem z sieci. Na początku wielkie love, a potem oddalał się ode mnie. Nie inicjował fizycznego kontaktu. Gdy ja łapałam go za rękę twierdził, że odstawiam szopkę. Nie chciał też mnie całować i przytulać, tyle co wcześniej. Gdy byłam u niego w domu, czułam olewkę z jego strony. Na sam koniec unikał spotkań ze mną, a potem zerwał. Potem wyszło, że byłam plastrem na jego złamane serce. Niestety nie odrzuciłam go tak jak jego była, może wtedy by mnie pokochał(paradoksalnie). Taki schemat, że kogoś pociąga chłód i zdystansowanie. Nadal próbuję się pozbierać, minęły dwa miesiące...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 13:53:44

Przestań się do gościa odzywać a szybko się przekonasz jak bardzo mu na tobie zależy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 15:38:30

dokladnie, olej go i zobaczysz..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 13:44:07

Po raz pierwszy wydaje mi się, że to prawdziwy list. Generalnie olałabym gościa. Mieszkacie niedaleko więc czemu się nie widujecie? Jak poznałam mojego chłopaka mieszkał w mieście oddalonym o 50 km, a jednak po 12 h pracy potrafił to mnie przyjchać tylko po to, żeby mnie zobaczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2017-08-31 13:41:13

2 spotkania przez kilka miesięcy?! Jakby mu zależało znalazłby sposób aby spotykać się z Tobą częściej... to bez sensu :) Kiedyś też pisałam z jednym chłopakiem przez kilka miesięcy, spotkaliśmy się tak samo jak wy może 4 razy w tym 2 przypadkowo ;) ale wypisywał do mnie codziennie... naprawdę nie miałam pojęcia czego on ode mnie chce i jakie ma intencje. Aż pewnego dnia poznałam kogoś innego a tamtemu napisałam, że kończę znajomość to nagle się obudził, że chciałby się spotkać... nie ma co marnować na takich głąbów czasu bo oni sami nie wiedzą czego chcą albo wiedzą i po prostu bawią się naszymi uczuciami :) i tak nic z tego nie będzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 12:01:32

miałam analogiczną sytuacje , najpierw wielka love, jesteś niesamowita itp, ale bez trzymania za rece i sexu , nawet byly rozmowy o weselu , potem magle wszystko gasło , okazało się ze jego ukochana go zostwaila i szukał plastra na rane , problem w tym , że jak rana jest duża , świerza i krawai to żeden plaster sie nie będzie trzymał i szybko się odklei, ale....ON nie był Ciebie wart ,zasługujesz na faceta który naprawde Cie pokocha dla którego bedziesz wszystkim , proszę nie rozpaczaj za tamtym bo nie jest tego wart , wykozystal Cie i zapewne przez cały czas wiedzal ze nic z tego nie bedzie, a takich ludziach nie warto pamiętać ani żalowac takich znajomości , pozdrawiam Cie serdecznie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 10:37:17

Nic nie rozumiem z tego co przeczytałam, ale 2 spotkania z czestotliwością kilku miesięcy są żadną relacją. Słowa w sieci mają wartość śmieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz