Dlaczego się odkochujemy?

17 Października 2012

Miłość przychodzi, trwa, a czasem – niestety – również odchodzi. Czemu przestajemy kochać kogoś, z kim niegdyś łączyło nas tak wiele?

miłość

Nasza miłość się wypaliła” – pisze 24-letnia internautka na jednym z forów dyskusyjnych. „Zacznę od tego, że jestem po ślubie pięć lat i mam syna (2,5 roku). Na początku było jak w bajce, wszystko było tak, jak być powinno w idealnej rodzinie. (…) Teraz nie bardzo mamy o czym ze sobą rozmawiać, jak usiłuję z nim rozmawiać, to on patrzy w telefon i twierdzi, że ma podzielną uwagę. Gdy staram się wytłumaczyć, że musimy walczyć o nasz związek, to on tylko się śmieje i mówi, że coś mi się ubzdurało. Ja już nie wiem, co mam zrobić, żeby mąż zaczął widzieć we mnie kobietę” – wyznaje 24-latka. Nie ona jedna szuka pomocy – w sieci wiele jest wpisów kobiet, które czują, że w ich związku nie ma już miłości. Jak to możliwe, że uczucie gaśnie? Czym można to wytłumaczyć?

Miłość to chemia

I dosłownie, i w przenośni. Za uczucia odpowiada przede wszystkim organiczny związek chemiczny fenyloetyloamina (PEA), który powoduje, że jesteśmy kimś zauroczeni. Działa zupełnie jak narkotyk, dlatego zakochani przeżywają euforię czy wręcz ekstazę, gdy się widzą czy dotykają. Z tego tekstu dowiesz się również, że w organizmach zakochanych osób wytwarza się adrenalina, a także dopamina, którą potocznie nazywa się hormonem szczęścia. Zakochani przeżywają istną burzę hormonalną – u kobiet podnosi się poziom estrogenów, a u mężczyzn testosteronu. A jak piszemy tutaj, gdy się zakochujemy, serce bije nam szybciej, wzrasta ciśnienie, drżą dłonie i kolana. W naszym mózgu trwa chemiczna burza, a my czujemy się prawie jak uzależnieni.

Strony

Komentarze (47)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-20 20:11:34

re: Dlaczego się odkochujemy?

Kiedy byłem samotny było mi strasznie ciężko. Na szczęście dzięki rytuałowi ze strony urokmilosny24.pl odzyskałem ukochaną. Jestem najszczęśliwszy na ziemi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-25 19:13:02

Od kiedy adrenalina jest hormonem szczęścia??? Walki i ucieczki , ale nie szczęscia:) Hormony szczęścia to serotoina i dopamina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-20 15:04:37

Mam pytanie nieco odchodzące od tematu... Wie ktoś jak nazywa się modelka ze zdjęcia w tym artykule?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-20 15:13:19

Lily Cole

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-20 16:08:53

Dziękuję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 17:38:13

Jestem w związku prawie rok-tak wiem, to bardzo krotki okres, ale znamy się na wylot. Przyjaźń jest u nas podstawą. Wszystko pięknie, cudownie, lepiej niż tylko można sobie wymarzyć. No i zaczynają się schody...od ostatniego czasu nie potrafimy się dogadać, po prostu nie umiemy ze sobą rozmawiać. Jak to możliwe, że człowiek, przy którym czułam się najlepiej na całym świecie, przy którym byłam w pełni sobą, z którym chciałam spędzić resztę swojego życia, nagle okropnie mnie drażni? Wszystkim, tym co mówi, w jaki sposób to mówi, nawet tym, że poszedł w lewo a nie w prawo. CZY TO JUŻ KONIEC?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 19:48:08

tak to koniec... miałam tak samo aż w końcu postanowiłam przestać się męczyć... jak to zakończysz to nie będziesz żałować uwierz mi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-20 23:52:55

wczoraj zakonczylam taki zwiazek..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 15:43:52

Tutaj wpisz treść komentarza do Dlaczego się odkochujemy?...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 12:21:24

ja znam się na chemii i moja miłość się nigdy nie skończy !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 19:50:50

Jestem z chłopakiem prawie dwa lata, nie długo kończę 18 lat. Pierwsze pół roku? było wspaniałe widzieliśmy się prawie codziennie, a uwzględnię, że to związek na odległość. Kolejny rok bywało różnie raz lepiej raz gorzej. Ogólnie przeżyliśmy wiele miłych chwil, chociaż tych gorszych też było niemało. Ostatnie pół roku jest fatalnie... Ciągłe kłótnie. Kocham go, ale wydaje mi się, że on już mnie nie kocha. Nie potrafi normalnie porozmawiać, unika mnie. Mam wrażenie, jakby nie był tym samym człowiekiem co wcześniej, jakbym go nie znała. Kompletnie nie wiem jak do niego dotrzeć, zależy mi, ale już brak mi na to sił. Nie wiem co się dzieję i na czym stoję. Myślę o rozstaniu, ale nie potrafię tego zrobić.. bo cały czas go kocham...pomocy! Czekać aż będzie lepiej? czy szukać szczęścia gdzie indziej? :((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 20:23:36

rob to,co Ci serce podpowiada.my za Ciebie nie zadecydujemy.sluchaj swojego sumienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 21:45:40

Czekaj sobie to cię sam rzuci. Nie ma co ciągnąć tego, jeśli u jednej z osób pojawiła sięobojętność

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 19:19:51

no popatrz.a ja nigdy sie nie zakochalam. i ten stan, tez nie jest taki fajny jakby mogloby sie wydawac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 15:57:20

mam 17 lat i jestem już 2 lata z moim chłopakiem, na początku byłam bardzo zakochana i myślałam, że to ten na całe życie, ale na wakacjach poznałam chłopaka, który otworzył mi oczy i mimo, iż nigdy nie będę z tym chłopakiem, bo jest z innego kraju, to jednak nie kocham już swojego chłopaka, ale boję się go zostawić , bo jest mimo wszystko dla mnie ważny i nie chce go stracić jako człowieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 16:26:28

nie męcz się. im dłużej będziesz zwlekała tym gorzej dla Was obojga. może przy odrobinie szczęścia nie stracisz człowieka przy sobie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 18:39:18

Kochana przechodzę przez to samo! Mam 17 lat i byłam z moim chłopakiem 3 lata. Będąc na wakacjach za granicą zrozumiałam, że o wiele bardziej niż kiedyś oglądam się za innymi facetami, na imprezach tak samo, nie obce były mi też flirty. Jeśli tak jest to nie męcz się i nie oszukuj jego:) ja z moim byłym zerwałam ponad dwa tygodnie temu i jakby ktoś zdjął mi sznur z szyi! odżyłam :) imprezuje, poznaję nowych ludzi i mam więcej czasu dla przyjaciół. Jest mi trochę przykro, ale wiem, że to jest decyzja dla mnie dobra. A pamiętaj, odrobina zdrowego egoizmu nigdy nie zaszkodzi, bo jeśli ty nie zatroszczysz się o swój tyłek to nikt nie zrobi tego za Ciebie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 21:49:19

Jesteś w tak fajnym wieku, że nie ma co na siłę zostawać przy kimś. Czasem lepiej stracić kogoś innego niż siebie. Poza ty pomyśl o swoim chłopaku. Lepiej dla niego nawet jeśli go teraz zostawisz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jeabc cie
(Ocena: 5)
2017-05-22 19:03:02

i co idiotko poznasz nowego na imprezie i za rok tak samo bedize jak z bylym ! TO WY KOBIETY JESTESCIE ZLE AN IE FACECI TO WY NAS ZLYMI ROBICIE! JEBANE SMATY

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-17 13:24:27

PAMIETAJCIE DZIEWCZYNY!!! Jesli to prawdziwa miłosc mowie tutaj o tej wzajemnej to nie przeminie nie odejdzie nie rzuci nie zdradzi wiec jesli głowicie sie czemu mnie zostawił skoro był gtaki czuły itd to to przestancie bo facet widocznie nie był wam pisany:) i uwierzcie mi warto pocierpiec i przejsc to i poczekac na tego jedynego bo to jest wspaniałe uczucie a frajerom mowice precz!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz