Jestem żoną alkoholika

09 Marca 2016

„Kiedy wracał pijany do domu, modliłam się, żeby był w dobrym humorze. Żeby nie wpadał w złość i nie rzucał się na mnie z pięściami” – opowiada Kasia.

żona alkoholika

Wiele osób nie wyobraża sobie imprezy bez alkoholu. Drinki i inne napoje procentowe pozwalają się przecież wyluzować. Stajemy się odważniejsi, zabawniejsi, pewniejsi siebie. Lubimy nie tylko się bawić pod wpływem trunków, ale też relaksować. Czy może być coś przyjemniejszego po ciężkim dniu w pracy niż kieliszek pysznego, czerwonego wina?

Alkohol towarzyszy ludziom od tysiącleci – pomaga uporać się z nerwami, poprawia samopoczucie, ułatwia nawiązywanie kontaktów towarzyskich. Jeśli spożywamy go z umiarem, wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy staje się on jedynym sposobem rozwiązywania problemów.

Co ulubione piwo mówi o osobowości faceta?

Kasia, Małgosia i Julia przekonały się na własnej skórze, jak to jest być w związku z kimś, kto jest uzależniony od picia. Wszystkie trzy są żonami alkoholików.

Poznajcie ich historie.

Strony

Komentarze (28)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 19:31:27

re: Jestem żoną alkoholika

Jestem partnerką alkoholika, mamy synka i odkąd pamiętam mój facet pił. Najczęściej gdy już wpadał w ciąg (przeważnie gdy dostał pieniądze) znikał z domu na 3-4 dni.Wracał później trzęsący się, śmierdzący i proszący o wybaczenie. i tak przez 5 lat to znosiłam, kryłam go, tłumaczyłam przed wszystkimi.Aż w końcu powiedziałam dość. przestałam go kryć za każdym razem gdy wypił dzwoniłam do jego matki i siostry i o wszystkim mówiłam. om się wściekał a ja mówiłam, że skoro się tego wstydzi to ma przestać. Wszywki były tylko chwilowym rozwiązaniem bo za każdym razem odliczał dni kiedy znowu się napije. I pewnego razu gdy znowu zniknął a potem dzwonił i przepraszał, obiecywał ze to ostatni raz powiedziałam, że mam to gdzieś. Dzwonił do mnie przez parę dni a ja nie odbierałam. aż w końcu gdy odebrałam powiedziałam że przyjade po niego ale nie zawiozę go do domu tylko na detoks a potem na zamkniętą terapię. dwa dni myślał i pił aż wkońcu zadzwonił z płaczem i prosił abym go zawiozła na detoks. Dziś mój partner nie pije 1,5 roku nadal chodzi na spotkania z terapeutą i na ostatni etap terapii. Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem że udało mi się przezwyciężyć tą chorobę. i choć jest to codzienna praca jego i moja i czasem musimy rezygnować ze spotkań ze znajomymi to nie żałuję. Wole spędzić wolną chwile z trzeźwym facetem niż ryzykować że nie wytrzyma i znowu zacznie się koszmar. Wtedy nie wytrzymałabym i zostawiła bez szansy na powrót....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-11 00:43:52

re: Jestem żoną alkoholika

co do pierwszej historii... no w pale sie nie mieści.. on studiuje, ona zajmuje sie dzieckiem, mimo to że są małżeństwem to utrzymują ich rodzice, no dziecinada, bawienie się w dorosłość, skoro nie potrafi się samemu utrzymać.... to tak jest z tymi kobietami, co nic nie osiągnęły, nie pracowały, tylko żyły na czyimś utrzymaniu, a potem rozżalona jedna z drugą, że nie ma gdzie sie podziać, bo ani pracy ani pieniędzy.. totalne zero.. teraz takie czasy że każda kobieta powinna mieć swój odłożony grosz, a nie tylko czekać na jelenia który będzie na nią robił

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 19:44:12

re: Jestem żoną alkoholika

mam 22 lata i od pół roku jestem żoną alkoholika. Odeszłam, bo mamy trzymiesięcznego syna i nie chcę, aby patrzył na zapitego ojca. Liczę, że może mój mąż jeszcze przejrzy na oczy, bo ma dopiero 24 lata. Wolę żyć sama z dzieckiem niż pozwolić sobie na brak szacunku i chlanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 20:50:47

współczuję Ci strasznie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 15:20:29

re: Jestem żoną alkoholika

Mój już na całe szczęście ex mąż też jest alkoholikiem i damskim bokserem. Zostawiłam go po 9 miesiącach małżeństwa bez żadnego namysłu. Nie miałam się gdzie podziać, ale na szybko wynajęłam malutki pokój za ponad 1/3 pensji. Ex został udupiony na rozprawie rozwodowej, a teraz odsiaduje swoje za pobicia. Jestem szczęśliwą rozwódką :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ZazdrosnaŻonaAlkoholika
(Ocena: 5)
2016-03-10 11:55:40

re: Jestem żoną alkoholika

Ja też jestem żoną alkoholika i do tego jeszcze bardzo o niego zazdrosna, niestety. "Zostawie Go" "Rozwiode się z nim" To jest nasza częsta wymówka. Niestety, ale trudno nam to zrobić. Nie potrafimy nie umiemy często nie chcemy. Jesteśmy od niego uzależnione w jakiś sposób. Osoba która nie ma w rodzinie takiego męża, ojca nigdy tego nie zrozumie. Najłatwiej wtedy takiej osobie jest powiedzieć po prostu Go zostaw. Nie wie jakie to trudne czasami. Jak nie ma doczynienia z czymś takim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 15:02:25

Mój ojciec ma problem z alkoholem. I nie rozumiem mojej matki czemu od niego nie odeszła. Mam do niej żal, bo to co przeżyłam i zobaczyłam to już zostanie i odcisnęło to piętno na moim życiu. Teraz jestem już dorosła i nie wtrącam się do życia moich rodziców. Jak chcą być razem to ich problem. W domu już prawie nie mieszkam, ale czasem przyjeżdżam i widzę, że nic się nie zmieniło. Jak ojciec wraca wieczorem do domu pijany to znów czuję się jak bezbronne dziecko. Nie ma czegoś takiego jak "zostanę z alkoholikiem dla dziecka", bo tego nie robi się dla dziecka tylko przeciwko niemu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-09 23:08:06

re: Jestem żoną alkoholika

Maz alkoholik ,zniszczy cie psychicznie i fizycznie i twoje dziecko także .Kobieto zabieraj dzieciaka i uciekaj ,nie czekaj ,bo faktycznie będzie za pozno i zostaniesz z nim i jego nałogiem ,szkoda psychiki dziecka ,zrob to dla niego ,a kiedyś podziekuje tobie .Odzyskaj normalne zycie ,uwierz można ,można zacząć wszystko od nowa ,od zera .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-09 22:32:46

re: Jestem żoną alkoholika

Miałam 17 lat kiedy spotykałam się z chłopakiem, który ciągle pił. Olewał randki, bo był pijany, nie przyjeżdżał do mnie kiedy się umawialiśmy- bo bolała go głowa po piciu... Wytrzymałam kilka miesięcy, potem zrezygnowałam z tej znajomości, bo nie zamierzałam tracić czasu na kogoś, kto mnie nie szanuje. Teraz prawie nie piję alkoholu, bo mam uraz od tamtej pory. Mam 25 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-09 22:21:54

re: Jestem żoną alkoholika

Alkoholikiem nie jestem, ale kiedy miałam 19-25 lat (to było daaawno) też miałam okres fascynacji alkoholem. POtrafiłam na śniadanie wypić piwo - mój ówczesny strasznie to przeżywał, bo miał ojca który pił... i często sie o to kłóciliśmy. Ja np. mam twardą głowę i nie upijałam się - może z raz czy dwa faktycznie lekko odleciałam i zasnęłam w domu. Po piwie miałam większy apetyt (chciałam przytyć, herbatki na apetyt nie pomagały). Fajnie się grało w MMO przy piwie, albo oglądało seriale. Potem piwo mi się znudziło. Ale ile kłótni zaliczyłam przez to... po co to piszę? Nie każdy kto w młodym wieku zwłaszcza sięga po alkohol jest zaraz alkoholikiem, więc tutaj warto mieć to na uwadze. Znam dwie osoby, które po pracy potrafią wrócić do domu wypić dwa piwa.... i nic. Jeden się rozwiódł bo córka byłego alkoholika wkręcała mu alkoholizm. A sama jak się okazało była socjopatką. Sam alkohol nie jest złem - tylko ludzie, ktorzy nie powinni alkoholu pić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-09 21:55:31

re: Jestem żoną alkoholika

Kobietki to takie glupie, naiwne istotki ktore wierza że świat jest piekny i kolorowy, a wszyscy ludzie są dobrzy - a nawet jak nie są to na pewno się zmienia. Niestety tak nie jest. Jeżeli ktos siega po alkohol dzien w dzien, pojawia sie agresja, podnoszenie ręki na kobiete to trzeba uciekac jak najdalej bo taki czlowiek nie zasluguje żeby przy nim być. Wiem bo kiedys bylam w takim zwiazku, ale znalazlam w sobie sile żeby zamknąć ten rozdzial. Teraz minelo 6 lat i ten czlowiek jest po kryminale. Jak przypomne sobie te czasy to mam ochote sama sobie przyp...ić za swoja glupote. Ale coż każdy musi sam do tego dojsc, albo marnować dalej swoje życie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-09 21:28:37

re: Jestem żoną alkoholika

Mój były pił bardzo dużo. Łapał każdą okazję, kiedy można się nawalić. To był koszmar przez 1,5 roku. Rano-zdarzało się że sobie golną jeden, dwa kieliszeczki na dobry początek. Popołudniu-bardzo często jak nie rano wypił to popołudniu. Wieczorem- niestety codziennie konczył dzień w ten sposób. Na początku przez pierwsze pół roku było cudownie. Po dawce stawał się wyrozumiały, był najwspanialszym mężczyzną dla mnie. Była taka sytuacja, że wieczorem on się napił, a ja zaczęłam mu opowiadać o wymarzonej torebce z Gucci, i nie było zastanawiania się z jego strony-zamówił taxi i za godzinę miałam już w ręku nienajtańszą torebkę z tej firmy. Koszmar zaczął się później, gdy robił mi wyrzuty o wszystko, że po domu chodzę w kapciach, a nie czerwonych, wysokich szpilach, że mam za mało makijażu, bezczelnie mi mówił, że tego i tego dnia nie dałam z siebie wszystkiego. Dużo by tu wymieniać. Moja rodzina uświadomiła mi, że to chory związek i lepiej go zakończyć. Gdyby nie oni pewnie dalej myślałabym, że jeszcze coś odmienię...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz