Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

04 Czerwca 2016

Dlaczego faceci nie proponują drugiej randki? Nigdy byś nie zgadła!

nieudana randka

Po zaproszeniu na randkę przez wymarzonego faceta niektóre dziewczyny już widzą w wyobraźni siebie jako jego dziewczynę, żonę, matkę jego dzieci. Szczęście podsuwa w myślach idylliczne obrazy. Mało która bierze wtedy pod uwagę, że może nie być kolejnej randki, a co dopiero mówić o związku czy małżeństwie.

Nie ma sztywno określonych zasad, które decydują o tym, czy spotkanie było udane. Większość osób podkreśla, że istotna jest chemia między ludźmi i rozmowa. Jeżeli nic nie iskrzy i nie zapowiada się na iskrzenie, a konwersacja się nie klei, nie wszyscy dają sobie kolejną szansę.

Są jeszcze inne aspekty, które sprawiają, że mężczyzna nie proponuje drugiej randki. Faceci zdradzili na łamach portalu elitedaily.com, co spowodowało, że nie chcieli już więcej widzieć się z dziewczyną, z którą byli na spotkaniu. Publikujemy ich zwierzenia.

Zobacz także: Młoda mężatka wyznaje: Jesteś kiepską żoną, jeśli nie wyglądasz seksownie!

Strony

Komentarze (22)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

.
(Ocena: 5)
2016-06-05 20:05:54

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Nie zaprosiłem JEJ a nie JĄ. Poprawcie to bo kłuje w oczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-06-05 00:11:04

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Ja wszystkie powody rozumiem, ale ten z szostej strony, co za samiec parszywy. Szukal laski na jedna noc, ze mu przeszkadzalo, ze od razu nie chce sie calowac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 21:41:19

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Język schodzi na psy patrząc nawet na poprawną polszczyznę... (Nie zaprosiłem ją) zamiast nie zaprosiłem jej. Litości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-06-04 12:21:45

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

"ona była poszukiwaczką złota"....Kolejna lekcja drodzy redaktorzy :) Nie zabiera się za zagraniczne teksty nie znając języka angielskiego:). "Gold digger" - to nie poszukiwaczka złota, tylko tzw. "blachara", kobieta która "leci na pieniądze". Poszukiwaczka złota naprawde kiepsko brzmi więc zastanówcie się następnym razem zanim wrzucicie coś do google translatora....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 08:55:00

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Faceci to dupki jakies

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
poszukiwaczka zlota
(Ocena: 5)
2016-06-04 06:54:29

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

jezusie nazarenski, naprawde jezyk pisany schodzi na takie psy zeby gold digger tlumaczyc jako poszukiwaczka zlota....czy nie lepiej po prostu napisac materialistka. zero szacunku za ten artykul.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-06-04 09:14:22

Tak narzekasz a w ocenie masz dane 5 :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 12:24:23

bo ludzie nie zwracaja na te oceny uwagi, to nic nie znaczy przeciez....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 01:14:00

hhahah a może to nie był gold digger /blachara tylko ona na serio poszukiwała złota i potrzebowała finansowania poszukiwań

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 06:48:15

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Ehh... Gdzie ci mężczyźni ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 06:47:40

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Te wszystkie przykłady są żałosne i jakby były wymówkami 13-latka, a nie dorosłego faceta. Jeszcze rozumiem, że coś nie zaiskrzyło to jasne, że nie ma co robić komuś nadziei, ale żeby oczekiwać, by kobieta płaciła za siebie żeby kończyć znajomość, bo oglądacie inne typy seriali? Dla mnie to chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 11:09:06

Z tym płaceniem to jest kwestia sporna. moim zdaniem na pierwszej randce powinno się podzielić rachunek, ale mniejsza o to. Jemu chodziło o fakt, że nawet nie pomyślała by to zaproponować, sam powiedział że i tak by odmówił, a tak mógł poczuć się trochę wykorzystany. Natomiast z serialami chodziło o to, że nie mieli żadnych wspólnych zainteresować, żadnego punktu zaczepienia, więc nie było o czym rozmawiać. Moim zdaniem to nie są wymówki 13-latka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 12:09:20

Ja myślę, że nie wyciągnęła portfela dlatego, że ZAPROSIŁ ją na randkę. Jest różnica pomiędzy spotkaniem towarzyskim, a byciem zaproszoną na randkę. Ja bym pewnie zaproponowała, że za siebie zapłacę, ale jeśli np facet odmówiłby a później dowiedziałabym się, że ma pretensję, że "na siłę" za siebie nie zapłaciłabym to stwierdziłabym, że to jemu a nie mnie brak klasy. Skoro zaprasza niech się liczy z kosztami... Gdybym chciała za siebie płacić na 100% to bym sobie mogła na kolację pójść z koleżanką czy kumplem. Jak facet skąpi już na 1 randce ( argument "bo kolacja była droga" - to po co zaprasza do drogiej, skoro go nie stać? Pseudo szpan a później pretensje, że sama nie płaciła? ) to cóż... Widocznie jest tak skąpy, że później już co do złotówki trzeba się będzie z nim rozliczać, bo takich nie brakuje. A są tacy co jeszcze by chcieli by to dziewczyna za nich płaciła gdzie się tylko da.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 12:40:43

Nigdy nie płacę za siebie na randce jeśli facet mi się podoba. Tylko kiedy wiem, że nic z tego nie będzie nalegam, żeby podzielić koszty na pół.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 15:54:26

Dokładnie, skoro to jest randka to powinien zapłacić facet ! Sorry, ale tego wymaga dobre wychowanie. Jak chcę sama za siebie zapłacić to mogę się umówić z kolegą, z którym mam relacje wyłącznie koleżeńskie, a nie z facetem, który mi się podoba. Co do tego kto ogląda jakie seriale nie oznacza, że nie ma się wspólnych zainteresowań. Spotykałam się z facetem, który oglądał nałogowo Grę o Tron, a ja Plotkarę, a poza tym mieliśmy wspólne tematy do rozmów. Takie ocenianie jest zbyt powerzchowne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 22:50:58

Popieram, jeśli facet zaprasza mnie do restauracji, sam ja wybiera ....to ja mam placic za siebie?? Przeciez zostałam zaproszona!! ....halloo facet! a gdzie dobre wychowanie?? Jeśli nie było ciebie stać na ta restauracje to trzeba było zaprosić dziewczyne do parku na spacer a nie czekac żeby placila za kolacje :( to może kochanieńki Ty szukales sponsorki? ....a tu nie wyszlo? ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 01:11:30

Powiem Wam jedno dziewczyny - po moich przygodach z byłym już nic mnie w facetach nie zdziwi. ! Nawet to, że wymagają, by dziewczyna płaciła za siebie na randce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 12:37:20

Jeśli byłoby to spotkanie towarzyskie jak najbardziej powinna za siebie zapłacić, no ale skoro on ją zaprosił na randkę, wybrał lokal ( i to jeszcze drogi - skoro dla niego był to duży wydatek to po co brał ją w takie miejsce? ) to niezły miał tupet, jak wymagał by jeszcze w takim miejscu za siebie zapłaciła. Tak jak wcześniej dziewczyny pisały, mógł ją zabrać na spacer czy do jakiejś tańszej kawiarenki. Ja zazwyczaj proponowałam, że za siebie zapłacę ( zwłaszcza jeżeli wiedziałam, że raczej nie chcę kontynuować znajomości ), ale gdyby facet zaprosił mnie do jakiejś droższej restauracji i upierałby się na to miejsca i w końcu bym się zgodziła na spotkanie to też w życiu bym tam za siebie nie zapłaciła. Mnie nie stać, skoro on się na takie coś porwał to widocznie go stać, a jeśli nie to głupotą jest, że wybrał akurat takie miejsce, ale to jego problem... bo powinien myśleć przede wszystkim realnie a nie "zastaw się, a postaw się". Skoro chciał w takim miejscu płacić tylko za siebie, to mógł sam sobie tam na tą kolację pójść.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 18:52:02

Ja się kiedyś umówiłam z gościem. Poszliśmy do pizzerii, myślałam, że zamówimy pizzę, jakieś piwo czy coś, a co zamówiliśmy ? Herbatę ! I nic więcej ! Sama nie chciałam proponować, byśmy zamówili coś do jedzenia, a on też tego nie zrobił. Na szczęście za te herbaty zapłacił, choć zaproponowałam, że zapłacę za siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-06-04 06:45:39

re: Mężczyźni wyznają: Nie zaprosiłem ją na drugą randkę, bo...

Nie zaprosiłem "JEJ" na drugą randkę analfabeci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 12:25:04

też się zastanawiałam czy to ja czy oni pisać nie potrafią. dzięki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz