Młodszy partner? To nie problem!

19 Września 2009

Partner młodszy od ciebie o kilka, kilkanaście, a nawet... kilkadziesiąt lat to już nie tylko żaden problem, ale i świetny sposób na udany związek.

Młodszy partner? To nie problem!
>

Utarło się, że facet powinien być starszy od kobiety o dwa, trzy lata. Wynika to chociażby z faktu, że w okresie dorastania dziewczęta dojrzewają szybciej od swoich rówieśników, dlatego nie mogą znaleźć z nimi wspólnego języka. Zakochują się w starszych kolegach i to zapatrywanie się w dojrzalszych, mądrzejszych mężczyzn zostaje kobietom w głowach na wiele długich lat. Miłość jednak nie wybiera i bywa tak, że uczucie dopada osoby, które na pierwszy rzut oka w ogóle do siebie nie pasują. Zawsze tego typu uczuciem „z przeszkodami” jest Miłość kobiety i dużo młodszego od niej partnera. 

Taki związek z pozoru może wydawać  się bardzo trudny. Ty – jako starsza kobieta – możesz być np. po rozwodzie, mieć dzieci albo zupełnie inną sytuację finansową niż wybranek twojego serca. On pewnie wciąż pozostaje szalenie atrakcyjnym młodzieńcem, ale właśnie – młodzieńcem, który może mieć zupełnie odmienne priorytety w życiu i po prostu posiadać inny światopogląd. Nie oznacza to jednak, że związek, w którym kobieta jest sporo starsza, nie ma szans. Oczywiście, że ma. Pamiętaj tylko, żeby na drodze do waszego szczęścia pilnować pewnych kwestii... 

Sprawdźcie swoje priorytety

On ma 25 lat, a ty 40? Spora różnica wieku sama w sobie nie jest problemem. Nigdzie bowiem nie jest zapisane, że kobieta musi mieć tyle lat, a mężczyzna tyle. Gdy w grę wchodzi prawdziwe uczucie i przywiązanie, nikt nikomu nie zagląda w metryczkę. Gorzej, gdy z tej różnicy wieku wynikają odmiennie, a nawet sprzeczne światopoglądy. Jeśli początkowo oboje cieszycie się sobą i bawicie tym uczuciem, nie ma sensu przeprowadzać arcyważnych rozmów, które pokażą wam, na co możecie liczyć, będąc ze sobą. Co innego, gdy od początku ty wiesz, czego chcesz, on wie, czego chce, ale wasze pragnienia nie krzyżują się ze sobą. Może się okazać, że ty widzisz w nim potencjalnego kandydata na całe życie, a on ani myśli o ustatkowaniu się. Owszem, kocha cię, ale absolutnie nie ma dalekosiężnych planów – w przeciwieństwie do ciebie. Najlepiej już na początku, zanim postawisz wszystko na jedną kartę, sprawdźcie, czego chcecie od życia. To pozwoli wam obojgu nabrać dystansu do pewnych spraw i spojrzeć na wasz związek z nieco innej perspektywy. 

Traktuj go jak równego sobie

Niewykluczone, że w stosunku do sporo młodszego partnera nawet nieświadomie będziesz zachowywała się  jak jego... matka. Cóż, matkowanie leży w kobiecej naturze, zwłaszcza gdy ta natura jest dojrzała i swoje już przeżyła. Niestety, uciszanie go, prawienie mu uwag i stałe przywoływanie do porządku to najgorsza strategia, jaką możesz zastosować, nawet w momentach gigantycznych kłótni. Nie próbuj ustawiać go i nie częstuj etatowym tekstem „co ty możesz o tym wiedzieć” czy „jesteś na to za młody”. Wiążąc się z nim, wiedziałaś, że będzie dzielić was wiele. Nie ma sensu podkreślać tej różnicy wieku, bo chłopak naprawdę może uwierzyć, że jest za młody... na bycie z dojrzałą kobietą, czyli z tobą! 

Przygotuj bliskich

Być może, gdy w grę wchodzi Miłość, masz w nosie opinię twojej rodziny i przyjaciół. Jasne, jest super, gdy szaleją za twoim partnerem i wprost zabiegają o jego towarzystwo, ale często w życiu bywa z tym różnie. Mimo wszystko powinnaś uprzedzić bliskich, z kim się spotykasz. Zanim oficjalnie poznają go jako twoją drugą połówkę, zrób mu porządny PR! Przedstaw go od jak najlepszej strony, a jego młody wiek, który jest tutaj największym problemem, obróć w jego... zaletę! Zrób to jak najlepiej – gwarantujemy, że wtedy kobiety, które żyją od wielu lat w związkach z mężczyznami, którzy w niczym już nie przypominają tych przystojniaków sprzed kilkudziesięciu lat, zaczną ci zazdrościć. Bliscy mają prawo się dziwić, bo związek starszej kobiety z młodszym mężczyzną jest zawsze niecodzienny, ale grunt to się na to uodpornić i walczyć o swojego młodzieńca z pełnym zaangażowaniem. 

Czerp z tego związku pełnymi garściami!

Taki damsko-męski układ może już cię w życiu nie spotkać. Niewykluczone, że to właśnie on zostanie tym jednym na zawsze – bo czemu nie? Jeśli jednak jesteście na początku związku albo nie myślicie jeszcze o ślubie, cieszcie się tym, co was spotkało. Zarówno dla niego, jak i dla ciebie jest to wyjątkowe, niesamowite doświadczenie. Dlatego nie wyglądając zbyt daleko w dal, kochając się i szanując, korzystaj z tego związku na 100 procent. Odrzuć konwenanse, nie zastanawiaj się, czy to wypada, co powiedzą koleżanki, nie przejmuj się, gdy ktoś weźmie was za rodzinę. Jesteście ze sobą z jakiegoś powodu i jeśli oboje się postaracie, ten dość nietypowy związek ma szansę być niepowtarzalny dla was obojga! 

Masz jeszcze wątpliwości, czy warto brnąć w związek z tym uroczym młodzieniaszkiem? Oto kolejne przykłady „za”: 

- Przy energicznym, młodym, szalonym facecie sama odmłodniejesz. Wiele kobiet przyznaje, że związek z młodszym dał im prawdziwego energetycznego kopa. Dzięki przebywaniu u boku młodzieńca, nie tylko twoja psychika odżyje, ale i ty zaczniesz znowu dbać o siebie. Poprawę psychiczną i fizyczną masz murowaną! 

- Młody facet pozwoli ci nabrać  dystansu do pewnych spraw i inaczej spojrzeć na pewne kwestie. Gdy coś cię przerośnie, on będzie bardzo obiektywny i doradzi ci w zupełnie inny sposób, niż robią to osoby w twoim wieku. Docenisz to bez wątpienia! 

- Odkryjesz, że życie jest pełne niespodzianek i wiele cię jeszcze w nim czeka. Bo dojrzałe kobiety często skupiają się np. tylko na karierze zawodowej, przez co myślą, że nic ciekawego już ich w życiu nie spotka. Nic bardziej mylnego. Spotykając się z młodszym mężczyzną, na nowo odkryjesz uśpione walory życia i wracając do punktu wyjścia, znowu poczujesz się jak nastolatka. 

- Młody, zadbany chłopak może być  również twoją wizytówką. Koleżanki, które z początku będą się dziwić, z czasem mogą ci nawet zacząć potwornie zazdrościć zdobyczy. Takiej wizytówki nie zrobi ci opity piwem, leżący na kanapie mąż. I przy okazji – właśnie taki obrazek również ci nie grozi. 

- Ostatni argument „za” –  seks. Resztę sobie dopowiedz. ;-). 

Chyba teraz nie masz już żadnych wątpliwości, że związek z dużo młodszym mężczyzną może być niesamowity i naprawdę wyjątkowy! Zamiast zastanawiać się, czy to wypada, i czy dobrze robisz, po prostu czerp z tego uczucia pełnymi garściami i wykorzystuj każdą minutę z tym facetem, bo wasz związek nie jest na pewno przypadkiem.   

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Połknęła pierścionek zaręczynowy

Panowie w swojej pomysłowości mogą przysporzyć więcej problemów niż pożytku.

Wspólny grób zamiast ślubu

W drodze na zaręczynowy obiad wjechali pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe kolejowym.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (225)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ona 40 on 25
(Ocena: 5)
2017-05-09 22:00:55

Onnnn

Więc tak moje drogie Panie, wygląda to tak. Ja mam 25 lat ona ma 40. Poznałem Ją w pracy sam byłem już w związku i mam dziecko (Ona też ma). Jak tutaj niektóre panie piszą zaczyna się nie winnie, tylko tutaj dostałem strzałą amora gdy ja zobaczyłem moja pierwsza Myśl ? Wooooow ! Nie jako obiekt pożądania Tylko jako kobieta życia. Nie wiedziałem jak do niej zagadać więc coś wymyśliłem, wiedziałem że robie nie fair wobec obecnej. To było silniejsze !!!! Każdy Jej ruch w pracy obserwowałem to jak rozmawia jak sie porusza obserwowałem jej gesty i wgl szał. Poźniej pamietam pomogłem jej z błachostką w pracy i dostałem buzi w pulik ! Noooo i popłynołem ..... zaczołem o niej Myśleć ..... zaczeły się problemy w zyciu osobistym ... postanowiłem że jej zaufam zwierzyłem się.... Zaczeliśmy rozmawiac ufać sobie. Pierwszy Buziak pamietam na 900 w usta tak mega słodko ! do konca pracy nie moglem sie na niczym skupic , I jej hasło na Koniec : Myślałeś że Ucieknę Tobie jak uczennica?Poźniej pierwsza Randka taka noooo w zimenej atmosferze i Pamietna bluza z szunrkami. Pamietam siedziała obok .... bylo mi starsznie gorąco i pomyślałem dam jej buzi w usta najwyżej w twarz dostane czy coś .... I tak się zaczeło. Jedna randka wieczorem nastepna i kolejna zaczelismy sie oddalać od swoich partnerów a zblizac do siebie.... dziś znamy się 2 lata jesteśmy razem .... gdyż nasi partnerzy wybrali inne osoby bdąź zycie z dala od kraju. Ja wiem czego chce w zyciu ona też Te same priorytety ta sama muzyka te same myśli po dziś dzien i co dzień ona mnie zaskakuje. Dlaczego ? Nigdy jej tego nie mówiłem i nie zdobedę sie na odwage ale : Ona czyta każdy moj nastepny krok każde słowo które za chwile powiem to jest coś niezywkłego. Coś jakby miała mnie wydrukowanego na kartce i czyta sobie co zrobie w danym rozdziale. Wie kiedy mam zły dzien nawet gdy staram sie to ukryć nie wychodzi ..... Mojej ex po 6 ciu latach nie bylem pewien tak jak jestem jej ! To jedyna kobieta na ziemi której powiedział Bym TAK nawet gdyby słub miał się odbyć Rano o świcie ! I choć wiem że stara się strasznie Doceniam to ale nie pokazuję Tego, Kocham Ją do tego stopnia że przeniósł bm góry dla Niej !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
30/20
(Ocena: 5)
2016-11-25 20:11:50

Witam, ja tez nigdy bym sie nie spodziewala a jednak,los plata figle.Ja mam 30 on 20 i nie jestem w stanie opisac uczuc ktore sa mniedzy nami,po prostu magia,najlepsze jest to ze on zabiegal o mnie a ja bylam wrecz zawstydzona jak na mnie dziala.Bylam zona,jestem matka,tyle przeszlam a jego postawa jest imponujaca. Wiem jedno wiek nie ma znaczenia.pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-06 17:47:50

takze,zyjcie chwila.zycie jest za krotkie zeby sie rozwodzic nad tym co ludzie powiedza.wiek w dzisiejszych czasch nie ma regoly.liczy sie olej w glowie oraz wnetrze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-06 17:44:24

witam kobietki.ja rowniez mam swojego partnera mlodszego o 18 lat!xd.-ja mam 42 a on 24.jest poprostu cudownie!!!i to w kazdej postaci.a sex...poprostu odlotowy!nigdy nie bylo mi z nikim tak dobrze.nic dodac nic ujac.-polecam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-23 17:22:38

!4 I nie, nie jest to kochanek, nie jestem w zadnym innym zwiazku. Mieszkamy razem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-23 17:19:43

17 A co ja mam powiedziec jak jestem w zwiazku z facetem mlodszym ode mnie o 21 lat? To juz trwa 3 lata. Opinia publiczna mnie nie obchodzi, nigdy nie obchodzila. Jesli jest tu kobieta w podobnej sytuacji, to poprosze o komentarz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-13 12:42:35

re: Młodszy partner? To nie problem!

Słyszałam o takich związkach.Myślałam,że to dziwne i nawet śmieszne.Los zarał mi na nosie.Ja mam 40 on 25.Nie wiem kiedy wpadliśmy w siebie.Czasem mam wrażenie,że to on jest starszy ode mnie.Dojrzały,mądry.Nie wiem jak to się skończy,nie myślę o tym teraz.Jest nam dobrze.Nie mogłabym być z kimś z kim nie miałabym o czym rozmawiać.I nie jest ze mną dla pieniędzy.Nie potrzebuje mojego wsparcia finansowego.Jestem żałosna?Pewnie dla niektórych tak.Życzę tym wszystkim którzy myśleli jak ja kiedyś,żeby dane im było przeżyć taką miłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-11 22:02:35

Witam Wcześniej myślałam tak jak ty, jestem po rozwodzie, po przejściach, po ciężkiej chorobie. Mąż zostawił mnie dla innej krótko po operacji. Po rozwodzie czułam że stoję na zgliszczach, że nic miłego już w życiu na mnie nie czeka. Z tego dołka wyciągnął mnie przyjaciel którego znałam od dłuższego czasu (młodszy ode mnie kilkanaście lat i do tego obcokrajowiec) i zaczęło się rodzić między nami uczucie, zwierzyłam się z tego przyjaciólce i stało się to czego się obawiałam, dała mi do zrozumienia że jestem niepoważna i zbyt wiele ryzykuję, że pewnie się mną pobawi i zostawi dla młodszej. Powinnam przekreślić to uczucie z racji różnicy wieku i różnic kulturowych? Powinnam rezygnować z prawa do szczęścia? Czy kobieta po rozwodzie musi być skazana na samotność? Jaką mam gwarancję, że jak zwiążę się z facetem w zbliżonym wieku i Polakiem to będzie dobry dla moich dzieci? Żadnej!!! Ale wiem, że będzie cholernie ciężko, takie związki spotykają się z brakiem akceptacji i wyśmianiem. Nie wiem, czy mam siłę walczyć. ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-16 16:44:05

re: Młodszy partner? To nie problem!

Ból po rozstaniu jest wielki, wiem o tym z własnego doświadczenia, ale to nie minie z dnia na dzień, czy z miesiąca na miesiąc. Potzreba na to więcej czasu. Ja żeby się nie męczyć zamówiłam rytuał na urokmilosny24.pl i odzyskałam ukochanego. Aczkolwiek czasami lepiej przecierpiec trochę czasu niż na siłę kogoś odzyskiwać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2015-01-22 21:17:11

re: Młodszy partner? To nie problem!

spotykam się z mężczyzną młodszym o 20 lat ja kocham a on jest , co z tego wyniknie nie wiem wiem ze ludzie nas nie zaakceptują ale mnie opinia innych nie interesuje chciałabym być z Nim na zawsze noce i dnie z Nim są cudowne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m a g a
(Ocena: 5)
2016-05-16 13:39:58

..gratuluje ci, to piekna sprawa, bo milosc zawsze jest jedyna, niepowtarzalna,magiczna i tylko nasza..a nie innych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
julia
(Ocena: 5)
2014-11-15 22:29:08

re: Młodszy partner? To nie problem!

U mnie troszkę inaczej: mam 39 lat, jestem w separacji. Udało mi się odzyskać równowagę psychiczna i zdrowie fizyczne po porzuceniu przez męża. Byłam zadowolona ze swojego życia, szczęśliwa z moją małą córeczką , pracą i przyjaciółmi. Niestety, zakochałam się w 25latku. Wiem, że to brzmi jak z tandetnej telenoweli. Nie mogę nad tym zapanować, plącze mi się język, tracę koncentrację, obsesyjnie o nim myślę. Schudłam 3 rozmiary, nie mogę spać. To trwa już 2 miesiące. Rodzina martwi się o mnie i wysyła do lekarza. Prowadzę kursy zawodowe i jest to jeden z moich kursantów. Panicznie boję się, że on to widzi, że wszyscy pozostali to widzą- ostatnio nawet wzięłam chorobowe, bo nie byłam w stanie przeprowadzić zajęć. Strasznie się wstydzę i boję, a jednocześnie jest to tak silne jak choroba psychiczna. Wstydzę się powiedzieć komukolwiek, nawet przyjaciółce. Nie wiem, czy wytrzymam do końca semestru, nie mogę przecież powiedzieć mu, zeby nie zrezygnował z kursu, bo jakaś szurnięta starucha się w nim zakochała. RATUNKU

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz