Jak nie dać się zniewolić psychicznie facetowi? PORADNIK, CZĘŚĆ 1.

19 Sierpnia 2011

Przeczytaj, jak wyjść spod pantofla i stać się dla swojego faceta równorzędną partnerką!

superwoman

Większości z nas na pewno kiedyś zdarzyło się być w związku, w którym więcej dawałyśmy partnerowi, niż od niego otrzymywałyśmy. Ile kobiet mogłoby powiedzieć: Podtykałam mu pod nos smakołyki, sprzątałam brudne skarpety, tolerowałam liczne wybryki… a on i tak odszedł? Na pewno sporo. Jeśli zaliczasz się do tego grona i choć raz w życiu czułaś, że rozpad związku jest twoją osobistą porażką, przeczytaj ten artykuł. Dzięki niemu dowiesz się, jaki jest klucz do trwałej i szczęśliwej relacji z facetem.

RADA 1: STOP dla wyrozumiałości!

Miłość jest jedną z tych zagadek, która fascynuje ludzi od pokoleń. Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwie trwają w najlepsze? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo partnerzy mają do siebie szacunek i żadne z nich nie próbuje manipulować drugą osobą.

- Byłam kiedyś z chłopakiem, którego strasznie kochałam – opowiada na jednym z for Etti. – Uczucie do niego było tak silne, że zrobiłabym dla niego wszystko. Gdyby powiedział, żebym skoczyła w ogień, pewnie bym go posłuchała. Najpierw było między nami cudownie, spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, a ja rozpieszczałam go jak mogłam. Sielanka skończyła się po 4 miesiącach. Nagle zaczął mieć dla mnie mniej czasu, ostentacyjnie oglądał się za innymi dziewczynami na ulicy… W czasie jednej z kłótni przyznał się nawet, że mnie zdradził. Nie umiałam jednak od niego odejść. Wybaczałam mu wszystko, bo chciałam być z nim za wszelką cenę. To upokarzanie się było na nic, bo i tak po roku odszedł…

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Podpis...
(Ocena: 5)
2015-12-03 19:33:59

re: Jak nie dać się zniewolić psychicznie facetowi? PORADNIK, CZĘŚĆ 1.

Rozstałam się z miłością mojego życia po 7 latach….. Czułam się tak tragicznie że jest to wręcz nie do opisania… trzeba to przeżyć… Koleżanka dała mi namiary na pewnego rytualistę (strona o ile pamiętam to urok-milosny.pl) nigdy nie wierzyłam w magię, ale byłam zdesperowana i postanowiłam spróbować. I jak się okazało było warto. Wrócił do mnie po 6 tygodniach od zamówienia uroku. Teraz znowu czuję szczęście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zonaniesforna
(Ocena: 5)
2013-05-22 10:04:09

re: Jak nie dać się zniewolić psychicznie facetowi? PORADNIK, CZĘŚĆ 1.

Ktoś próbował uroku miłosnego u Lilith Black Moon?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-19 19:53:18

Praca dodatkowa, przez Internet, od 360 zł. Zacznij wreszcie zarabiać naprawdę konkretne pieniądze. W branży medycznej. Łatwiej i znacznie więcej. Dołącz do rynku wartego 30 mld w 2011 roku, o 30% rocznym wzroście. Zapewnij sobie pewne i długofalowe zyski na min 12 miesięcy. Sprawnie, poprowadzimy Ciebie i Twoich ludzi krok po kroku. Pozyskanie klientów, zbudowanie zespołu i zarządzanie może być proste. Dowiedz się więcej, mkowal877@interia.pl Tel. 798744970

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 19:53:08

Wiecie co? Kobieta powinna być jak Księżniczka, niedostępna Księżniczka, o którą trzeba powalczyć, polazic za nią, adorować, kupować kwiaty, starać się. Najlepszy sposób to ignorowanie facetów i udawanie, że w ogole Was nie obchodzą. A potem każdego macie w garści :) Ja tak mam teraz. I moje 2 ukochane przyjaciółki. A wcześniej? Byłam zawsze oskarżanym o wszystko, podle krytykowanym biedactwem, który nie mógł mieć swojego zdania, zawsze pierwsy przepraszał, wydzwaniał, pisał ... Aż wreszcie. Stało się. Wszystko się skończyło, cham został porzucony, a we mnie dokonała się przemiana :) Dziewczyny, ceńcie się trochę, miejcie JAKIES standardy!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 19:54:40

A, i jeszcze polecam SEX and the city dla początkujących :) Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 15:47:19

POMOCY PROSZE O POMOC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jestem z chlopakiem ponad 3 lata;) zaczelismy ten zwiazek od przyjazni jeszcze w liceum,spotykalismy sie w szkole,po szkole nie widzielismy sie tylko wtedy gdy spalismy ;))wszystko bylo pieknie ladnie do czasu studiow ja studiuje w mojej miejscowosci dziennie on zaocznie , oprócz tego pracuje na jeden etat i ma pol etatu (U RODZICOW)po pierwszej pracy na jakies 4godziny...jakies 3 razy w tyg. a w pozostale dni(os 3 miesiecy) tez to wychodzi 3 razy w tyg realizuje swoje Hobby (PLYWANIE).Widzimy sie czasami codziennie ale to w godzinach od20-21max do24 zimą troche wczesniejsze godziny bo juz nie pracuje tyle u rodzicow w weekendy spimy u siebie...,ale przewaznie widujemy sie tak 5 razy wtygodniu.Wszystko by bylo dobrze gdyby nie to ,ze on jest taki zalatany pisze mi 5 smsow na krzyż jak dzwoni to nie wisimy godzinami na telefonie jak kiedys tylko wszystko na szybko i wszystko bylo by naprawde ok bo on dawal mi odczuc ,ze mnie kocha ,az do czasu jak mu powiedzialam ,ze ma malo czasu dla mnie,i ze mi to przeszkadza i mu powiedzialam ,ze ma cos z tym zrobic albo ode mnie odejsc i on powiedzial ,ze musze to zaakceptować a ja sie nie zgodzilam ...odszedl ode mnie na drugi dzien wrócił i zawsze jak mu to mowie to tak robi a za chwile sie wraca i jednak mowi ,ze mnie kocha...niby mowi o wspolnej przyszlosci ale mi przez te zrywania nie chce sie wierzyc w to ,ze on mnie kocha on zapewnia ,ze po slubie juz tak nie bedzie ,ze nie bedzie mial tyle pracy bo odejdzie szkoła i pomoc rodzicom codziennie...a takze to hobby bo juz go urabiam zeby przestal(bo chodzi na basen)ALE POMOZCIE czy to on mnie nie kocha czy ja jestem przewrazliwiona zdrade tez wykluczam bo co nie moge sie do niego dodzwonic to dzwonie do tesciowej i zawsze poda mi go do telefonu jak akurat pracuje u nich wiec pomozcie co mam robic godzic sie na to czy co?Z GORY DZIEKUJE!!:*:*:*:*:*:*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 16:37:50

Nie narzucać się aż tak...o Boże dziewczyno daj mu oddech zajmij się czymś, najlepiej nauką. Za chwilę go udusisz swoją osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 16:41:05

mówisz? wiesz w roku szkolnym ucze sie duzo ale masz racje chodze do "lekkiej"pracy praktycznie dorabiam i sie nie narobie i praktycznie nie mam co z dup*a zrobic...teraz juz troche zwolnilam i czekam az on 1 zadzwoni nie narzucam sie ;) czyli myslisz ,ze to moja wina jednak i ,ze sobie wymyslam?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 17:17:09

jakbyś się czuła gdyby kazał ci przestać robić coś co kochasz?? jak mu uniemożliwisz chodzenie na basen to w końcu poczuje się uwieziony i cie zostawi. daj mu trochę wolności to za tobą zatęskni;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 23:12:27

powinnas sie cieszyc ze masz takiego faceta ktory ma w sobie zycie ze nie siedzi calymi dniami przed telewizorem czy komputerem bo wtedy bys miala dopiero przesrane

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-19 10:59:06

znajdz sobie jakies zajecie sama :) np silownia basen tenis siatkowka COKOLWIEK zebys sie nie nudzila i miala SWOJE zycie. mojego faceta poznalam w 3 klasie liceum. nie mielismy dla siebie duzo czasu bo ja pisalam mature- od poniedzialku do piatku konczylam zAJECIA dodatkowe po 18, z pt na sobote sie ze soba widywalismy, spalismy u siebie czy cos a w sob rano mialam korki z matmy. bylo cudownie, nie klocilismy sie W OGOLE, zawsze bylismy za soba stesknieni. napisalam mature i mialam mase wolnego czasu. siedzialam w domu i ogladalam seriale, nudzilo mi sie niesamowicie i ciagle chcialam sie z nim spotykac; wiedzialam ze zle robie i powinnam miec swoje wlasne zajecia a nie zyc NIM i go meczyc bo kazdy czlowiek potrzebuje wlasnej przestrzeni i troche oddechu. wiedzialam (i dalej wiem ze mnie kocha) ale czulam ze za duzo sie widujemy a ja nie mam swojego wlasnego zycia i swoich zajec. znalazlam prace na weekendy (pt sb nd). od razu lepiej sie zrobilo. pozniej on znalazl sobie tez prace na weekendy (nie potrzebujemy miec pelnych etatow). bylo dobrze, ale czegos mi brakowalo. praca to praca a chcialam zaczac robic cos TYLKO dla SIEBIE wiec zapisalam sie na silownie, czasem chodze do kosmetyczki, spotykam sie z kolezankami. nie wydzwaniam jak porabana do niego, dalej widujemy sie czesto ale juz z troche inna swiadomoscia - taka ze to jak sie nie spotkamy to nie jest koniec swiata i bede miala co robic ze soba (silownia karnet open ;) ) i jest o wiele lepiej. mam czas dla siebie, on tez, mozemy nabrac troche oddechu . polecam Ci tez tak zrobic, bo go zadusisz i Cie zostawi na dobre....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-19 17:15:41

bardzo wam dziekuje moje kochane za poswiecony czas spróbuje się dostosować do wskazówek ;) pozdrawiam:*:**:**:

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 15:19:42

Święta racja. Ja staram się nie okazywać zazdrości, kiedy on próbuje ją we mnie wzbudzić czasem złośliwie, macham na to ręką i mówię żartobliwie, że ja jestem fajniejsza, a że jak chce to może sobie nawet zwalić przy niej, tylko żeby potem na mnie nie liczył. Tak wiem że to głupie, ale działa ;p Dodam, że to mój facet gotuje i ogólnie zawsze stara się mi dogodzić :P Oczywiście zawsze kiedy się postara to potrafię sprawić, żeby poczuł się doceniony, trochę równowagi. Jeśli pokażecie, że nie da się was wyprowadzić z równowagi, ani ująć pewności siebie, faceci będą was postrzegać takie za jakie wy same się uważacie, taka jest moja opinia. Wszystkie jesteśmy wyjątkowe i skoro macie faceta znaczy, że on również za takie was uważają. Ale się rozpisałam :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 13:37:37

z ta zazdroscia to bardzo trunoo ... ; // próbuję może się uda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 12:55:52

stop dla wyrozumiałości- wydaje się łatwe, ale po 4 latach walki w związku człowiek jest już strasznie zmęczony psychicznie i woli nieraz pozbierac z ziemi skarpetki partnera, niż rozpoczynac kolejną kłótnię... ja przez 4 lata nie byłam wyrozumiała, walczyłam o wszystko i teraz sama nie wiem, czy to był dobry pomysł- mojego męża nie da sie zmienic i odciągnac go od komputera albo nauczyc porządku, a kłótnie i ciche dni wykańczają mnie już psychicznie... chyba lepszą poradą byłoby pójście na kompromis...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 12:41:43

wydaje mi sie, że w moim związku mój partner też stara się `rządzić`.. ale mamy podobne charaktery i żadne z nas nigdy nie odpuści.. Po kłotni On pierwszy przychodzi nawet jeśli to ja zawiniłam.. Jesteśmy dopiero ze sobą 10miesięcy a czujemy jakbyśmy byli ze sobą od początku;)) Wspaniałym uczuciem jest kochać i być kochanym:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 11:03:30

ale polki są zbyt głupie, żeby zrozumieć, że mężczyzna nie ma żadnego prawa ani podstaw, aby źle traktować kobietę i się wywyższać lub czuć się lepszym. w tym kraju panuje ciemnota i zacofanie totalne, a bezmózgie idiotki potem chwalą się, (np. na papilocie), że ona to sprząta i gotuje "obiadek" swojemu mężusiowi, że mu "robi lodzika" i wystawia du*pę, jak tylko się wydrze, że chce mu się ruchać, bo tak powinno być, bo "po to jest kobieta". a no i jeszcze niesie mu "browara" w zębach. żałosne, ale już niedługo na szczęście stąd wyjeżdżam. już nie wytrzymuję psychicznie wśród takich szmat, co się nie szanują i skur*wieli, co myślą, że są kimś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 11:06:43

Nie nalezy uogolniac droga kolezanko:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 13:02:28

nie wiem na jakiej wsi żyjesz, że masz takie doświadczenie, ale ja w moim pokoleniu (20- 30 latków) nie znam takich kobiet... a ze faceci chcieliby byc kims, to niech sobie chcą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 13:09:36

drogi, tępy anonimie 13:02:28, mieszkam na WSI o nazwie POZNAŃ. na wsi to pewnie mieszkasz ty, bo nie wiesz, co się w tym kraju dzieje. wystarczy posłuchać kobiet, o tym, jak się im żyje, ale jak ty ciągle słuchasz zewu świni to się nie dziwię, że niczego nie wiesz, bo właśnie w twoim cudownym pokoleniu jest najwięcej służących - dupodaj. i doświadczenia nie mam, bo jestem wredną, zimną su*ką, która zna swoją wartość i gardzi mężczyznami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-18 22:02:21

a mnie się wydaje, że masz spore problemy emocjonalne i ogromne kompleksy, które starasz się zatuszować agresją (wg zasady, że najlepszą obroną jest atak). Pewnie jesteś jedną z tych lasek, którym z zachowania bliżej do faceta niż kobiety. Ja gardzę takimi jak Ty, nie potrafisz normalnie żyć w społeczeństwie, utrudniasz tylko jego funkcjonowanie poprzez ciągłe sianie zamętu. Jesteś dla mnie po prostu żałosna. Radzę zmienić zachowanie, bo kiedyś będziesz bardzo samotna i jedyne co Ci pozostanie to gorzkie łzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz