EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

28 Grudnia 2013

Alicja poślubiła kolegę z klasy przed maturą. Czy to był błąd?

georgia jagger

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, w pokoleniu rodziców dzisiejszych 20-latków, średni wiek zawierania związków małżeńskich przez Polki wynosił 22 lata. Taki wiek wskazują statystyki z lat 70. Na początku XX wieku nikogo nie dziwiły 18- czy 19-letnie panny młode. Większą sensację wzbudzały raczej niezamężne 20-latki. Z roku na rok coraz mniej śpieszy nam się do ślubu. W 2000 roku średni wiek kobiety stającej na ślubnym kobiercu wynosił już 28 lat. Dzisiaj, przede wszystkim w dużych polskich miastach, coraz częściej to ok. 30, a nawet więcej lat. Skąd bierze się tak wielka różnica? Czy przestałyśmy wierzyć w instytucję małżeństwa?

Powodów może być wiele. Styl naszego życia przez ostatnie lata diametralnie się zmienił. Coraz mniejszą wagę przykładamy do nauczania Kościoła. Seks przed ślubem stał się normą, więc do czego się śpieszyć? Młodzi Polacy zaczęli także wyznawać zasadę, że małżeństwo musi opierać się na solidnych fundamentach. Związek na całe życie wciąż marzy się większości z nas, ale do tego potrzebujemy czasu. Długie narzeczeństwo, wspólne mieszkanie, kariera zawodowa i stabilizacja finansowa – to współcześnie podstawowe warunki. Przysięgę zostawiamy sobie na koniec.

Jednak nie zawsze tak to wygląda. Niektórzy pod wpływem emocji decydują się na założenie rodziny znacznie wcześniej. Tak było i w tym przypadku. Alicja poznała swojego przyszłego męża w liceum. Jak twierdzi, to była szalona miłość. Ani jej, ani jej partnera, nie interesowały sprawy przyziemne. Naiwnie uważali, że uczucie wystarczy, a skoro tak bardzo się kochają, to dlaczego nie powiedzieć sobie sakramentalnego „tak”? Wzięli ślub w wieku 19 lat, na kilka miesięcy przed maturą. - Szybko przyszło, szybko poszło – mówi nam Ala.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-10 13:15:30

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

sLUB BIERZE SIE WTEDY KIEDY OBIE STRONY SA JUZ SAMODZIELNE. JA NIE WYOBRAZAM SOBIE PROSIC RODZICOW O FINANSOWANIE WESELA LUB CO GORSZA UTRZYMYWANIE NAS. KIEDY BRALAM SLUB MIALAM 25 LAT, A MOJ MAZ 29. OBOJE PRACOWALISMY. OPROCZ TEGO MIESZKALISMY RAZEM PRZEZ DWA LATA. TO BYLA NAPRAWDE PRZMYSLANA DECYZJA. MOJE MALZENSTWO UWAZAM ZA UDANE I JESTEM W NIM SZCZESLIWA. OCZYWISCIE CZASEM SIE KLOCIMY I MAMY TEZ SWOJE PROBLEMY, ALE KTORE MALZENSTWO ICH NIE MA?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-16 19:28:35

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Osobiście uważam, że ok , kwestia przeprowadzki do innego miasta mogła zostać przedyskutowana, ale tu chodzi o coś zupełnie innego. Chłopak nawet nie czuł potrzeby by do niej zadzwonić, pokazać, że choć trochę mu zależy na tym małżeństwie , że ją kocha, ona ok robiła awantury ale może właśnie dlatego że jej zależało a on był bierny w calej sprawie to jest właśnie najgorsze. Ja wyszłam za mąż mając 20 lat, chwilę później dowiedziałam się że jestem w ciąży. Mój syn ma 6 miesięcy a mój związek mogę ocenić na dobry. Mąż mnie kocha, stara się ale gdy w nasze życie wkracza jego matka on po prostu staje się bierny pozwala się mieszać we wszystko tej kobiecie, takie wychowanie wyniósł z domu mama nr 1 żona to tylko taka tam baba co pierze, sprzata i gotuje , ale kiedy postawilam ultimatum albo ja albo mamusia potrafił wykazać się i udowodnić mi że przez życie idziemy razem nie obok . Na razie mama poszła w odstawkę zobaczymy co bedzie dalej w kazdym razie wiem jak przez te kilka miesiecy jego biernosc bardzo bolala . Czulam sie niepotrzebna i skazana na podporzadkowanie sie tesciowej ktorej wiecznie sie cos we mnie nie podobalo . ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karola
(Ocena: 5)
2014-01-12 10:00:46

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Ja też wzięłam ślub w wieku 19 lat a mąż miał 24lata. Trochę przed moją 18-stką razem zamieszkaliśmy i nie żałuję tej decyzji, świetnie nam się układa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karola
(Ocena: 5)
2014-01-12 10:02:11

wyprzedzam pytanie, nie, nie byłam w ciąży...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-01 20:54:20

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Dziewczyna jest egoistką i tyle. Postawiła faceta przed faktem dokonanym, postawiła ultimatum i koniec. Ja na jego miejscu też bym się wkurzyła. A decyzja ze ślubem jest zawsze trudna, nawet gdy jest się starszym i jest się w dłuższym związku. Nie ma czego żałować - stało się i tyle. Historia jakich setki. Nie ma reguły, czasami po pół roku ludzie biorą ślub i żyją razem do śmierci, a innym razem jest jak w opisanej historii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-30 19:51:52

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Ja znam 23-letnią, od pół roku wdowę... to jest chyba jednak gorsze :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-29 11:01:04

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

No to się nie dogadali, jak nawet nie wiedzieli gdzie kto na studia idzie... Ja wzięłam ślub po maturze, zaręczyliśmy się w klasie maturalnej. Naszym priorytetem było spełnienie planów, napisanie matury, dostanie się na wymarzone studia, a ślub w wakacje. Byliśmy zdecydowani gdzie chcemy studiować, złożyliśmy papiery do kilku miast- żeby w razie czego razem wyjechać. Jak można było pominąć taką podstawową sprawę jak GDZIE chcecie studiować? widaćw tym niedojrzałość faktycznie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-28 20:20:41

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

jak to mówią, na złe małżeństwo jest zawsze za wcześnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sokowirówka
(Ocena: 5)
2013-12-28 18:22:58

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

moim zdaniem wszyscy po ślubie powinni się wyprowadzać od rodziców, w czym oczywiście młody wiek i klasa maturalna trochę przeszkadza, ale potem powinniście jak najszybciej się wynieść. może faktycznie byliście niedojrzali, ale ostatecznie nikogo nie zabiłaś, tylko się rozwiodłaś i teraz możesz żyć po swojemu i ktoś dopasowany się znajdzie. także to chyba żadna poraża

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alex
(Ocena: 5)
2013-12-28 18:02:50

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Co za śmieszne podejście koleżanek. To co? Miałaś się z nim męczyć do końca życia żeby mieć "czystą katę"? Uważam że się pośpieszyliście za bardzo. Ślub nie zając, a skoro się kochaliście ta mocno to co za różnica czy byście wzięli ten ślub teraz czy na studiach? Albo chociaż po maturach? Wtedy razem wybralibyście miasto w którym będziecie studiować. Może mam staroświeckie podejście ale uważam że małżeństwo oznacza zakładanie własnej, nowej rodziny. A o znaczy że trzeba umieć o siebie zadbać samemu również po względem finansowym. Oczywiście wiadomo że rodzice mogą się na początku do paru spraw (np mieszkania) dorzucić. Ale jednak moim zdaniem ślub to tak dojrzała decyzja że powinni ją podejmować jedynie Ci, którzy są na tyle dojrzali żeby samemu sobie poradzić w życiu, również pod względem finansowym. Taki spieszenie się sprawia że wiele osób samemu pcha się do byle jakiego życia. Mam 22 lata a już znam wiele par które są kilka lat po ślubie a nadal mieszkają z rodzicami, nadal nie radzą sobie finansowo i w zasadzie tkwią w miejscu. Nie zanosi się aby cokolwiek się zmieniło bo tak jak i chłopak autorki listu - przywykli do "bylejakości". Po prostu nie chce im się starać, nie chcą się doszkolić, zmienić pracy, jest im wygodnie bo wiedzą że rodzice im zawsze pomogą, zawsze dojdzie jakiś zasiłek. Dla mnie to jest smutne, ale takie są realia. Dlatego uważam że z taką decyzją nie ma się co spieszyć. Nie planowaliście dziecka, seks uprawialiście już wcześniej więc po co ten pośpiech? Ślub to tylko papiereka w życiu różnie bywa i na pewno nie da się poznać nikogo po roku znajomości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Just.
(Ocena: 5)
2013-12-28 15:07:46

re: EXCLUSIVE: 20-letnia rozwódka

Wyszłam za mąż mając 18 lat to było zaraz na początku 3 klasy technikum, za chłopaka o 2 lata starszego ode mnie. Od samego początku wiedziałam, że to będzie dobra decyzja. Na początku jakiś czas mieszkaliśmy w mieszkaniu mojego ojca, przed ślubem i miesiąc po, później znależliśmy sobie mieszkanie. Niedawno minęła 2 rocznica naszego ślubu i właśnie spodziewamy się dziecka. Denerwują mnie ludzie oceniający to w taki sposób, że się jest za młodym na ślub. To juz zależy od człowieka Przemek z artykułu okazał się być zwykłym dzieckiem obiecującym złote góry po ślubie cuda niewidy bez pokrycia a Alicja okazała się być naiwna. jak można nie rozmawiać o planach na przyszłość z osobą, z którą chce się spędzić resztę życia? Zawsze uważałam, że dobrym pomysłem jest zamieszkanie ze sobą przed ślubem. Zobaczyć jak to jest płacić za siebie za swoje rachunki. Mieszkaliśmy dość długi czas ze sobą przed ślubem, chłopak pracował ja dorabiałam w weekendy. Mieszkanie razem "uczy" nas drugiej osoby, każdy wychodzi z innego domu i wynosi z niego inne przyzwyczajenia, do których trzeba przywyknąć, poznać je.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JUBA
(Ocena: 5)
2013-12-28 17:21:01

Masz rację, zamieszkać przed ślubem. Każdy ma swoje przyzwyczajenia i nie zawsze można tolerować niektóre zachowania wyniesione z domu. To nie są już te czasy, że czekało się do ślubu, a potem cierpiało za swoje czyny. Mamy swojego partnera tak naprawdę przez 24 h/dobę i widzimy każdy jego ruch, foch, zaangażowanie etc. Znam taką parę, że chodzili x lat, papuszki nierozłączki, ale nie zamieszkali ze sobą przed ślubem, bo przecież nie wypada. Po niecałym rok nie są już małżeństwem. Nie dograli się w codziennym życiu. Uwielbiam jak moja babcia mówi, że trzeba czekać do ślubu, bo życie razem jest niereligijne. Ale tak naprawdę wolę pomęczyć się z niedoszłym partnerem kilka miesięcy niż żyć nieszczęśliwa z mężem, którego nie mogę znieś, a później na dodatek się rozwieść.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2013-12-28 17:50:16

Dokładnie. Moje znajome twierdzą że to czcze gadanie i nie zamierzają żyć na kocią łapę. Ja zamieszkałam z moim chłopakiem rok temu. Nie stało się to nagle tylko z czasem, powoli. Nie macie pojęcia ile się zmienia. Ludzie myślą że wtedy jest łatwiej bo częściejsię widujecie ale prawda jest taka że zmienia się wszystko i trzeba tak dwa razy się starać. Jestem bardzo dobrze dobrana z moim chłopakiem a bywało różnie. Dlatego uważam że to idealny test który każda para powinna przejść przed ślubem bo żadni źle dobrani ludzie nie wytrzymają ze sobą w zgodzie takieo testu. Także jeżeli macie jakieś wątpliwości to zamieszkajcie razem, na prawdę zobaczycie wasz związek z innej perspektywy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz