Dlaczego rzucamy facetów?

25 Maja 2013

Kobiety bywają wybredne w kwestii doboru partnerów.

samotna

Są kobiety trwałe w uczuciach, ale i te mniej zdecydowane, które facetów zmieniają jak rękawiczki. Nieważne jednak jak często rzucasz partnerów, ale to z jakiego powodu tak się dzieje. Wiadomo, że każdy przypadek jest inny i nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Istnieją jednak motywy, które popychają do zakończenia związku częściej, niż inne.

Przedstawiamy listę najczęstszych powodów, przez które kobiety rzucają swoich partnerów:

1. Brak kasy

Możecie oburzać się, że to myślenie stereotypowe. Prawdą jest jednak, że mężczyzna bez pieniędzy ma spore szanse na bycie porzuconym przez kobietę. `Huffington Post` porównał nawet mężczyznę do pawia, który samice zachęca do siebie imponującym wachlarzem piór. W świecie ludzi kolorowe piórka zastępowane są przez samochód, czy markowe ciuchy. Czy naprawdę jesteśmy aż tak płytkie? Okazuje się, że w większości przypadków… tak. Wynika to zapewne z zamiłowania kobiet do wygody i luksusu, które z pewnością jest w stanie zapewnić nam zamożny partner.

2. Przesadne staranie się 

Ciężko nam dogodzić – gdy facet za mało się stara mamy do niego pretensje. Ale gdy stara się za bardzo jest nawet gorzej! Kiedy kobieta u partnera wyczuje desperację to znak, że związek zmierza do smutnego finału.

Strony

Komentarze (55)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-23 20:10:33

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Jestem 28 letnią kobietą, która przeżywała wzloty i upadki. Jednak uczucie pustki po tym jak zostawia Cię ukochana osoba jest zdecydowanie gorsze aniżeli utrata pracy czy przyjaciółki. Dla mnie to był jakiś koszmar, masakra, przestało mi zależeć na czymkolwiek. Musiałam go jakoś odzyskać. Z pomoca przyszedł mi rytualista ze strony urok-milosny.pl spróbowałam rytuału na powrót partnera i rzeczywiście powrócił. Jednakże muszę stwierdzić, że pomimo iż widze jak mu zależy, ja już nie jestem tą samą ufną kobietą. Ślad po rozstaniu już na zawsze pozostanie w mojej psychice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-02 12:43:17

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Ale co to jest "brak chemii"? Brak atrakcyjności fizycznej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wymagajaca
(Ocena: 5)
2016-01-12 09:52:07

maly penis.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Madralala
(Ocena: 5)
2016-04-13 13:56:25

A u kobiet małe piersi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2013-05-26 13:44:43

re: Dlaczego rzucamy facetów?

ermail.pl /klik/ VXZeYWcG

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 12:22:52

re: Dlaczego rzucamy facetów?

większość z was to same oszołomy siedzące tutaj i narzekające zamist wziąć się do roboty a nie liczyć na faceta,kto was wychował drogie panie,chyba jakaś totalna kura domowa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 07:01:07

stwierdziła osoba, która równiez tu siedzi :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sk
(Ocena: 5)
2013-05-25 21:59:48

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Moj byly mąz nigdy nic dla mnie nie robil ma duza firme jest bogaty, niestety jedynak tatusia synek i nigdy nic nie potrafil dla mnie zrobic, za wakacje placilam sama, samochod kupilam sama, gdzie moj samochod kosztowal tyle co jego felgi w aucie a nie byl wcale tani!!! hmm jak np podobala mi sie torebka za 150 zl i nie mialam akurat kasy to mi mowil kupisz za miesiac a innym razem powiedzial po h.. ci taka droga torebka gdzie on na jednej imprezie potrafil wydac 800zl stawiajac wodke i nie tylko!!!!! i jak nie mialam pracy i znalazlam cos byle zeby bylo za 900zl na mies to mi powiedzial co ty myslisz ze nie bedziesz musiala pracowac ?... bedziesz zapier... tak jak inni zeby nie miec glupich mysli, jak to sobie wspomne to az nie moge uwierzyc jak glupia bylam hmm tak wiec pamietajcie dziewczyny masz zle nie masz tez zle ale waze jakim kto jest czlowiekiem pieniedzy do grobu nikt nie zabierze wazne jest to czy chcemy kogos uszczesliwiac i czy mamy czyste sumienie jak odchodzilam oddalam wszytsko piersionek obraczke by the way slub tez wymusialam bo bylam zmeczona spotykaniem sie przez 5 lat no i tak teraz to wie ze jak znajdzie to chcesz miec pania to plac na nia bo przeciez laska musi byc atrakcyjna a jak jest atrakcyjna to ktos na to musi dac i kolo sie zamyka .......zawsze powtarzam ze trzeba cos stracic zeby cos docenic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 23:44:19

mój były też za wszystko kazał sobie zwracać. ale byłej dał większą kasę bez mrugnięcia okiem, więc jego skąpstwo było wybiórcze. nie żebym była pazerna na kasę faceta, ale jeśli gość żałuje paru złotych dla swojej kobiety, mimo że nie bieduje to raczej jej nie kocha. ukochanej to się zwykle nieba chce przychylić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sk
(Ocena: 5)
2013-05-26 01:14:18

dokladnie, to przypadek rozpieszczonego jedynaka, ktory byl pod okiem rodzicow zeby sie czasem nie narazic ze moze wydaje na mnie kase, bo moze na nia lece... i tak sie to skonczylo mieszka z rodzicami i dalej sie bawi, a samotnosc doskwiera, towarzystwo jest ale pustka tez bo teraz wie co stracil....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
glos serca
(Ocena: 5)
2016-01-12 09:59:46

he he he rozumiem ze jak skoncza mu sie pieniadze to twoja milosc do niego tez sie skonczy, nie zebym mowil ze jestes pazerna na jeko kase, ale tak mysle i wiem ze mam racje. (juz to przerabialem)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 19:15:06

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Ja mojego obecnego faceta poznałam jako bezrobotnego. Miałam różnych facetów, z pieniędzmi czy bez. Nigdy jakoś nie zależało mi na kasie faceta, sama świadomość, że to jego pieniądze nie daje mu prawa żeby mi je dawał czy stawiał coś. Jasne, miło dostać prezent- głupi kwiatek, kolacja czy drobiazg. Pamiętam, że bez pracy się kisił, w koncu ją dostał to zaś mało czasu ma i to się znowu na mnie odbija, Ja potrzebuję dużo uwagi i tak chemia zanika. A każde spotkanie mnie cieszy i myślę wreszcie czas dla mnie znalazł a tak to w kółko ta praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2013-05-25 17:20:55

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Jak ja bym chciała, żeby mój chłopak od czasu do czas przesadnie się starał..Zamiast tego nie odpisuje mi na smsy, bo zawsze nie ma nic na koncie albo nie ma dla mnie czasu w nitkóre weekendy. Rozumiem, że gra w siate itd, ale to mu zajmuje tyle czasu, że spycha to mnie na drugie miejsce. No i oczywiście do tego dochodzą jego kochani, najlepsi koledzy, eh.. W szkole tak samo, woli z nimi spędzać czas;./ oczywiście jest kochany pod wieloma względami, wiem że nikt nie jest idealny, ale dla mnie ważne jest żeby chłopak poświęcał dziewczynie dużo czasu a nie;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 18:50:11

Jak to powiedział mój facet "Facet ma zapewniać bezpieczeństwo i finanse, od dbania o związek jest kobieta"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 22:07:49

WLASNIE..KOCHANI KOLEDZY. pier*dolca mozna dostac. Wlasnie przez kochanych kolegow leze teraz wkurw.bo przeciez trzeba mecz ogladac i pic piwko. NAJWAZNIEJSZE.oby tak dalej !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 00:04:54

nie zes,raj sie, facet tez ma prawo spedzic sobie czas ogladajac mecz i pijac piwo- ty idz w tym czasie gdzies z kumpelami, troche wolnosci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 02:18:56

Do pani z 22:07:49 - to trzeba było nie zostawiac koleżanek, gdy związek się zaczynał. Teraz poszłabyś sobie na spotkanie z nimi, wtedy gdy Twój facet oglądał mecz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karolina
(Ocena: 5)
2013-05-25 15:26:42

re: Dlaczego rzucamy facetów?

bo tak !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 13:44:27

re: Dlaczego rzucamy facetów?

Mój chłopak jest uzależniony od kodeiny, psychotropów, ma pocięte ręce, zawalił studia. Mimo tego w związku jest idealny, jest we mnie bardzo zakochany już wiele lat a ja w nim. Zawsze byłam dla niego na pierwszym miejscu i nigdy mnie nie zawiódł, oprócz tych leków. Sporo się popsuło przez jego uzależnienie, teraz już nie bierze ale boję się że w każdej chwili może wrócić. Kocham go najmocniej na świecie i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Wszystko inne się nie liczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 17:00:52

jak facet może sobie ręce ciąć o.O co to za facet, emo ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 18:25:05

Facet z problemami, nie tylko emo się tną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 09:11:47

wytrwałości życzę, zaprowadź go do psychologa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 13:42:47

re: Dlaczego rzucamy facetów?

mam podobny problem, co osoba pisząca parę komentarzy niżej. Mianowicie mój chłopak już skonczył studia i to ledwo ledwo, a teraz siedzi na tyłku na utrzymaniu rodziców (już ponad pół roku!) i czeka aż mu praca sama wpadnie. On liczy na wysokie zarobki, praca przy której sie nie narobi i bedzie zgodna z jego zainteresowaniami. Powoli mnie to irytuje, bo ludzie pracuja za najnizsza krajowa aby wyzywić swoje dzieci, a on siedzi sobie na tyłeczku, roześle parę CV w tyg i myśli, ze go ktoś gdzieś przyjmie. Bardzo go kocham, ale chcialabym miec odpowiedzialnego faceta. Ja rozumiem, że nikt nie chce zapie** za najniższą krajową, ale zawsze można złapać jakas taką pracę po studiach, a miedzyczasie szukac lepszej. Dodam, że sama studiuje dziennie iłapie sie za co mogę: roznosze ulotki, biore udzial w akcjach promocyjnych, pracowalam jako kelnerka, sprzedawca, promotorka itp i wkurza mnie gdy widze jak moj chlopak siedzi na tylku.!! Nie wiem co z tym zrobic i jak z nim porozmawiac.:(.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 14:53:33

mnie np wk,rwia ze moj facet ma wszystko podstawione- praca u rodziców, po studiach praca u rodziców- i wiesz, nie irytuje mnie fakt ze to wykorzystuje bo ja tez bym wykorzystywala, ale jego komentarze ze jak to nie ma pracy, przeciez jest mnostwo ogloszen- ja juz wyslalam chyba setke i albo zero odezwu, albo jednak kogos innego biorą. Mam dosc, a to robota za najnizsza i jako sprzedawca czy hostessa. Jestem po liceum, doswiadczenie moje jedyne to jakies ulotki czy praca w wakacje- wszedzie zdziwieni gdzie doswiadczenie- no w d,pie kurde, a gdzie mam je zdobyc. Pracować w wieku 13 lat mialam w wielkiej korporacji zeby wielmozni mnie przyjeli teraz? Jestem tak sfrustrowana. A moj chlopak wymysla, ze wakacje tu, ze gdzie jedziemy i w ogole- jestem tylko ciekawa za co mam jechac. Co to za zycie jak sie kasy nie ma, co to za zycie jak sie roboty nie ma. Jestem po prostu tak wsciekla, bo nawet ogloszenia do sprzedawania glupich truskawek na targu i dopisek ze WYMAGANE DOSWIADCZENIE. Jak wy szukaliscie pierwszej pracy? Bo u mnie to wszyscy po znajomosciach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 15:02:27

Kochana mam to samo :) Mój chłopak, znajomi i większość ludzi pierwszą pracę ma po znajomości ;) Nie mówię, że tylko w taki sposób można ją zdobyć, ale w wielu przypadkach niestety tak jest :) Ja sama teraz szukałam pracy przez długi okres czasu i doszłam do wniosku, że trzeba najpierw zainwestować samemu w jakieś staże, szkolenia, kursy, bo inaczej jest ciężko. Jednak udało mi się znaleźć pracę. Jest ona tylko do września, ale to już coś. Nie jest to rewelacyjna robota i za marne pieniądze, ale tak się cieszę, że gdzieś mnie wzięli, bo tak jak Ty jestem po liceum i jedyne moje doświadczenie to również jakieś prace wakacyjne, bycie hostessą itp. Więc nie ma się co poddawać. Szukaj dalej! Ktoś w końcu Cię przyjmie, ale trzeba wysyłać swoje CV, a najlepiej dodatkowo chodzić i je rozdawać. Jeśli nie masz znajomości to tak trzeba sobie radzić. Zawsze możesz też spotkać kogoś albo ktoś zaoferuje Ci pomoc :) Nigdy nic nie wiadomo :) Ale nie wolno się poddawać i zniechęcać tym, że chłopak czy znajoma ma lepiej, bo ma znajomości i od ręki dostanie pracę jeszcze z dobrym wynagrodzeniem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 15:34:25

hahaha moj chłopak tez ma "prace" u rodzicow i tak samo mowi ;) jesli by się go od tego odcieło nie zrobiłby nic bo jest totalnie niezaradny na wszystko i w sumie to juz raczej były ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 17:52:05

No i o tym mówie- niech sobie pracuja u rodziców bo jakbym ja mogla tez bym pracowala a nie u obcych, ale niech nie wyglaszaja tekstow w stylu co to za problem znalezc prace, bo rzeczywiscie- praca jest, w call center. DO sprzatania juz nawet wymagaja doswiadczenia to jest smieszne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 18:13:25

a ja znalzalam prace sama w 2 miesiace po maturze, mam umowe o prace i zarabiam ponad 1,500 wiec jak dla osoby ktora dopiwro skonczyla szkole to jednak to jest cos. minusem jest to ze robie duzo nadgodzin i mam jeden dzien w tygodniu wolny i tylko raz w miesiacu jest to niedziela. na zawsze nie chce tam siedziec, ale juz mam rok przepracowany, ciezko teraz znalezc cos innego, poszlabym nawet za 1200 do pracy zeby jednak ten weekend albo chociaz niedziela byla wolna, tylko gdzie? tragedia z praca jest i mialam na parwde szczescie, nic wiecej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-25 20:46:07

Tak długo szukalas pracy? Bo ja tez jestem po maturze i od 2 tygodni wysylam CV, a mieszkam w duzym miescie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-26 11:44:40

Trudno jest czasem znaleźć pracę ;) sama jeszcze przed maturą zaczęłam wysyłać CV i chodzić na rozmowy ;) a też jestem z dużego miasta ;) 2 miesiące to nawet szybko ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz