Reportaż: Kiedy on mi się wreszcie oświadczy?

02 Września 2016

Milena, Marlena i Anita nie mogą doczekać się zaręczyn, ale ich mężczyźni zwlekają...

oświadczyny

W listopadzie 2015 r. został zrealizowany projekt EUROSTAT-u, który zawiera informacje dotyczące zawierania małżeństw, ich rozpadu oraz dzietności w krajach UE. Dane na temat naszego kraju nie są zadawalające. Liczba zawieranych małżeństw spadła w stosunku do poprzednich lat. W 2013 r. zawarto tylko trochę ponad 180 tys. małżeństw. To duża różnica, jeśli porównamy go do 2008 r., kiedy odnotowano liczbę prawie 258 tys. nowych związków małżeńskich. Podniósł się też wiek, w którym ludzie w nie wstępują. W przypadku mężczyzny średnia wynosi 29 lat, a u kobiety 27 lat. Czy jest to związane ze zmianami w naszym społeczeństwie i podejmowaniem decyzji o życiu na kocią łapę przez młodych ludzi? Trudno powiedzieć, ale faktem jest, że wiele par pragnie zasmakować małżeńskiego życia przed ślubem. Bo chcą się sprawdzić, bo tak jest taniej, łatwiej, wygodniej.

Podobnie myślały trzy dziewczyny, których historie zdecydowałyśmy się opisać. Ich związki przetrwały, ale młode kobiety oczekują już czegoś więcej – pierścionka na palcu. Tymczasem pomimo upływu lat, mężczyźni nie poprosili ich o rękę.

Zobacz także: TEST: Czy masz zadatki na STARĄ PANNĘ?

Strony

Komentarze (40)
ocena
3.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 23:28:23

Laska z drugiej historii mysli ze jak wezmie slub to bedzie wresZcie miala "wlasny kat". Nie, nie bedziesz miala. Nadal bedziesz mieszkala u meza. Chcesz miec swoj to wez sie do roboty i sobie kup.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonimek
(Ocena: 5)
2016-09-02 18:29:49

Ja byłam z chłopakiem ponad 5 lat. Mimo, że zależało mu na mnie, widać było, że mnie kochał, nie oświadczył się. A dobrze wiedział, że tego chcę. W końcu postanowiłam zakończyć ten związek... Nie wiem, czy to była dobra decyzja. Nie mieszkaliśmy nawet razem, nie szliśmy w związku do przodu. Nie wiem czemu tak to się wszystko potoczyło, "wielka miłość"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 18:26:17

a ktoś nie chce ślubu, to znaczy że nie chce być z ta osoba i jej nie kocha. Jeśli ludzie chcą być ze sobą zawsze, to legalizują związek. Nie chodzi o papierek, ale o to się z nim wiąże.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 19:25:07

Niektórzy po prostu nie potrzebują ślubu do szczęścia i żyją całe życie bez ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 19:52:33

mysle, ze jak para nie bierze slubu to znaczy ze nie traktuja zwiazku na powaznie. Jak sie chce byc z kims, to chce sie to zalegalizowac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 11:12:19

A ja myślę że jak para się kocha to nie potrzebuje potwierdzania tego w kościele czy urzędzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-03 22:40:56

nie potrzebuje tego, zeby w swietle prawa byli dla siebie rodzina? aha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 11:39:00

w swietle prawa to nawet w testamencie mozna wymienic druga osobe, wiec po co malzenstwo? Laski mysla, ze malzenstwo gwarantuje stalosc a potem tyle rozwodow hehe. To wlasnie sztuka, zeby byc ze soba bez papierka, bez przymusu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 15:38:25

a kto mówi malzenstwo gwarantuje wieczne bycie razem? Chodzi o to, że jak ktoś bierze ślub to oznacza, ze chce z kims byc na zawsze, bo od tej chwili traktuje sie ich powaznie, jak rodzine. A co daje ten papierek? to sobie poczytaj, jakie korzyści wynikają z małżenstwa. Podatki, kredyty, majątek, sytuacja w szpitalu...to ludzi wiąże w znaczący sposób, więc jeśli ktoś nie chce tego papierka to dla mnie oznacza, ze wiązać się na poważnie nie chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 15:48:45

Myślę, że czasami to wynika z tego, że pary nie rozmawiają ze sobą. Nie ustalą na początku jak widzą swoje życie, jakie mają poglądy, plany na dzieci/ślub, itp, a potem nagle zonk, że Misio nie chce ślubu, bo go nigdy nie chciał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 14:03:18

slub to deklaracja, ze chce sie z kims byc zawsze, łaczy ludzi w świetle prawa. Bez slubu to takie czekanie ''a moze sie pojawi ktos lepszy'' Nie jestem naiwniara, zeby sie na to nabrac. Albo perspektywa slubu i dzieci, albo do widzenia. Zal mi dziewczyn, ktore tylko traca czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-04 11:40:06

Mowią tak tylko te, co są niepewne w związkach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 14:01:54

Jakbym czytała o sobie, ja z moim facetem jestem 8 lat! to mój pierwszy i jak na razie ostatni poważny związek i jedyny w życiu partner seksualny. On jest ode mnie 6 lat starszy, on pracuje za granicą ale na weekendy wraca, za jakiś czas ma zamiar wrócić na stałe do PL, mieszkamy razem, piorę mu, gotuje, sprzątam itp itd. On dobrze sobie zdaje sprawę że ja już od dawna bardzo pragnę tego pierścionka a potem ślubu. Miał wiele idealnych okazji żeby mi go dać, w marcu byliśmy w USA to byłoby idealne miejsce dla mnie na oświadczyny a tu nic :( on mówi że on jeszcze nie dorósł do tego, że on nie chce się żenić... czuje jakby nie był mnie do końca pewny (czasem ma na prawdę głupie żarty typu "to może się rozstańmy? to się pakuj - i się cieszy bo myśli że to było śmieszne). Wszyscy już się dopytują, rodzice znajomi itd., jak widzę co rusz na fb że moim koleżankom oświadczyli się ich faceci (z którymi były krócej niż ja z moim) lub biorą ślub to aż mnie skręca. Żal mi po prostu że ja tak nie mogę... Jak próbuje z nim gadać to jak groch o ścianę, nic konkretnego nie ma do powiedzenia ani jak długo nie poruszam tematu to też bez zmian. Kiedyś mi powiedział że on boi się rozwodu (bo wśród jego znajomych czy rodziny było kilka, choć jego rodzice są małżeństwem 45 lat) ale gdybym brała pod uwagę to że kiedyś się z nim rozwiodę jeśli coś pójdzie nie tak to nie chciałabym ślubu. Ja wychodzę z założenia że w miłości lepiej starać się naprawiać jak się coś popsuje niż wymieniać na nowszy model. Ogóle to dobrze się między nami układa, fakt kłócimy się czasem, oboje mamy trochę ciężkie charakterki ale nigdy nie mieliśmy cichych dni. Staramy się nie kończyć dnia bez zgody.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 15:46:27

Wygląda na to, że dałaś z siebie zrobić darmową pomoc domową, a żadnych deklaracji w zamian. Dałabym sobie ileś czasu, jak się nie oświadczy to do widzenia i tyle. Też byłam 7 lat w związku bez przyszłości, ja chciałam jakichś deklaracji, a z jego strony nie było na co liczyć. Szkoda się męczyć w takim związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: )
2016-09-03 11:44:37

Mówi się, że jeśli po takim czasie nie potrafi się określić to znaczy, on chce ślubu, ale niestety nie z Tobą. Po takim czasie zaczęłabym się zastanawiać czy to w ogóle ma sens, takie życie w zawieszeniu i niepewności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 12:55:32

Faceta z pierwszej i ostatniej historii juz dawno kopnelabym w tylek. Obaj tylko marnuja czas swoim kobietom i sa z nimi z wygody. Dla takich jak oni nie oplaca sie byc za dobrym. Natomiast dziewucha z drugiej historii to widac ze rasowa lafirynda. Malzenstwo jej potrzebne zeby "wreszcie miec swoj kąt i jakies zabezpieczenie"?! zawsze mieszkalas u facetow w ich mieszkaniach, i po slubie nadal mieszkalabys w ICH mieszkaniach. Mialabys czelnosc zabrac cos komus tylko dlatego ze mieliscie jakis swistek podpisany? Faceci wyczuwaja takie pijawki i nie dziw sie ze zaden nie wzial z toba slubu. Poki jestes mloda robisz za zwykla utrzymanke, ale kazdy wymieni cie kiedys na mlodsza. Nikt nie chce byc z desperatka ktora potrzebuje slubu tylko dlatego ze w wieku 32 lat nadal nie ma sie gdzie podziac. Na dodatek nie chcesz dzieci... Poki ich nie urodzisz od faceta nie nalezy ci sie zupelnie NIC. Nawet dziecko bez slubu bedzie dla ciebie lepszym "zabezpieczeniem" , bo poki bedziesz o to dziecko dbac to on ma obowiazek zapewnic ci do tego odpowiednie warunki finansowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-09-02 11:19:24

Nie rozumiem Was, baby. Co za różnica czy jesteście po ślubie czy nie? Ja mam inną sytuację, mój chłopak chciałby się że mną ożenić, choćby już (a jesteśmy ze sobą tylko 1,5 roku), a ja nie planuję nigdy małżeństwa ani dzieci. Za dużo zachodu i niepotrzebnego stresu, wesel i imprez nienawidzę więc po co to wszystko ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marlena
(Ocena: )
2016-09-02 11:47:45

to znajdź faceta, który również nie chce się nigdy żenić, a tego zostaw w spokoju, bo go tylko krzywdzisz. jak Ci się oświadczy, to co, powiesz "chyba sobie żartujesz, nigdy za Ciebie nie wyjdę!" ? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 11:57:24

Ślub to jest przede wszystkim deklaracja. Obiecujesz że zostaniesz z kimś na zawsze, że nikogo lepszego nie szukasz, że będziecie dla siebie na dobre i na złe. Po prostu bycie ze sobą, bez "papierka" to jest życie na pożyczonym czasie, aż znajdzie się ktoś lepszy. Niektórym się udaje i nikt lepszy się nie trafia, ale jak ktoś nie chce się zadeklarować to znaczy, że cały czas ma na to nadzieję...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 12:54:04

Ludzie którzy nie planują ślubu czy dzieci powinni dobierać się z osobami które mają takie same plany. Ja dzieci mieć nie zamierzam, ślub może kiedyś ale tylko cywilny i bez tej całej szopki z weselem ale mój facet o tym wie i się ze mną zgadza. Nie marnowałabym czasu sobie i facetowi który nie wyobraża sobie życia bez dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-02 16:25:44

Marlena, ale on doskonale zna moje podejście od samiutkiego początku i jakoś dalej ze mną jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: 5)
2016-09-03 11:45:36

Może wierzy, że Ci się odmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: 5)
2016-09-03 11:45:37

Może wierzy, że Ci się odmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 10:30:47

Ja też chce pierścionka i mój chłopak dobrze o tym wie. Powinien mi go już z pół roku temu dać jak nie wcześniej. Jak do końca grudnia tego nie zrobi to się wyprowadzam i do widzenia. Mam dosyć jego zwodzenia i czekania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marlena
(Ocena: )
2016-09-02 10:47:36

i bardzo dobrze zrobisz ;) prawda jest taka, że albo jesteście ze sobą na poważnie, albo do widzenia ;) pamiętam, że u nas było tak, że też chciałam mojemu dać czas do końca roku, a on mi się niespodziewanie oświadczył we wrześniu na wakacjach :) potem mu powiedziałam, że dobrze, że to zrobił, bo inaczej kopnęłabym go w cztery litery :P teraz się z tego śmiejemy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 11:20:07

Trochę żałosne ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 12:04:08

to szantaż!!!! żałosna jesteś, nie mogłaś czekać jak facet będzie gotowy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 13:19:33

a jak facet nie bedzie gotowy przez nastepne 5 lat, a potem kopnie ja w 4 litery?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 14:45:01

Czekam już wystarczająco długo, ponad 2 lata mieszkania razem i 4,5 w związku. Jak dalej nie wie czego chce i nie jest gotowy to nie wiem kiedy będzie, zwłaszcza że ma już 31 lat. Albo się decyduje albo widać czego innego chcemy od życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 15:47:17

Zrobiłabym to samo, poczekała jeszcze trochę i potem kopnęła go w tyłek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 15:52:12

Rówie dobrze może kopnąć ja w 4 litery parę miesięcy po ślubie, wystarczy spojrzeć na statystyki. śmieszą mnie ludzie dla których pierścionek i 3 słowa stanowią jakąś gwarancję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 15:55:32

autorko 1go komentarza-Może idź do jubilera i sama sobie kup pierścionek, będziesz mogła opowiadać wszystkim wokół że ci się oświadczył, przecież chodzi o pozory prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 18:06:23

Ja czekałam i się nie doczekałam - po 10 latach. On ciągle "nie był gotowy" itp, w końcu się rozstaliśmy, dla nie nie były ważne pierścionek czy pozory, mój były partner doskonale wiedział, że ślub = stabilizacja, przynajmniej dla mnie, nie miałam zamiaru żyć w ciągłym zawieszeniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 18:07:34

Aż żal z jakim pokoleniem maminsynków większość dziewczyn ma teraz do czynienia. Skoro nie jest i nigdy nie będzie gotowy na ślub to nie powinien zawracać dziewczynie głowy jeszcze na dodatek dobrze wiedząc o czym ona marzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 18:14:43

nikt nie mówi że ślub jest gwarancją że para będzie razem. Nigdy nie ma gwarancji, czy ze slubem czy bez. Ale chodzi o to, że ślub to pewna deklaracja, ktoś czynem pokazuje że chce być razem na zawsze a nie tylko tak sobie gada. Po ślubie w świetle prawa chociażby jest się rodziną, a bez to jesteś dla faceta obcą osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 10:11:12

A po co wam slub skoro i tak zyjecie jak małżeństwo? To tylko papierek i wydanie mnostwa pieniedzy na jednorazowa impreze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-02 10:45:06

nie wszyscy podchodzą do ślubu tak 'nijako', jako do papierka i imprezy, dla niektórych to bardzo ważna kwestia życiowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marlena
(Ocena: )
2016-09-02 10:45:23

a choćby po to, że po ślubie człowiek zmienia swoje myślenie ;) przed ślubem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się rozstać, wystarczy byle pretekst, bo przecież nic nas nie blokuje. a małżeństwo zmusza to głębokich przemyśleń "a może jeszcze spróbujemy", "na pewno jakoś możemy rozwiązać ten problem". o wiele łatwiej jest się rozstać, niż rozwieść ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-02 11:23:03

dla mnie również ślub jest ważny. wydaje mi się, że otoczenie inaczej patrzy na związek ludzi, którzy są małżeństwem. to jednak ważny krok, taki jakby podnoszący "rangę" takiej pary w społeczeństwie. trudno mi to opisać tak żeby nikogo nie urazić :) bo oczywiście nie chodzi mi o to, że inne pary są gorsze, mniej się kochają czy coś, ale wydaje mi się, że małżeństwo to już taka poważniejsza sprawa, jest to związek prawnie uregulowany, wg prawa jesteście już rodziną, nawet trudniej jest się rozstać itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: 5)
2016-09-03 11:49:13

No i ważny jest aspekt prawny- w razie nieszczęśliwego wypadku jesteś dla swojego partnera obcą osobą, nawet informacji w szpitalu nie udzielą. Gdzieś widziałam kiedyś komentarz, że w takim wypadku "pismo u notariusza"- to już w ogóle śmieszne. Bawić się z notariuszami, bo papier w urzędzie już parzy w tyłek:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz