Kim dla niego jestem..?

17 Stycznia 2016

Masz wątpliwości, czy jesteś tą jedyną dla swojego faceta? Oto sygnały, które powinny Cię zaniepokoić...

czy on mnie kocha

Jesteś w związku z wymarzonym facetem. Pozornie czujesz się szczęśliwa, czasami jednak ogarnia Cię uczucie, że coś jest nie tak. Zaczynasz się doszukiwać błędów w swoim zachowaniu i analizować każdą sytuację oraz rozmowę. Powoli zdajesz sobie sprawę, że być może wina nie leży po Twojej stronie…

Niestety samo bycie w związku z facetem nie oznacza jeszcze tego, że możesz już planować wspólną przyszłość oraz liczbę dzieci. Niektórzy mężczyźni traktują związki niezbyt zobowiązująco. Chociaż przykro to stwierdzić, Ty możesz bujać w obłokach, a on w międzyczasie rozglądać się za kimś innym, Ciebie traktując jedynie jako chwilowe zastępstwo. Jest to spowodowane tym, że wiele osób (w tym także kobiet) nie lubi życia w pojedynkę i tkwi w relacjach z partnerami, których tak naprawdę nie kocha.

Zobacz także: Mój facet ma żonę

Istnieje kilka sygnałów, po których możesz sprawdzić, czy jesteś dla niego tą jedyną i Twoje obawy są jedynie wynikiem bujnej wyobraźni, czy może jednak ukochany nie traktuje Cię poważnie. Oto one!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-19 00:18:10

re: Kim dla niego jestem..?

Ja byłam dla niego wszystkim, sądząc po tym artykule, ale i tak mnie zostawił...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-17 17:32:10

re: Kim dla niego jestem..?

A mój były ciągle mi mówił jak to mnie kocha i że chciałby ze mną wziąć ślub i mieć dzieci ,a przy kolegach przedstawił mnie jako koleżankę. Nie wybaczylam mu tego. Potrafił też nie odzywać się do mnie przez dwa tygodnie. I to ja zawsze pierwsza się do niego odzywałam. Dopiero przyjaciółka uświadomiła mi,że ten związek nie ma sensu i zerwałam z nim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-17 13:41:08

re: Kim dla niego jestem..?

czyli jestem dla niego nikim :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-17 10:09:05

re: Kim dla niego jestem..?

W każdym artykule na tym portalu brak okazywania uczuć w miejscu publicznym jest interpretowany jako "on zaraz cię porzuci!" "jesteś dla niego nikim" "nigdy nie weźmiecie ślubu" i tym podobne dyrdymały... Czemu tak trudno zrozumieć, że niektórzy ludzie zwyczajnie tego nie lubią, nie czują się z tym komfortowo? My chodzimy za rękę z moim chłopakiem ale nie migdalimy się jak para nastolatków. Co więcej, wśród znajomych (np na jakiejś domówce albo coś) też tego nie robimy. I wcale nie oznacza to, że jest między nami źle! Po prostu jesteśmy dojrzałymi ludźmi i tyle, polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Danusia
(Ocena: 4)
2016-01-17 13:00:20

Zgadzam się z Tobą w całej okazałości, jednak to nie ma nic wspólnego z dojrzałością a zwyczajnie z upodobaniami. Można być niedojrzałym i nie lubić migdalić się publicznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-17 14:27:41

ale w ukazywaniu uczuć publicznie nie chodzi o to żeby sie migdalić i zjadać zamiast całować. Tu chodzi raczej włąśnie o trzymanie za rękę, czasami jakiś delikatrny pocałunek w usta lub czoło, przytulenie lub coś z takich bardziej uroczych rzeczy niż obrzydliwych. Mam w grupie znajomych dwie pary: jedna okazuje sobie uczucia bardzo subtelnie że aż miło na nich patrzyć, a druga praktycznie sie zjada na naszych oczach tak że aż chce im sie wynająć pokój żeby całe napięcie z nich zeszło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-01-18 06:22:05

Ale dlaczego niby okazywanie sobie uczuć to coś obrzydliwego? Jak na moje to jakiś pogląd osób, które, po prostu, nigdy w życiu prawdziwie nie kochały. Rozumiem, że seks w autobusie można uznać za przegięcie, ale bliskość? Dla ludzi, którzy znają miłość to powinno być normalne, ze jakaś para ma na siebie ochotę, uwielbia się całować i przytulać. My okazujemy sobie czułość wszędzie; pewnie, ze w sklepie nie siadam Mu na kolanach, ale całujemy sie i tulimy; w pubie juz można duzo wiecej, acz na spotkaniach ze znajomymi tez zq mocno się nie afiszujemy - jesli chcemy byc blizej to idziemy w ustronne miejsce. Jednak moim zdaniemn to zupelnie normalne, ze dwoje kochajacych sie ludzi okazuje sobie czulosc. Nienormalna to jest ta popisówa, ze niby nie jestesmy wylewni, bo mamy klasę; a tak naprawdę zachowujecie sie jak prostytutki i żigolasy, bo albo seks, albo chłód, jakbyście parą byli tylko na moment.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1