Jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie?

15 Września 2012

Choć nie będzie to proste, powinnaś nauczyć się odróżniać miłość od przyzwyczajenia – to pomoże ci znaleźć prawdziwą miłość.

Princess

Kiedy jesteśmy z kimś już szmat czasu, związek zaczyna się zmieniać. Znika początkowy żar, ustępując miejsca przywiązaniu i oddaniu. Jeśli relacja jest poważna, a partnerzy są zaangażowani, to zwykle łączy ich prawdziwie głębokie uczucie, podobne do przyjaźni – tutaj piszemy o pięciu etapach związku. Niekiedy jednak emocje się wypalają, namiętność mija, a w relacji damsko-męskiej pozostaje jedynie… przyzwyczajenie. Wiele kobiet zastanawia się, jak odróżnić miłość od przyzwyczajenia, które często oznacza schyłek związku. Oto, na co powinnaś zwrócić uwagę, aby zdiagnozować stan swojej relacji.

Przestałaś dawać

Miłość polega na wzajemnym dawaniu. Branie jest mniej ważne. Zakochani partnerzy niewiele oczekują w zamian, ale obdarowywanie ukochanej osoby sprawia im największą przyjemność. Przyjrzyj się swojemu związkowi, a zwłaszcza sobie. Jaka jest twoja postawa? Jeśli jesteś nastawiona tylko na branie, nie wykazując żadnej aktywności, to niezawodny znak, że przestało ci zależeć na związku. Tkwisz w nim z przyzwyczajenia i nie dbasz o swojego partnera ani o łączące was więzi. Przyjrzyj się również swojemu partnerowi – jak zachowuje się względem ciebie? Jeśli także przestał dawać i angażować się w związek, wpadł w pułapkę przyzwyczajenia.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (94)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Piotrek
(Ocena: 5)
2015-11-22 22:01:18

re: Jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie?

Cześć miałem dziewczynę przez 18 miesięcy do tej pory wszystko było dobrze, bardzo się kochaliśmy , cenimy sie zufaniem nie kłuciliśmy sie nasz kłótnia trwała najwyzej 1 dzień nie więcej o wszystkim rozmawialismy jak cos nam nie pasowało to odrazu rozmowa i tak sobie wyjasnialiśmy wszystkie spory . Od tygodnia nie jesyteśmy razem bardzo Ją kocham nawet nie myśle o zyciu bez niej Sam nie wiem czy to możliwe żeby miłośc się wypaliła Ona tak twierdzi ale ja tego nie mogę zrozumieć no bo jak trafiła do szpitala dzień po naszym rozstaniu to odrazu pojechałem jednego dnia drugiego dnia spedzałem u niej ponad 4 godziny i nie czulismy nawet ze nie jesteśmy już parą smialiśmy się przytulałem ją bardzo czesto kiedy zaczynałem Ją całować ale ona nie chciała ale pózniej sama mnie całowała gdy wychodziłem to mówiła ze nie wie czy jeszcze mnie kocha ! co mam robić podpowiedzcie prosze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-20 19:16:53

re: Jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie?

Kiedy byłem samotny było mi strasznie ciężko. Na szczęście dzięki rytuałowi ze strony urokmilosny24.pl odzyskałem ukochaną. Jestem najszczęśliwszy na ziemi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-02 19:58:22

re: Jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie?

cześć. Jestem z chłopakiem 4 lata. Rok temu sie rozstaliśmy nie potrafilam bez niego zyć widziałam go wszedzie, slyszalam i za kazdym razem myslalm jak on by to zrobil. Próbowalismy zwiazkow jednak widzielismy ze to nie to . Ciagle bylismy ze sobą w kontakcie. Po kilku miesiącach rozłąki wróciliśmy do siebie. Byłam taka szczęśliwa. Wszystko pięknie cudownie i kolorowo. Od tego caasmu minęło 7 miesięcy. I teraz kiedy wydawało mi się że nic nas nie zniszczy bo tyle razem przeszliśmy nie wiem czy to miłosc czy przyzwyczajenie. Wszystko mnie w nim drażni. Coś co kiedyś bardzo mi się podobało w jego zachowaniu teraz jest nie do zaakceptowania. Nie wiem co robić. Dziewczyny pomocy !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-22 00:05:08

re: Jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie?

witam. jestem z z chłopakiem już rok, nagle zaczęło gnębić mnie pytanie czy to miłość czy zwykle przyzwyczajenie...Początki były cudowne, cieszyłam się z każdego naszego spotkania.. po pół roku coś się popsuło... zaczęły się kłótnie i według niego głównie przeze mnie.. Często zrywał ze mną z głupich powodów, chamsko się odzywał i to ja ciągle go przepraszałam chociaż wiedziałam że nie zrobiłam nic złego, po prostu nie chciałam go stracić, nie do puszczałam myśli że może go zabraknąć w moim życiu... Po pewnej kłótni postanowiłam skończyć z tym ciągłym przepraszaniem i obwinianiem siebie.. Zerwał ze mną a po tyg prosił o drugą szansę, dałam mu.. czułam że mu zależy na mnie, po nie całym miesiącu dowiedziałam się że pisze z innymi.. wybaczyłam.. sytuacja się powtórzyła kilka razy.. za każdym razem wybaczałam, obiecywał poprawę... dla mnie usunął wszystkie portale społecznościowe, zmienił nr, widzę jego zmianę, starania, czuję jego miłość i to jemu teraz bardziej zależy, planuję ze mną przyszłość.... Lecz we mnie również się coś zmieniło, mniej mi zależy, czepiam się go drobnostki, wypominam mu jego błędy z przeszłości. Mimo że wybaczyłam, nie potrafię zapomnieć jak wiele przez niego wycierpiałam, jak wiele mi przykrości sprawiły jego kłamstwa.. Przed nim udaje że jestem szczęśliwa, lecz wieczorami w samotności płaczę zadręczając się pytaniem, czy to nie przyzwyczajenie.. boję się samotności, mam wrażenie że nie znajdę sobie kogoś innego.. I chyba brakuję mi stanowczości i odwagi na zakończenie tego związku....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-08 23:50:45

Mam taka sama sytuacje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-05 09:24:00

Ludzie to narmalne, że na począku każdy bardziej sie stara. Ja np już nie daję tylu prezentów partnerowi, co kiedys, ale nie potrafie sobie wyobrazić zycie bez niego. Nie szykuję sie na każde spotkanie jak na randkę życie, bo znamy się już na tyle dobrze, że wiem, że mój facet kocha mnie czy jestem pomalowana, czy wyglądam akurat trochę gorzej. Sam powiedział kiedys, że nie muszę się tak stroić zawsze, dla niego jestem i tak piękna, nawet w dresach i ponaciąganej koszulce.To czy to milość mozna raczej poznać po tym jak się traktujemy na codzień a nie po tym ile dostalismy od siebie prezentow i czy regularnie odwiedzamy fryzjera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-20 13:54:57

trzeba patrzeć zawsze na jakim się jest etapie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-19 18:19:38

możę i mądre rzeczy tu są pisane,lecz każdy przypadek jest inny owszem przyczyny mogą być podobne jak wyżęj opisane albo i takie same lecz partner partnerowi nie równy każda osoba ma inne postrzeganie świata uczuć wiec myśle żę nie ma co sie sugerować tym artykułem i po prostu to co jest najważniejsze rozmowa szczera bez przerywania.Jeśli to sie uda to na pewno osoby razem bąz po rozmowie singiel beda szczesliwsze pozdrawiam Damian J.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-19 01:26:27

nie kocham go, jestem z nim dla wygody, lubię go i mogę na niego liczyć, jest moim przyjacielem ale to nie jest miłość (nawet nigdy nie miałam tych motyli w brzuchu). Dlaczego nie odejdę. Raz, że mi wygodnie, dwa - nie zniosę myśli że jest z kimś innym a tym bardziej jego widoku z inną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ani
(Ocena: 5)
2014-02-23 21:49:15

Mam tak samo tylko ze to jest moj mąż.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-18 20:42:25

wszystko sie zgadza ale dupa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 23:45:01

Jakiś czas temu napisał do mnie chłopak. Zawsze moje wcześniejsze długie rozmowy kończyły się zaraz, znajomość też, gdy tylko chłopak się za bardzo nakręcał. chodzi o to, że nie potrafię z kimś długo pisać, rozmawiać, poprostu mnie to nudzi. Teraz za miesiąc mam półmetek, a nie mam z kim iść. Czy mam się dalej z nim męczyc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz