Mój mąż – mój gwałciciel

10 Czerwca 2015

Jak to jest żyć z własnym oprawcą?

przemoc domowa

O rozmowę z Justyną zabiegałyśmy bardzo długo. Kilka miesięcy temu napisała do naszej redakcji wstrząsający list, „żeby się wyżalić” – jak sama to uzasadniła. Zabroniła jednak jego publikacji. Bała się, że pewne zdarzenia czy opisane w mailu osoby wydadzą się komuś z jej otoczenia znajome i cała jej misternie skrywana tajemnica wyjdzie na jaw. A tego by nie chciała.

Przez kilka lat grała przed rodziną i przyjaciółmi rolę szczęśliwej żony, która jest rozpieszczana przez męża. Prawda była jednak zupełnie inna. Człowiek, któremu przysięgała miłość na dobre i na złe, regularnie wcielał się w rolę kata. Bił ją i gwałcił, traktując bardziej jak rzecz niż żywego człowieka.

Justyna, wysyłając do nas swój list, tak naprawdę nie chciała się wyżalić. Jej wiadomość była prośbą o pomoc, na którą nie mogłyśmy pozostać obojętne. Po wymianie kilkunastu maili wreszcie udało nam się namówić Justynę, by spróbowała zmienić swoje życie o 180 stopni. Zgodziła się z nami spotkać i opowiedzieć o tym, jak to jest codziennie zasypiać u boku własnego oprawcy.

Przeczytajcie jej historię.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (104)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

podejrzliwa
(Ocena: 1)
2015-06-13 11:37:27

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Uważam, że to nie jest prawdziwy list maltretowanej kobiety tylko zabieg dziennikarski. Nie twierdzę, ze taka historia nie jest prawdziwa, bo wiele ludzi jest krzywdzonych w rodzinach, a na zewnątrz tego nie widać, ale ci ludzie nie piszą o tym w taki sposób. Pozdro.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-13 00:08:34

re: Mój mąż – mój gwałciciel

kobieta jest maltretowana to w ramach pomocy bedziemy kilka miesiecy namawiac ja na wywiad jej potrzebny specjalista a nie artykol w internecie, no ludzie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sabi
(Ocena: 5)
2015-06-11 12:27:07

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Normalnie szatan w niego wstąpił po ślubie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 12:53:15

bardzo zabawne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Cap
(Ocena: 5)
2015-06-11 11:08:54

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Niektórzy mężczyźni to tyrani bez krzty ludzkich uczuć, tacy ludzie nigdy nie powinni ujrzeć światła dziennego, ale niestety większość ofiar tych tyranów same "podają się" jak na tacy. Nie twierdzę, że to jest wina kobiet, ale ten fakt powinien skłonić rodziców nauczenia swoich córek bycia asertywnym, nawet wręcz czasem pyskatym, a nie bycia dobrą, miłą, słodką dziewczynką. Właśnie takie słodkie dziewczynki zgadzają się wyjść za mąż po kilku tygodniach znajomości, jak facet karze to rzucają dla niego studia (!) i nie reagują na przejawy agresji z jego strony, tkwiąc w tych chorych relacjach całe lata tylko dlatego, że wychowała się w modelu rodziny który nakazuje kobiecie siedzenia cicho, bo mąż jest panem świata. Daleko mi do zawziętej feministki, ale im więcej czytam takich historii tylko upewniam się, że jeśli kiedykolwiek będę miała córkę, nie będę zamykać jej w domu i karać szlabanami za to, że próbuje poznać płeć przeciwną i samej nauczyć się wytaczać granice oraz radzić sobie z nimi. Wolę, żeby miała 10 chłopaków oraz doświadczenie, które nie pozwoli jej dać sobą pomiatać niż szarą, grzeczną myszkę która da sobie wszystko wmówić i będzie cierpieć w milczeniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 10:40:45

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Kochana uda Ci się! Wiem o tym. Przeżyłaś koszmar i bardzo Ci współćzuję ale musisz to zakończyć i zacząć normalne życie. Najlepiej zdobąź dowody an to co on Ci robił. Najlepiej to nagraj (dźwięk, film) i wtedy może trafi nawet do więzienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 09:38:35

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Przykre, że ludziom przytrafiają się takie rzeczy. Przede wszytskim nie jesteś niczemu winna. To Twój mąż ma problemy i powinien się leczyć. Dobrze, że chcesz uciec z tak toksycznego związku. Nie daj się tylko omamić, zapewne będzie Cię przekonywał, że się zmieni. Ba, przez pewien czas będzie pewnie księciem z bajki, przynoszącym kwiaty i będącym delikatnym. Jednak brutal wróci, w tym przypadku to już raczej nie charakter, a problemy psychiczne. Jesteś młoda, dasz sobie radę. Każda kobieta da, najważniejsze uciec z takiego miejsca, dla siebie, dla dzieci, które rosną w takim środowisku i nim przesiąkają. Od razu zaznaczam - każda kobietę można zgwałcić, nawet prostytutkę (jak to wyśmiewał niechlubny Lepper), każda ma prawo nie wyrazić chęci na seks. Jeśli macie takich mężów, parterów - uciekajcie, chyba, że widzicie dla nich nadzieję, wtedy szukajcie razem pomocy u specjalistów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ż...
(Ocena: 5)
2015-06-11 08:52:42

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Mój facet też był kiedyś moim ideałem,teraz jest potworem,tyle,że my mamy dwoje dzieci plus ciąża.Bije mnie,poniża,wyzywa,wygania z domu,wyrywa włosy...ale boję się odejść,bo nie mam dokąd,jestem w ciąży,więc nie pracuję.Każdego dnia wierzę,że on mnie kocha,że się zmieni...ale on tylko powtarza,że jestem zwykłą kur.. i mnie nienawidzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 19:37:10

nie ma czegoś takiego jak boję się, bo nie mam kasy i nie mam dokąd. czas wziąć sprawy w swoje ręce i nie dać się tyranowi. skoro bije Ciebie to będzie bił Twoje dzieci, a tego byś nie chciała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 08:45:53

re: Mój mąż – mój gwałciciel

skur... z niego i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ech
(Ocena: 5)
2015-06-11 00:49:12

re: Mój mąż – mój gwałciciel

Szkoda, ze od razu go w d... upe nie kapnelas, uniewaznienie slubu bys dostala. Ale coz lepiej pozno niz wcale.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 00:15:24

re: Mój mąż – mój gwałciciel

czy ja tez moge normalnie do was napisac? z mojego zyciorysu powstalby niezly film.... boje sie tylko ze przecyztam komentarze po ktorych odechce mi sie zyc jeszcze bardziej a niestety papilotki sa dosc surowe jak nawet tej bohaterce pisza ze to jej wina...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 01:58:12

No jeśli chcesz coś pisać to niestety MUSISZ liczyć się z tym, że dostaniesz chociaż jeden chamski komentarz i zwyczajnie być przygotowaną na zignorowanie tego. Nie jest to łatwe, jeśli piszesz o czymś, co Cię boli...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 02:26:26

moj problem moze byc ciezki morlanie dla osob ktore spojrza na to z boku. Wiem jak niektore rzeczy sa odbierane na tym portalu. boje sie ze taka forma "terapii" poprzez wygadanie sie tu moze przyniesc odwrotny rezultat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 07:18:02

jesli nie sprobujesz, to sie nie dowiesz... ja bym napisala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 21:02:31

Nie rób tego, jesli nie jesteś pewna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-06-11 22:26:16

Nie zwracaj uwagi na hejterów, może ktoś Ci podsunie dobre rozwiązanie twojego problemu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz