Miłość w wielu językach

25 Kwietnia 2009

Romans albo więcej – związek z obcokrajowcem to marzenie wielu kobiet. Niektórym udaje się zrealizować to pragnienie. Jak właściwie wygląda taka miłość? Czy jest gorąca jak Hiszpania, czy może niezbadana jak cała Afryka? Bez wątpienia wplątanie się w uczuciowe relacje z panem z zagranicy zawsze jest niepowtarzalne.

Miłość w wielu językach

Ciepłe, wypełnione słońcem miesiące mają w sobie coś z magii – są piękne, wyjątkowe, sprzyjają dobremu samopoczuciu, ale przede wszystkim miłości. Wraz ze wzrostem temperatur, skacze także libido i chęć na przeżycie romansu, który nie musi zakończyć się z nadejściem jesieni – a że w tym okresie jesteśmy wyjątkowo podatne na strzały Amora, możemy się zakochać w najmniej odpowiednim mężczyźnie. Bo kto powiedział, że twój wybranek ma być tej samej narodowości, co ty? Nikt! Zwłaszcza że każda z nas coraz częściej spędza ciepłe dni za granicą. Co dobrego oraz co złego może wnieść w twoje życie miłość do obcokrajowca?

Na naszych ulicach na porządku dziennym jest już obecność przedstawicieli innych kultur. Większość z nich jest dla nas egzotyczna ze względu na swoje pochodzenie, ale także arcyciekawa. Wiadomo, co tajemnicze oraz nieznane, jednocześnie jest bardziej pociągające. Elegancki Anglik, seksowny Włoch, zmysłowy Francuz, męski Niemiec - nagle każdy z nich sprawia wrażenie idealnego kandydata do poderwania. I rzeczywiście, wielu z nich naprawdę daje się poderwać.

Takie randkowanie z facetem z zagranicy może być jednak bardzo mylące i potrafi błyskawicznie zbić z tropu. Początkowo wszystko układa się idealnie, zresztą początki zawsze są najmilsze, ale potem różnice mogą być nie do przeskoczenia. Obcokrajowiec naprawdę jest OBCY, a to oznacza, że jego mentalność, światopogląd i spojrzenie na świat są diametralnie inne niż twoje. Dla boskiego Francuza pocałunki na parkiecie z dziewczynami mogą być oznaką tego i tylko tego, jak dobrze potrafi się bawić, a dla dystyngowanego Anglika zwracanie ci uwagi na temat twojej wagi jest z jego strony troską o twój perfekcyjny wygląd. Nie licz na to, że to taki sam mężczyzna jak Bartek czy Piotrek z sąsiedniej kamienicy – różnice kulturowe stanowią niemały problem, zwłaszcza kiedy ktoś zacznie ci wmawiać, że harem to świetna sprawa.

Zagraniczne wycieczki nie są już ułudą i życiowym marzeniem – teraz wiele osób często funduje sobie właśnie taki rodzaj odpoczynku. Bardzo popularny jest on również wśród samotnych kobiet, które nie zważając na ryzyko, pakują najlepszy kostium kąpielowy oraz olejek do opalania i lecą za morze. A im dalej od domu, tym świadomość przeżycia romansu jest bardziej ekscytująca. Dlatego stajemy się „łupem” Turków, Murzynów, Arabów, czyli wszystkich tych facetów, którzy zniewalają piękną skórą, ale o których sposobie pojmowania różnych spraw nie mamy pojęcia. Taka miłość może stać się prawdziwą kulą u nogi. Początkowa chemia minie tak szybko, jak cała ta wycieczka,

a konsekwencje mogą okazać się ogromne. Inna religia, sposób myślenia, zachowania – nie grają roli, jeśli znajomość trwa jeden wieczór, ale kiedy flirt utrzymuje się przez dłuższy czas, zastanów się dwa razy, zanim zdecydujesz się na coś więcej. To nieprawda, że miłość mówi jednym językiem – nie wierz w to i nie próbuj sama się oszukiwać.

Co zatem zrobić, gdy wizja poznania gorącego Hiszpana jest dla ciebie motorem napędowym, a ty bynajmniej na jednej nocy nie chcesz poprzestać? Powiedz sobie "stop". Pomyśl, czy nie wpadasz w sidła wielkiej niewiadomej, która może sprowadzić na ciebie masę nieszczęść. Zacząć jest zawsze bardzo łatwo, ale zakończyć już niekoniecznie. Nie spiesz się, daj sobie trochę przestrzeni i czasu na poznanie tajemniczego nieznajomego i nie wmawiaj sobie, że skoro oboje tak świetnie się dogadujecie mimo władania innymi językami, na pewno musicie być sobie przeznaczeni. To po prostu efekt twojej ciężkiej pracy ze słownikiem i wkuwania słówek. Do udanego związku z obcokrajowcem potrzeba wiele cierpliwości, zaangażowania oraz wytrwałości. Przy okazji będziesz miała szansę zorientować się, czy nowo poznany brunet z kraju o dziwnie brzmiącej nazwie naprawdę szuka partnerki na stałe oraz czy gotowy jest na kompromis – bo bez niego twoja znajomość z tym facetem nie ma szans.

Powiało grozą, prawda? Spokojnie, umawianie się na randki z Chorwatem w jego ojczystym kraju może być niezapomniane. Bo jeśli sama sobie stawiasz jasne warunki – tymczasowy romans – to szanse, że będziesz miała potem problemy są niewielkie. Miej tylko głowę na karku, a może się okazać, że wyjazd za granicę był najlepszą decyzją, jaką podjęłaś w tym roku. A wrażenia i sama świadomość, że uwiodłaś (lub uwiódł cię, ale co to właściwie za różnica?) egzotycznego mężczyznę, który nie ma pojęcia, czym są pierogi, ale za to już w podstawówce wiedział, czym jest francuski pocałunek, pozostaną w twojej pamięci na bardzo długo i z przyjemnością będziesz do nich wracać. Pamiętaj tylko, że prawdopodobnie wyłącznie chłopcy znad Wisły rozumieją, czym jest migrena.

Zobacz także:

Jak żyć po śmierci ukochanej osoby?

Za młoda na związek?

Ewa Podsiadły

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (258)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-21 18:39:45

re: Miłość w wielu językach

U mnie to wyglądało tak, że ja się zmieniłam dla niego, w sumie ja byłam na poczatku bardziej z dystansem, on pragnął ode mnei ciepła, ciągłej bliskości, spedzania razem każdej wolnej chwili.... a teraz - ja pragne od niego tego same. Niestety on juz zmienil zdanie. Rzucił mnie. Zamowilam urok na urokmilosny24.pl żeby go odzyskać. I nagle dziś pojawił się u mnie z kwiatami. Dam mu szansę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-03 08:30:00

Nie ma sie co dziwic Naszym dziewczynom ze lubia "innych". Polki sa naprawde atrakcyjne wiec wybieraja przystojnych wlochow albo synonim wspanialego sexu czyli potezny,wysportowany,chojnie obdarzony murzyn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-09 02:08:18

moj ciemnoskory mezczyzna doskonale rozumie co to migrena, podejrzewam, ze duzo lepiej niz niejeden chlopak znad Wisly

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-05 17:05:02

dziewczyny jak tu poznać fajnego murzynka!!!!!!!!!?:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-19 01:06:05

Ja to mam maniakalną obsesję na punkcie ciemnoskórych (afroamerykanów, jamajczyków, etc). Dlaczego? Sama nie wiem. Podobno już jako mała dziewczynka ich lubiłam, mówiłam, że mój mąż będzie z Afryki... tak mi babcia opowiadała, ehh. Obecnie jestem w związku z Jamajczykiem, jesteśmy ze sobą od kilku miesiąca i jest naprawdę cudownie. Nie zamieniłabym go na żadnego innego. :) Być może polacy mi się już znudzili, bo nie czuję do nich zadnego 'pociągu'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-25 19:12:00

ojooooj... moja przyjaciółka, jej kuzybnka i ja też poznałyśmy Niemców w Hiszpanii a takze nieziemskich Polaków, mieszkających w Niemczech (lub urodzonych)... Co tu dużo mówić, byli po prostu słodcy jak mówili po polsku z tym swoich niemieckim akcentem :D Kobity! Jestem zdania, ze facet to facet! :) Jak miło powspominać.... hmm ;)))))))))))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-30 16:36:03

ja poznalam na wakacjach zaj*bistego niemca.. nie byl jak inne szwaby.. jeeejku szkoda ze to sie juz skonczylo i trzeba wracac do rzeczywistosci.. ;( Aaron<3

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-23 17:49:04

Chciałam się podzielić historią mojego życia. Był maj. Pojechałam ze swoją mamą na Wyspy Wielkanocne, ponieważ było to największe marzenie mojej mamy. A że nie chwaląc się dużo zarabiam, kupiłam bilety lotnicze i poleciałyśmy. Poznałam tam seksownego Wyspiańczyka Wielkanocnego. Spędziliśmy noc jeszcze tego samego dnia co go poznałam. Po kilku dniach okazało się, że jest sprzątaczem w hotelu , w którym się znajdowałyśmy. Zerwałam z nim, ponieważ zalecał się do mojej mamy, gdy sprzątał w jej pokoju. Potem okazało się, że razem sypiali. Załamałam się. No ale cóż, pomyślałam, życie toczy się dalej. Którejś nocy ,na imprezie poznałam Juliett, była murzynką pochodzenia ukraińskiego. Całowałyśmy się całą noc, później poszłyśmy do mojego pokoju, jak się okazało Juliett była transwestytą. Była mężczyzną. Również się załamałam. Moja mama mnie pocieszała, aż w końcu zrozumiałam, że jesteśmy dla siebie stworzone. Nieśmialo się do niej przysunełam i zaczełyśmy się kochać. Wyszłam za nią. I mówcie sobie co chcecie, ale to naprawdę miało miejsce. Kocham moją mamę ;*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 18:16:25

a ja poznałam mojego ukochanego narzeczonego w finlandii, jest murzynem i nigdy w życiu nie zamieniłabym go na żadnego, nawet naj naj... polaka;] Nie wiem co takiego jest w obcokrajowcach, ale odznaczają się pewnymi cechami których naszym panom brakuje;] są bardziej opiekuńczy, romantyczni, odpowiedzialni, a w szczególności KULTURALNI i konkretni (kiedy facet już z Tobą 'kręci' to nie milknie po kilku dniach znajomości z niewyjaśnionych powodów - tak jak to mają w zwyczaju niezdecydowani polacy obawiający się poważnego związku i braku obiadków mamusi) . Oczywiście nie chce tutaj uogólniać, bo wiadomo że człowiek człowiekowi nie równy, ale do tej pory nie miałam żadnych nieprzyjemnych doświadczeń z obcokrajowcami. Nie ukrywam że podróżuję baaardzo często (szczególnie od momentu kiedy poznałam mojego przyszłego męża). Dziewczyny łapcie się za związki z cudzoziemcami:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-16 19:35:51

Witam! Szukam osób, które chciałyby się wypowiedzieć na temat swojego poszukiwania drugiej połówki za granicą. Czy trudno jest spotykać się z obcokrajowcem? Czy może lepiej szukać kogoś własnej narodowości? Temat "randkowania" Polaków z obcokrajowcami jest tematem mojej pracy magisterskiej i byłabym wdzięczna za wszelką pomoc :) Osoby, które chciałyby/mogłyby porozmawiać ze mną na temat swoich doświadczeń/ przemyśleń - proszę o kontakt na adres: mayenne7@wp.pl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz