Jak zapomnieć o eks-facecie?

13 Lipca 2009

Były partner wciąż obecny jest w twoich myślach oraz sercu? Zobacz, jak rozprawić się z przeszłością raz na zawsze.

Jak zapomnieć o eks-facecie?

Byli mężczyźni zajmują szczególne miejsce w naszych życiach. Jedni ważniejsze, drudzy mniej – ale zawsze istotne. Gorzej, gdy mimo starań, były facet przenika do twojej teraźniejszości i nie pozwala ci normalnie funkcjonować. Bardzo często bywa bowiem tak, że byłe miłostki i miłości, nawet gdy zakończyły się porażką, są dla nas tak intensywne i ważne, że trudno o nich zapomnieć. Często pamięć o byłym facecie jest silna do tego stopnia, że ogranicza nasze normalne funkcjonowanie i zupełnie podcina nam skrzydła. Skąd się to bierze?

"Jeżeli związek był intensywny albo z jakiegoś powodu ważny, wcale nie musiał być długi, żeby na długo pozostał w pamięci. Zwłaszcza gdy ludzi połączyło silne uczucie, a ono nie przechodzi przecież z dnia na dzień" – tłumaczy dr Anna Chotecka, psycholog.

Dlatego, jeśli twój były partner jest stale obecny w twoich myślach, co przeszkadza ci w uzyskaniu pełni szczęścia i spokoju, zobacz, jak możesz sobie pomóc.

Zamknij przeszłość na klucz

Skuteczne, bo: pozwala rozprawić się z demonami przeszłości i zrobić bardzo istotny krok do przodu. Choć często nie da się o niej zapomnieć całkowicie, warto nie podporządkowywać jej swojego obecnego życia, starając się żyć chwilą teraźniejszą i przyszłością. Co bardzo ważne, to daje człowiekowi siłę i wzmacnia pewność siebie. Grunt to spróbować oderwać się od tego, co minęło.

Jak to osiągnąć? Pozbywając się pamiątek po poprzednich związkach, zmieniając coś w swoim życiu, robiąc zdecydowany krok w stronę zmian i harmonii. Jeśli na twoim biurku wciąż stoi ramka ze zdjęciem twojego byłego, a w szufladzie nie brakuje od niego liścików, nic dziwnego, że nie potrafisz o nim zapomnieć. Wyjedź, zmień fryzurę, zapisz się na ciekawy kurs, zacznij pisać wiersze – po prostu podejmij się czegoś, co cię będzie absorbowało i co dla ciebie będzie oznaczało zmiany i powiew świeżości.

Wyjdź do ludzi

Skuteczne, bo: nie ma nic gorszego niż zamknięcie się w czterech ścianach sam na sam z telewizorem, słodyczami i mrocznymi myślami. Od tego nawet najbardziej zrównoważona osoba może zwariować! Kiedy czujesz, że dopada cię chandra, zwłaszcza przez eks-faceta, skulenie się w kłębek z myślami, że musisz swoje wycierpieć, jest największym błędem. Tylko otaczając się innymi ludźmi, zarówno przyjaciółmi jak i poznając nowe osoby, masz szansę na szybką rekonwalescencję.

Jak to osiągnąć? Po prostu: nie unikając towarzystwa ludzi! Jeżeli koleżanki chcą wyciągnąć się do klubu, żeby trochę potańczyć, albo znajomi organizują grilla, nie wykręcaj się. Oczywiście, czasem samotność jest bardzo potrzebna, ale wyłącznie czasem! Tylko przebywając wśród innych osób, nawet jeśli są „sparowani”, tak naprawdę poczujesz, że życie biegnie dalej i – mało tego – może być bardzo, ale to bardzo przyjemne!

Nie rzucaj się w ramiona każdego faceta

Skuteczne, bo: szukanie na siłę kogoś, kto zastąpi ci byłego chłopaka, może okazać się jeszcze bardziej bolesne i przykre niż samo rozstanie. Rzucanie się w wir nowego związku zaraz po zakończeniu poprzedniego jest dobre wtedy i tylko wtedy, gdy dla nowo napotkanego mężczyzny stracisz głowę. W przeciwnym razie pamięć o poprzedniej miłości może odżyć ze zdwojoną siłą, a ty wszystkich nowych mężczyzn będziesz porównywała do swojego eks. Nie zakładaj, że musisz natychmiast pocieszyć się w ramionach kogoś innego. Załóż za to, że oto nadszedł czas kwarantanny, a co ma być, będzie. To najlepszy sposób!

Jak to osiągnąć? Nie flirtując na potęgę, nie umawiając się z każdym facetem, nie przyjmując postawy agresywnej kusicielki. Owszem, leczenie ran pozwiązkowych w miłym, męskim towarzystwie jest zawsze przyjemne, ale pod warunkiem, że traktujesz to z przymrużeniem oka, jako zabawę i świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. A już stawianie sobie celu typu: „za miesiąc będę miała nowego chłopaka” jest absurdalne. On sam się znajdzie w odpowiednim momencie, bez względu na to, czy ten moment przyjdzie za dzień, tydzień czy pół roku.

Doceń dobre strony tego rozstania

Skuteczne, bo: rozstaliście się w końcu z jakiegoś powodu. Ten związek zakończyłby się zatem prędzej czy później. Coś było między wami nie tak, skoro poszliście swoimi drogami. Dlatego pomyśl o tym w ten sposób – może dobrze się stało? Jeśli coś nie grało, lepiej rozstać się wcześniej niż później i oszczędzić sobie dalszych rozczarowań. Wtedy znalezienie pozytywnych stron waszego rozstania pozwoli ci bez szwanku wyzdrowieć i przestać myśleć o swoim byłym partnerze.

Jak to osiągnąć? Uświadamiając sobie, że nie byliście sobie pisani i coś stanęło na waszej drodze do szczęścia. Może dzięki temu wreszcie powrócisz do dawnych zainteresowań i planów, których będąc w związku nie udało ci się zrealizować? Znowu masz czas tylko dla siebie, więc warto spojrzeć na to z tej strony – ciesz się swoją wolnością, niezależnością, beztroską. Od teraz zacznij poświęcać sobie dużo czasu, pokaż światu, że jesteś piękną, zadbaną kobietą, a nie zamkniętą w sobie dziewczyną, która rozeszła się ze swoim chłopakiem. Wszyscy się rozchodzimy! Ale najważniejsze to w rozstaniu znaleźć siłę, która pozwoli ci przetrwać najgorsze momenty.

Rozstania nigdy nie są łatwe. Trudno również stwierdzić, czy łatwiej jest porzucić, czy zostać porzuconą. Jednak nawet gdy spotka cię przykry koniec związku, a twoje myśli nadal krążą wokół byłego faceta, musisz starać się iść do przodu z podniesioną głową, bo tylko tak uda ci się przetrwać najgorsze chwile. I nie zapominaj o starej jak świat, ale świętej maksymie: „czas leczy rany”. Na całe szczęście, ten biegnie bardzo szybko, dlatego z jego pomocą nawet najbardziej intensywne myśli o byłym facecie w końcu przeminą.

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Jak ocalić pożądanie w związku?

Można wiele zrobić, aby fascynacja erotyczna trwała, a przekształcona w intymność i przyjaźń, dała solidne podstawy do satysfakcjonującego związku.

Związkofobia, czyli lęk przed zaangażowaniem

Istnieją kobiety, które nie są w stanie stworzyć związku partnerskiego z mężczyzną. To związkofobki – dziewczyny, które nie potrafią się zaangażować.

Strony

Komentarze (563)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-15 15:21:36

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

oj chyba każda spotkała się z jakimś trudnym rozstaniem, ciężko jest zapomnieć o byłym facecie. Na pewno niezastąpiona jest pomoc przyjaciółki i ważne jest to, żeby się czymś zająć. No i też wiem, że ważne jest "zamknięcie rozdziału" nawet jeśli będzie to symboliczne. Mnie w tym, żeby zapomnieć o byłym facecie pomogła książka Jak zapomnieć eksa. Ale od razu mówię, że to nie jest to jakiś tam poradnik tylko taki fajny zeszyt z ćwiczeniami. Z doświadczenia wiem, że jak się dotrze do ostatniej strony jest znacznie lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-16 19:55:06

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

U mnie to wyglądało tak, że ja się zmieniłam dla niego, w sumie ja byłam na poczatku bardziej z dystansem, on pragnął ode mnei ciepła, ciągłej bliskości, spedzania razem każdej wolnej chwili.... a teraz - ja pragne od niego tego same. Niestety on juz zmienil zdanie. Rzucił mnie. Zamowilam urok na urokmilosny24.pl żeby go odzyskać. I nagle dziś pojawił się u mnie z kwiatami. Dam mu szansę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-30 23:00:06

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

Wiem jak boli rozstanie....jednego dnia nabierałam sił, i wierzyłam, że będę kiedyś szczęśliwa, ale były dni w których miałam ochotę zasnąć..tak bolało serce, a oczy nie widziały już nic poza rzęsami, bo były tak zapuchnięte...musiałam go odzyskać....zamówiłam urok na urokmilosny24.pl I znowu był mój Czasem taki sposób jest lepszy od ciągłego cierpienia. Ja wiem, że bym się nie pozbierała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sylwia
(Ocena: 5)
2015-04-05 13:59:18

Kochane! Powiem Wam,że również cierpię,bo sprawa jest świeża...On bezczelnie osądzał mnie o zdrady,okazywał zazdrość na każdym kroku wmawiając mi jaką to ja nie jestem flirciarą,erotomanką etc.etc. Bezpodstawnie zwyczajnie zawsze miałam powodzenie,ale mieszkałam z nim,wiele nas łączyło,wspolny pies,wspolne plany...Po jakimś czasie dość niedługim pewne "Kwiatki" powychodziły na wierzch...Mianowicie to,że na boku w pracy i nie tylko na czatach nie czatach tudzież innych pierdołach internetowych ma parę dziewuch....Rozstaliśmy się z dnia na dzień,bez jakiejś większej awantury,ale łzy były spakował się spokojnie i wrócił do rodziców ponieważ stwierdził,że on nie umie być z nikim na stałe...OKAZAŁO się że mój zazdrosny narzeczony sam bzykał co popadło,jak popadło,Robił sobie zdjęcia przepraszam,że tak napiszę ale swojego kutafona i wysyłał innym panną,spotykał się do klubów itp,,,po jakimś czasie wybaczyłam mu pewne sprawy spotykając się z nim zwyczajnie na spacery,obserwując zachowania i tym podobne....Sądziłam okey,dam mu tę szansę ale będę zdecydowanie mniej ufna,poprostu zacznę mu przytakiwać,nie będę się awanturowała i ocenię jego zachowanie...SŁUCHAJCIE udawał REWELACYJNIE,SĄDZĘ,ŻE Z POWODZENIEM MÓGŁBY OTRZYMAĆ OSKARA za swoje słodkie słoweczka,za kłamstwa że niby wieczorem był w domu,Przejrzałam sobie jego facebooka zabawiając się w detektywa a właściwie jego znajomych na facebooku i OKAZAŁO SIĘ MOI DRODZY ŻE W OSTATNI WEEKEND ZAPROSIŁ DZIEWUCHĘ Z JAKIEJŚ WIOCHY NA SEXIK I RANDECZKĘ deklarując jej Bóg wie co pewnie zastanawiacie się co zrobiłam?!:) owszem powiedziałam mu,żę wiem o tym,żeby mi opowiedział jak było co robił a on?! Że tylko spacer,że dał jej tylko czapkę bo jej zimno było która do domu zawiozła sobie,że tylko w czółko ją pocałował i do tego TEATRALNE WRĘCZ ŁZY W OCZACH :D wiecie co czułam się porównując to do tego że albo jestem totalnie wkurzona ale to na maksa albo do skrajnego płaczu ja nie wiedziałam cóż ja Temu zafajdanemu śmieciowi mogę powiedzieć pierwsze co mi się rzuciło na język i na mimikę twarzy to sarkastyczny słodki uśmiech i słowa"ALE KŁAMCZUSZEK Z CIEBIE" Pogłaskałam go po twarzy,z myślą jak ja ciebie śmieciu nienawidzę...Odrazu rozpoznałam czerwoność na twarzy,zdenerwowanie w jego oczach i ten tępy wzrok blee! wrociłam do domu i myslalam,plakalam,wkurzałam się niesamowicie co z tym zrobić.SŁUCHAJCIE ON UZNAL PO TEJ ROZMOWIE ze jestem JEGO PRZYJACIÓŁKĄ i w związku z tym otwarcie do tej pory pisze mi o swoich seks lalach z dyskoteczek,o tym jak mu cudownie a jednocześnie w tym wszystkim twierdzi,ze juz nie umie rozmawiac z kobietami,że ciagle wymawia moje imię BZDURA!:) wiecie co?! ciężko mi jak cholera,bo sprawa ma dopiero 2tyg od rozstania,ale sądzę,że mi przejdzie jeśli będę miała wsparcie w ludziach ktorzy rowniez teraz sie rozstali,ktorym ciężko.MUSIMY SIĘ WSPIERAĆ! Co najsmieszniejsze jesli sie nie odzywam a robię to by nie myślał,ze tęsknie a niestety tęsknię tylko udaję MA DO MNIE PRETENSJE,ŻE MILCZĘ....:D ogólnoie mam sytuację taką jaką mam dołuję się troszeczkę momentami,troszkę zdarza mi się wypić,ale uważam,że przyjdzie czas na to że tak to sobie wszystko odbiję,że mój pan ex będzie kiedyś błagał na kolanach o powrót w wtedy uśmiechnę się do niego sarkastycznie pogłaszczę po nosku i powiem " Nie ma takiej opcji KŁAMCZUSZKU" :) Potrzebuję tylko WAS jesli ktos z was jest również samotny po rozstaniu piszcie do mnie,spierajmy się,spotykajmy jesli ktos z warszawy lub okolic,chodzmy razem na imprezy i nie dajmy się zwariować:) buziaki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim prawie...
(Ocena: 5)
2015-02-01 19:42:18

Jak zapomnieć o związku , o kobiecie ..

Miłe Panie właśnie przed chwilą spakowałem wszystkie artefakty które pozostały po byłej ukochanej. Moja historia jest trochę inna lecz z drugiej strony tak bardzo podobna do tych wszystkich opisanych przez Was.. Poznaliśmy się latem ubiegłego roku, na początku była rezerwa potem co s zaiskrzyło w pięknym ogrodzie, spacery po lesie , aż wreszcie wybuchła cudowna bardzo głęboka miłość. Nie liczyłem na taką w moim życiu , a parę lat już przeżyłem.Było to uczucie odnalezienia połówki , doskonałego rozumienia , wzajemnego odczytywania swych pragnień i myśli.I choć mieszkaliśmy ponad 500 km od siebie potrafiliśmy spotkać się ,by być ze sobą , radować się z każdej chwili spędzonej z sobą Cudownie było nam razem w każdej sytuacji. Na wskutek jej zachęty i prośby zaczęliśmy planować wspólna przyszłość pomimo dużej różnicy wieku między nami.Godziłem się na taki układ gdyż bardzo ją kochałem i chciałem spędzić z nią życie .. Robiła już miejsce w swej szafie na moje ubrania Trwało to do późnej jesieni . Dosłownie wisieliśmy na telefonie, mailu , sms-sie . każda chwila była dla nas cenna . Pewnego dnia zaczęły się złości i agresja słowna , zaczęły się nieporozumienia między nami .. Podczas spotkań było prawie dobrze , lecz czuć było brak tego entuzjazmu pierwszych spotkań i radości. Bardzo Ją kochałem i zależało mi by wszystko łagodzić ..Na ostatnim spotkaniu tuż przed swoimi imieninami oświadczyła mi o postanowieniu o rozstaniu. Powodem miało być ...do dziś nie wiem co...mój wiek ,strach przed byciem razem , nie wiem .Zaczęła ograniczać nasz kontakt , skończył się Skype, skończyły się maile , pisałem lecz brak było odpowiedzi,,cicho sza.Reakcji na smsy prawie brak..Szalałem z bólu , noce nieprzespane,ciagłe zastanawianie się dlaczego, co zrobiłem nie tak, serce zaczęło szaleć ciśnienie skoczyło niebotycznie .Tak minął koniec roku który mieliśmy spędzić razem.Teraz w styczniu dzwoniła parę razy z zapytaniem co u mnie słychać , jak się czuję..Jednocześnie dostałem info że spotyka się z kolegą na regularnych randkach.Że są parą. Teraz ograniczyła całkowicie kontakt oświadczając że to ona będzie co jakiś czas dzwonić do mnie. bo ją to rozstanie bardzo boli ,,,kpina w żywe oczy..Kiedy dzwoni telefon moje serce szaleje dłonie pocą się nogi są długi czas drżące i miękkie , skacze ciśnienie , boje się go odbierać... Co było piękne pozostaje w sercu, umysle duszy. Cały czas widzę ją i jestem z nia ..Nawet wiem kiedy bardzo intensywnie myśli o mnie bo w ten czas cały płonę np. podczas pieszczot... Tak miłe panie czuje druga porzucona strona Cóż mogę zrobić kto mi doradzi jak postępować, jak ratować swój umysł przed szaleństwem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anulaaaa
(Ocena: 5)
2015-01-23 02:44:51

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

zamawiałam swego czasu na tej samej stronie:) Też do mnie wrócił ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-11-26 13:50:47

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

Witam.przeczuwam, że to co napiszę będzie żałosne.. Ale cóż taka moja historia. pierwszy raz zakochalam się mając 24 lata.. Późno. I to w przyjacielu co nie chciał więcej. Bolało. zbierałem się 3 lata by znów zaufać. i pojawił się on.. Pierwsza „prawdziwa ” miłość.. Z uczuciem i bliskością fizyczna.. Poznaliśmy się online. Długie rozmowy.. Lacznie ponad 500 stron Worda przez 3 miesiące. widzieliśmy się 10 dni łącznie. czułamwiem krótko by iść z kimś do łóżka ale chciałam tego i naprawdę nie żałuję że mając 27 lat przeżyłam swój pierwszy raz z człowiekiem którego kochałam i darzę szacunkiem do dziś. Choć na to nie zasługuje. Kolejne 3 miesiące kłamał ze jest w szpitalu i ze stracił płuco.. Tylko pisaliśmy :/ okazało się później ze wszysto zmyslil.. Większość swojego życia. Poza imieniem i nazwiskiem oraz rodziną. Nie wiem po co kłamał ze kocha. Nie wiem czemu nie zniknął od razu po seksie jak tylko o to mu chodziło. dowiedziałam się że jest na Malcie od jego brata.. A ja się modlilam by żył. Śmieszne. napisałam 11 stron listu dziekujacego mu za szczęście jakie mi dał, pytanie po co kłamał, zdradzał czy po co odwiedził moich Rodziców skoro to była gra uwlacza do dziś mojej godnośći. Nie chce z nim być. czasem rozmawiamy o głupotach bo odezwał się po liście i za szpital przeprosił.. Liczę ze znajdę kogoś kto mnie pokocha jak ja kochałam jego.. Ale wiem ze jako pierwszą miłość zawsze będę go pamiętać. Choć to boli do dziś ze nie odwzajemnil moich uczuć i nie wiem kim dla niego byłam.. Po prostu zaakcepowalam ze dał mi szczęście i powoli czekam aż będę gotowa na nowy związek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...Livia
(Ocena: 5)
2014-11-07 16:48:25

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

Napisz komentarz...Był rok 1978 czerwiec, umiera mój tata - jedyny facet, który zawsze mówił ,, że cokolwiek zrobisz zawsze będę po twojej stronie'. Cały bezpieczny świat rozpadł się. Myślałam, że już nic gorszego mnie nie spotka. Jak by było mało bólu intryga koleżanki ( pomówienie) sprawiła że to w co wierzyłam pękło.Owszem wszystko się wyjaśniło, bardzo przepraszała. Nie znałam życia w wielkim mieście miałam 19 lat . Mój chłopak studiował na wojskowej uczelni. Przystojny, szarmancki, imponował mi. Wydawało się, że ta bajka będzie trwać wiecznie. Ale życie nie znosi próżni. Podczas wizyty w domu, w czasie rozmowy mama powiedziała mi, że zdiagnozowano u niej raka. Nie przyjęłam tego do wiadomości, byłam pewna, że po śmierci ojca limit nieszczęść wyczerpałam.Musiałam podjąć bardzo trudną decyzję musiałam zerwać tę znajomość by zająć się mamą. Nie wiedziałam jak powiedzieć o tym mojemu chłopakowi.Bałam się, że jak powiem prawdę nie pozwoli mi odejść a ja nie mogłam pozwolić aby moje kłopoty zaważyły na jego studiach. Skłamałam, że poznałam kogoś innego i dlatego musimy się rozstać. Następne trzy lata to zmaganie się z chorobą mamy, niestety zakończonej przegraną. Zostałam sama ( miałam starszego brata ale on mieszkał ze swoją rodziną. W 1981 r poznałam mojego męża, mamy dwóch synów, mam świetną pracę, nie zmieniłabym nić w swoim życiu , ale tamto kłamstwo bardzo mi ciąży nigdy się nie spotkaliśmy. Mam nadzieję, że swoją decyzją nie wyrządziłam mu krzywdy, że poznał jakąś dziewczynę i teraz żyje szczęśliwy. W myślach,wspomnieniach, które pomimo upływu czasu wracają bardzo go przepraszam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-17 17:49:53

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

Dziś rozstałam się facetem... pierwszy raz ktoś był dla mnie tak bardzo czuły, wspierający, ciepły. Głaskanie, tulenie, zasypianie w Jego objęciach i budzenie się w Jego ramionach. Czułość i miłość emanowala od Niego... telefony w trakcie dnia: jak ci idzie? Jak sobie radzisz? Jak Ci pomóc? Tego w domu nie uświadczę .. od 15 lat jestem w związku, z tym, że raczej z rozsądku: mąż albo z kolegami, albo hobby.. sam przyznał, że go w sumie irytuje. . Ale mamy 14 letniego syna i chcemy, by miał nie rozbity dom zanim pójdzie na studia. Nie ma między nami przemocy, chociaż mąż potrafi być przykry, wybuchowy lub się nie odzywać. Synowi wielokrotnie tłumacze, że tak jak postępuje jego ojciec on swojej kobiety w przyszłości traktować nie powinien.. nie umiem prowadzić podwójnego życia - nie chce oszukiwac, dlatego postanowiłam się rozstać. . Nie wiem czy kiedykolwiek zdarzy mi się jeszcze być przez kogoś być tak dobrze traktowaną. jest mi cholernie ciężko :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Syla
(Ocena: 5)
2014-03-04 19:03:12

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

moja miłość była przez internet 2 lata temu .. on pół rokunie mógł zapomnieć o byłej, ja mu pomogłam ... wkońcu sie poznaliśmy, wziełam go na studniówke, mieszkał daleko , ponad 2 godziny od mojego domu .. nie widzieliśmy sie miesiąc,2 miesiące ale jak przyjeżdżał to tak,jak bym się w nim zakochiwała na nowo ! końcem października przestało się nam układac, ciągle się kłóciliśmy .. końcem grudnia powiedziałam dośc,że z nim zrywam,,ja sie wtedy dowiedziałam,że był chory,minic nie powiedział ... ale jużbyło po fakcie ..on teraz ma dziewczynę i zdążył ją mieć w niecały miesiąc ponaszym rozstaniu,że ona była jak jemu było źle.. szkoda,że się nie zastanowił nad tym,co ja czułam... teraz to ja jestem tą nieszczęśliwą,bo go nadal kocham ... widzę się z nim w piątek, chciałabym , żeby topierwsze spotkanie od 3 miesięcy i ostatnie w życiu zapamiętał, żeby może się zastanowił ... zostawiam Wam e-mail, piszcie,jak wymyślicie :) sylwia.grun@o2.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Igi
(Ocena: 5)
2014-03-07 00:25:03

Sprawdź bloga doktor-randka, pisze na ten temat. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maturzystka
(Ocena: 5)
2014-02-28 21:08:18

re: Jak zapomnieć o eks-facecie?

Rok znajomosci minął bardzo szybko nie widzieliśmy sie nigdy na żywo jedynie znajomość internetowa..było cudownie choć on starszy o 9lat i oddalony o 550km ale mimo wszystko nigdy nie zapomnę tej znajomosci..przyznam szczerze ze nawet sie zauroczylam i teraz pytanie jak mogl skoro to internet i ani razu sie nie widzieliśmy w rzeczywistości?! Nie wiem nie umiem sobie odpowiedz na to pytanie:) rozmawialiśmy kilka H na skype oraz telefony gg maile itp;) było cudownie..było bo juz nie jest zakończyło sie o msc temu ponieważ uzmyslowilam sobie ze nie pójdę na studia do jego miasta mimo takiego wielkiego uczucia ponieważ mam mieszkanie niedaleko swojej miejscowości i tam rownież są rewelacyjne uniwersytety:) życzyłam i życzę mu samych najlepszych chwil i szczęścia w miłości:) wierzę Żr ułoży sie jak najlepiej choć momentami żałuje ze to sie skończyło ale lepiej późno niż wcale:) dodam ze internetowe znajomosci dużo uczą i maja wkr pozytywów ale tez negatywów:) będę tęsknić i zawsze będę myślec bo jak nie piosenka to na pewno inna związana z nim rzecz pozostanie/pozostała mi w pamięci:) wiele sie wydarzyło przez ten rok i dobrych jak i złych chwil ale ta na pewno zaliczam do najlepszych mimo ze sie to wszystko skończyło...:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz