Gdy uczucie się nie wypaliło... Czy wrócić do eks?

14 Sierpnia 2015

Nie dla wszystkich rozstanie oznacza definitywny koniec relacji partnerskiej. Niektórzy do siebie wracają. Słusznie?

eks facet

Ten dylemat na wiele kobiet – wystarczy zajrzeć na fora dyskusyjne. „To była miłość mojego życia, ale odszedł, powiedział, że uczucie się wypaliło. Byliśmy ze sobą trzy lata, on jest dobrym człowiekiem. Mój nowy partner bardzo starał się o mnie, i w końcu uległam i go pokochałam. Lecz były powrócił i mówi, że to był błąd, że nadal kocha, od naszego rozstania minęły dwa lata. To była moja miłość i boję się, że nadal jest, bo przy nim jest inaczej” – wyznaje jedna z internautek.

Wiele kobiet jest w podobnej sytuacji. Czasem pytanie, czy wrócić do eks, pojawia się niedługo po rozstaniu. Czasem, jak u cytowanej internautki, znacznie później. A rezultat jest ten sam – skołowanie, niepewność, wątpliwości. Są kobiety, które wręcz liczą na to, że wrócą do byłego partnera. „Rozstałam się z facetem jakieś dwa miesiące temu. On już ma inną, ja niby też flirtuję z kim popadnie. Ale nie wierzę, że pokocham kogoś tak bardzo, jak kochałam jego. Oddałabym wszystko, żeby do niego wrócić – nawet po dwóch latach. Mimo bólu jaki mi zadał, wciąż pałam do niego uczuciem. To się czuje. I nie minie, jeśli jest prawdziwe…”.

Każdy związek jest inny

Co więc zrobić, jeśli uczucie się nie wypaliło, a pojawia się możliwość, by wrócić do byłego partnera? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Jedna z internautek zauważa przytomnie: „W życiu nic nie jest czarno-białe (…). Mówi się co prawda, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, ale gdyby zawsze tak było, to pewnie niejedna szczęśliwa para czy małżeństwo nie miałyby racji bytu. Niestety związki nie są zawsze różowe, miewają kryzysy, które kończą się różnie. Jednak bywają rozstania, po których uświadamiamy sobie, że nie możemy bez siebie żyć, i dajemy związkowi drugą szansę chętnie i gotowi, by nad nim popracować. Bywają jednak też takie, których rozpad spowodowany jest tak wielką winą, że druga osoba nie jest w stanie udźwignąć ciężaru i decyduje się na ostateczne i kategoryczne rozstanie, i nie ma tu mowy o powrotach. Wszystko zależy od ludzi, okoliczności, charakterów czy potrzeb”.

Strony

Komentarze (2)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:00:02

re: Gdy uczucie się nie wypaliło... Czy wrócić do eks?

Byłam z facetem prawie 2 lata. Poznałam go z moją przyjaciółką, wszystko było ok. Ona go lubiła, ale nic specjalnego. Za to cały czas miałam wrażenie, że ona mu się podoba, że z nią flirtuje. Ale on zaprzeczał, więc nie robiłam z tego wielkiego problemu. Przez większość czasu układało się nam świetnie, ale ostatnie miesiące nie były ciekawe.... No i on powiedział, że chce przerwy, że musi odpocząć. Zgodziłam się. Byłam pewna, że jeszcze będziemy razem, w końcu się kochaliśmy. Spotykałam się częściej z przyjaciółką, rozmawiałam z nią o moich problemach, ona zapewniała, że się jeszcze zejdziemy: przecież tak bardzo się kochacie! Minęły jakieś 2 tygodnie od naszego rozstania. Dowiadywałam się, że mój były bardzo często spotyka się z moją przyjaciółką. Ale twierdzili, że to tylko na gruncie przyjacielskim. Nie czułam w niej zagrożenia, bardzo jej ufałam. Ale zaczęłam zauważać, że on już chyba nic do mnie nie czuje. Wtedy spotkałam się z nią. Rozmawiałyśmy długo. Ona mówiła, że przyjaźń jest dla niej najważniejsza, że nigdy by mi czegoś takiego nie zrobiła, że są rzeczy ważne i ważniejsze.... Po czym tydzień później byli już razem. Nie wiedziałam co mam zrobić. Zycie runęło mi w jednej chwili… straciłam przyjaciółkę i faceta którego kochałam. Z pomocą przyszedł mi rytualista perun72@interia.pl u którego zamówiłam urok miłosny. Zadziałało. Po kolejnych 2 miesiącach facet znowu był ze mną, a „przyjaciółka” boi się do teraz spojrzeć mi w oczy. Czuję że odzyskałam twarz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-13 12:38:38

Mój rytualista jest lepszy, w podobnej sytuacji przyjaciółkę zamienił w krowi placek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1