Nie jestem zdolna do miłości...

17 Lipca 2013

Niektóre kobiety twierdzą, że nie potrafią kochać. W jaki sposób mogą to zmienić?

miłość

Z problemem zmaga się jedna z internautek. „Kiedyś narzekałam, że nie mogę sobie znaleźć chłopaka. Teraz, kiedy tak wielu zabiega o moje względy, nie mogę nic poczuć, żadnej chemii. Kiedy widzę, że chłopakowi zaczyna zależeć bardziej niż mi, to na siłę zaczynam szukać dziury w całym, jakichś jego wad i zaczynam myśleć, że to nie ten. Nie wiem, czy to przez za niską, a może za wysoką samoocenę? I przez inne nieudane związki w przeszłości?” – zastanawia się.

Strony

Komentarze (31)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-20 20:19:26

re: Nie jestem zdolna do miłości...

Kiedy byłem samotny było mi strasznie ciężko. Na szczęście dzięki rytuałowi ze strony urokmilosny24.pl odzyskałem ukochaną. Jestem najszczęśliwszy na ziemi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
effy
(Ocena: 5)
2013-07-19 11:59:53

re: Nie jestem zdolna do miłości...

no cóż, bardzo podobnie jest ze mną, z tym, że ja uwielbiam facetów po za zasięgiem.. ale kiedy jednak wpadną w moje ręce i zaczynają się angażować mnie włącza się światełko ,,stop' i ja się wycofuję, a moje wcześniejsze ,,zakochanie' w tej osobie znika z jedną chwilą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-23 11:43:04

dokładnie, mam tak samo... lubię "łowić", "zdobywać".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-23 15:14:42

również się pod tym podpisuje, mam to samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-06 18:30:52

Mogę się do was przyłączyć. Lubie zdobywać facetów, ale gdy Ci zwracają na mnie uwagę, ja tracę zainteresowanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-12 11:30:57

To samo u mnie, najlepiej jak to facet którego uważam za ,,nie tą ligę" a później gdy z nim jestem i on deklaruje miłość i plany na przyszłość, mnie się włącza stop i wycofuję się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 18:22:50

re: Nie jestem zdolna do miłości...

A ja problem.rozumiem,bo mam dokladnie taki sam,tj.mnie sie podoba faza zauroczenia i nic poza,lubie te natlok.pierwszych esemesow,pierwszych pocalunkow,i pierwszego seksu-potem automatycznie mezczuzna mi sie nudzi-nie umiem tego wyjasnic,ale nie uwazam zeby byl mi do czegokolwiek.potrzebny i drazni mnie.kiedy zaczyna sie wyznawanie milosci,ochy i achy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 16:03:12

re: Nie jestem zdolna do miłości...

I dobrze, mniejsza konkurencja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2013-07-17 13:42:16

re: Nie jestem zdolna do miłości...

co za prdlenie! Nie jestem zdolna do miłości, bla bla, jak Cię walnie piorunek na widok kogoś pewnego pięknego dnia, to nie będziesz wiedziała gdzie jest góra a gdzie dół... Prędzej czy później każdy wariuje. Nie mówię, że w wiekszości przypadków nie konczy się to żle alleee

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 16:09:07

nie prawda ja jak widzę ładnego faceta to chce tylko go przelecieć nic więcej nigdy nie byłam zakochana chyba że popęd seksualny to miłość nigdy nie byłam z związku wręcz boję się facetów którzy zbyt poważnie się mną interesują ma to związek pewnie z moim dzieciństwem i tym że chłopak który się we mnie zakochał niby opił mnie i zgwałcił

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 16:29:54

Świadczy to o tym, że nie spotkałaś tego, którego mogłabyś pokochać, a tylko tych, których mogłabyś przelecieć. To jest fakt, a Ty od razu "nieprawda".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 22:03:18

no ale jeśli nie dotyczy to wszystkich, to nie jest to prawda :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-06 14:37:08

niby cie opil i zgwalcil? gdyby tak bylo to balabys sie facetow a tym bardziej brzydzilabys sie seksu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 13:17:25

re: Nie jestem zdolna do miłości...

"jakichś" :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lodówka
(Ocena: 5)
2013-07-17 22:50:33

dobrze, że sobie zapisałaś to słówko, bo jest jak najbardziej poprawne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ilka
(Ocena: 5)
2013-07-17 11:38:23

re: Nie jestem zdolna do miłości...

Po tym jak zakończyłam związek ze swoim drugim chłopakiem (oba związki trwały po 1,5 roku), popadłam w straszną depresję, choć to przecież ja zerwałam, zdradziłam i złamałam mu serce. Nie wiedziałam, co jest ze mną nie tak, że robię ludziom takie rzeczy. Leczyłam się z depresji farmakologicznie, widziałam się też z psychologiem, usłyszałam, że "porzucam mężczyzn mimo tego, że ich kocham, bo to będzie bolało mniej, niż jak oni porzucą mnie później, tak jak porzucił mnie ojciec". Mój ojciec rozwiódł się z mamą jak miałam 14 lat, a wcześniej byłam totalną córeczką tatusia. Od rozwodu mamy zero kontaktu. I tak widzicie, jak rodzina może zepsuć psychikę. Teraz, na szczęście, jestem w nowym związku od ponad dwóch lat i obiecuję sobie, że nie popełnię już tych samych błędów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zielona777
(Ocena: 5)
2013-07-17 12:08:45

powodzenia kochana

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 11:23:19

re: Nie jestem zdolna do miłości...

dlaczego rodzinę po rozwodzie rodziców zaliczyliście do rodziny patologicznej? ja nie uważam żeby taka rodzina była patologiczna. Alkohol, przemoc tak, ale nie rozwód.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 12:50:45

rozwod to tez patologia. ludzie zawieraja zwiazek, chca byc cale zycie razem, dobrowolnie sie na to zgadzaja, maja dzieci, a pozniej krzywde im robia. rozwalajac rodzine....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 20:28:59

Anonim - 12:50:45 masz patologiczne myślenie. ;p Czasami lepiej się rozwieśc niż udawac, że jest super, bo w życiu bywa różnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-19 01:28:20

bo rozwód to "patologia" dla małego dziecka, które traci poczucie bezpieczeństwa i grunt pod nogami, jakim jest dla małego człowieka rodzina - jedyny system na którym może się w życiu oprzeć. Dlatego często tak jest, że rozwód - niby nic, a wyciska piętno, chociaż nie zawsze, dużo zależy też od relacji między rodzicami po rozwodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-17 11:05:52

re: Nie jestem zdolna do miłości...

kiedyś podobali mi sie rozni chlopcy ale gdy tylko zaczynali okazywac mi wiecej zainteresowania od razu mnie obrzydzali i nigdy nic z tego nie wychodzilo. Prawa jest taka ze bylam tylko w dwoch udanych zwiazkach a jeden nadal trwa i to ze sie zakochałam to efekt tego ze wszystko odbyło sie z zaskoczenia, na zadnego wczesniej nie zwracałam uwagi lecz traktowałam ich po kolezensku, od zadngo niczego nie oczekiwałam, nie snulam w głowie mysli, nie kokietowałam zadnego a oni po prostu pojawili sie tak szybko...jak to prawdziwi mezczyzni nie bawili sie w gierki i podchody wiec przyjełam obie oferty a zauroczenie, zakochanie i milosc przyszla z czasem! pozdrawiam! rzepraszam za chaos

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Eline
(Ocena: 5)
2013-07-17 10:54:20

re: Nie jestem zdolna do miłości...

normalnie ten artykuł to jakbym czytała o sobie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz