Pożegnaj niechcianego wielbiciela

14 Października 2011

Oto garść sprawdzonych porad, jak odprawić z kwitkiem zbędnego adoratora.

adoratorzy

Nie oszukujmy się – lubimy mieć wielbicieli. W końcu kto lepiej od nich wzmocni poczucie naszej wartości i podkreśli naszą atrakcyjność? Poza tym adorowana kobieta cieszy się przecież w towarzystwie większym szacunkiem i zainteresowaniem. Niestety, nie zawsze zaloty adoratora nas cieszą. Dzieje się tak wówczas, gdy nasz absztyfikant… zwyczajnie się nam nie podoba, a my nie potrafimy powiedzieć mu, że jego umizgi są uciążliwe i męczące.

Zdaniem psycholog Agnieszki Strzałki brak stanowczości w powiedzeniu facetowi „nie”, ma głębokie źródło w naszej psychice: - Każda z nas dąży do podtrzymywania pozytywnego obrazu siebie, a krążący wokół mężczyźni niewątpliwie mogą w tym pomóc – tłumaczy specjalistka. Do tego dochodzi również lęk, że pozbycie się wielbiciela spowoduje kompletny brak zainteresowania ze strony pozostałych facetów.

Musimy jednak pamiętać, że droczenie się z niechcianym wielbicielem nie wyjdzie na dobre ani jemu, ani nam. Prędzej czy później jego zaloty mogą bowiem przybrać bardziej stanowczą formę, a nawet przemienić się w obsesję. Dlatego właśnie lepiej „pozbyć się” natrętnego absztyfikanta jak najszybciej. Jak to zrobić?

Strony

Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-16 17:52:56

re: Pożegnaj niechcianego wielbiciela

pfffff za mną jeździ taki palant wkurza mnie czeka na mnie wszędzie i szuka mnie gdzie mieszkam i wgl :x

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-18 19:50:57

Też tak miałam w te wakacje;/ Kolega kolegi. Na poczatku wg sie nie zorientowałam że on coś do mnie czuje czy mu się podobam. Ale jak zaczął do mnie pisać, proponować spotkania to mówie coś jest nie halo, a ja wg do niego nic nie czułam i wiedziałam że z tego nic nie wypali. Potem gdy odjechał (a mieszkał pół Polski ode mnie) minęło jakieś 2, 3 tygodnie i wrócił..Tym razem czekał na mnie pod szkołą. Kupił mi książke (ulubioną - facebook) Skończyło się rozmową przez smsy i tym że potem strasznie się czułam a on jak się spotykaliśmy nawet nie mówił mi cześć. NIE POLECAM

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 19:10:18

Najlepszy sposób na natrętnego adoratora to pójść z nim do apteki i kupić sobie test ciążowy :D natrętni adoratorzy uciekają, gdzie pieprz rośnie, a test ciążowy wyrzucam do najbliższego napotkanego śmietnika :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 00:20:48

LUDZIE! ignorancja=/=ignorowanie kogos :/ Papilocie, wlasnie okazales nam swoja ignorancje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 23:13:56

Krok 5 to (wersja dla bezpruderyjnych, osobiście kiedyś wypróbowałam) poproszenie zaufanej koleżanki o małą pokazówkę zdeklarowanej miłości lesbijskiej. Facet powinien się poddać. Istnieje jedynie ryzyko, że naoglądał się zbyt wiele pornosów i będzie myślał, że para lesbijek tylko marzy o napalonym ogierze na doczepkę :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 22:03:29

metody dla dzieci ze szkoły podstawowej życze powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 19:07:41

ja nawet jak nie ogole nog to nic nie widac,mam takie jasniutkie z natury nawet latem chodząc w krotkich spodenkach niezawsze gole

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 20:00:32

łał ale super^^

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 14:22:05

natrętnego wielbiciela poprosiłam, żeby mnie podwiózł do laboratorium. napomknęłam mimochodem, że muszę zrobić testy na hiv, wassermana i inne takie, bo miałam ostatnio kilku różnych partnerów, a nie chciałabym go czymś zarazić. Też widać nie chciał, bo wymigał się nawet z tej podwózki :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 13:40:12

Ja wlasnie jestem w beznadziejnej sytuacji... facet groz mi, ze jesli sie z nim nie spotkam porozsyła na portalach spolecznosciowych do moich znajomych nasze dosc pikantne, a czasem nawet wulgarne fragmenty rozmow... chce abym stracila swoich przyjaciół.... zamierza nauczyc mnie co to "konsekwencje" bawienia sie uczuciami ;/ nie wiem co ma robic ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 13:52:09

pozwij go. To szantaż i grożenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 14:15:44

to badz z nim, usun wszystkie historie i dokumenty jakie ma na kompie i sie rozstan ;ddd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 15:59:44

byc z nim... latwo powiedziec... dla niego byc oznacza pojscie od razu do lokza... a ja nie mam ochoty na cos takiego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 19:56:21

Moja kumpela miała gorzej bo facet groził jej że ją zabije... Doradziłam jej żeby zmieniła nr. tel i się do niego nie odzywała choćby nie wiem co jej mówił. Jeszcze przez kilka dni próbował się z nią skontaktować przez jej koleżanki no ale trafił na taką że mu wszystko wytłumaczyła i teraz po kilku już miesiącach z psychopaty stał się naprawdę spoko kolesiem. Nie wiem czy pomogłam ale spróbuj go totalnie olać... W końcu da sobie spokój. Pozdro i życzę powodzenia:*:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 22:08:54

jak to zrobi to do niego straca szacunek a tobie beda wspolcuc niech sobie grozi nie reaguj;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-14 13:25:05

Ostatnio pisaliście że nic tak nie działa na faceta jak świadomość, że obiekt ich westchnień jest zajęty... Przeczycie samym sobie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz