REPORTAŻ: Rodzice faceta mnie nie akceptują!

11 Września 2016

Dziewczyny mają poważny problem. Czy istnieje jakieś wyjście z tych sytuacji?

jego rodzice mnie nie akceptują

Jedną z przeciwności losu, z którą często muszą zmierzyć się zakochani, jest brak akceptacji ze strony rodziców. Przeważnie dotyczy on relacji pomiędzy `teściową` a `synową`, gdy ta pierwsza nie może pogodzić się z wyborem swojego syna. Każda matka pragnie dla dziecka jak najlepszej przyszłości, a ona bezpośrednio wiąże się z życiowym partnerem. Dlatego niektóre zatrzeżenia mają uzasadnione podstawy, ale inne już niekoniecznie.

Na naszą skrzynkę pocztową doszedł niedawno mail od Kamili. Dziewczyna skarży się na stosunki z matką chłopaka, ale nie jest w tym odosobniona. Wiele młodych kobiet ma podobny dylemat i opisuje go na forach internetowych. Kilka z nich udało nam się przekonać do krótkiej rozmowy.

`Bo jestem biedna i niewykształcona` - Kamila, 24 lata

- Pochodzę z niezbyt zamożnej rodziny. Moi rodzice nie mają wyższego wykształcenia. Mama pracuje w sklepie, a ojciec jest mechanikiem. Nie miałam pieniędzy na studia, więc można powiedzieć, że podzieliłam ich los. Ukończyłam jedynie technikum fryzjerskie. Ponieważ miałam dryg do strzyżenia, po jakimś czasie dostałam pracę w dobrym salonie, w dużym mieście. Tak poznałam Krystiana – prawnika z szanowanej rodziny. Jemu nie przeszkadzał zawód, który wykonuję, wręcz przeciwnie przechwalał się przed wszystkimi, jaka to nie jestem zdolna. Dzięki temu zaakceptowało mnie wielu jego znajomych, ale nie rodzice. Mama psycholog, a tata prezes. Odnoszą się do mnie w lekceważący sposób za każdym razem, kiedy się u nich pojawiam. Mama Krystiana raz otwarcie spytała się, czy nie przeszkadza mi brak wyższego wykształcenia. Tak naprawdę ciągle mi dogryzają i rzucają złośliwe uwagi. Niestety z szacunku do Krystiana nie mogę im nic powiedzieć.

Zobacz także: Uważaj, ten facet Cię skrzywdzi: 7 oznak, że ukochany jest jednocześnie Twoim największym wrogiem

Strony

Komentarze (20)
ocena
3.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-14 15:17:51

Przykro, że niektórzy są aż tak zamknięci. Rozumiem, że każdy rodzic martwi sie o przyszłość dziecka, ale zwykle niestety posuwają się za daleko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-13 01:16:36

U mnie chodzi o religię

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 06:04:55

Rodzice byłego też mnie nie akceptowali bo nie pochodziłam z bogatej rodziny. Dziś mówię 3 językami i zarabiam więcej niż ich synuś, który jest dalej u nich na garnuszku. Kij im w oko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-13 16:23:18

Jak uwazasz go za taka fajtlape to dlaczego z nim bylas ? Bo imponowala ci kasa. Dobrze cie wyczuli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 00:54:23

Kiedy dziewczyna uczepi sie faceta z zupelnie innej klasy spolecznej, to calkiem normalne ze jego rodzice jej nie akceptuja. To musi byc milosc, ale do pieniedzy, bo na tych samych falach raczej ciezko nadawac z kims z zupelnie innego swiata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-12 12:37:04

Niestety, ale w dużej mierze się z Tobą zgadzam. Ja jestem z zupełnie przeciętnej rodziny i nie ma co ukrywać... nie dogadałabym się z bogaczem, który od dziecka opływał w luksusach, bo mieliśmy zupełnie inny standard życia. On tak naprawdę nie byłby w stanie zrozumieć problemów przeciętnego człowieka, bo nigdy ich nie miał, a ja mogłabym nie być w stanie pojąć np wydawania dużej gotówki na jakieś rzeczy, bo jako, że nigdy na pieniądzach nie spałam, to liczę się z pieniędzmi. A utrzymanką bogatego typa nie chciałabym być, bo rzeczy materialne nie są dla mnie zbyt istotne. Na pewno nie dawałabym komuś tyłka i nie była na zawołanie po to by móc sobie coś kupić albo gdzieś pojechać. To już wole żyć całe życie biedniej, ale w spokoju i po swojemu. ;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-13 16:24:52

Oby wiecej takich porzadnych dziewczyn

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-11 14:04:18

Nigdy w życiu nie dałabym się mamie mojego faceta, ani innym rodzicom. Na szczęście mam taki charakter, że nie dam po sobie jeździć i umiem się odezwać w swojej obronie i na szczęście mój mężczyzna też to potrafi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-11 14:03:53

Mam 22 lat, posiadam 2 tatuaże ale to nie oznacza, że jestem złym człowiekiem. Mój chłopak ma 27 lat i jego rodzice nie akceptują mnie, dlatego nie lubią tatuaży. Niestety jego babcia nieraz zagroziła mnie, że zadzwoni na policję i chciała mnie wygonić z domu. A mama słyszała od jego babci o naszej akcji, że ona sama szarpała mnie jak chciałam wejść do pokoju chłopaka. To zabroniła mu zakaz spotykania się ze mną ale i tak mój kochany nie słuchał jego mamę bo to nie ich sprawa, co ich obchodzi? Z powodu tatuaży? To chore!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 15:18:53

Naucz sie pisac. Nie da sie czytac tego belkotu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 17:21:15

27 lat i mieszka nadal z rodzicami??????????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-11 22:41:23

A gdzie ma mieszkać? W pokoju u obcych za 800 zł, żeby takie jak ty twierdziły że 'hu huuu dorosłość'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 00:50:26

Wyganiali cie i znowu tam poszlas ?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 12:23:38

2016-09-11 22:41:23 - tego nie wiesz, właśnie mój facet od jakiegoś czasu zbiera pieniążki na kupno mieszkania, więc jeszcze trochę może za rok czy dwa lata będzie okej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 12:25:31

2016-09-12 00:50:26 - irytujesz mnie, za drugim razem nie wchodzę do ich domu bo unikam takiej akcji po tym jak się wydarzyło z babcią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-11 09:16:45

od kiedy mechanik to zły zawód?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 09:47:48

Dokładnie, fryzjerka w dobrym salonie potrafi zarobić ponad 4 tys.15

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-11 07:25:35

Niektóre sytuacje jestem w stanie jak najbardziej zrozumieć - np to, że nie chcą za synową dziewczyny która jest potocznie uważana za łatwą ( wiadome, że człowiek się zmienia, ale łatka zostaje + trzeba ponosić konsekwencje za swoje czyny, więc nie każdy musi udawać, że było minęło ), czy tą która się zarzeka, że na pewno nie chcę dzieci... to normalne, że większość chciałaby mieć kiedyś wnuka, choć oczywiście nie mogą nikogo do tego zmusić, ale jeśli np syn jest neutralny w tej kwestii, albo nie chcę ze względu na partnerkę, a nie dlatego, że sam nigdy nie chciał to tak może być. Nie rozumiem natomiast tych sytuacji, że ktoś pochodzi ze wsi ( ja jestem z miasta, mój facet pochodzi z małej wsi i nigdy nie stanowiło to żadnego problemu, bo niby jaki? Przecież nie każdy pochodzący ze wsi jest zacofany, a pochodzący z miasta "super światowy" ). Tak samo tych co czepiają się, że ma ojca alkoholika. Czy to jej wina? Jeśli jest normalną dziewczyną to nie może brać odpowiedzialności za czyny ojca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 11:29:15

A jak dokuczają, że dziewczyna ma problem z cerą? A przez problem rozumiem, pozostałości po trądziku, które próbuje wszelkimi sposobami zwalczyć, ale potrzeba czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 11:50:43

mój chłopak jest ze wsi, ja jestem z miasta i w dodatku z rozbitej rodziny i to jest powód dla którego jego rodzina traktuje mnie jako zagrożenie bo zakładają że tylko myslę jak go oskubać z hektarów a do tego na pewno będę złą żoną i matką bo otwarci mowie ze chce iść do normalnej pracy a nie siedzieć i być kurą domową...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz